Drogie Panie... Czy jeśli typowo platonicznie lubicie jakiegoś faceta, to często do niego dzwonicie? Smsujecie?
Kiedy dzisiaj podczas porannego smsa próbowałem wcisnąć podtekst erotyczny (o ile propozycja umycia pleców jest erotyczna

), tekst pozostał bez echa. Jakiekolwiek próby rozmów dotyczących spraw damsko - męskich (niekoniecznie z podłożem erotycznym) są ignorowane, gdzie przed spotkaniem były wręcz rozwijane przez drugą stronę. Dziwne to jest. Z jednej strony dzwoni, smsuje, z drugiej są to rozmowy raczej czysto przyjacielskie. Od czasu do czasu zostanie wtrącony tekst w stylu tego o snach z Nią w roli głównej, albo jak było wczoraj - nie pisałem ze 3 godziny i niby pretensje, że Ją zaniedbuję, że tylko godzina rozmów... Ja Was nie pojmuję Kobiety

. Ale ma to i plusy... druga szczenięca młodość jakby. Dzień dobry czytelniczkom moich wypocin i miłego dnia

Facet... po prostu facet.