trudna sytuacja
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
trudna sytuacja
mogłabym o moim małżenstwie książke normalnie napisac , wiem i jestem juz tego swiadoma ze powinnam juz dawno ten zwiazek zakonczyc .Już tyle sie wydarzylo miedzy nami ze dalej sensu nie ma tego ciagnac.Moj maz od samego poczatku mnie nigdy nie szanowal , niby mnie kochal ale nigdy nie potrafil tego okazac , zle sie do mnie odnosil ja mu kazdy incydent wybaczalam mimo tego iz nie bylo z jego strony żadnej zdrady , przepraszal a ja za kazdym razem ulegalam i tak sie nauczyl.Najgorsze jest to ze nigdy nie mialam w nim żadnego oparcia i wsparcia .Wszystko co robilam i robie nadal to robie zle jestem najgorsza pod kazdym względem , na kazdym kroku jestem poniżana nawet w towarzystwie nie potrafi sie opanowac i wyciaga nasze brudy na wierzch.On pochodzi z rodziny patologicznej i cale zachowanie wyniosl z domu wiec moze nie ma co sie dziwic skad wzial przykład. Ostatnio przylapalam go jak pisal z inna kobieta miedzy innymi to ze zaluje ze nie spotkal jej na swojej drodze wczesniej ja to przeczytalam przez przypadek zrobilam mu awanture bylam w szoku, on zaczal sie tlumaczyc ze te slowa nic dla niego nie znaczyly ze to byly tylko glupie puste słowa, powiedzialam sobie ze sie zemszcze i tak samo zaczelam pisac z innym facetem o rozych rzeczach i on tez sie tego dopatrzyl zrobil mi awanture, tylko ze jak ja mu tlumaczylam ze to zemsta za tamten incydent to mi nie uwierzyl i zaczal mnie wyzywac od roznych i ze to dla niego juz zdrada i takie tam , nakazal mi przeczytac rachunek sumieia i isc do spowiedzi to jest chore, twierdzi ze nie moze mi tego wybaczyc no ale przeciez ja go nie zdradzilam to byla zwykla zemsta za tamten jego incydent.Przepraszalam go probowalam wytłumaczyc ze to nic dla mnie nie znaczylo .Lecz pomoglo na chwile obiecal mi ze zapomni o tym i ze zaczniemy wszystko od nowa no ale niestety caly czas mi wypomina caly czas stwarza sytuacje do awantur i klotni czepia sie drobnostek caly czas poniza mnie , to mnie meczy zle sie z tym czuje nie moge sobie na to pozwolic, ja sie staram zeby ratowac nasza rodzine on tego nie widzi. Kiedys jak za kazdym razem ja mu wybaczalam to bylo dobrze ile razy skomlał pod brama jak pies i przepraszal na kolanach i co na dlugo było dobrze? 2 tygodnie spokoju i zycia w zgodzie i z powrotem sie ze mna kłócił o byle co o nie porządek w domu o male drobnostki.Nie wiem co mam robic jestem w dolku .
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: trudna sytuacja
czytając to co napisałaś , na twoim miejscu odeszłabym . Nie byłabym z taka osoba bo to despota . ty zasługujesz tak jak każdy na szacunek , na miłość . A w tym małzenstwie tego nima .
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: trudna sytuacja
Serdzuszko,czytajac to co piszesz,zastanawiam sie dlaczego jeszcze od niego nie odeszlas,rozumiem,ze moe to dla ciebie byc trudne bo z tego co piszesz to pomimo tego wszytskiego zalezy ci na nim,alenie dajmy sie zwaryjowac.Gdyby cie kochal i by mu na tobie zalezalo to tez by probowal ratowac wasze maluzenstwo,a przede wszytskim by cie szanowal.Kochana nie doluj sie tylko odejdz od niego i zaczni zycie na nowo.Niech zobaczy co stracil.
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
staram się podjąć ta decyzje od jakiegoś czasu ale jest mi ciężko bardzo.
Re: trudna sytuacja
o losiee. Ja uciekłam od takiego w tamtym tygodniu ty tez uciekaj, szkoda naszej mlodości 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: trudna sytuacja
o! teraz zdjęcie zobaczyłam. Możesz mi powiedziec co taka laska robi z takim burakiem? ?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
dzięki za komplement sama nie wiem może za bardzo kocham?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: trudna sytuacja
miłość to nie wszystko . jesteś atrakcyjna kobieta i naprawdę taki człowiek nie zasługuje na ciebie . jest trudno podjąć taka decyzje , ale uwierz dla samej siebie warto
Re: trudna sytuacja
dokładnie,jak może byc ciężko bez takiego bubka.Tylko lepiej może być 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: trudna sytuacja
Czym prędzej powinnaś odejść, tylko niszczysz siebie... ;/
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: trudna sytuacja
Rozumiem, że odejście nie jest łatwą decyzją, jednak lepiej jest odejść niż tkwić u boku mężczyzny, który Cię nie szanuje. Masz prawo być szczęśliwa, kochana i szanowana. On Ci tego nie daje, nie widzi winy w sobie tylko obarcza nią Ciebie. Poza tym niezły z niego manipulator. Potrafi tak zamotać, że jego wybryki idą w niepamięć a Twoje czyny wypycha na pierwszy plan. Ustawia Cię w złym świetle, Ty jesteś najgorsza, Ty robisz niewłaściwie, do Ciebie ma żal. Nie, kochana, wcale taka nie jesteś i jedyną osobą, do której powinno się mieć żal -jest on.
Przychodzi, błaga, przeprasza. Robi i mówi wtedy to co Ty chciałabyś usłyszeć, poczuć. Wie jak Cię przy sobie zatrzymać.
Moim zdaniem powinnaś podjąć tą trudną decyzję i odejść od niego i przede wszystkim nie dać się kolejny raz oszukać, że wszystko się ułoży, on się zmieni. Nie zmieni. To tylko kłamstwa żebyś go nie zostawiła.
Zacznij myśleć i troszczyć się o siebie. Każdy człowiek zasługuje na szczęście.
Przychodzi, błaga, przeprasza. Robi i mówi wtedy to co Ty chciałabyś usłyszeć, poczuć. Wie jak Cię przy sobie zatrzymać.
Moim zdaniem powinnaś podjąć tą trudną decyzję i odejść od niego i przede wszystkim nie dać się kolejny raz oszukać, że wszystko się ułoży, on się zmieni. Nie zmieni. To tylko kłamstwa żebyś go nie zostawiła.
Zacznij myśleć i troszczyć się o siebie. Każdy człowiek zasługuje na szczęście.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
oOosylwiaoOo
Re: trudna sytuacja
Jejku...nie wiem jak to wszystko znosisz. Kochana nie ma sensu tego dalej ciągnąć...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: trudna sytuacja
zycie masz tylko jedno i przeżyj je tak abys ty była szczesliwa
-
oOosylwiaoOo
Re: trudna sytuacja
Dokładnie tak. Powinna sie cieszyć z życia, a od tego uciec, bo długo tak nie pociągnie. Nie może wiecznie ulegać. A gdzie szacunek?
Re: trudna sytuacja
Zacznij mu robic jazdy,niech sie czuje zaszczuty tak jak ty.Jak nie zrozumie przekazu to inbecyl do kwadratu i nie ma sie nad czym zastanawiac. Uciekac czym predzej !
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: trudna sytuacja
kurcze, w małżeństwie szacunek i zaufanie to podstawa, no szacunek przede wszystkim! to jak Cię traktuje to mi się w głowie nie mieści, nie pozwól sobie na to, tak jak dziewczyny pisały jesteś piękną dziewczyną, zapewne też fajną i mądrą, wierzę, że na CIebie czeka ktoś dużo lepszy ktoś kto będzie Ciebie wart! wydaje mi się, że on się nie zmieni, on nie widzi tego, co on robił, ale oczywiście Twoje błędy wyolbrzymia i Ci wypomina, uciekaj! milość to nie wszystko..
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
dziekuje dziewczynki za rady i słowa otuchy , a wiecie co jest najgorsze ze on się zmieia na chwile na moment a później znow robi to samo. Ciekawe na ile się teraz zmienil.
Re: trudna sytuacja
Tak jak napisała elżbieta na samym początku: to despota. To jest związek na zasadzie - jemu wolno wszystko, a Ty masz być grzeczna. A Ty podparłaś się zasadą "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" i on uważa, że go niemiłosiernie skrzywdziłaś... To jest przecież chore, najpierw sam odstawia cyrki, a potem ma pretensje do Ciebie... Jeszcze Cię poniża... Jakby mój mnie poniżył to jakbym mu przylała trepem przez łeb to by się nauczył
Nie możesz pozwalac mu na takie zachowanie, to jest poniżej godności. Zostaw to póki czas.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
Ja przeżyłam z tym człowiekiem bardzo dużo, i jestem ciekawa na co jeszcze będzie go stać, teraz nagle się uspokoil i doszedł do wniosku ze będziemy dbac o siebie ciekawe na jak długo mu zajob przeszedł tłumaczyłam mu idzmy do psychologa przecież masz przeszlosc patologiczna , ale mnie się wydaje ze on się boi wypowiadać na swój temat i wyciągac rodzinne brudu.Słuchajcie to nie wszystko w dodatku on jest żołnierzem i jest po misji w Afganistanie to tez swoje robi z psychiką.Staram się go zrozumieć ale nie mogę cały czas mam cierpliwość ale ie wiem jak długo dalam mu ostatnią szanse jeżeli znów cos mi odpierdzieli to już nie będzie zmiłuj się i naprawdę odejde szkoda mi tych lat kolejnych będzie a ja chce być naprawdę szczesliwa:) 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: trudna sytuacja
tymbardziej powinien skorzystać z porady psychologa łatwiej by mu było przez to w swej psychice przejść .
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
elzbieta45 pisze:tymbardziej powinien skorzystać z porady psychologa łatwiej by mu było przez to w swej psychice przejść .
Może uda mi się wkoncu go namowic na tego psychologa bo jego zachowanie wzglem mie jest karygodne.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: trudna sytuacja
Tak może właśnie pomógł by Wam . taka rozmowa dużo daje. A jeśli jest po misjach to wogole ma metlik
- Serduszko27
- Miła Kobietka
- Posty: 62
- Rejestracja: pt maja 17, 2013 6:55 pm
Re: trudna sytuacja
elzbieta45 pisze:Tak może właśnie pomógł by Wam . taka rozmowa dużo daje. A jeśli jest po misjach to wogole ma metlik
Pamietam jeszcze 7 lat temu na początku naszej znajomości on taki nie był był bardziej opanowany mniej zazdrosny i wogole calkiem inny człowiek może mi się wydaje tylko ale taki był albo jeszcze go nie poznałam dobrze.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: trudna sytuacja
chcesz ratować wasze małzenstwo , sprobój namowic go na terapie . bo naprawdę niwma co się meczyc jeśli tylko tobie będzie zalezec na tym aby było tak jak dawniej . wtedy naprawdę lepiej jest odejść niż zyc w toksycznym zwiazku
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość