Jestem nerwowy

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Hadassa »

Zanna też dobrze mówi, czasem postawienie kogoś do muru, też dużo daje...
A przynajmniej potrafi otrzezwić drugą osobę...
Tylko trzeba się liczyć z tym, ze może ona odejść... bo nie podoła...
choć nie powiem, też dziwnie, że się nei interesuje...
A nie myślałeś, że może ma kogoś ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

Tylko trzeba się liczyć z tym, ze może ona odejść... bo nie podoła...
choć nie powiem, też dziwnie, że się nei interesuje...
A nie myślałeś, że może ma kogoś ??
Jeśli będzie chciała ode mnie odejść, bo uzna, że tak dla niej lepiej to jej nie zabronię.
Nie ma innego. :) Nawet jeśli by miała i byłoby by jej z nim lepiej niż ze mną to chciałbym go poznać i mieć pewność kto zrobi więcej dla niej dobrego. :)

Najgorsze na tym forum jest odpisywanie odpowiedzi. Takie długie pisałem, prosto z serca, a tu kurna ich nie ma. Irytacja. grrr... :)
Mówisz że to tylko jedna rzecz, że ma pilnować Ciebie byś nie palił, a co ona ma podgląd na Ciebie i wie kiedy sięgasz po fajkę ??
Mówi, że wie. Wystarczy raz dziennie się spytać. Pokazać, że zależy. Dawniej potrafiła.
Hmmm... To trzeba przy rozmowie jasno powiedziec ze oczekujesz tego i tego, bo Ty chcesz widziec rezultaty ale jak narazie to ich nie ma. Powiedz ze albo wszystko sie zmieni albo koniec. Moze to pomoze. A nie mozecie zamieszkac razem i sprobowac jak to bedzie?
Mówiłem, robiłem. Nie da rady. Niedługo wyjeżdżam do pracy za granicę. Może coś z tego wyjdzie i nam się ułoży.
Ale czego Ty oczekujesz, wydzierasz się na nią, irytujesz od razu.... Jeny, ja bym trzasnęła drzwiami i wyszła....
No, a ja bym się uśmiechnął, wysłuchał. Najlepsze jest te "od razu". Kilka lat to jest od razu. Czasami mi się wydaje, że niektórzy nie mają pojęcia o czym piszę. Nie mogę mieć im tego za złe. :) Ach te kobiety. Tak bardzo kochają zwierzęta, a gdy mężczyzna ma jakiś problem to zostawiają go samego jak kundla, trzaskają drzwiami i mają go gdzieś, czekają na gotowe, aż będzie lepiej. :) No, a to kobiety zazwyczaj mówią, że wina jest po środku. :)

Człowiek się przyzna do winy, szuka pomocy. To zaraz inni mu wyjadą z czymś z czego zdaje sobie sprawę i dodadzą, że jest be. Co niestety również potrafi irytować. Przynajmniej jest jakieś zainteresowanie moim tematem. Dziękuję. :)

Gorzej byłoby gdybym się tym/niczym nie przejmował i nie prosił o pomoc. Nawet coś takiego kosztuje męską dumę. :)
G****

Re: Jestem nerwowy

Post autor: G**** »

Mam wrazenie ze Ty po prostu potrzebujesz byc caly czas w centrum uwagi, ta Twoja dziewczyna musi Cie pilnowac 24h/dobe bo jesli Ty nie jestes obiektem zainteresowan to wtedy zaczyna sie Twoja irytacja...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Hadassa »

Powiem Ci tak, widze po sobie, kiedyś potrafiłam do mojego faceta, pisać i pytać się co i jak, ale są dni, kiedy na to nie ma czasu.
Choć i tak jej nic nie tłumaczy... Może ma inne zajęcia, może nie ma czasu, a może po prostu sama już po takim czasie nie ma sił....

co do "wychodzenia" nie chodzi o powrót na gotowe... Tylko o to, że skoro cokolwiek nie zrobię jest nie tak... to i mi by ręce opadły...
Wolała bym wyjśc poczekać aż emocje opadną i wtedy na spokojnie załatwić sprawę...

Co do samej rozmowy, pytałeś się czemu przestała się Ciebie pytać, okazywać zainteresowanie ??

Co do samego napisania, no cóż, męzczyzna dziwny twór jak dla mnie ;) i czasem nie sposób zrozumieć jego zachowań...
Z jednej strony jesteś wyrozumiały, zrozumiał byś gdyby chciała odejść itp.. a z drugiej, irytujesz się że nie pyta czy palisz....

Ech....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

Mam wrazenie ze Ty po prostu potrzebujesz byc caly czas w centrum uwagi, ta Twoja dziewczyna musi Cie pilnowac 24h/dobe bo jesli Ty nie jestes obiektem zainteresowan to wtedy zaczyna sie Twoja irytacja...
Dlaczego Polacy to taki skrajny naród.
Albo zero albo wszystko. Czemu cały czas? Jak się raz dziennie spyta i pokaże, że jej na mnie zależy to jest to cały jej czas? Ktoś tu ma większy problem niż ja i najwyraźniej również potrzebuje pomocy. :)
Potrzebuję odrobiny uwagi. Nie dostaję, więc się irytuję.
Gdy kobieta potrzebuję odrobiny uwagi to mężczyzna jest świnią, jeśli dla niej jej nie znajdzie? :)

Nawet jeśli masz rację i jestem potworem i chcę jej odebrać cały czas jaki mi poświęca na skype, a jak sama mówi jest to 4 godziny dziennie to jestem okropny. Powinienem cały czas jaki mam poświęcać tylko jej, tak jak dawniej było i mieć wrażenie, że to ja większość/więcej niż trzeba daję coś od siebie w ten związek. :)
Z jednej strony jesteś wyrozumiały, zrozumiał byś gdyby chciała odejść itp.. a z drugiej, irytujesz się że nie pyta czy palisz....
Skoro mówi, że jej na mnie zależy to wolę, by nie rzucała słów na wiatr. :)
co do "wychodzenia" nie chodzi o powrót na gotowe... Tylko o to, że skoro cokolwiek nie zrobię jest nie tak... to i mi by ręce opadły...
Wolała bym wyjśc poczekać aż emocje opadną i wtedy na spokojnie załatwić sprawę...
Tutaj już przyznam rację i dziękuję za taką odpowiedź. :)
Co do samej rozmowy, pytałeś się czemu przestała się Ciebie pytać, okazywać zainteresowanie ??
Sądzi, że dawniej okazywała i nie zawsze przynosiło to dobre skutki. Nie słuchałem się i mimo wszystko czasem musiałem zapalić.

Gdybym miał pracę to bym się nie czepiał takich pierdół. Na razie stresuję się samym szukaniem pracy. Nie jest to dobre tłumaczenie się.

Ona czyta ten temat. :)
G****

Re: Jestem nerwowy

Post autor: G**** »

Nie chce mi sie nawet z Toba rozmawiac bo zaczynasz mnie obrazac wiec ja sie juz nie wypowiadam...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

@zanna456, rozumiem i przepraszam. Choć ja również mogłem poczuć się urażony. :)
G****

Re: Jestem nerwowy

Post autor: G**** »

No to jesli Cie urazilam to przepraszam ale mowie to co mysle...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

@zanna456, nie ma sprawy, nie gniewam się. Dzięki, że napisałaś to co myślisz. Po prostu nie do końca się z tym zgadzam. Sorki, że mnie poniosło. :)
G****

Re: Jestem nerwowy

Post autor: G**** »

No ok ;)
Awatar użytkownika
stojedenjamnikow
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: pn kwie 08, 2013 3:16 pm

Re: Jestem nerwowy

Post autor: stojedenjamnikow »

Nie irytuj się chłopaku. My kobiety też ludzie :P
nie zastanawiaj się, tylko rób
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

Nigdy z nią na poważnie nie porozmawiam. Zawsze, gdy mówię jej jak się czuję to ona płacze jak wodospad i słowem się nie odezwie, a gdy jej minie to nie ma o czym gadać, bo znów się rozbeczy. Jak mnie na skype nie ma przez 1 dzień to płacze i mówi mi jakie to straszne. Szkoda, że ja czuje się tak na co dzień. Widzę ją maks. 2 razy w roku. Przed chwilką znów się zdenerwowałem. Zadzwoniła do mnie na skype, a ja spytałem się czemu zadzwoniła do mnie. Powiedziała, że miała ochotę usłyszeć mój głos. Spytałem się dlaczego zadzwoniła do mnie pierwszy razy. Zwykle do mnie nie dzwoniła tylko czekała jakby na mnie. Zaczęła płakać. Wkurzyłem się. Zawsze gdy chcę na poważnie o czymś porozmawiać, coś zmienić to ona płacze. Gdy ona mi powie "musimy być razem zamieszkać, źle mi bez Ciebie" to się irytuję i mówię "zawsze Ci to powtarzam, a ty teraz się obudziłaś?". Czasami czuje się jakbym był ważny tylko wtedy gdy jestem potrzebny. Nic nie rani tak jak łzy kobiety.

No, ale wziąłem sobie połknąłem garść tabletek i mam nowiutką melisę. Właśnie zaraz będę parzył. Może to coś pomoże. :)
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: 456 »

Czytam i czytam i czytam... i coraz większe mam wrażenie, że Twoja dziewczyna jest bardzo dziecinna. Bez urazy ale... mogłaby się trochę powstrzymać z emocjami. Czytałam o tym turlaniu się ze śmiechu podczas intymnej sytuacji i ciągłym płaczu. Jak dla mnie to jest czas na wygłupy,jest czas na czułość a ciągłym płaczem można doprowadzić kogoś do szału. Ale Ty też masz charakterek. I szczerze, kompletnie nie wiem co tu napisać. Jesteście ze sobą 5 lat i tak rzadko się widujecie? Podziwiam, bo nie wytrzymałabym długiej rozłąki a co dopiero aż takiej. Idzie zwariować. Może przez tą rozłąkę ona zmieniła swoje zachowanie? Wiesz, ludzie gdy ogromnie tęsknią to robią głupoty i stają się bardzo irytujący, bo nie potrafią poradzić sobie z tęsknotą. Myślę, że oboje powinniście nad sobą popracować, bo na pewno oboje chcielibyście żeby było tak jak na początku. Zrozumienie, zainteresowanie, czułość i mniej irytacji... ZERO PŁACZU i zero ciętego języka.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

Czytam i czytam i czytam... i coraz większe mam wrażenie, że Twoja dziewczyna jest bardzo dziecinna.
Jest według mnie dziecinna, ja też mam trochę naleciałości. :) Lepszej dziewczyny nie poznałem. Zawsze po dłuższej znajomości znajdywałem coś gorszego niż infantylne zachowanie. :)
Czytałam o tym turlaniu się ze śmiechu podczas intymnej sytuacji i ciągłym płaczu. Jak dla mnie to jest czas na wygłupy,jest czas na czułość a ciągłym płaczem można doprowadzić kogoś do szału
Akurat wtedy mnie tak bardzo to nie wkurzało. Tylko czasem jak jakaś pierdoła mnie zirytuję lub mam zły dzień to czasem ze mnie wylatuje. Takie wypominanie.
Ale Ty też masz charakterek. I szczerze, kompletnie nie wiem co tu napisać. Jesteście ze sobą 5 lat i tak rzadko się widujecie? Podziwiam, bo nie wytrzymałabym długiej rozłąki a co dopiero aż takiej. Idzie zwariować. Może przez tą rozłąkę ona zmieniła swoje zachowanie? Wiesz, ludzie gdy ogromnie tęsknią to robią głupoty i stają się bardzo irytujący, bo nie potrafią poradzić sobie z tęsknotą.
Wiem, że mam charakterek. :) Widzimy się tylko albo na Wielkanoc lub na Boże Narodzenie. Ostatnio była Wielkanoc i niestety nie mogła przyjechać ani ja do niej. :) Te 5 lat będzie w maju. :) To ja prędzej zmieniłem swoje zachowanie przez rozłąkę. :) Ona albo przeze mnie, albo przez inne rzeczy, które się zmieniły. Ja jetem strasznie niecierpliwy. :) Raczej głupoty o które mogę moje kochanie obwiniać to m.in. lekkomyślność. Coś w stylu gdy się dziś na czymś chciałem skupić i pisałem coś i prosiłem o ciszę, a ona zaczęła nawijać. :)
Myślę, że oboje powinniście nad sobą popracować, bo na pewno oboje chcielibyście żeby było tak jak na początku. Zrozumienie, zainteresowanie, czułość i mniej irytacji... ZERO PŁACZU i zero ciętego języka.
Człowiek uczy się całe życie. Płacz nie jest zły, tylko co za dużo to niezdrowo. Najczęściej siebie za niego obwiniam, jestem na siebie zły, a będąc na siebie zły przenosi się to na innych czyli moje kochanie. Ten cięty język to czasami dla mnie czysta analogia. Efekt uboczny od nerwów. Zanim mi się coś wymsknie to tylko gadam gadam, trochę krzyczę, a potem wyleci czasami jak usłyszę np. odpowiedź, która wydaje mi się czasem jakby nie na temat.

Założyłem temat, żeby poznać opinie innych, w większości się z wami zgadzam, wiele nowego się nie dowiedziałem. Najważniejsze chyba jest dla mnie, że moje kochanie to przeczyta i może nieco bardziej mnie zrozumie. Radę z melisą słyszałem wiele razy, ale jakoś się do niej nie stosowałem. Dopiero dziś ją zacząłem pić. Może napiszę później jak tam mi ona pomaga, jeśli to kogoś interesuje. :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: elzbieta45 »

ma dobra metode placz zalatwi wszystko
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Hadassa »

To, że ona dziecinna to raz, ale nie możesz się ugryzc w język i nie powiedzieć "czemu dzwonisz" albo "dopiero teraz się obudziłas"...

W sumie to człowiek chce pomóc, ale momentami już sam nie wie co doradzić.... tyle mogę powiedieć ;)

a co do melisy ;) oby przyniosła skutki ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

ale nie możesz się ugryzc w język i nie powiedzieć "czemu dzwonisz" albo "dopiero teraz się obudziłas"...
Czy to coś to zmieni? Komuś pomoże? Ignorowanie problemów i ich unikanie jest najlepszym rozwiązaniem? Olać wszystko i dać sobie spokój i czekać cholera wie na co jest najlepsze? Nie być szczerym? Znosić to wszystko i być pod pantoflem czy co? Czasami nie rozumiem w ogóle kobiet. Czasami mi się wydaje, że chciałaby zrobić z faceta pantoflarza, a potem dać mu po mordzie za to, że jest za mało męski. :/
a co do melisy ;) oby przyniosła skutki ;)
Musiałem dwa duuże kubki wypić. :)
Ostatnio zmieniony wt kwie 09, 2013 12:46 pm przez Damian92, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Hadassa »

Ech.... nie chodzi o ignorowanie problemów.... w tym sęk, że po takim tekscie, sam budujesz problem....
Może faktycznie chciała do Ciebie zadzwonić i usłyszeć Twój głos.... a Twoja reakcja... wg mnie jak płachta na byka...

Powiem na moim przykładzie... ok.. chciała bym się zmienić.. i pokazac że mi zależy..
Zaczęła bym się pierwsza odzywać.... po takim tekście, odechciało by mi się starać...
Bo i po co, skoro i tak, wyjdzie na to, że robię źle...

I tu nie chodzi o to, że facet ma być pantoflarzem, wprost przeciwnie ma być facetem z jajamie z swoim zdaniem...
Ale wybacz... powiedzenie "po co dzwonisz" itp... to nie oznaka męskości, ale jak dla mnie chamstwa...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

Powiem na moim przykładzie... ok.. chciała bym się zmienić.. i pokazac że mi zależy..
Zaczęła bym się pierwsza odzywać.... po takim tekście, odechciało by mi się starać...
Bo i po co, skoro i tak, wyjdzie na to, że robię źle...

I tu nie chodzi o to, że facet ma być pantoflarzem, wprost przeciwnie ma być facetem z jajamie z swoim zdaniem...
Ale wybacz... powiedzenie "po co dzwonisz" itp... to nie oznaka męskości, ale jak dla mnie chamstwa...
Ja to rozumiem. Dla mnie to jest źle. To tak jakby kolega się nie odzywał do Ciebie miesiącami, a potem nagle mówi "cześć". Pytasz się dlaczego, a on "nudziło mi się i chciałem kasę pożyczyć". Na pewno byś nie była wesoła. Tak to odebrałem "bo chciałam cie usłyszeć". Tylko wtedy jestem potrzebny? Sobie pomyślałem. :)

Kto powiedział "Po co dzwonisz?"? To już nie wolno się spytać "Dlaczego do mnie dzwonisz? Nigdy nie dzwoniłaś." i jest to oznaka chamstwa?
Czuje się jakby jakaś księżniczka zwracała mi uwagę. :)

Nie owijam w bawełnę, jestem szczery i staram się być uczciwy, a nie tak jak kobiety "nie mogłam Ci powiedzieć, bo nie chciałam Cię zranić". :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Hadassa »

Na pewno bym była zdziwiona, i bym się spytała co się stało że się odezwał, ale mówiła bym wszystko na wesoło i w żartach....

Wg mnie powinieneś się raczej ucieszyć że zadzwoniła, a nie za to ją za przeroszeniem zje.... i dla mnie to jest chamstwo....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

Na pewno bym była zdziwiona, i bym się spytała co się stało że się odezwał, ale mówiła bym wszystko na wesoło i w żartach....
Tylko Ci się wydaje. Poznałem potęgę złych dni u kobiet. :)
Wg mnie powinieneś się raczej ucieszyć że zadzwoniła, a nie za to ją za przeroszeniem zje.... i dla mnie to jest chamstwo....
Jak na na razie to ty mnie "jedziesz". :) Powinienem się ucieszyć, że zrobiła coś, czego zwykle nie robi? Masz rację. Tylko, że nie ważne o co bym ją poprosił to ona tego dla mnie nie zrobi. Chyba, że to coś łatwego i ma na to ochotę. Gdy nagle robi coś dla mnie, to rozumiem. Jestem bardzo wdzięczny. To, że do mnie dzwoniła nie wkurzyło mnie. Nic takiego nie napisałem. Spytałem się ze zdziwienia dlaczego tak zrobiło i za nic w świecie nie ogarniam jak ktoś może powiedzieć, że to chamskie. Gdy usłyszałem odpowiedź, że robi to tylko dla siebie to dopiero się wkurzyłem. Poczułem się jakby robiła mi łaskę, że dzwoni do mnie, bo "chciała usłyszeć mój głos". Oczywiście to ja jestem chamem i nie wolno czegoś źle zrozumieć, bo jakaś dziewczyna z kłopotami się na mnie rzuci. :) Już mnie w tym temacie obrażano, że jestem tyranem, który potrzebuje uwagi 24/7 i że jak nie dostanę to krzyczę, gdy napisałem, że czasami moje kochanie mi jej nie poświęca. Nie mam ochoty takich dziwnych cusiów czytać. No, a jak autorka tego tekstu się zdziwiła, że poczułem się urażony. :) W takim razie lepiej będzie chyba jeśli temat zostanie zamknięty i zostanie wrzucony do kosza. :)

Najlepiej będzie jak zrobię jak mi radzą i wszystko oleje, będę się uśmiechał, udawał, że nic mi nie przeszkadza, że wszystko jest w porządku i nie będę pisał tutaj tematów. Dam więcej wolnej ręki mojemu kochanie i pozwolę jej na to co nie do końca musi mi się podobać. Schowam dumę i zostawię wszystko pod pantoflem. Jeśli to nie pomoże to znów wam pomarudzę. Skoro ze mnie taki cham i niemęska osoba. Tylko niemęski =/= kobiecy? :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: elzbieta45 »

czemu niektorzy szukaja pomocy , rady . a wtedy gdy forumiaczki wyrazaja swoje zdanie , czy w jakis sposob chca pomoc rozwiazac problem . spotykaja sie z obelgami . to nie szukaj pomocy u kobiet , zapewne sa fora dla mezczyzn i mozna tam sie zwrocic o pomoc a koledzy udziela porad ,
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Hadassa »

Oooooo już nawet lepiej znasz mój charakter... Propoka albo jasno widza tu mamy, jak widzę....

Ela, dobrze prawi... po co piszesz, szukasz porad, skoro i tak Ci się nie podoba....
Zaczynam współczuć Twojej dziewczynie... kazdy może być nerwowy... ale bez przesady... to jest choroba którą się leczy...
Jak dla mnie koniec w tym temacie....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Jestem nerwowy

Post autor: Damian92 »

czemu niektorzy szukaja pomocy , rady . a wtedy gdy forumiaczki wyrazaja swoje zdanie , czy w jakis sposob chca pomoc rozwiazac problem . spotykaja sie z obelgami . to nie szukaj pomocy u kobiet , zapewne sa fora dla mezczyzn i mozna tam sie zwrocic o pomoc a koledzy udziela porad ,
Dobre pytanie.
Co chwilę, ktoś mnie obrażał, a gdy napisałem, że mi się to nie podoba to jest źle.
Jak ktoś może chcieć pomóc wyzywając mnie od chamów? Z kobietami jest różnie. Jeśli się nie zgadzam to zaraz mi ktoś napiszę, że jestem obelżywy. Jeśli piszesz, żebym nie szukał pomocy u kobiet to najwyraźniej nie każdy chce pomóc.

Kobiety i mężczyźni wg mnie są równi i nie wiem po co ta cała wojna. Na forum męskim dostałbym odpowiedź typu "za włosy ją, trzymaj ją krótko". Natomiast na żeńskim "Jesteś nieczułym potworem i świnią. Powinieneś dać sobą poniewierać i się uśmiechnąć. Od tego jesteście". Czasami to jest nawet jak z feministkami. Szanują mężczyzn tylko wtedy kiedy ich potrzebują. W takim razie ja was uszanuję, kiedy tego nie potrzebuję.
Więc przepraszam za moje zachowanie. Mam nadzieję, że nie było tak źle i żadnej biedaczki nie uraziłem. Rozstanę się z Państwem, skoro jestem wyproszony i zrobiłem coś tak potwornego jak posiadanie własnego zdania i nie pozwalanie się jechać przez kobietę. Dziękuję za wyrozumiałość i żegnam. :)
Oooooo już nawet lepiej znasz mój charakter... Propoka albo jasno widza tu mamy, jak widzę....

Ela, dobrze prawi... po co piszesz, szukasz porad, skoro i tak Ci się nie podoba....
Zaczynam współczuć Twojej dziewczynie... kazdy może być nerwowy... ale bez przesady... to jest choroba którą się leczy...
Jak dla mnie koniec w tym temacie....
Cecha kobieca. Tobie wolno, a mnie nie. Napisałaś, coś czego ja nie napisałem, coś co się nie stało. Starałaś się mi wmówić, że złościłem się przez coś zupełnie innego. Nerwowy droga pani to jest cecha. Pomyliłaś z nerwicą. która jest chorobą i ją się leczy (Dostałbym w twarz jeśli bym napisał, że osoba, która ma nerwicę nie potrafi na spokojnie i poprawnie napisać zdania czy słowa? Propoka? Jasno widza? Oczywiście, że by mi się oberwało. W końcu to ja mam nerwicę wg pewnej Pani). Jakoś się nie kłócę z braćmi, rodzicami, znajomymi. Czasem się to zdarzy, wiadomo. Jak tak sobie patrzę to się zastanawiam czy zdajesz sobie sprawę dlaczego tyle małżeństw się rozwodzi, a potem nienawidzi. :)
To jest porada?
-Co radzi mi Pani na temat moich nerwów? Jak powinienem się zachować? Może doradziłaby Pani coś mojej dziewczynie?
-Jesteś chamem i prostakiem. Gardzę Tobą. Jak twoja dziewczyna w ogóle z Tobą wytrzymuje?
-Jejku, przecież ja zapominam o dumie, proszę Panie o radę, chce dla mojego kochanie dobrze, wiem co robię.
-Jeny. Pewnie ją do tego bijesz. Biedactwo
-Zaraz. Nic takiego nie napisałem
-Ratunku! On chce mnie zabić.
Tak niestety widzę czasami niektóre posty.
Wiem, że przesadzam, ale czasami nie potrafię inaczej nakreślić i zobrazować tego co inni robią.
Jeśli ktoś jeszcze uważa mnie za chama, tyrana, który potrzebuje uwagi 24/7 oraz to, że nie mam prawa przez to zareagować zasadą oko za oko to proszę bardzo. Nie odpisujcie już na ten temat, bo sam dobrze wiem, że do niczego dobrego to nie doprowadzi, tylko zepsuję Wam humor, czego bardzo nie chcę.

Napisałem raz o solidarności jajników. Jednej coś źle napiszę i rzuca się na mnie cała reszta. Do żadnej z Pań nic nie mam. Tylko panie Kayira oraz zanna456 mnie nieco uraziły. Pani zanna456 zrozumiała czym, dlatego ją przeprosiłem i mam nadzieję, że nie ma do mnie żalu. Jednak Pani Kayira jest chyba obrażona, że nie robię wszystkiego po jej myśli jak po sznurku i nie do końca się z czymś zgadzam. Pierw powinno się pytać, potem oceniać. Dlatego i do tej Pani nic nie mam, ponieważ sam nie spytałem się po czym wnioskuje tak, a nie inaczej. :)

Posłuchałem się paru rad. Piję melisę. Pytam się i nie oczekuje odpowiedzi jeśli nie chce. Nie naciskam. Trochę zmieniłem podejście i jestem bardziej wyrozumiały. Pomogło to wszytko nieco. Ona też czyta ten temat i podchodzi do tego inaczej. Jednak ktoś czasem przegnie, a ja zwrócę "jej" uwagę to mi się obrywa, że niby po co w ogóle pisałem post, że niby chcą pomóc. Ludzie, którzy mają ponad 500 postów, czasami piszą po jednym słowie w niektórych tematach, czepiają się innych nawet o ortografię... Mówią, że zawsze i wyłącznie myślą o pomaganiu innych. :) Już o nic nie pytam. Menda ze mnie. :)
Ostatnio zmieniony wt kwie 09, 2013 3:15 pm przez Damian92, łącznie zmieniany 5 razy.
G****

Re: Jestem nerwowy

Post autor: G**** »

:lol:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 2 gości