Hejka
zabijcie mnie ale już nie wiem co komu odpisać......
Dziś już o 9 byłam w Gdyni a o 12 wyszłam od fryzjera z bobem

Zdjecie wkleję ale wybaczcie że jest ciut nieostre ale akurat na tym najlepiej widać linię cięcia.
ładny kawał z tyłu obcięłam.....
A jak fajnie mi teraz włosy "smyrają" w szyję

Teraz tylko w piątek fryzjerka mi uczesze na szczotkę, natapiruje, polakieruje i fryzura gotowa.
Tylko niestety muszę jeszcze raz położyć farbę bo ta jednak na odrostach się odróżnia, jakbym po prostu miała stare odrosty. I fryzjerka mi dziś też mówiła zebym szampon sobie nałożyła bo to jednak źle wygląda.
Kupiłam mroźny kasztan i teraz jak mam krótsze to tylko na odrosty nałożę.
Co do sukienki...... hmmmm.... zastanawiam się czy Wam się przyznać skąd ją mam...
Powiem Wam, że gdy patrzyłam na metkę to jest to angielska firma i podobna do mojej kosztuje 149 funtów więc na polskie kupa kasy...
A mam ją z...... lumpeksu
Właściwie to od teściowej ale teściowa ma od takiej koleżanki co chodzi po lumpeksach.
A teściowa jaką kreację będzie miała... ja przy niej to blado wypadnę.
Ale wiecie, o tym lumpeksie to wiecie tylko Wy, nikt na sali, oprócz teściowej nie wie.... podobna jest w C&A więc poszukam i dam linka, tylko góra ciut inna ale chodzi w ogóle o krój sukienki.
Dokupiłam sobie tylko cudną torebeczkę a te 200zł co by szły na sukienkę to niech lepiej mąż kupi napoje i sobie buty bo już mu się rozleciały.
No a tym bardziej że ta moja kumpela z Gdyni chodzi za sukienką i nic nie ma, a jak są to takie na 20+ a nie 30+
O kurcze, nie ma już w C&A tej sukienki

wszystkie inne są a tej akurat nie ma....
Może znajdę tą z tej angielskiej strony.... ona jest podobna ale jednak inna.... Moja nie ma rękawków ale góra i plecy takie same, mój materiał to cały czarny a nie w te cętki czy łatki.I tego kwiata też nie mam. No i głównie chodzi o te warstwy, też takie mam i bardzo wyszczuplają, ani jednej fałdki nie widać...
Powiem Wam, że na tej modelce ta sukienka mi się wcale nie podoba, może ten materiał i rękawki tworzą takie moje odczucie. I według tego zdjęcia ja bym tej sukienki nie chciała a moja jest niby podobna ale jednak zupełnie inna..... oto ta podobna:
http://www.jacques-vert.co.uk/jacques-v ... color=0011
Ja w mojej wyglądam zupełnie inaczej i sto razy lepiej.....
Zresztą Kasia widziała to może napisać swoją opinię.
Dziewczynki, normalnie zaczynam się denerwować, jeszcze napoi nie mamy ani wódki.
Mąż wszystkim wódkę taniej załatwiał a teraz ten facet nie ma i co, my mamy kupić droższą?
I chcemy pożyczyć wódkę, którą męża bratanica ma kupioną na wesele w październiku ale młody ją zabrał więc ona ma teraz pogadać z narzeczonym żeby nam pożyczył. Przynajmniej będzie wiadomo ile poszło i ile trzeba odkupić.
Napojów trzeba kupić 100 litrów bo niby 1,5 na osobę to wychodzi 94. Lepiej niech zostaną niż miałoby zabraknąć.
A jeszcze jak na złość jutro miałam jechać z Marcelem do dentysty a jemu opryszczka wyszła na wardze!!! Dzwoniłam do przychodni to powiedzieli że z opryszczką to nie będą mu nic robić. A zapisy na czerwiec, on ma ortodontę 28 kwietnia i ten korzeń musi być już wyrwany. To ja kombinuję żeby zadzwonić za jakiś tydzień, jak mu zejdzie i powiedzieć że go boli, bo fatycznie jak myje to go boli.
Przepraszam że nie poodpisuję każdej osobno, witam tylko nową koleżankę

A wszystkim pozostałym buziaki przesyłam i jak mnie nie będzie to się nie martwcie.
Zwłaszcza w piątek może mnie nie być a w sobotę to już wcale bo szwagierka zostaje na noc więc w sobotę będą siedzieć. A w niedzielę Marcel ma turniej i to taki połączony z festynem i ogniskiem więc też nas nie będzie.