Czego nigdy na siebie nie włożę....
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Zdecydowanie podbijamKalinka22 pisze:spodni alladynków, bo po prostu ich nie znoszę ;p
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Miałam takie, całkiem wygodnie się nosiło, ale prawda taka, że wyglądałam jak cygan, haha.
Nigdy nie włożę nic prześwitującego....
Nigdy nie włożę nic prześwitującego....
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Nigdy nie włożę na siebie czarnej, długiej spódnicy 
http://www.secretdeluxe.com.pl - Luksusowa Sauna w Bielsku
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
zdecydowanie kaloszy i nic brązowego, bo najzwyczajniej nie trawię tego koloru
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Madlen, nie lubiłam też brązu ale sie przekonałam, z resztą, do śłubu szłam w brązowym gorsecie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
no ja miałam jedną bluzkę brązową i dałam siostrze
nie widzę się w ogóle w tym kolorze
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Też nie przepadam za brązowym, ale nie aż tak, abym miała nie włożyć czegoś w tym kolorze. Natomiast żadnych białych kozaczków na pewno nie założę 
To kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybierze.
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
nigdy przenigdy nie założe jaskrawych wręcz żaróistych ubrań oraz leginsów do ludzi. W domu tak, ale do ludzi nie.
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Leginsy są ok, ale żarówiaste ubrania to zdecydowanie nie dla mnie... no i białe kozaczki to też nie moje klimaty
:P
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Kolorowych getrów.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
spódniczki krótkie i kolorowe rarzace ubrania fujjj
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
jak się dowiedziałam jak się nazywają... to buty EMU...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
emu buty są wygladem przypominajace buty eskimosa bynajmniej mi się tak kojarzy
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
można kupić u nas takie emo kapcie włochate widać ze ciepłe są za 25zl
-
witaminka
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Ale emu-kapcie mają chyba inną podeszwę niż emu takie na dwór? 
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
kapciochy maja ciensza podeszwe 
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Glanów, jak dla mnie okropne buty!
Nowoczesny Salon Spa Bielsko Biała
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Spooooro taki rzeczy, ale przede wszystkim spodni z krokiem i spódnicy do połowy łydek.
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Buty emu? Jeżeli miałabym je założyć to tylko do zdjęcia ze swoją czapką rogatego diabła.
Inaczej nie ma mowy...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Back, ale takie futerkowe emu 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Nigdy nie założę beretu, kolorowych jaskrawych rajstop , spodni alladynek bo bym wyglądała jak wania -stania . Kolor róż , brąz , fiolet , całkowicie odpada , :patyk
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


- VivienneWestwood
- Miła Kobietka
- Posty: 58
- Rejestracja: pt wrz 06, 2013 2:40 pm
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
hmm spodni z krokiem w kolanach
Re: Czego nigdy na siebie nie włożę....
Tak, beretom mówimy stanowcze nie. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

