Hejka
Rozpisałam się, w międzyczasie musiało mnie wywalić z netu bo potem wszystko przepadło...
I muszę od nowa a nie wiem już co pisałam....
Taka jestem dziś jakaś od siebie....
Rano się obudziłam jakaś zestresowana, śniła mi się impreza, a raczej przygotowania do niej, że miał być jakiś deser po obiedzie, ale przed ciastami i jej niby zostały jakieś ciasta z poprzedniej imprezy to ona chciała je zmielić i mi zrobić coś z tego. A ja do niej, że ja chcę świeże a nie jakieś stare mielone....
Chociaż wiem że to totalna bzdura bo ona robi na świeżo, dopiero wczoraj robiła listę co i ile ma kupić a dziś od rana jeździła. Jutro już będą pewnie ciasta piec....
A ja z rana byłam już na wiosce, tej gminnej, w chemicznym, banku, spożywczym i u fryzjera zrobić brwi i rzęsy henną.
Ledwo wróciłam to tylko przesiadłam się ze swojego auta do auta męża i jechaliśmy po napoje i buty dla męża.
Nie wiem czy to ciśnienie jakieś dzisiaj nie teges bo mnie normalnie muli. A obudzilam się sama o 7, nie żeby ktoś mnie obudził albo budzik. Obudziłam się sama i byłam wyspana. A jak dzwoni budzik to wtedy ja wstać nie mogę...
Jutro na 14 jadę na pazury, wtedy w piątek na 13 fryzjer i tyle.
I nie wiem czemu ale zaczynam się denerwować jak przed ślubem... Tak podchodziłam do tego na luzie a dziś normalnie nerwy, jeść nie mogę....
Obym w piątek biegunki nie dostała

Ale nie wiem skąd te nerwy....
Hada, Marta - dostaniecie zdjęcia w całości, w sukience i fryzurze jak w piątek mi ktoś zrobi
Halinko, cieszę się że już jesteś zdrowa

Bo jak wczoraj czytałam co Ci jest to aż strach....
Marta, kiedyś pisałaś o biznesie ale nie zdradziłaś co to miało być bo nie chciałaś zapeszać.
No niestety własny interes to nie takie proste.... wiem coś o tym bo miałam. A jeszcze jak zielarski to musisz się na tym nieźle znać..... nieźle..... wręcz bardzo dobrze...
Kasia, nie przesadzaj z tą chudością u mnie bo ja w przeciwieństwie do Marty mam cień

Choć muszę przyznać że ostatnio tak mi spodnie zjeżdżają z tylka że mnie aż wkurza. I dziś spotkałam tą panią Halinkę z którą chodzę na siłownię a ona mówi że schudłam

Ale czym..... 3 tygodnie nie byłam na siłce bo nie było czym jechać, w domu ćwiczyłam może 3 dni.... może mniej jadłam, słodyczy i kolację jem najpóźniej o 18 i może faktycznie trochę ubyło choć na wagę nie wchodziłam...
Natalka u mnie też był punkt przedszkolny od 8 do 13 i był darmowy, tzn może jeszcze jest, teraz mnie to już nie interesuje bo mój syn jest już w 4 klasie podstawówki. Też nie pracowałam wtedy ale młody się dostał i przynajmniej był wśród
dzieci. Jedyny minus to taki że zaczęły się regularne choroby...
Eliza, Twój mąż na poczucie ruchów niestety będzie musiał poczekać dłużej niż Ty... Te pierwsze są tak delikatne że tylko Ty będziesz je czuła.
Mój mały zrobił mi prezent na Dzień Kobiet i wtedy właśnie poczułam go pierwszy raz. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałam jaka płeć dziecka....A Ty już płeć znasz
Monia, cieszę się że duchem będziesz ze mną bawić się na imprezie

najchętniej bym Was wszystkie zaprosiła....
Tamirki dziś w ciągu dnia nie było? ......
Jestem tylko ciekawa czy teście przyjdą jutro z życzeniami... bo teściowa jest chyba przekonana że rocznica jest w piątek a to tylko w piątek jest impreza. Gdyby jej spytać kiedy córeczka miała
ślub to zaraz by wiedziała a jak kiedyś pani Halinka się jej pytała o naszą to ona mówiła: no tydzień po śmierci papieża..... no kiedy to było.... papież zmarł 2-go.... to tydzien później....
Ale daty nie zna....
A daty urodzin, imienin koleżanek, znajomych to wszystkich pamięta..
Kiedyś do mnie przyszli do pokoju w dniu moich urodzin, a ona mówi: podobno masz dziś urodziny...
Mi szczęka opadła..... podobno? gdzieś to usłyszała czy co?
Na żadną rocznicę nam nie składali życzeń to ja im też nie.... i wtedy ona się żali przez telefon że nikt nie pamięta.... to sobie myślę jak ty nie pamiętasz o innych to kto ma pamiętać o tobie?