Czy można wybaczyć zdradę ?
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Ale jak już mówiłam, dla wielu to nie jest równoznaczne....
Na szczęści jak już coś wybaczę, to staram się zapomnieć o tym, a tym bardziej nie wypominać...
Na szczęści jak już coś wybaczę, to staram się zapomnieć o tym, a tym bardziej nie wypominać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
Dead Sea Premier
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 10
- Rejestracja: wt mar 26, 2013 5:24 pm
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Osobiście uważam, że wybaczyć można, zapomnieć nie. Wypominanie czegoś świadczy tylko i wyłącznie o tym, że się nie wybaczyło, że to wciąż boli. Pamiętać należy chociażby przez wzgląd na to, że druga osoba nie powinna dwa razy popełniać tego samego błędu.
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Ale jak dla mnie samo wybaczenie jest równe z zapomnieniem... Jezeli stale o czymś pamiętamy, to jednak nie wybaczyliśmy....
Nawet słownik języka polskiego mówi, że wybaczyć, przebaczyć to odpuścić komuś winę... a co do za odpuszczenie, jeżeli się o tym pamięta??
To raczej nie wybaczenie, a zaakceptowanie faktu, że zostało się zdradzonym.....
Nawet słownik języka polskiego mówi, że wybaczyć, przebaczyć to odpuścić komuś winę... a co do za odpuszczenie, jeżeli się o tym pamięta??
To raczej nie wybaczenie, a zaakceptowanie faktu, że zostało się zdradzonym.....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
wybaczyc moze i mozna ale nigdy sie o tym nie zapomni...!!!!! i wcale nigdy to przestaje bolec. moj maz mnie zdradzil z dziwka i raz prawie z nasza wspolna kolezanka ( w pore ich naszlam bo by sie pewnie bzykli!!!) bardzo mnie to wszystko bolalo, i do tej pory boli. ale nadal z nim jestam te zle zdazenia bardzo popsuly nasze relacje. i ta ciagla presja ze znow to zrobi. to mnie zabija! niech ona sie zastanowi dobrze zanim podejmie decyzje.
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Moi znajomi wrócili do siebie po zdradzie, ale pół roku później wszystko i tak się rozpadło. Nie udało sie na dłuższa metę.
drzwiczki rewizyjne
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Tak owszem często mi się to zdarza
---żartuje. u mnie poszło na ostro skończyło sie kłutnią i po pysku a potem koniec. Po miesiącu wróciliśmy do siebie, ale juz nie jest tak jak na początku 
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
ja równiez nie wybaczyłabym nigdy, są pewne rzeczy o których nie da się zapomnieć...
http://www.nalzdan.pl/ moja strona o muzyce
-
Weronika90
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: pn lut 23, 2015 6:14 pm
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Dla mnie takie coś to jest spawa niewybaczalna. No ale cóż, każdy robi to co lubi 
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Trudno wybaczyć takie postępowanie. Jeśli kogoś się naprawde kocha, nie jest potrzebne poszukiwanie zainteresowanie za strony innych osób.
-
malinaporzeczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 11
- Rejestracja: pt mar 20, 2015 9:41 am
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Uważam, że można wybaczyć zdradę jeśli oczywiście nie była ona wynikiem tego, że związek się rozsypuje i panuje w nim totalny chaos.
Wtedy lepiej dać sobie święty spokój. A co jest zdradą? Pocałunek, czy może coś bardziej?
Mnie się wydaje, że zdradą już jest samo szukanie.
Kiedyś byłam w relacji, po tej drugiej stronie. Faceci męczą się kiedy zdradzają, ale bywa to silniejsze od nich.
Zwyczajnie szukają. To od nas kobiet zależy, czy dajemy na to przyzwolenie i czy dajemy przestrzeń partnerowi do zdrad.
Wtedy lepiej dać sobie święty spokój. A co jest zdradą? Pocałunek, czy może coś bardziej?
Mnie się wydaje, że zdradą już jest samo szukanie.
Kiedyś byłam w relacji, po tej drugiej stronie. Faceci męczą się kiedy zdradzają, ale bywa to silniejsze od nich.
Zwyczajnie szukają. To od nas kobiet zależy, czy dajemy na to przyzwolenie i czy dajemy przestrzeń partnerowi do zdrad.
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Zależy od człowieka. Jeśli po tym wszystkim potrafisz wybaczyć i żyć jakby nigdy nic się nie stało, bez wytykania błędów drugiej osobie i potrafisz poradzić sobie z żalem, to można.
Niestety nie każdy potrafi zdusić wszystko, cały ten ból zadany przez drugą osobę i taka szansa, prędzej czy później kończy się rozpadem związku.
Wybaczyć oznacza również zapomnieć...
Moim zdaniem nie ma wytłumaczenia na zdradę.
Niestety nie każdy potrafi zdusić wszystko, cały ten ból zadany przez drugą osobę i taka szansa, prędzej czy później kończy się rozpadem związku.
Wybaczyć oznacza również zapomnieć...
Moim zdaniem nie ma wytłumaczenia na zdradę.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Pierwszy raz otworzyłam dzisiaj forum i trafiłam na trudny temat.Jestem w sytuacji w której mój mąż ,co prawda twierdzi że nie zdradził,tylko rozmawiał z koleżankami .Właściwie chcę powiedzieć że jestem z mężem ,ale nie potrafię się z tym pogodzić.Ciężko jest z nim żyć,ale bez niego też bym nie potrafiła.Nie potrafię sobie poradzić
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Ewelinuś niewiele napisałaś o waszej sytuacji, więc ciężko jest wypowiedzieć się...
Jeżeli potrzebujesz zwierzyć się, wygadać, to myślę, że znalazłaś się w odpowiednim miejscu.
Każda z nas potrzebuje czasami wyrzucić z siebie to, co w środku tkwi, także czuj się swobodnie, tu wszystkie staramy się rozwiązywać problemy, czerpiemy także rady jedna od drugiej. I czasem opieprzamy się nawzajem.
Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej.
Jeżeli potrzebujesz zwierzyć się, wygadać, to myślę, że znalazłaś się w odpowiednim miejscu.
Każda z nas potrzebuje czasami wyrzucić z siebie to, co w środku tkwi, także czuj się swobodnie, tu wszystkie staramy się rozwiązywać problemy, czerpiemy także rady jedna od drugiej. I czasem opieprzamy się nawzajem.
Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Witam,jesteśmy razem od 30 lat ,nigdy nie myślałam że mnie coś takiego spotka.Mój małżonek pojechał do sanatorium,jak wyjeżdżał prosiłam, żeby nie było jak w tych opowieściach sanatoryjnych,mówił że przesadzam.Po trzech tygodniach wraca ,stęskniony,telefonu nie chowa,wszystko super.A po tygodniu okazało się że pisze ,dzwoni z panią.Awantura była straszna.Jesteśmy razem,chodzi ze mną do psychologa,ja się leczę u psychiatry,a i tak niewiele pomaga.tyle tylko że nie robię awantur jestem wyciszona po tabletkach,i nie mogę sobie poradzić.Mąż twierdzi że nie zdradził tylko rozmawiał,ale który facet się przyzna.Najgorsze chyba jest to że ja cały .czas ,szukam tych jego kontaktów ,wydaje mi się że zadręczam siebie .niestety nie mogę się pogodzić .facet którego kocham był taki głupi.
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Kochane kobietki, jak my uwielbiamy dzielic wlos na piedziesiat czesci i sie psychicznie maltretowac, szukajac niekiedy zdrady tam gdzie jej zwyczajnie nie bylo.
Ewelinus, kobiety zakochane do szalenstwa , a Ty z pewnoscia do nich nalezysz, sa w wiekszosci przypadkow wyczulone i nawet bym rzekla przewrazliwione na punkcie swoich partnerow i ich zachowan.
Jestescie ze soba szmat czasu i mysle, ze laczy Was ogromna wiez uczuciowa , a takze zaufanie do okreslonych zachowan.
Jakos nie chce mi sie wierzyc i moj zawodowy nos podpowiada, ze popadlas w rodzaj psychicznmego amoku ktory pobudzil Twoja wyobraznie do granic absurdu, wywolujac prawie III wojne swiatowa i totalne trzesienie ziemi.
Takie histeryczne zachowanie nie dosc , ze rujnuje Twoj zwiazek to jeszcze na dokladke fatalnie wplywa na Twoje zdrowie psycho-fizyczne.
Wez tez pod rozwage, ze nie wszystkie kontakty to wylacznie zdrada .
To , ze maz byl w sanatorium i zawarl jakies przyjaznie to jeszcze nie oznacza , ze Cie zdradzil.
Skoro jednak Ty uparcie i konsekwentnie twierdzisz, ze Cie zdradzil to nie wrozy takia koszmarna awantura nic dobrego na przyszlosc.
W zwiazku gdy nie ma takiej glebszej wiezi i zaufania to taki zwiazek z czasem sie rozwala , bo brakuje w nim trzezwego i rozsadnego podejscia do
okreslonych sytuacji.
Najczesciej kobiety robia wlasnie karczemna awanture zamiast zaczac nie od podejrzen i ferowaniu wyrokow , ale od szczerej rozmowy az do bolu.
Ale niestety emocje , oskarzenia i poczucie ponizenia biora gore powodujac , ze tracimy jasnosc myslenia .
A szkoda , bo warto skupic sie na tym co nas mimo wszystko laczy a nie na wyimaginowanych i zazdrosnych myslach hipotetycznej zdrady ktorej najprawdopodobnie nie bylo wcale.
Konczac powiem Ci, ze Ty nie wiesz tak naprawde co to prawdziwa zdrada , bo to wlasnie ona potrafi dokumentnie rozwalic czlowieka od srodka tak, ze odechciewa mu sie doslownie zyc.
Na wlasnej skorze doswiadczylam takiej zdrady i detalicznie wiem jak ona smakuje.
Ale ja wybaczylam , bo to potrafie .
A czy zapomnialam ?
Nie , ale to juz przeszlosc ktora czegos mnie nauczyla, a mianowicie , ze nigdy nie warto mimo wszystko podejmowac ostatecznych decyzji o rozstaniu i unicestwianiu swojego dotychczasowego zwiazku.
Tylko szczera rozmowa i wytrzymanie tego psychicznego kolowrotka moze uchronic dwoje kochajacych sie ludzi od rozstania i przekreslenia tego co ich laczylo.
Tam gdzie jest nadzieja na rozmowe tam jest tez szansa na wybaczenie sobie.
A zdrada zdradzie nigdy nie jest rowna i nie kazde zachowanie jednego z partnerow jest zdrada.
Zastanow sie nad tym .
Napisalam szczerze co o tym mysle, bo tylko takie pisanie ma sens.
Zreszta sama wiesz, ze zycie generalnie nie jest uslane rozami , a cierni w nim jest zdecydowanie wiecej.
Wiec warto tez pomyslec. ze jest ono za krotkie by zyc w takim kotlowaniu psychicznym ktore nikomu i niczemu tak naprawde nie sluzy.
Ewelinus, kobiety zakochane do szalenstwa , a Ty z pewnoscia do nich nalezysz, sa w wiekszosci przypadkow wyczulone i nawet bym rzekla przewrazliwione na punkcie swoich partnerow i ich zachowan.
Jestescie ze soba szmat czasu i mysle, ze laczy Was ogromna wiez uczuciowa , a takze zaufanie do okreslonych zachowan.
Jakos nie chce mi sie wierzyc i moj zawodowy nos podpowiada, ze popadlas w rodzaj psychicznmego amoku ktory pobudzil Twoja wyobraznie do granic absurdu, wywolujac prawie III wojne swiatowa i totalne trzesienie ziemi.
Takie histeryczne zachowanie nie dosc , ze rujnuje Twoj zwiazek to jeszcze na dokladke fatalnie wplywa na Twoje zdrowie psycho-fizyczne.
Wez tez pod rozwage, ze nie wszystkie kontakty to wylacznie zdrada .
To , ze maz byl w sanatorium i zawarl jakies przyjaznie to jeszcze nie oznacza , ze Cie zdradzil.
Skoro jednak Ty uparcie i konsekwentnie twierdzisz, ze Cie zdradzil to nie wrozy takia koszmarna awantura nic dobrego na przyszlosc.
W zwiazku gdy nie ma takiej glebszej wiezi i zaufania to taki zwiazek z czasem sie rozwala , bo brakuje w nim trzezwego i rozsadnego podejscia do
okreslonych sytuacji.
Najczesciej kobiety robia wlasnie karczemna awanture zamiast zaczac nie od podejrzen i ferowaniu wyrokow , ale od szczerej rozmowy az do bolu.
Ale niestety emocje , oskarzenia i poczucie ponizenia biora gore powodujac , ze tracimy jasnosc myslenia .
A szkoda , bo warto skupic sie na tym co nas mimo wszystko laczy a nie na wyimaginowanych i zazdrosnych myslach hipotetycznej zdrady ktorej najprawdopodobnie nie bylo wcale.
Konczac powiem Ci, ze Ty nie wiesz tak naprawde co to prawdziwa zdrada , bo to wlasnie ona potrafi dokumentnie rozwalic czlowieka od srodka tak, ze odechciewa mu sie doslownie zyc.
Na wlasnej skorze doswiadczylam takiej zdrady i detalicznie wiem jak ona smakuje.
Ale ja wybaczylam , bo to potrafie .
A czy zapomnialam ?
Nie , ale to juz przeszlosc ktora czegos mnie nauczyla, a mianowicie , ze nigdy nie warto mimo wszystko podejmowac ostatecznych decyzji o rozstaniu i unicestwianiu swojego dotychczasowego zwiazku.
Tylko szczera rozmowa i wytrzymanie tego psychicznego kolowrotka moze uchronic dwoje kochajacych sie ludzi od rozstania i przekreslenia tego co ich laczylo.
Tam gdzie jest nadzieja na rozmowe tam jest tez szansa na wybaczenie sobie.
A zdrada zdradzie nigdy nie jest rowna i nie kazde zachowanie jednego z partnerow jest zdrada.
Zastanow sie nad tym .
Napisalam szczerze co o tym mysle, bo tylko takie pisanie ma sens.
Zreszta sama wiesz, ze zycie generalnie nie jest uslane rozami , a cierni w nim jest zdecydowanie wiecej.
Wiec warto tez pomyslec. ze jest ono za krotkie by zyc w takim kotlowaniu psychicznym ktore nikomu i niczemu tak naprawde nie sluzy.
-
bialalania
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn mar 23, 2015 10:38 pm
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Ja bym nigdy nie wybaczyła zdrady...to poniżej godności...
http://www.bezpiecznywozek.pl/
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Pewnie wybaczyć można,
zapomnieć pewnie nigdy.
Ja bym nie potrafiła wpuścić faceta, który mnie zdradził do łózka. Do domu, do wspólnego zycia.
Ale piszę to teraz, kiedy zdradzana nie jestem, a przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo
zapomnieć pewnie nigdy.
Ja bym nie potrafiła wpuścić faceta, który mnie zdradził do łózka. Do domu, do wspólnego zycia.
Ale piszę to teraz, kiedy zdradzana nie jestem, a przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Nie wiem czy mnie zdradził ,żyję w niepewności ,nie wiem też co jest lepsze wiedzieć czy nie wiedzieć.Wiem tylko że jest mi bardzo ciężko się pogodzić .nie ma dnia żebym ,nie myślała o naszej sytuacji.Zawsze byłam pewna ,a teraz zostało zawiedzione zaufanie,niestety przeżywam to strasznie i nie wiem czy kiedykolwiek zapomnę.Teraz żyję jakby we własnym świecie,dopiero niedawno zaczęłam się śmiać,zaczynam funkcjonować,chociaż czasami jeszcze mam myśli ,zwłaszcza jak jadę autem walne w coś i będzie po wszystkim.Dobrze że mam w domu córcię,to zdaję sobie sprawę że ona mnie potrzebuje.Cały czas zadaję sobie pytanie dlaczego
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Ewelinuś -sama napisałaś, że nie wiesz czy Cię zdradził.
Owszem, zawiódł Twoje zaufanie a to jest ciężko naprawić i na pewno potrzebny jest na to czas.
Jednak twierdzi, że Cię nie zdradził. Może powinnaś mu w końcu uwierzyć...? Nie każdy facet to drań, czasami robią rzeczy, które o zdradzie nie świadczą a my kobiety niestety jesteśmy tak skonstruowane, że zdradę widzimy we wszystkim.
I w zasadzie to go oskarżyłaś, uznałaś za winnego, choć nie masz dowodów. Chciałabyś żeby się przyznał, bo gdy mówi Ci, że nie zdradził -nie wierzysz mu.
A nie pomyślałaś, że nie ma do czego przyznawać się?
Mam wielką nadzieję, że uda Ci się wyjść z takiego stanu w jakim obecnie jesteś i wszystko powróci do normy, ułoży się, odzyskasz siebie i odbuduje się zaufanie między wami. Naprawdę życzę Ci tego.
Owszem, zawiódł Twoje zaufanie a to jest ciężko naprawić i na pewno potrzebny jest na to czas.
Jednak twierdzi, że Cię nie zdradził. Może powinnaś mu w końcu uwierzyć...? Nie każdy facet to drań, czasami robią rzeczy, które o zdradzie nie świadczą a my kobiety niestety jesteśmy tak skonstruowane, że zdradę widzimy we wszystkim.
I w zasadzie to go oskarżyłaś, uznałaś za winnego, choć nie masz dowodów. Chciałabyś żeby się przyznał, bo gdy mówi Ci, że nie zdradził -nie wierzysz mu.
A nie pomyślałaś, że nie ma do czego przyznawać się?
Mam wielką nadzieję, że uda Ci się wyjść z takiego stanu w jakim obecnie jesteś i wszystko powróci do normy, ułoży się, odzyskasz siebie i odbuduje się zaufanie między wami. Naprawdę życzę Ci tego.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
ciężko powiedzieć... to by wszystko zależało od sytuacji. od tego na jakim etapie związku by to się wydarzyło, w jakich okolicznościach, z kim by mnie zdradził... w tym momencie nie umiem jednoznacznie stwierdzić czy bym wybaczyła, czy nie.
-
malinaporzeczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 11
- Rejestracja: pt mar 20, 2015 9:41 am
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Mam Wuja, z którym jestem w świetnej komitywie i powiedział mi że zdradzał żonę.
Ona to przeczuwała i wielokrotnie chciała naleźć na to dowody... i nie znalazła.
Zawsze stawała się czuja wtedy, kiedy on jej nie zdradzał akurat...
ciekawa przewrotność.
A tak ogólnie to powiem Wam, że jak kobieta ma pewność swojej pozycji i nie jest zależna materialnie od mężczyzny, to nie powinna
się zaręczać. No cóż... najwyżej sobie pójdzie.
nie wiem, czym tu się przejmować.
Ona to przeczuwała i wielokrotnie chciała naleźć na to dowody... i nie znalazła.
Zawsze stawała się czuja wtedy, kiedy on jej nie zdradzał akurat...
ciekawa przewrotność.
A tak ogólnie to powiem Wam, że jak kobieta ma pewność swojej pozycji i nie jest zależna materialnie od mężczyzny, to nie powinna
się zaręczać. No cóż... najwyżej sobie pójdzie.
nie wiem, czym tu się przejmować.
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Zdrady nie da się wybaczyć moża ją zaakceptować....
-
malinaporzeczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 11
- Rejestracja: pt mar 20, 2015 9:41 am
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Mnie się ogólnie wydaje, że zbytnio przesadzacie z tą zdradą. Nie jestem w żadnym gronie swingersów, ani nic takiego (żeby nie było, że
reprezentuję jakieś skrajne poglądy). Człowiek jest człowiekiem, a nie cyborgiem. Może zdradzić, bo ma taką możliwość. Pytanie: czy obiecywał być
lojalny, czy nie.....
reprezentuję jakieś skrajne poglądy). Człowiek jest człowiekiem, a nie cyborgiem. Może zdradzić, bo ma taką możliwość. Pytanie: czy obiecywał być
lojalny, czy nie.....
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Heh, miałam faceta co mnie notorycznie zdradzał, chyba niektórzy mają to we krwi 
- Gabi.Zuzka1
- Miła Kobietka
- Posty: 47
- Rejestracja: śr mar 11, 2015 10:06 am
Re: Czy można wybaczyć zdradę ?
Jak dla mnie zdrada absolutnie niszczy człowieka i jest niewybaczalna. Moja matka zdradzała ojca odkąd pamiętam, został z nią bo bał się o mnie. Bał się że przyprowadzi faceta, który zrobił by coś i ze mną. Ale powiem wam coś. To nie ten sam człowiek który jest na zdjęciach z przed 22 lat. Uśmiechnięty, pełny życia, szczęśliwy. Teraz nie dość że nerwowy to jeszcze poddał się psychicznie i popadł w jakąś dziwną depresję. Przynajmniej z 10 "wujków" to pamiętam. Mój ojciec cały czas o tym wiedział. Dodam, że był z moją matką 20 lat (rozwiedli się 2 lata temu, dopiero !!!) a i że ożenił się z nią bo powiedziała, że jest w ciąży - nie nie była urodziłam się równe 10 miesięcy po ich ślubie.
Teraz i ja jestem już 5 lat w związku i mieliśmy spory kryzys po 2 latach związku ale "wybaczyłam" chodź to nie byłą zdrada (próbował umówić się z moją koleżanką ze studiów aby zaimponować kolegom na imprezie). Ale jest młody nadszedł taki czas gdzie musiał się wybawić. Tak sobie tłumaczyłam. I to wybaczyłam i nie żałuję, przynajmniej na razie. Od tamtego momentu jest tylko lepiej i mam nadzieję że tak zostanie.
Ale wracając do tematu jeżeli stało by się tak że by mnie zdradził i wiedziała bym że spał, całował i piep....ł inną(przepraszam nie umiem tego inaczej określić) nie wybaczyła bym. Jakby się kładł w nocy koło mnie czułabym obrzydzenie , całując go miała bym tą świadomość że dotykały innej kiedy mogła bym być to ja. Pewnie bym się załamała straciła wiarę w siebie i swoją kobiecość ale mając wzór jakim było małżeństwo moich rodziców, nigdy bym nie pozwoliła sobie samej mu wybaczyć bo skończyła bym tak jak mój tato.
Teraz i ja jestem już 5 lat w związku i mieliśmy spory kryzys po 2 latach związku ale "wybaczyłam" chodź to nie byłą zdrada (próbował umówić się z moją koleżanką ze studiów aby zaimponować kolegom na imprezie). Ale jest młody nadszedł taki czas gdzie musiał się wybawić. Tak sobie tłumaczyłam. I to wybaczyłam i nie żałuję, przynajmniej na razie. Od tamtego momentu jest tylko lepiej i mam nadzieję że tak zostanie.
Ale wracając do tematu jeżeli stało by się tak że by mnie zdradził i wiedziała bym że spał, całował i piep....ł inną(przepraszam nie umiem tego inaczej określić) nie wybaczyła bym. Jakby się kładł w nocy koło mnie czułabym obrzydzenie , całując go miała bym tą świadomość że dotykały innej kiedy mogła bym być to ja. Pewnie bym się załamała straciła wiarę w siebie i swoją kobiecość ale mając wzór jakim było małżeństwo moich rodziców, nigdy bym nie pozwoliła sobie samej mu wybaczyć bo skończyła bym tak jak mój tato.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość