trudna sytuacja
Re: trudna sytuacja
Serduszko, ale tu chodzi o Twoje dobro i dziecka...
Przecież dziecko tez to wszystko widzi....
Przecież dziecko tez to wszystko widzi....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
Tak to prawda nie moge tylko myslec o sobie, wiem ze jest i Oliwia i ona to bardzo przezywa bo z nia na ten temat juz z nia rozmawialam mimo tego ze ona ma 7 lat tylko bardzo duzo rozumie.Dziewczyny slusznie zareagowalam na to jego klamstwo odnosnie tego telefonu?Kayira pisze:Serduszko, ale tu chodzi o Twoje dobro i dziecka...
Przecież dziecko tez to wszystko widzi....
Re: trudna sytuacja
Nawet mniejsze dzieci dużo rozumieją...
więc pytanie jak to się na niej odbije... a co będzie jeżeli sytuacja się pogorszy ??
Wg mnie prawidłowo. Nie możesz pozwolić by Cię okłamywał...
i nie możesz pozwolic by Cię krzywdził...
więc pytanie jak to się na niej odbije... a co będzie jeżeli sytuacja się pogorszy ??
Wg mnie prawidłowo. Nie możesz pozwolić by Cię okłamywał...
i nie możesz pozwolic by Cię krzywdził...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
to juz nie byl pierwszy jego taki wybryk. ciagnie sie to 7 rok. A ja wciaz mialam nadzieje ze bedzie dobrze.
Re: trudna sytuacja
no to może w końcu pora coś z tym zrobić....i to coś konkretnego...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
wlasnie podsluchalam rozmowe na skype jak moj maz rozmawia ze swoim mlodszym bratem i mowi ze jestem jebnięta!!!Kayira pisze:no to może w końcu pora coś z tym zrobić....i to coś konkretnego...
Re: trudna sytuacja
Ech, to skoro Cię nie szanuje, to po co z nim jesteś ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
No widzisz sęk w tym ze sie caly czas łudziłam ze bedzie dobrze ze on sie zmieni ze zacznie mnie szanowac .Kayira pisze:Ech, to skoro Cię nie szanuje, to po co z nim jesteś ??
Re: trudna sytuacja
tylko że skoro przez ten cały czas nic się nie zmieniło.. to chyba raczej nie ma szans na poprawę...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
no najwidoczniej nie:(Kayira pisze:tylko że skoro przez ten cały czas nic się nie zmieniło.. to chyba raczej nie ma szans na poprawę...
Re: trudna sytuacja
wiesz.. to Twoja decyzja...
i może najwyższa pora jakąś podjąć...
może na jakiś czas wyprowadzić się do rodziców....
i może najwyższa pora jakąś podjąć...
może na jakiś czas wyprowadzić się do rodziców....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
Wiesz jak podjac decyzje to juz na stale. po co mieniac pozniej zdanie. ja do rodzicow mam 300km.
Re: trudna sytuacja
tylko że czasem rozłąka, oddalenie od problemu pozwala nam spojrzeć na wszystko z boku...
choć z drugiej strony fakt... lepiej raz i porządnie
choć z drugiej strony fakt... lepiej raz i porządnie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: trudna sytuacja
Serduszko, ale co z tymi telefonami i smsami, wiesz kto to w końcu był? Koles jest popiepszony ,z tego co opisujesz tak wnioskuję. Jak jestes z łódzkiego to możemy coś razem na spółę wynająć 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: trudna sytuacja
Na poczatku jak synek byl malutki to probowalam ratowac ten zwiazek, prosilam zeby nie pil, grozilam, ze odejde, ze nie bedzie wtedy powrotu. a jak podrosl i po malu zaczal rozumiec co siie dzieje a partner pil dalej i nie zamierzal przestac to stalo sie oczywiste co musze zrobic. pomogli mi rodzice a ja poczulam sie tak lekko jakby mi ktos zdjal z barkow wielki kamien. Wreszcie spokoj i koniec tej presji i stresu. Naprawde piekne uczucie.Poczulam ze trzymam w koncu swoje zycie w swoich rekach. Sprobuj, odwaz sie a bedziesz szczesliwa, odzyskasz rownowage, zajmiesz sie w spokoju coreczka. Z czasem poznasz nowych ludzi, zaczniesz noormalnie zyc.Serduszko27 pisze:agape84 pisze:Dokladnie, moze nie masz sie gdzie podziac z coreczka i musisz z mezem pod jednym dachem zyc, ale moze na pewien czas dopoki formalnie swoich spraw nie rozwiazecie rodzice by Ci pomogli, albo ktos inny z rodziny? Moze moglabys cos niedrogiego wynajac albo starac sie o mieszkanie z gminy, miasta? W kazdym razie ja tez 3 lata temu jak moj synek mial 2 latka uwolnilam sie z toksycznego zwiazku, bo moj partner pil i zaczelo robic sie niebezpiecznie, chodzilo mi glownie o to zeby synek nie musial ogladac tatusia w takim stanie i scen w domu ktorych moglby sie wystraszyc, nie chodzi mi o przemoc fizyczna bo nigdy mnie nie uderzyl ale o to, wiadomo jak alkoholik wyglada i zachowuje sie, nic przyjemnego. Teraz jestem sama, jestem szczesliwa ja i moj synek, dobrze mi tak jak jest, czuje, ze jestem silna, znam swoja wartosc i wiem, ze poradze sobie ze wszystkim. Korzystam z zycia:-) zycze Ci wszystkiego dobrego i odzywaj sie jak sytuacja:-)
a ciezko ci bylo podjąc decyzje ? czy radzilas sie psychologa?
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
dziuska pisze:Serduszko, ale co z tymi telefonami i smsami, wiesz kto to w końcu był? Koles jest popiepszony ,z tego co opisujesz tak wnioskuję. Jak jestes z łódzkiego to możemy coś razem na spółę wynająć
hm... to byl jeden sms od kolezanki z klasy z zapytaniem a on mnie oklamal bo to powiedzial ze to jego ojciec dzwoni i przez to wyszla awantura,potem koljny raz kazdego dnia dostawal strzalki i smsy ale to od kolegi tylko mogl mi na spokojnie wyjasnic kto co i jak i dlaczego a nie zatajac wszystko i w dodatku klamac bo bal sie mi powiedziec ze do niego kolezanka napisala skoro nic takiego nie napisala to mogl powiedziec lub pokazac a nie zatajac tego i stresowac przez caly tydzien.Nie jestem dziuska z łódzkiego mieszkam pod granica niemiecka.
Re: trudna sytuacja
albo wpisał ja jako kolegę...? spisz nr i zadzwoń z zastrzeżonego. Albo nie , po co sie wku...ać 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
nie bede grzebac mu po telefonie zreszta nie mam kiedy. Powiem ci tak co ma byc to bedziedziuska pisze:albo wpisał ja jako kolegę...? spisz nr i zadzwoń z zastrzeżonego. Albo nie , po co sie wku...ać
Re: trudna sytuacja
ale nie możesz tak wszystko zostawić same sobie...
dojdzie do nieszczęścia i będziesz sobie pluć w brodę, bo nic nie zrobiłaś...
dojdzie do nieszczęścia i będziesz sobie pluć w brodę, bo nic nie zrobiłaś...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: trudna sytuacja
No tak Dziuska, sposob banalny ale skuteczny:-) Kiedys moja kolezanka miala swojego hm... ,,przyjaciela" wpisanego jako SERWIS 
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
Hej moje Piękne Księżniczki:)
Wiecie co u siebie zauwżyłam?
Że pod wpływem stresu zaczęłam sie objadac , to jest jakas masakra .Wstaje w nocy i szukam czegoś słodkiego . Całe szczescie ze dzisiejszej nocy mialam tylko masło czekoladowe i łyknęłam tylko jedną łyżeczke.
Nie wiem jak zaprzestac ??? Musze przejsc na diete innym razem bedzie żle.Przytyłam troche , zreszta troche to malo powiedziane waze ponad 70 kg
narazie jestem chora koncze antybiotykoterapie ale jak sie tylko wylecze kupie sobie dres i zaczne biegac bo zle sie czuje w swojej skorze.Dzisiejsze moje sniadanie 4 śliwki węgierki na oczyszczenie do tego kawa.
Wiecie co u siebie zauwżyłam?
Że pod wpływem stresu zaczęłam sie objadac , to jest jakas masakra .Wstaje w nocy i szukam czegoś słodkiego . Całe szczescie ze dzisiejszej nocy mialam tylko masło czekoladowe i łyknęłam tylko jedną łyżeczke.
Nie wiem jak zaprzestac ??? Musze przejsc na diete innym razem bedzie żle.Przytyłam troche , zreszta troche to malo powiedziane waze ponad 70 kg
Re: trudna sytuacja
bardzo częsta reakcja na stres...
spróbuj ograniczać słodycze i np zastąpić je owocami suszonymi
spróbuj ograniczać słodycze i np zastąpić je owocami suszonymi
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
hm... masz racje w zupełnosci ach ten stres ....a moze mam depresje jakąs.Wiecie co ja juz zaczynam ogladac jakies melodramaty i romansidła chyba rzeczywiscie marze o prawdziwej milosci jak z bajki.
uciekam we fikcje i wyobrazam sobie ze to ja.
Re: trudna sytuacja
Jesteś wartościową kobietą, dlaczego taka kobieta jak Ty daje poniżać się przez mężczyznę który cie nie szanuje. Wspaniale że widzisz chociaż to co on robi, zrób drugi krok...jesteś tego warta. Trzymam kciuki !!!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość