ORGAZM
-
jakobieta
Re: nietypowe , niepokojące ?!
No właśnie, niektóre kobiety mają bardzo obfite w wydzielinę (wodnistą) orgazmy. Może Ty jesteś jedną z nich.
-
Cukiereczek19
Re: nietypowe , niepokojące ?!
Przez niektóre osoby ta wydzielina nazywana jest damskim wytryskiem. I to nie ma nic wspólnego z moczem
Hm a co do orgazmu to może przedłużycie swoja grę wstępną ?
-
Martinka
Orgazm
Wiec moze tak... Ze swoja połowa jestem od roku i w łózku sie zgrywamy... On zawsze najpierw mysli o mnie a dopiero potem o sobie ale moze do sedna... Nie miewałam problemów z " dojsciem" od jakiegoś czasu zaczełam "go" gubic a teraz nawet nie mozemy go "znalezc" Troche sie tym martwimy a ja czuje sie z tym nie komfortowo bo mój meżczyzna mysli ze to jego wina... Czy wiecie moze czemu tak sie dzieje??? Z gory dziekuje za kazda odpowiedz.
-
Martinka
Re: Orgazm
Słyszałam ze niczym się nie róznią a po za tym nie potrafie ich raczej rozrożnić wiec ciezko mi odpowiedzieć na to pytanie
-
Martinka
Re: Orgazm
zawsze był taki sam a po za tym nie mam w tym az takiego doswiadczenia bo dopiero rok praktyki ale na pewno to było To wiec tak wiem co to jest orgazm... ale wracając do mojego pytania czy wiesz czym to moze byc spowodowane???
-
dzo
Re: Orgazm
wyluzuj się i nie myśl że za każdym razem musisz koniecznie dojść 
jak nie dojdziesz raz czy dwa to nic się nie stanie
a im więcej o tym będziesz myśleć tym mniej to będzie wychodzić
chyba mówisz o orgazmie łechtaczkowym bo pochwowym jest zupełnie inny i na pewno byś je rozróżniła jak byś znała obydwa
jak nie dojdziesz raz czy dwa to nic się nie stanie
chyba mówisz o orgazmie łechtaczkowym bo pochwowym jest zupełnie inny i na pewno byś je rozróżniła jak byś znała obydwa
-
Martinka
Re: Orgazm
staram sie nie myslec ale czasem jest ciezko
w kazdym razie wielkie dzieki 
-
ona90
Re: ORGAZM
witam:) przeczytalam caly temat i chcialabym podzielic sie z Wami swoimi "skromnymi" wrazeniami. od kad zaczelam wspolzycie seksualne,myslalam,ze cos jest ze mna nie tak,poniewaz tak jak pare z Was,nie mialam orgazmu. Ostatnio zmienilam zdanie na ten temat,bo jednak to, jak wyglada nasza gra wstepna ma cholernie duze znaczenie;) hehe moj obecny partner doprowadzil mnie tyle razy do orgazmu,ze myslalam juz ze oszaleje przez to wszystko;) wazne jest w sumie tez,zeby mezczyzna obserwowal co nam sprawia przyjemnosc,a co nie. czlowiek mlody to i glupi;) bo wlasnie do niedawna myslalam,ze to wszystko przychodzi z automatu, ale jak sie okazalo, jest calkiem inaczej;)
mialam tez partnera ktory , tak jak ktorejs z was bardzo szybko dochodzil. do tej pory nie wiem na jakiej zasadzie to dziala. probowal brac jakies tabletki przedluzajace erekcje itd,ale nie skutkowalo. w sumie moze mialo na to wplyw moje niezbyt dobre doswiadczenie, ale byl on tez samolubny,myslal na zasadzie " wejsc,dojsc,wyjsc" niestety inaczej sie tego nie da opisac, co mi bardzo przeszkadzalo,bo po jakims czasie czulam sie jak dmuchana lalka,tylko do jednego, nie bylo zadnych pieszczot z jego strony ani nic... ehh nikomu nie zycze takiego partnera;)
mialam tez partnera ktory , tak jak ktorejs z was bardzo szybko dochodzil. do tej pory nie wiem na jakiej zasadzie to dziala. probowal brac jakies tabletki przedluzajace erekcje itd,ale nie skutkowalo. w sumie moze mialo na to wplyw moje niezbyt dobre doswiadczenie, ale byl on tez samolubny,myslal na zasadzie " wejsc,dojsc,wyjsc" niestety inaczej sie tego nie da opisac, co mi bardzo przeszkadzalo,bo po jakims czasie czulam sie jak dmuchana lalka,tylko do jednego, nie bylo zadnych pieszczot z jego strony ani nic... ehh nikomu nie zycze takiego partnera;)
-
katarzyna95
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: pn lut 20, 2012 3:53 am
brak orgazmu .
dziś ja ze swoim facetem kochaliśmy się i oboje nie mogliśmy dojść.. nie wiem co się stało.. myślałam, że to też może przez to, że robimy to praktycznie codziennie.. ale nie wiem. Martwię się trochę o mojego faceta, bo przejął się tym...
Re: brak orgazmu .
No i nie porzebnie sie martwi bo kazdy z nas ma lepsze i gorsze dni a juz kompletnie nie pomaga zamartwianie sie tym. Jesli był to jednokrotny przypadek z pewnoscia nie bedzie ostatni:) Człowiek to nie maszynka do sexu, takze nie ma sie czym przejmowac:)
-
katarzyna95
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: pn lut 20, 2012 3:53 am
Re: brak orgazmu .
ale dziś znowu to ja dojść nie mogłam.. nie wiem co sie dzieje i trochę się boję.. bo jednak wolałabym dochodzić..
Re: brak orgazmu .
Bo niepotrzebnie skupiasz sie na tym. Wyluzujcie, nie zakładajcie ze kazdy sex ma sie zkonczyc orgazmem bo nie na tym polega sens przytulania. Sex moze byc rownie przyjemny bez orgazmu, a tylko zaczynasz panikowac i czar pryska
-
dzo
Re: brak orgazmu .
tu się nie ma czego baćkatarzyna95 pisze:ale dziś znowu to ja dojść nie mogłam.. nie wiem co sie dzieje i trochę się boję.. bo jednak wolałabym dochodzić..
miliony kobiet na świecie nie dochodzi za każdym razem
widać, że jeszcze mało wiesz o seksie...
-
katarzyna95
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: pn lut 20, 2012 3:53 am
Re: brak orgazmu .
no może rzeczywiście niepotrzebnie panikuje.
Dzięki, trochę mnie uspokoiliście.
Dzięki, trochę mnie uspokoiliście.
Osiagniecie orgazmu
Witam wszystkie forumowiczki !
Postanowilam, ze napisze, bo byc moze sa wsrod Was bardziej doswiadczone, ktore beda w stanie mi pomoc..
Mam 20 lat. Dodam, ze jestem dziewica. Jak dotad udalo mi sie osiagnac tylko orgazm lechtaczkowy (pocierajac ja palcami).Chcialabym jednak, osiagnac rowniez ten drugi orgazm (wewnatrz pochwy). Ostatnio natrafilam na to wideo: ................
Probowalam sie w ten sposob masturbowac, ale wystarczy,ze wloze do srodka jeden palec, a strasznie boli i w ogole nie sprawia mi to przyjemnosci. Mysle, tzn domyslam sie, ze to pewnie dlatego, ze jeszcze nigdy nie uprawialam seksu i moje miesnie nie sa dosc elastyczne.. Co o tym myslicie? Zastanawiam sie czasami, czy im bardziej zwlekam z tym pierwszym razem, tym bardziej sobie szkodze, bo w miare uplywu czasu miesnie staja sie mniej podatne na wszelkie „rozszerzenia”. Boje sie, ze im bardziej zwlekam, tym bardziej prawdobodobny jest wiekszy bol podczas pierwszego razu. Czy to jest w ogole ze soba powiazne, bo moze sie myle?
Wiecie, ze masturbacja to tak na prawde bardzo wazny czynnik naszego zycia, tym bardziej jesli z nikim nie jestesmy.
Podzielcie sie prosze Waszymi opiniami na ten temat. Moze pamietacie jeszcze jak „radzilyscie sobie” przed Waszym pierwszym razem i czy wiek, w jakimim rozpoczelyscie wspolzycie mial wplyw na Wasze pozniejsze zycie seksulane ?
Za wszelkie odpowiedzi z gory dziekuje
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
Postanowilam, ze napisze, bo byc moze sa wsrod Was bardziej doswiadczone, ktore beda w stanie mi pomoc..
Mam 20 lat. Dodam, ze jestem dziewica. Jak dotad udalo mi sie osiagnac tylko orgazm lechtaczkowy (pocierajac ja palcami).Chcialabym jednak, osiagnac rowniez ten drugi orgazm (wewnatrz pochwy). Ostatnio natrafilam na to wideo: ................
Probowalam sie w ten sposob masturbowac, ale wystarczy,ze wloze do srodka jeden palec, a strasznie boli i w ogole nie sprawia mi to przyjemnosci. Mysle, tzn domyslam sie, ze to pewnie dlatego, ze jeszcze nigdy nie uprawialam seksu i moje miesnie nie sa dosc elastyczne.. Co o tym myslicie? Zastanawiam sie czasami, czy im bardziej zwlekam z tym pierwszym razem, tym bardziej sobie szkodze, bo w miare uplywu czasu miesnie staja sie mniej podatne na wszelkie „rozszerzenia”. Boje sie, ze im bardziej zwlekam, tym bardziej prawdobodobny jest wiekszy bol podczas pierwszego razu. Czy to jest w ogole ze soba powiazne, bo moze sie myle?
Wiecie, ze masturbacja to tak na prawde bardzo wazny czynnik naszego zycia, tym bardziej jesli z nikim nie jestesmy.
Podzielcie sie prosze Waszymi opiniami na ten temat. Moze pamietacie jeszcze jak „radzilyscie sobie” przed Waszym pierwszym razem i czy wiek, w jakimim rozpoczelyscie wspolzycie mial wplyw na Wasze pozniejsze zycie seksulane ?
Za wszelkie odpowiedzi z gory dziekuje
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
-
Lily of the Valley
Re: Osiagniecie orgazmu
Wiek może i ma wpływ, tego nie wiem, bo dla mnie sprawy seksu to poboczna kwestia i nigdy nie zwracałam jakiejś szczególnej uwagi na orgazm. Co do masturbacji. Przyznam, że lubię sobie oglądnąć jakiś film... dla dorosłych, ekhem, wiem, drażliwa kwestia dla wielu kobiet, ale cóż. Dałam się ponieść chwili, szukałam wrażliwego punktu. Mało kiedy sięgam "tam, gdzie słońce nie dochodzi", nie przepadam za tym, wolę "bliższe" obszary. Może wypróbuj właśnie tego, jeśli Cię boli, to sobie daruj z takimi pieszczotami. Co do pierwszego razu, dla mnie jest to jedna wielka brednia, że im dłużej czekasz, tym coś tam. Zrobisz, jak będziesz chciała, nie myśl za dużo, bo to wpływa na późniejszy stres przy tym pierwszym seksie. Co do tego orgazmu łechtaczkowego i pochwowego... Ech, kobietki lubią sobie utrudniać, zapomnij o tych rodzajach orgazmu. Masz orgazm- fajnie, ciesz się, a nie wymyślaj, że nie miałaś tego, tamtego... To wg mnie nie jest istotne, ważne, aby Ci było dobrze w łóżku z konkretnym facetem. Dla mnie zawsze liczyła się ogólna satysfakcja płynąca ze zbliżenia, a nie orgazm, bo nakręcając się na niego, robisz sobie szkodę
. Przyznam, że podczas seksu nigdy jeszcze nie miałam orgazmu z Moim, natomiast udaje mi się go osiągnąć w czasie pieszczot. Każda kobieta jest inna, miej na uwadze, że być może nie uda Ci się osiągnąć tego pochwowego... Ja, kiedy mam orgazm to się nie zastanawiam, czy jest on pochwowy czy łechtaczkowy, bo to dla mnie jest śmieszne
. Głowa do góry, mała. Aha, a jeśli nie masz faceta, to nie myśl o pierwszym razie, bo na co Ci to... Nie masz z kim tego zrobić, to nie robisz i nie zaprzątasz sobie tym głowy, proste
.
Re: brak orgazmu .
A co jeśli to facet nie może dojść?
-
dzo
Re: brak orgazmu .
ale jak często ? bo jeśli raz mu się zdarzyło to nic w tym dziwnegoPireneja pisze:A co jeśli to facet nie może dojść?
Re: brak orgazmu .
Jestem z nim pół roku, a jeszcze nigdy nie widziałam jego "dzieci". Tak samo jest i ze spotkaniami oralnymi i przy normalnym stosunku. Mówił, że niby przez gumkę nic nie czuje, że jest za gruba. Ale obawiam się, że przy innej będzie niewiele lepiej. A może to ja jestem jakaś "rozjechana"? A co do antykoncepcja-f3.html" class="auto-link" rel="dofollow">seksu oralnego... sama już nie wiem, o co chodzi.
Na początku myślałam, że tu chodzi o stres, bo antykoncepcja, bo niedoświadczony(rozdziewiczyłam go)...
Ale mówił, że o antykoncepcję się nie martwi, a doświadczenia przecież nabywa.
Czasem mam wrażenie, że mimo, że mnie kocha (co wiem nie tylko ze słów, ale i innych poczynać), ja go nie podniecam wystarczająco. Nie rozmawialiśmy o tym problemie, ale boję się, że sam również się tym przejmuje. Jest bardzo wrażliwy.
Na początku myślałam, że tu chodzi o stres, bo antykoncepcja, bo niedoświadczony(rozdziewiczyłam go)...
Ale mówił, że o antykoncepcję się nie martwi, a doświadczenia przecież nabywa.
Czasem mam wrażenie, że mimo, że mnie kocha (co wiem nie tylko ze słów, ale i innych poczynać), ja go nie podniecam wystarczająco. Nie rozmawialiśmy o tym problemie, ale boję się, że sam również się tym przejmuje. Jest bardzo wrażliwy.
-
dzo
Re: brak orgazmu .
?? nie kumam ;/Pireneja pisze:Jestem z nim pół roku, a jeszcze nigdy nie widziałam jego "dzieci".
Re: brak orgazmu .
Że przez to pół roku wielokrotnie byłam z nim sam na sam, w dość jednoznacznych sytuacjach, a mimo wszystko nawet on nigdy przy mnie nie doszedł.
Pierwszy raz mam do czynienia z takim mężczyzną, więc czuję się kompletnie zdezorientowana i nie wiem, w czym leży problem, jeśli w ogóle jakiś jest... Powoli przestaję wierzyć, że to tylko przejściowa zawiłość.
Pierwszy raz mam do czynienia z takim mężczyzną, więc czuję się kompletnie zdezorientowana i nie wiem, w czym leży problem, jeśli w ogóle jakiś jest... Powoli przestaję wierzyć, że to tylko przejściowa zawiłość.
Re: Osiagniecie orgazmu
ważne, aby Ci było dobrze w łóżku z konkretnym facetem. Dla mnie zawsze liczyła się ogólna satysfakcja płynąca ze zbliżenia, a nie orgazm, bo nakręcając się na niego, robisz sobie szkodę
. Przyznam, że podczas seksu nigdy jeszcze nie miałam orgazmu z Moim, natomiast udaje mi się go osiągnąć w czasie pieszczot.
Zgadam się z Tobą całkowicie, dla mnie też najważniejsza jest ta bliskość ukochanego nie sam orgazm, tylko problem w tym, że on martwi się, że coś źle robi i dlatego nie mam orgazmu, a mnie jest naprawdę cudownie, orgazm nie jest najważniejszy
Zgadam się z Tobą całkowicie, dla mnie też najważniejsza jest ta bliskość ukochanego nie sam orgazm, tylko problem w tym, że on martwi się, że coś źle robi i dlatego nie mam orgazmu, a mnie jest naprawdę cudownie, orgazm nie jest najważniejszy
Re: brak orgazmu .
Może jestem nudna, ale dla mnie to faktycznie jest problem 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość