Trudna decyzja
Trudna decyzja
Hej, mam dylemat.
Od pół roku piszę z chłopakiem poznanym przez internet. Wymienialiśmy się ze sobą zdjęciami i rozmawialiśmy przez telefon. Ogólnie dobrze się dogadujemy. Mieliśmy plany się spotkać bo dosyć daleko od siebie mieszkamy. Zapraszał mnie on pierwszy na wesele w kwietniu ale że go nie poznałam wcześniej na żywo to odmówiłam. Nie obraził się bo proponując mi to raczej wiedział że się nie zgodzę (sam to później przyznał że siostry by też nie puścił tak daleko bez poznania się wcześniej na żywo).
I właśnie o spotkanie na żywo chodzi. Ja niedawno zaproponowałam że znalazłam kurs niedaleko niego i możemy się spotkać gdzieś w przełomie lipca/sierpnia. On miał sobie wybrać dogodny termin bo pracuje. Niestety powiedział mi, że jednak nie chce się tak angażować, ponieważ będzie tęsknił i mocno to przeżywał. Gdzie wcześniej wyznał mi że się zakochał we mnie i chciał zawsze mieć taką dziewczynę.
Ja nie bardzo teraz wiem jak się zachować bo w sumie my oczekujemy od siebie wierności poprzez takie wyznanie jakim jest wyznanie miłości.
I nie chcę być cały czas sama i mieć związek przez internet tylko, a on oczekuje że dalej będziemy tak ze sobą pisać bez zmian.
Proszę o jakieś porady bo muszę przeczytać jakąś postronną opinię.
Od pół roku piszę z chłopakiem poznanym przez internet. Wymienialiśmy się ze sobą zdjęciami i rozmawialiśmy przez telefon. Ogólnie dobrze się dogadujemy. Mieliśmy plany się spotkać bo dosyć daleko od siebie mieszkamy. Zapraszał mnie on pierwszy na wesele w kwietniu ale że go nie poznałam wcześniej na żywo to odmówiłam. Nie obraził się bo proponując mi to raczej wiedział że się nie zgodzę (sam to później przyznał że siostry by też nie puścił tak daleko bez poznania się wcześniej na żywo).
I właśnie o spotkanie na żywo chodzi. Ja niedawno zaproponowałam że znalazłam kurs niedaleko niego i możemy się spotkać gdzieś w przełomie lipca/sierpnia. On miał sobie wybrać dogodny termin bo pracuje. Niestety powiedział mi, że jednak nie chce się tak angażować, ponieważ będzie tęsknił i mocno to przeżywał. Gdzie wcześniej wyznał mi że się zakochał we mnie i chciał zawsze mieć taką dziewczynę.
Ja nie bardzo teraz wiem jak się zachować bo w sumie my oczekujemy od siebie wierności poprzez takie wyznanie jakim jest wyznanie miłości.
I nie chcę być cały czas sama i mieć związek przez internet tylko, a on oczekuje że dalej będziemy tak ze sobą pisać bez zmian.
Proszę o jakieś porady bo muszę przeczytać jakąś postronną opinię.
Re: Trudna decyzja
Prawda jest taka ze albo to bedzie znajomosc przez internet tylko albo jednak ktores sie przeprowadzi
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
Pletwa Reborn
Re: Trudna decyzja
Koleś ma troche racji. Związki na odległość są bolesne. Przez internet spróbujcie rozpracować sytuacje. Może jedno z was mogłoby znaleźć prace bliżej,a drugie zapewni jej nocleg. Nie musicie go od razu realizować skoro się nawet na żywo nie spotkaliście
ale taki plan to już jakiś wstęp do tego by się realnie spotkać
Re: Trudna decyzja
Ja wiem, że odległość to problem ale żeby ruszyć z tym dalej trzeba się pierw spotkać na żywo i zobaczyć jak będziemy się zachowywać i dodgadywać. Przecież nie pojadę w ciemno do kogoś mieszkać tak od razu.
Re: Trudna decyzja
Mówiłam, że bardzo jestem ciekawa naszego pierwszego spotkania i jak będziemy rozmawiać. Nie wiem jak dla innych ale dla mnie logiczne jest że najpierw trzeba się zobaczyć i sprawdzić siebie w takiej sytuacji jeżeli ludzie siebie widzieli tylko na zdjęciach i trochę na filmikach.
Re: Trudna decyzja
Nie rozumiem trochę jak tak długo można rozmawiać z kimś przez internet.To bez sensu bo tak naprawdę liczy się to jak będzie Wam sie rozmawiało w rzeczywistości. Albo jest chemia albo jej nie ma a tego przez pryzmat szklanego ekranu się nie oceni.
Jestem zdania,ze powinno się spotkać po kilku rozmowach przez internet a nie marnować swojego życia na pogadanki z kimś niezdecydowanym. Nie jesteście gimnazjalistami aby się się tak bawić.
Jestem zdania,ze powinno się spotkać po kilku rozmowach przez internet a nie marnować swojego życia na pogadanki z kimś niezdecydowanym. Nie jesteście gimnazjalistami aby się się tak bawić.
Re: Trudna decyzja
Poznaliśmy się przed świętami w grudniu, a potem, że ja studiuję, a on pracuje i dzieli nas 500 km nie było czasu i pogody żeby się spotkać tak na kilka godzin. Więc mieliśmy się spotkać jak będzie cieplej czyli teraz.
Widocznie on zmienił zdanie i myśli że ja się dostosuję i będziemy dalej "niby parą" przez internet.
Widocznie on zmienił zdanie i myśli że ja się dostosuję i będziemy dalej "niby parą" przez internet.
Re: Trudna decyzja
A w ogóle doszło do tego spotkania?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Trudna decyzja
Mieliśmy się spotkać ale zmienił właśnie zdanie.BlackWolf pisze:A w ogóle doszło do tego spotkania?
A teraz od dwoch tygodni po tej rozmowie napisał mi że jest zajęty i nawet smsa na dobranoc nie napisze.
A na fb przez ostatni tydzień jednak wchodził.
Wczoraj był od około 20 do 23:30 i jak napisałam do niego "jesteś na fb? " to mi nic nie odpisał i wylogował się.
Re: Trudna decyzja
Więc jak widzisz on nie szuka realnych związków tylko wrażeń przez internet. A związki przez internet to fikcja. Nie wiem dlaczego tak wielu ludzi uważa to za coś prawdziwego i traktuje śmiertelnie poważnie.
W każdym razie jego strata.
W każdym razie jego strata.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Trudna decyzja
BlackWolf pisze:Więc jak widzisz on nie szuka realnych związków tylko wrażeń przez internet. A związki przez internet to fikcja. Nie wiem dlaczego tak wielu ludzi uważa to za coś prawdziwego i traktuje śmiertelnie poważnie.
W każdym razie jego strata.
Dzięki za odpowiedź, po prostu chciałam też potwierdzić swoją decyzję żeby to skończyć.
On zaczął takie deklaracje o związkach i miłości, a ja to skończę.
Re: Trudna decyzja
Wiesz, chyba najlepiej byłoby zostawić to po prostu jak jest i nie odzywać się tak jak on nie odzywa się do Ciebie. Realnie nie jesteście nawet parą. On na pewno po czasie i tak odezwie się z tłumaczeniem albo jak gdyby nigdy nic zacznie znowu swoje love love. Ehh z ludźmi tak czasami jest.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Trudna decyzja
Wiesz związki na odległość są trudne i nie ulega wątpliwości ale w sumie jak można podejmować jakiekolwiek decyzję gdy nie poznało się tej drugiej osoby na żywo. Przecież możecie się spotkać to nie kosztuje i tak możesz mu to tłumaczyć...
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Re: Trudna decyzja
ma_kowalewicz pisze:Wiesz związki na odległość są trudne i nie ulega wątpliwości ale w sumie jak można podejmować jakiekolwiek decyzję gdy nie poznało się tej drugiej osoby na żywo. Przecież możecie się spotkać to nie kosztuje i tak możesz mu to tłumaczyć...
Jak się odezwie to po prostu powiem, że dla mnie to nasza znajomość się skończyła skoro jest niezdecydowany i nagle się nie chce tak mocno angażować i się przez ponad 2 tygodnie nawet nie odezwał. On zmienił zdanie, a mnie jego zdanie też zmieniło.
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Trudna decyzja
rozumiem. no to w sumie i słusznie.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: MSNbot Media i 1 gość