może Wy kobitki z większym doświadczeniem mi pomożecie i doradzicie. Mianowicie jestem w związku małżeńskim, na dodatek mieszanym. 3 miesiące temu rzuciłam pracę i przenieśliśmy się do większego miasta. Mój mąż zarabia przez internet i to sporo muszę przyznać, także kłopotów takich jako nie mamy. Mąż zawsze mówił, że jak nie chcę to nie muszę pracować i tak właśnie dlatego nie znalazłam jeszcze pracy. Ale kiedy się sprzeczamy on mówi: ,, znajdź sobie pracę, idź do pracy i zarób na siebie" i takie podobne, ale po kłótni mówi, że to bzdury i żebym tego nie brała do siebie, bo on tylko tak w złości, ale przez to powstał we mnie problem, pewnego rodzaju blokada, która uniemożliwia mi zapytanie go o trochę pieniędzy. Już od kilku tygodni potrzebuję szampon, nowe spodnie itp. ale nie potrafię mu o tym powiedzieć.
Jakie są Wasze sugestie rozwiązania tego problemu?
