Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
A nie pomyślałeś, że ona ma już tego wszystkiego dość? Że nie chce Cię więcej ranić tłumaczeniem abyś dał sobie z nią spokój i nie chce tego całego starania? Wiadomości się czasem urywają, fakt ale dziwne że akurat ta wiadomość w której napisałeś, że brakuje Ci jej.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Blackfox,
nie twierdzę, że tak nie jest, akurat ta wiadomość się urwała...
wysłałem jej jeszcze raz to samo. Cisza... Także pewnie mnie zleje, aby mi dać do zrozumienia...
nie twierdzę, że tak nie jest, akurat ta wiadomość się urwała...
wysłałem jej jeszcze raz to samo. Cisza... Także pewnie mnie zleje, aby mi dać do zrozumienia...
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Współczuję, bo wyobrażam sobie jak to boli ale pamiętaj, że na tym życie nie kończy i jeszcze nie jeden związek przed Tobą.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Jeśli tak się stanie, to niestety, pewnie czeka mnie wyrzucenie wszystkiego co mam od niej na śmietnik. Nie wyobrażam sobie inaczej tego. Teraz się tylko utwierdziłem w tym, że to co mówią kobiety w takich momentach to szajs. Fikcja, mydlenie oczu, 'nie urywajmy kontaktu, zostańmy przyjaciółmi bla bla bla'. Wszystko science-fiction.
Boli mnie jak cholera, bo wspomnienia mam codziennie po kilka razy. Jadę samochodem i każde miejsce mi się z nią kojarzy. Wszędzie ją widzę.
Żałuję tego co się stało w marcu, mocno. Czasu się nie cofnie. Utwierdzam się tylko w jednym i udowodnię Wam to pisząc tutaj przez X-lat. Nie pisane mi posiadanie własnej rodziny! Po tym związku nie jestem gotowy na żaden i wątpię, abym był, nie chcę żadnej kobiety. Po co mi ona, skoro będę zawsze myślami przy tej. Nie chcę zranić innych kobiet, dlatego ze związkami na stałe kończę.
A co do niej? hmmm Czekam czy odpiszę, jeśli do 23 nie da znaku, to znaczy, żebym się turlał. Wyślę jej jeszcze 14 to co miałem wysłać i zakończę. Ona musi chcieć, ja mogę się obsrać, a ona i tak mnie zleje, bo takie są kobiety.
Myślą jedno, czują jedno, robią jedno, a mówią jedno.
Boli mnie jak cholera, bo wspomnienia mam codziennie po kilka razy. Jadę samochodem i każde miejsce mi się z nią kojarzy. Wszędzie ją widzę.
Żałuję tego co się stało w marcu, mocno. Czasu się nie cofnie. Utwierdzam się tylko w jednym i udowodnię Wam to pisząc tutaj przez X-lat. Nie pisane mi posiadanie własnej rodziny! Po tym związku nie jestem gotowy na żaden i wątpię, abym był, nie chcę żadnej kobiety. Po co mi ona, skoro będę zawsze myślami przy tej. Nie chcę zranić innych kobiet, dlatego ze związkami na stałe kończę.
A co do niej? hmmm Czekam czy odpiszę, jeśli do 23 nie da znaku, to znaczy, żebym się turlał. Wyślę jej jeszcze 14 to co miałem wysłać i zakończę. Ona musi chcieć, ja mogę się obsrać, a ona i tak mnie zleje, bo takie są kobiety.
Myślą jedno, czują jedno, robią jedno, a mówią jedno.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Nie możesz wrzucać wszystkich kobiet do jednego worka. Mężczyźni też potrafią ranić dotkliwie, bywają totalnymi dupkami ale są i tacy, którzy są w porządku, potrafią kochać, być wiernym itd. To samo dotyczy kobiet. Wiem, że teraz łatwo Ci jest powiedzieć, że nie chcesz żadnej następnej, nie w głowie Ci kolejny związek ale zobaczysz, że kiedyś, kiedyś tam zmienisz zdanie. Wiele osób ma za sobą nieudane związki, wielu ludzi też kogoś kochało i straciło ale to tylko utwierdza nas w przekonaniu, że jednak nie ta osoba była pisana.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Ha, uwaga, napisała do mnie. "Wyślesz mi jeszcze raz"?
Dziwne, bo wysłałem 2x i niby nie doszło. Puściłem 3 raz to samo teraz... czekamy.
Dziwne, bo wysłałem 2x i niby nie doszło. Puściłem 3 raz to samo teraz... czekamy.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Blackfox
Z tym pisaniem to mi się rzygać chcę jak to słyszę. Kto to wymyślał? jak nie jest pisane, to nie, albo lost tak chciał... To paranoja, jak znaki zodiaku i horoskop.
Ja uważam, że każdy jest kowalem swojego losu i każdy z nas może jedynie temu losu lub naszemu szczęściu pomóc albo i nie. My sami możemy ukierunkować swoje życie własnym postępowaniem. A nie jakieś pisanie.. To nie matura. To moje zdanie.
Z tym pisaniem to mi się rzygać chcę jak to słyszę. Kto to wymyślał? jak nie jest pisane, to nie, albo lost tak chciał... To paranoja, jak znaki zodiaku i horoskop.
Ja uważam, że każdy jest kowalem swojego losu i każdy z nas może jedynie temu losu lub naszemu szczęściu pomóc albo i nie. My sami możemy ukierunkować swoje życie własnym postępowaniem. A nie jakieś pisanie.. To nie matura. To moje zdanie.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Owszem masz prawo mieć swoje własne zdanie. Moje też było kiedyś takie jak Twoje teraz.
Po prostu mam na myśli, że widocznie to nie ta osoba, która Cię będzie kochać, która będzie chciała spędzić resztę swojego życia przy Tobie i nieważne czy wierzysz w to czy nie -nie jesteśmy na świecie sami, tyle ludzi nas otacza więc to, że komuś coś kiedyś nie wyszło nie oznacza, że już nigdy mu nie wyjdzie - a to dotyczy tego tzw. "pisania". No nie wiem jak inaczej to wytłumaczyć ale wiem, że wiesz co mam na myśli.
Po prostu mam na myśli, że widocznie to nie ta osoba, która Cię będzie kochać, która będzie chciała spędzić resztę swojego życia przy Tobie i nieważne czy wierzysz w to czy nie -nie jesteśmy na świecie sami, tyle ludzi nas otacza więc to, że komuś coś kiedyś nie wyszło nie oznacza, że już nigdy mu nie wyjdzie - a to dotyczy tego tzw. "pisania". No nie wiem jak inaczej to wytłumaczyć ale wiem, że wiesz co mam na myśli.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Odpisała.
"no wiem, że jest ciężko, a co poza tym, wszystko ok?" - to najważniejsza część. Jeszcze zapytała jak moja rehabilitacja, bo zacząłem zdrowie ratować, no ale to temat poboczny.
No i jak dalej? nie ma co chyba się rozpisywać, trzeba to uciąć jakoś krótko.
Nie wiem jak rozumieć. Co ona może myśleć, pisząc, no wiem że jest ciężko... Sama walczy ze sobą jeszcze?
"no wiem, że jest ciężko, a co poza tym, wszystko ok?" - to najważniejsza część. Jeszcze zapytała jak moja rehabilitacja, bo zacząłem zdrowie ratować, no ale to temat poboczny.
No i jak dalej? nie ma co chyba się rozpisywać, trzeba to uciąć jakoś krótko.
Nie wiem jak rozumieć. Co ona może myśleć, pisząc, no wiem że jest ciężko... Sama walczy ze sobą jeszcze?
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Może to oznaczać wiele: "no wiem, że jest Ci ciężko pogodzić się z tym", "no wiem, że jest Ci ciężko zapomnieć" itd. itp. To ona wie co to znaczy ja mogę gdybać jednak nie szukałabym w tym żadnego ukrytego znaczenia.
Napisz jej co się u Ciebie działo ale w skrócie a później życz jej spokojnej nocy. Tzn. ja bym zapewne tak napisała Ty napiszesz co chcesz.
Napisz jej co się u Ciebie działo ale w skrócie a później życz jej spokojnej nocy. Tzn. ja bym zapewne tak napisała Ty napiszesz co chcesz.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Ok napisałem jej o swojej rehabilitacji krótko i się pożegnałem.
Ciekawe co dalej, czy się sama odezwie do mnie. Ja już do walentynek raczej nie mam zamiaru się odzywać. Może ona czekała na mój pierwszy sygnał, a może też miała to gdzieś. Czas pokaże.
Ciekawe co dalej, czy się sama odezwie do mnie. Ja już do walentynek raczej nie mam zamiaru się odzywać. Może ona czekała na mój pierwszy sygnał, a może też miała to gdzieś. Czas pokaże.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Poczekasz, zobaczysz. Zobaczysz też jak ona zareaguje na upominek. To powinno rozjaśnić całą sytuację.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
co do losu to nie zgodze sie ze tak jest zapisane .kazdy sam decyduje co w zyciu sie wydazy , bo kazdy sam podejmuje decyzje .
Nie wzucaj wszystkich kobiet do jednego wora , bo mezczyzni tez nie sa ideałami sa dranie i tez rania .
Wy sami nie umieliscie sie odnalesc , moze zadala sobie to pospolite pytanie czy chce zycie z toba spedzic i stwierdzila , ze ja to przeroslo .
Jestes w niej zakochany dlatego tak reagujesz zloscia i nienawiscia ,
Ale z czasem ta krwawiaca rana narazie krwawi ale jak sie zablizni inaczej spojzysz na te sprawe .
Nie wzucaj wszystkich kobiet do jednego wora , bo mezczyzni tez nie sa ideałami sa dranie i tez rania .
Wy sami nie umieliscie sie odnalesc , moze zadala sobie to pospolite pytanie czy chce zycie z toba spedzic i stwierdzila , ze ja to przeroslo .
Jestes w niej zakochany dlatego tak reagujesz zloscia i nienawiscia ,
Ale z czasem ta krwawiaca rana narazie krwawi ale jak sie zablizni inaczej spojzysz na te sprawe .
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Tak, każdy decyduje za siebie, podejmuje własne decyzje, czasem dobre czasem złe ale nie jesteśmy w stanie decydować za drugą osobę i kierować nią. Jeśli coś w związku chrzanimy to chrzanimy przez nasz zły wybór i gdy ukochana osoba przez nas odchodzi to nie nazwę tego "nie pisaniem". Bo wtedy trzeba się starać naprawić błędy i walczyć o nią. Jednak gdy z dnia na dzień odchodzi, bo nagle nas nie kocha i faktycznie nie chcę już dłużej ciągnąć tego związku, żadne nasze starania nie wychodzą no to widocznie ta osoba nie jest dla nas i trzeba zaakceptować jej wybór.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
oOosylwiaoOo
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Dokładnie tak...elzbieta45 pisze:co do losu to nie zgodze sie ze tak jest zapisane .kazdy sam decyduje co w zyciu sie wydazy , bo kazdy sam podejmuje decyzje .
Nie wzucaj wszystkich kobiet do jednego wora , bo mezczyzni tez nie sa ideałami sa dranie i tez rania .
Wy sami nie umieliscie sie odnalesc , moze zadala sobie to pospolite pytanie czy chce zycie z toba spedzic i stwierdzila , ze ja to przeroslo .
Jestes w niej zakochany dlatego tak reagujesz zloscia i nienawiscia ,
Ale z czasem ta krwawiaca rana narazie krwawi ale jak sie zablizni inaczej spojzysz na te sprawe .
A Twojej dziewczyny niestety nie jestem w stanie zrozumieć. Może po prostu już ma przesyt tego wszystkiego.
-
oOosylwiaoOo
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Szczerze?MRK pisze:Ok napisałem jej o swojej rehabilitacji krótko i się pożegnałem.
Ciekawe co dalej, czy się sama odezwie do mnie. Ja już do walentynek raczej nie mam zamiaru się odzywać. Może ona czekała na mój pierwszy sygnał, a może też miała to gdzieś. Czas pokaże.
Wydaje mi się, że ona już to zakończyła.
Przykro mi to pisać, ale radziłabym nie robić sobie nadziei, bo później będziesz jeszcze bardziej cierpiał.
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Postąpiłem tak jak radziliście, czyli odezwałem się. Odpisała. Tak jak napisałem wyżej. Wiem, że jak się podejmie decyzje, to raczej się jej już nie zmienia, a szczególnie kobiety tak mają. Ja jednak będę próbował, bo nic innego mi nie zostało. Nie jestem w stanie pogodzić się, z tym, że to koniec itp.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
tak a ty w słowach jestes zmienny , raczej kazdy wie i traktuje słowo barzo powaznie , ze jesli cos powie to trzyma sie go a nieobraca kota ogonem . a nie wy kobiety tak macie , skad ty o tym wiesz znasz az tyle kobiet , ze o kazdej z nas mozesz powiedziec wy tak macie . A wy mezczyzni jak macie , jestescie gruboskorni , niesłowni itp .
słowo jest slowem i sie go powinno trzymac
a my radziłysmy tak bo ty niechcesz pojac , ze kobieta powiedziala koniec i to koniec , chcesz sie starac to staraj ale tez nie siedz z załozonymi rekoma liczaac na cud . .
słowo jest slowem i sie go powinno trzymac
a my radziłysmy tak bo ty niechcesz pojac , ze kobieta powiedziala koniec i to koniec , chcesz sie starac to staraj ale tez nie siedz z załozonymi rekoma liczaac na cud . .
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Widzę, że ktoś się zdenerwował.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
nie nie zdenerwował sie.
tylko ja nigdy nie wkładam wszystkich do jednego worka , bo jestem zdania , ze kazdy jest indywidualny i niema drugiej takiej osoby . I nigdy nie przyrownuje jednego mezczyzny do drugiego
a Ty wrzucasz wszystkie kobiety do jednego worka i wy takie jestescie .
Widocznie uwazales sie za ideal niepostrzegajac swych bledow i dlatego odeszła .
Walczyc kazdy moze to nie jest zabronione
tylko ja nigdy nie wkładam wszystkich do jednego worka , bo jestem zdania , ze kazdy jest indywidualny i niema drugiej takiej osoby . I nigdy nie przyrownuje jednego mezczyzny do drugiego
a Ty wrzucasz wszystkie kobiety do jednego worka i wy takie jestescie .
Widocznie uwazales sie za ideal niepostrzegajac swych bledow i dlatego odeszła .
Walczyc kazdy moze to nie jest zabronione
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Może i masz rację. Nie powinienem wrzucać wszystkich do jednego worka. Poniosło mnie...
Każdy ma jakieś wady, ja też. Jakiś dół mnie dzisiaj złapał, myślę o niej non stop, mam obrazki przed oczami i psychika mi chodzi na najwyższych obrotach.
Każdy ma jakieś wady, ja też. Jakiś dół mnie dzisiaj złapał, myślę o niej non stop, mam obrazki przed oczami i psychika mi chodzi na najwyższych obrotach.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
wiesz wiem , ze zranione serce boli a tymbardziej , ze ja kochales . I niezawsze idzie sie z taka decyzja pogodzic . sa to wspomienia ktore wywoluja łzy bezradnosc . jest to wszystko swieze . Ale z czasem minie , bo czas ukoi chociaz odrobine ale wspomienia pozostana
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Wiem, szkoda, że człowiek nie może wykasować wspomnień, żeby była czysta kartka. Cholernie niemiłe jest to uczucie, bezradność, obawa, głód, kłęby myśli. Po walentynkach spróbuje się z nią umówić, żeby pogadać o nas...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kobiety pomóżcie - przerwa w związku...
Mozesz sprobowac sie z nia umowic porozmawiac .
No niestety z pamieci nieidzie wymazac chociaz nieraz bysmy chcieli nieraz aby pewne wydazenia znikły z naszej pamieci
No niestety z pamieci nieidzie wymazac chociaz nieraz bysmy chcieli nieraz aby pewne wydazenia znikły z naszej pamieci
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość