ORGAZM
-
nina19
Re: brak orgazmu .
Jeżeli on nigdy nie dochodzi, to żeczywiście problem i powinien się udać do lekarza, ale jeśli to jednorazowa sytuacja, to nie masz się czym przejmować, bo to może być przez zbyt częste kochanie się.
-
nina19
Re: Osiagniecie orgazmu
Wiele kobiet jest zadowolone z seksu, naet jeśli nie dozna orgazmu.
Sam seks jest bardzo przyjemny i do pełnego szczęścia wcale nie jest orgazm potrzebny.
Samemu sobie trudno jest przeżyć orgazm pochwowy, nawet z facetem nie każda go przeżywa.
A co do bólu to przez to, że jestes dziewicą i masz jeszcze błonę dziewiczą, której przerwanie jak zapewne wiesz bardzo boli. A zanim wprowadzisz palec do pochwy, powinnaś najpierw zająć się łechtaczką, żeby się rozluźnić ; ) .
Sam seks jest bardzo przyjemny i do pełnego szczęścia wcale nie jest orgazm potrzebny.
Samemu sobie trudno jest przeżyć orgazm pochwowy, nawet z facetem nie każda go przeżywa.
A co do bólu to przez to, że jestes dziewicą i masz jeszcze błonę dziewiczą, której przerwanie jak zapewne wiesz bardzo boli. A zanim wprowadzisz palec do pochwy, powinnaś najpierw zająć się łechtaczką, żeby się rozluźnić ; ) .
Re: Osiagniecie orgazmu
Podobno tylko kilka procent kobiet osiąga orgazm pochwowy...
Dlatego ja się nie martwię tym i na siłę nie chcę go osiągnąć
Dla mnie właśnie już ogromną przyjemnością jest sam seks... Niezwykłe doznania i samo zbliżenie mojego partnera dają mi wiele rozkoszy
Ale mój i tak się uparł i powiedział, że będę miała pochwowy
Uwielbiam go za to, że w naszym związku chcemy sobie dawać nawzajem przyjemność! Niestety do tej pory trafiałam na facetów myślących wyłącznie o sobie...
Dlatego ja się nie martwię tym i na siłę nie chcę go osiągnąć
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Re: Osiagniecie orgazmu
Ja przez ponad rok nie miałam orgazmu. Czasem nie czułam nic, ale liczyła się jego bliskość. Potem zaczęły przychodzić raz za razem. I to te jak mówicie "pochwowe" I było to cudowne odkrycie. Dodam że mój pierwszy raz nastąpił co tu dużo mówić bardzo póżno... w wieku 28 lat... Teraz jeden na pięć razów jest bez orgazmu. A wszystkie są bardzo przyjemne. Mój też zawsze twierdzi że on bardzo lubi gdy mam orgazm, bo sprawia mu to dodatkową frajdę. Tak więc wiek nie ma znaczenia 
-
nina19
Re: Osiagniecie orgazmu
Mój też zawsze chce mi sprawić przyjemność : ) .
Mówi, że jak ja nie dostaje orgazmu, to mu się wydaje, że nie jestem zadowolona z seksu i jemu też się robi przykro, ale już mu wytłumaczyłam, że nawet jak nie mam orgazmu, to jest mi bardzo przyjemnie.
A co do orgazmu pochwowego, to w osiągnięciu go, bardzo mi pomaga, wcześniejszy masaż łechtaczki, czyli dobra gra wstępna.
Jeżeli jestem wystarczająco podniecona, przed seksem, to z orgazmem pochwowym nie ma żadnego problemu ; ) .
Mówi, że jak ja nie dostaje orgazmu, to mu się wydaje, że nie jestem zadowolona z seksu i jemu też się robi przykro, ale już mu wytłumaczyłam, że nawet jak nie mam orgazmu, to jest mi bardzo przyjemnie.
A co do orgazmu pochwowego, to w osiągnięciu go, bardzo mi pomaga, wcześniejszy masaż łechtaczki, czyli dobra gra wstępna.
Jeżeli jestem wystarczająco podniecona, przed seksem, to z orgazmem pochwowym nie ma żadnego problemu ; ) .
-
nina19
Re: ORGAZM
U mnie nigdy nie wystąpił wielokrotny orgazm.
Zawsze jak już raz go osiągnę, to nie chcę się więcej kochać tego samego dnia ; ) .
Zawsze jak już raz go osiągnę, to nie chcę się więcej kochać tego samego dnia ; ) .
Re: ORGAZM
Ja czasami Femmax łykam i po tych tabsach mam wielokrotne orgazmy, wcześniej zdarzyło mi się z 2-3 razy, teraz dużo częściej, ale fakt faktem, że dużo zależy od faceta, jak się zna na kobiecym organizmie i jakie ma chęci, żeby zaspokoić kobietę
.
"Nie macie pojęcia, jak kiepskie mam o sobie zdanie i jak mało na nie zasługuję" W.S. Gilbert
Re: ORGAZM
Uuu, no to i ja się tym zainteresujęqiqolina pisze:Ja czasami Femmax łykam i po tych tabsach mam wielokrotne orgazmy
Mi nie zdarzył się nigdy wielokrotny orgazm. Ba, nawet 1 raz jest mi ciężko
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Re: ORGAZM
Też tak mam i nie wiem dlaczego :C ale nie ma co marudzić, orgazm łechtaczkowy też jest świetny, a zważając na to, że niektóre kobiety nigdy nie miały orgazmu, to wielkie szczęścieTinuviel pisze: Mi nie zdarzył się nigdy wielokrotny orgazm. Ba, nawet 1 raz jest mi ciężkoI wcale nie jest to spowodowane tym, że myślę o czymś innym, albo mój facet jest kiepski. To najlepszy kochanek jakiego miałam
Po prostu jakoś nie mogę. Dochodzę tylko łechtaczkowo. I podczas seksu właśnie wtedy jak partner mnie dotyka (albo sama)...
z moim poprzednim partnerem miałam orgazmy pochowe, a z obecnym partnerem nie wiem czemu nie mam, choć jest lepszym kochankiem od poprzedniego o.O
Re: ORGAZM
Dokładnielokowka pisze: ale nie ma co marudzić, orgazm łechtaczkowy też jest świetny
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
-
reffina
Re: ORGAZM
Tinuviel pisze:Uuu, no to i ja się tym zainteresujęqiqolina pisze:Ja czasami Femmax łykam i po tych tabsach mam wielokrotne orgazmy![]()
Ja też chcę, ja też chcę!!! Jak to jest mieć wielokrotny orgazm?
-
Pannanna
Re: ORGAZM
ojjj , doskonale wiem o czym mowa ,ale co fakt to fakt. Na tym głównie związek nie powinien polegać. No ,ale ... nawiązując do tematu , to męczący problem zarówno dla nas jak i dla partnera , bo wydaje mu się , że on coś robi nie tak. Ja się już chyba przyzwyczaiłam do tego , mój facet też , ale robi wszystko , aby było mi miło i przyjemnie nawet jeśli nie uda się dojść do szaleństwa. No i tak właśnie jest. Identycznie miałam dwóch partnerów i nic. Z tego co mi wiadomo wiele kobiet ma ten sam problem.
-
dzo
Re: ORGAZM
Może po prostu za bardzo się skupiasz nad tym żeby go mieć ? i przez to nie wychodziPannanna pisze:ojjj , doskonale wiem o czym mowa ,ale co fakt to fakt. Na tym głównie związek nie powinien polegać. No ,ale ... nawiązując do tematu , to męczący problem zarówno dla nas jak i dla partnera , bo wydaje mu się , że on coś robi nie tak. Ja się już chyba przyzwyczaiłam do tego , mój facet też , ale robi wszystko , aby było mi miło i przyjemnie nawet jeśli nie uda się dojść do szaleństwa. No i tak właśnie jest. Identycznie miałam dwóch partnerów i nic. Z tego co mi wiadomo wiele kobiet ma ten sam problem.
-
Pannanna
Re: ORGAZM
To w sumie jest możliwe. Jak coś jest nie tak to skupiamy się na tym nawet dość nieświadomie.
-
poziomkaa
Re: ORGAZM
Podłączam się do grona wielbicielek wywoływacza wielokrotnych orgazmów, ja je miewam tak z 2-3 razy w miesiącu, ale to jest raj na ziemireffina pisze:Tinuviel pisze:Uuu, no to i ja się tym zainteresujęqiqolina pisze:Ja czasami Femmax łykam i po tych tabsach mam wielokrotne orgazmy![]()
Ja też chcę, ja też chcę!!! Jak to jest mieć wielokrotny orgazm?
Pannanna - rzeczywiście nie powinnaś się za bardzo skupiać na chęci osiągnięcia orgazmu, powinnaś być jak najbardziej rozluźniona, skupić się raczej na aktualnie odczuwanej przyjemności, a nie myśleć o tym, co będzie za chwilę. A masz tak raczej z orgazmem pochwowym czy łechtaczkowym?
-
witaminka
Re: ORGAZM
Iście babska sprawa, ten kobiecy orgazm, idealnie pasuje do plotkowania na forum
. A tak serio to któraś z Was brała ten femmax czy inne tego typu wspomagacze libido, czy to raczej faceci są odważniejsi i chętniej sięgają po takie ciekawostki?
-
poganka
Re: ORGAZM
No dobra, to was trochę zagnę, ale też poproszę o radę.
Ja mam problem w drugą stronę - czasem potrafię mieć nawet do 4/5 razy w przeciągu kilku godzin naszej "zabawy", w tym samym czasie, co mój partner maksymalnie raz, sporadycznie dwa. Wydaje mi się, że moje ciało jest niezwykle wrażliwe na wszystko co robi i chciałabym jakoś nauczyć się to opanowywać. Zauważyłam, że kiedy się nie kontroluję, jest jakby "mniejszy", a kiedy uda mi się przeciągnąć to trochę (albo trochę hamuję partnera albo po prostu zmuszam się "siłą woli"), to orgazm jest "mocniejszy". Co więcej, jest jedna pozycja której się trochę boję, bo w tedy jest jeszcze "lepiej". To wygląda mniej więcej tak, jakbym zaraz miała naprawdę zemdleć, robi mi się czarno przed oczami i jest chol***** przyjemnie, więc nie pozwalam na nią zbyt długo, bo po prostu się boję, że stracę kontakt z rzeczywistością. Dodam, być może z innej beczki, że współżyjemy od niedawna i mnie naprawdę pociąga, chyba w każdym możliwym aspekcie, jest moim pierwszym mężczyzną, ale sam ma już doświadczenie.
Co o tym myślicie? Powinnam coś z tym zrobić, czy po prostu dać spokój i się cieszyć?
Ja mam problem w drugą stronę - czasem potrafię mieć nawet do 4/5 razy w przeciągu kilku godzin naszej "zabawy", w tym samym czasie, co mój partner maksymalnie raz, sporadycznie dwa. Wydaje mi się, że moje ciało jest niezwykle wrażliwe na wszystko co robi i chciałabym jakoś nauczyć się to opanowywać. Zauważyłam, że kiedy się nie kontroluję, jest jakby "mniejszy", a kiedy uda mi się przeciągnąć to trochę (albo trochę hamuję partnera albo po prostu zmuszam się "siłą woli"), to orgazm jest "mocniejszy". Co więcej, jest jedna pozycja której się trochę boję, bo w tedy jest jeszcze "lepiej". To wygląda mniej więcej tak, jakbym zaraz miała naprawdę zemdleć, robi mi się czarno przed oczami i jest chol***** przyjemnie, więc nie pozwalam na nią zbyt długo, bo po prostu się boję, że stracę kontakt z rzeczywistością. Dodam, być może z innej beczki, że współżyjemy od niedawna i mnie naprawdę pociąga, chyba w każdym możliwym aspekcie, jest moim pierwszym mężczyzną, ale sam ma już doświadczenie.
Co o tym myślicie? Powinnam coś z tym zrobić, czy po prostu dać spokój i się cieszyć?
-
Cukiereczek19
Re: ORGAZM
Ciesz się sexem i nie marudź
a odpłynąć też spróbuj bo przeźycia są nie do opisania
pewnie ufasz swojemu partnerowi więc jeśli '' odpłyniesz '' on zadba o Ciebie
A uwierz mi że jeśli facet tak potrafi zaspokoić swoją kobietę to jest dla niego największą dumą 
-
witaminka
Re: ORGAZM
Dziewczyno Ty się ciesz i skacz z radości, że tak masz wiesz ile kobiet ma z tym problem?! Szukają wszędzie pomocy od seksuologów na femmax kończąc, także jedno co Ci powiem, to to, że Ci zazdroszczę. Baw się sexem i odczuwaj ile tylko się dapoganka pisze:No dobra, to was trochę zagnę, ale też poproszę o radę.
Ja mam problem w drugą stronę - czasem potrafię mieć nawet do 4/5 razy w przeciągu kilku godzin naszej "zabawy", w tym samym czasie, co mój partner maksymalnie raz, sporadycznie dwa. Wydaje mi się, że moje ciało jest niezwykle wrażliwe na wszystko co robi i chciałabym jakoś nauczyć się to opanowywać. Zauważyłam, że kiedy się nie kontroluję, jest jakby "mniejszy", a kiedy uda mi się przeciągnąć to trochę (albo trochę hamuję partnera albo po prostu zmuszam się "siłą woli"), to orgazm jest "mocniejszy". Co więcej, jest jedna pozycja której się trochę boję, bo w tedy jest jeszcze "lepiej". To wygląda mniej więcej tak, jakbym zaraz miała naprawdę zemdleć, robi mi się czarno przed oczami i jest chol***** przyjemnie, więc nie pozwalam na nią zbyt długo, bo po prostu się boję, że stracę kontakt z rzeczywistością. Dodam, być może z innej beczki, że współżyjemy od niedawna i mnie naprawdę pociąga, chyba w każdym możliwym aspekcie, jest moim pierwszym mężczyzną, ale sam ma już doświadczenie.
Co o tym myślicie? Powinnam coś z tym zrobić, czy po prostu dać spokój i się cieszyć?
Re: ORGAZM
Ależ Ci zazdroszczę!
Ciesz się, ciesz i jeszcze raz ciesz! Korzystaj za nas wszystkie, którym ciężko jest osiągnąć orgazm pochwowy 
Swoją drogą ostatnio czytałam o kobiecie, która ma podobno 100 orgazmów dziennie. Z tym, że bez seksu
No i to już choroba...
Mnie mój partner cholernie podnieca, ale mimo wszystko jeszcze nie miałam przyjemności zaznać orgazmu pochwowego
Ale wiecie, nic na siłę, łechtaczkowy też jest baaardzo przyjemny 
Swoją drogą ostatnio czytałam o kobiecie, która ma podobno 100 orgazmów dziennie. Z tym, że bez seksu
Mnie mój partner cholernie podnieca, ale mimo wszystko jeszcze nie miałam przyjemności zaznać orgazmu pochwowego
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
-
poziomkaa
Re: ORGAZM
No cóż, większość kobiet miewa jedynie orgazmy łechtaczkowe, taka naturaPannanna pisze:Poziomkaa - nigdy , przenigdy w życiu nie miałam orgazmu pochwowego ;/
Re: ORGAZM
No ja mówiłam, że biorę Femmax, sex jest świetny po nim, bardzo dokładnie się wszystko odczuwa, nie chce jakoś się wdawać w szczegóły na forum, ale naprawdę, mega mega przyjemnie się robi
. A czy jest inwazyjny? Ja nic nie odczułam, nie zauważyłam, żeby jakoś inaczej na mnie wpływał, oprócz wyostrzenia zmysłów podczas seksu.
"Nie macie pojęcia, jak kiepskie mam o sobie zdanie i jak mało na nie zasługuję" W.S. Gilbert
Re: ORGAZM
A jak to z tym Femmaxem jest?Ile takie piguły kosztują?
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
