Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
MRK
Fajna Kobietka
Posty: 103
Rejestracja: pn gru 24, 2012 4:25 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK »

Tak, cały czas mam nadzieję. Liczę na to.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

Z mojego punktu widzenia jako kobiety , ale tez i gdybym sie ja postawiła w tej sytuacji . To raczej zbierało by sie ku koncowi
No ale mysle ze nie mysli tak jak ja i jej decyzja bedzie inna
Awatar użytkownika
ZwariowaneŻycie
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 11:27 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: ZwariowaneŻycie »

Myślę, że daje Ci nauczkę za to co, że się nie odzywałeś. Wiele kobiet ma to do siebie, że są pamiętliwe i rzadko się do tego przyznają. Myślę, że Ty chyba też masz pewne problemy z tym co tak naprawdę w Tobie siedzi. Napisałeś, że nie rozmawiałeś z nią przez tydzień, a niżej piszesz "... ciężko mi się do niej nieodzywać, jest moim całym życiem...". Teraz Ci ciężko, ale kiedyś to zrobiłeś..
Myślę, że albo daje Ci nauczkę, albo stopniowo przygotowuje Cie do rozstania. Mimo wszystko życzę powodzenia i trzymam kciuki.
Ludzie często w nocy mają zupełnie inne emocje niż rano. Nie mówiąc o postanowieniach..
sylwuniasylwia
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: czw gru 06, 2012 12:48 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: sylwuniasylwia »

Mam nadzieje że napiszesz co wyszło w ostatnim dniu.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

tez mam taka nadzieje ze wroci do ciebie
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: Jamelia »

No i jak tam się sprawy mają? Ja myślę że wrócicie do siebie,dziewczyna zobaczy że czekałeś,pamiętałeś...Doceni to.Tylko musisz mieć jedno na uwadze,że akie sytuacje z przerwami może mogą występować częściej aby Twoja luba mogła się dowartościować.Bądz twardy i nie pozwalaj na to więcej...Dobrze ci radze,mam podobne zapędy wiec wiem jaki może być finał.Teraz pokazałeś że ci zależy i postąpiłeś bardzo dobrze,delikatnie,romantycznie...ale teraz musisz być męski.Porozmawiaj z nią koniecznie po tej przerwie i wytłumacz że zgodziłeś się na tą przerwe bo chciałeś jej pokazać że Ci zależy i będziesz czekac,ale jestescie dorosli i wiecej zadnych przerw,jakis problem-wyjasniacie sobie od razu,dosyc dzieciniady!I trzymaj sie tego,bo dziewzyny w swych zapedach nie znaja granic.. Pozdrawiam cie i czekam na szybki opis co sie dzieje w chwili obecnej...? :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
agi2002
Jestem tu nowa :)
Posty: 13
Rejestracja: czw sty 17, 2013 5:40 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: agi2002 »

ooooooooo,niedobrze ona pewnie kogoś ma,dlatego tak Ciebie traktuje,na bank to inny stoi na przeszkodzie,ale wyluzuj tego kwiatu jest pół światu,życzę powodzenia,
oOosylwiaoOo

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: oOosylwiaoOo »

Zaczynam się powoli martwić, bo kolega nam nie odpisuje...
G****

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: G**** »

Odezwij się bo się martwimy.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

tak długo go u nas nie bylo , wiec czekamy
MRK1
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 20, 2013 11:13 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK1 »

witajcie, nie mam laptopa,jest w serwisie,do tego zapomnialem danych do konta wiec na szybko zalozylem nowe podobne do tamtego. Sprawy maja sie tak: dzisiaj mija miesiac, no i ona sie odezwala,jak w zegarku. Zadzwonila po to zeby umowic sie na spotkanie zeby pogadac,chciala poniedzialek,ja powiedzialem ze moze byc jeszcze dzisiaj,ona ok,ale zadzwonila za 5 min i powiedziala ze zle sie czuje i lepiej jutro.zgodzilem sie.w trakcie rozmowy spytala jak samopoczucie,tradycyjne pytanie od niej podczas przerwy... Odpowiedzialem ze caly czas takie same,czyli slabe. Ona chyba mnie sprawdza jak zareaguje na rozstanie? Skonczylismy gadac. 2h pozniej napisalem jej smsa ze: 'mam nadzieje ze wszystko bedzie ok i ze bardzo sie za nia stesknilem' odpisala 'jutro pogadamy ,dobrej nocy'. Zero uczucia od niej,plytko i chlodno, dla mnie to oznaka konca,obym sie mylil. Co o tym sadzicie?
sylwuniasylwia
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: czw gru 06, 2012 12:48 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: sylwuniasylwia »

Nie będziemy się wypowiadać czekamy do jutra. Życzę powodzenia i jutro czekam na wiadomość.
Pozdrawiam.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

Zycze powodzenia i zycze jak najlepiej .
Ale ja sie wypowiem , to koniec . A musi nabrac odwagi aby ci to powiedziec wiec prosiła o spodkanie przełozenie , Bo chlod z jakim cie potraktowala to oznaka ze to koniec . CZekala z tym bo zapewne tez niewiedziala jak ma ci to powiedziec
MRK1
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 20, 2013 11:13 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK1 »

powiedzcie jak sie zachowac na tym spotkaniu,ze spokojem wszystko przyjac i odwrocic sie i odejsc,czy moze wygarnac o tej przerwie,ze to sciema byla aby odzwyczaic sie,lecz nie dzialalo. Co robic? W grudniu egipt,w maju morze, w wakacje weekendy nad jeziorem,smsy ze mnie kocha i chce ze mna byc i teraz nagle zonk?! Powiedziec o tym? Co z pierscionkiem zareczynowym ktory ma,pewnie juz nie nosi... Tekst typu przyjaciele pewnie padnie,ale ja tego nie uznaje,bo to najgorsze zakonczenie typowe dla kobiet. Pzdr.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

wiesz gdybys jej wygarnoł to zachowalbys sie jak małolat . Mysle ze lepiej przyjac to ze spokojem i z odwaga . A jej na pozegnanie zyczyc szczescia . Bo niema co sie ponizac i znizac do pozimu najnizszego .Głowa do gory znajdziesz swa milosc
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

Mam nadzieje ze nadal bedziesz z nami i z nami pisał .
MRK1
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 20, 2013 11:13 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK1 »

elzbieta ciezko jest odwrocic sie zyczyc szczescia osobie,ktora przez miesiac myslala ze mi sie samemu odmieni i to ja to zakoncze... Po tym co przezylem w tym zwiazku,narzeczenstwie, nic lepszego mnie nie spotka,nie bede niczego szukal,powiem wiecej,nie chce zadnej innej milosci bo to tylko niszczy. Mam juz 3 z przodu licznika,czeka mnie byc moze operacja ciezka,zycie mi dowalilo,ale stop uzalazniu sie,nie ma sensu.ludzie maja gorzej ode mnie. Co do spotkania,to nie wiem jak to rozegra,ale pewnie bedzie chciala tak podejsc zeby jak najmniej zranic. Ciekawi mnie czy kogos znalazla sobie..
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

Wiesz to mowisz dzisiaj bo swieze rany bola ale z biegiem czasu zablizni sie i podejdziesz inaczej . No wiesz ja mam z przodu 4 , i zycie tez mi sie nie ukladało dostałam sporo w kosc . Ale zawsze pozostaje nadzieja na lepszy dzien na lepsze jutro . i tak w kazdym z nas kazdy konczacy sie zwiazek coszostawia po sobie to jest nieuniknione . A chcesz rozstac sie w zlosci nienawisci ktora niszczy od srodka . Mysle ze nie , optymizm . Zapewne tak myslala ze przez tak dlugi czas to TY sam zostawisz i rozejdzie sie po kosciach
MRK1
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 20, 2013 11:13 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK1 »

to takie gadanie,rozejdzie sie i tyle... Ja wiem ze to ta jedyna byla,wiecej nie bedzie. Idac dalej, temat zostanmy przyjaciolmi wg Ciebie jest? Ciekawi mnie czy masz takie zdanie jak ja. Zapytanie czy kogos sobie znalazla bedzie na miejscu? Co z rzeczami,mam jej pare przedmiotow... Nie wiem co wiecej,w tym momencie. Czeka mnie gadka i opowiastka w jedna strone, ze to wszystko moja wina. Dobra nie pisze nic wiecej. Pzdr.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

wiesz ja mam pamiatki ktore zostały mi po rozwodzie po mezu i nie wyzucilam ich . po byłym partnerze tagrze , mam . Zycie to nie nienawis , jesli ciebie satysfakcjonuje Ciebie nienawisc nienawidz . Ale lepiej sie zyje gdy nie ma w nas goryczy . Wiesz sam powinienes wiedziec co zrobic . Mozesz sie jej zapytac , to nie jest nic nie na mniejsu .
MRK1
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 20, 2013 11:13 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK1 »

to koniec... nie chcę mi się żyć.. ;[
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

Zycie to cenny dar i masz je jedno , A kobiet jest wiele na tym swiecie i podobnych , lepszych . W zyciu tak sie uklada ze ludzie sie rozstaja ale to nie koniec swiata . Trzymaj sie i nie rob głupst bo niewarto w taki sposob marnowac swojego zycia
MRK1
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 20, 2013 11:13 pm

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: MRK1 »

Elżbieta:

Łatwo Ci mówić, wiem że teraz mogę tylko takie rzeczy usłyszeć, ale ja wiem, że to była moja kobieta, kobieta mojego życia.

Podczas rozmowy, widziałem łzy u niej, powiedziała, że przez ten miesiąc nic się nie zmieniło, mówiła że chciała aby się zmieniło, była pewna ze tak będzie, ale niestety w jej psychice/uczuciach to nie nastąpiło... powiedziała, żebyśmy nie urywali kontaktu, ale oczywiście to zależy ode mnie... Ja powiedziałem, że spędziłem z nią 3 najlepsze lata swojego życia, wiele się nauczyłem i że mam nadzieję, że spędzę z nią jeszcze kilka lat...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: elzbieta45 »

Wiesz sa ludzie ktorzy po rozstaniu wracaja do siebie . Moze i tak sie zdazy ze wrocici jeszcze do siebie . Zycie roznie sie układa . Jest to miłosc o ktorej nie zapomnisz , i nie zapomina sie .
Jest to swieze , rani jet tak po rozstaniu
Opola
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: pt sty 18, 2013 2:24 am

Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...

Post autor: Opola »

Wiem że to teraz banalnie brzmi ale nie przejmuj się czas leczy rany. Opowiem Ci moją historię. Byłam z kimś 2 lata, to było lata temu i bardzo go kochałam, tak mi się wtedy wydawało i pewnie tak było i kiedy mnie zostawił zwodził mnie, dawał nadzieje, tak naprawdę mnie ranił a nic z tego nie wynikało. Myślałam ze świat mi się wali na głowę, że to ten jedyny i najcudowniejszy i ze już nigdy nie będę szczęśliwa, ale minął rok-1,5 i związałam się z kimś innym na początku było różnie, nie wiedziałam czy to miłość, zauroczenie czy związek z rozsądku. Po czasie okazało się że to TEN i poczułam ulgę choć na początku tak do 2 lat po rozstaniu myślałam jeszcze o byłym. Z biegiem czasu zrozumiałam że zrobił mi największa przysługę jaka tylko mógł – nie trzymał mnie przy sobie żeby mi było dobrze. Bo jeśli jedno chce czegoś innego to ta 2 osoba nie jest w stanie Go przekonać do zmiany decyzji. Może Ona potrzebuję więcej czasu, 2-3 miesiące i zrozumie że Ty byłeś właśnie Tym, a jeśli nie to Ona teraz Tobie zrobiła przysługę bo nie chciał byś przecież żyć z kimś kto nie daje z siebie 100%, kto nie jest pewny uczuć do Ciebie. Teraz jestem w związku ok 6 lat i jestem szczęśliwa bo oboje dajemy z siebie tyle ile możemy. To teraz bardzo trudne i świeże i nie wiadomo jeszcze czy to ostateczne ale nie rób sobie nadziei. Będzie ciężko, nawet bardzo ale poradzisz sobie a kiedyś spojrzysz na to z dystansem. Trzymam za Ciebie kciuki :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość