Hejka
Dziewczynki,weźcie zróbcie coś ze mną bo oszaleję.... aż jeść nie mogę....
I to wszystko przez moje sny....
Wczoraj mi się śniło że ta koleżanka co wyprawia imprezę to miała jakieś stare ciasta co jej zostały z poprzednich imprez i ona chciała mi je zmielić i z tego zrobić dla mnie ciasta.
A dziś śniło mi się że byłam kompletnie nieprzygotowana, nieuczesana, bez makijażu, tak jakby ta impreza miała być w tym śnie jutro. Jakąś białą sukienkę miałam w drobne kwiatki ale długość porażajaca bo do połowy łydek.
A jak weszłam na salę to się okazalo że maleńka, jeszcze choinka w rogu stała a na podłodze był dywan taki jaki w większości domów jest.
Szukałam takich miejsc dla nas to się okazało że dla nas są takie wysokie krzesła, tzn oparcie jest wyższe od pozostałych. A potem szwagier je przestawił na sam koniec stołu bo on chciał tam usiąść z kuzynami. Ale byłam wściekła......
I jeszcze goście zjeżdżali, piękne sukienki dziewczyny miały.
A ja poszłam do łazienki i o dziwo w łazience były maszynki do golenia to ja zaczęłam sobie nogi i pachy golić bo przecież nie zdążyłam

Mówię Wam, normalnie koszmar...
Obudziłam się po 4 i godzinę nie mogłam zasnąć.
I jak mam się nie denerwować???
A jak dziś dostałam sms z życzeniami to miałam łzy w oczach......
I jak czytam posty ciężarówek o wózkach itp to normalnie na chwilę nie myślę o mojej imprezie.....
Fajne takie szukanie, oglądanie....
Ja niestety wózek miałam kupiony używany a nie taki jaki chciałam ale on był taki duży i potem latem kupiliśmy małą spacerówkę. A fotelik do auta to był "przenośny" w sensie że chodził od dziecka do dziecka

Kuzynka mi pożyczyła
A jeszcze się Wam pochwalę, że w sumie od stycznia kiedy to zaczęłam się odchudzać to zrzuciłam 5 kg

Niby średnio kiepsko wychodzi bo 5kg w 3 miesiące ale może tak zdrowiej?
Spodnie, w których zimą nie chodziłam bo ledwo się zapinałam i po których miałam odciski po szwach na łydkach - to teraz mi z tyłka zjeżdżają a w łydce spokojnie złapię nadmiar materiału w palce.
Łydki to mi zjechały po tym rowerku od babci, plus ta
dieta grejfrutowa.
A teraz na siłowni 2 kg i organizm się rozpędził i nawet bez siłowni kilo zrzuciłam.
Jeszcze dziś i jutro nerwy mi zjedzą kolejne kilo

I się okaże że sukienka na mnie jednak wisi
U nas już ładna pogoda się robi, słoneczko od rana świeci ale rano był tylko 1 stopień ciepła.
A teraz już pościel wyrzuciłam na dwór i pranie też tam schnie

Koszule poprasowałam, jeszcze muszę buty sobie wypastować i uszykować co chowam do torebki bo w moim śnie grzebienia zapomniałam
