zero przyjaciół.:(
-
kropeczka20
Re: zero przyjaciół.:(
Oj tak mniam mniam
. Tylko ochoty robimy sobie na tym forum 
Re: zero przyjaciół.:(
Ryż osobno i polewa się sosikiemwszystko razam pieczarki piers i ryz
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
to tak jak do potrawki
Re: zero przyjaciół.:(
Kropeczka ma zachcianki! uważaj bo potem to trzeba zgubić 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
zachcianki sa , ale zgubi je potem bo biegania co niemiara
-
kropeczka20
Re: zero przyjaciół.:(
Oj tak tego najbardziej się boję, że będę wyglądała jak słoń :patyk
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
ja tam nigdy waga sie nie przejmowałam nie miałam pod tym wzgledem kompleksow
Re: zero przyjaciół.:(
ja się przejmuję ale nie popadam w przesadę, zadnych diet nie stosowałam nigdy ale staram się być w ruchu i nie żreć przesadnie tylko jeść z umiarem. W ciąży przytyłam 21 kg! a najwięcej na początku taki miałam mega apetyt, no ale 17 już zgubiłam 
Re: zero przyjaciół.:(
Witam dziewczyny
Z miłą chęcią poczęstował bym się waszymi potrawami i ciastami ale nie moge, chociaż moge ale nie che bo są to bomby kaloryczne odkładające się w mój mięsień piwny, którego staram się zredukować do jakiegoś mniejszego rozmiaru
Więc musze wam powiedzieć "nie dziękuje"
Z miłą chęcią poczęstował bym się waszymi potrawami i ciastami ale nie moge, chociaż moge ale nie che bo są to bomby kaloryczne odkładające się w mój mięsień piwny, którego staram się zredukować do jakiegoś mniejszego rozmiaru
Więc musze wam powiedzieć "nie dziękuje"
Adrian

Re: zero przyjaciół.:(
nie mozna dla chlopaka odrzucac przyjaciol ... nigdy nie wiadomo co los przyniesie a wlasnie tak sie konczy to wszystko chlopak odchodzi i nie ma sie nikogo.. trzeba umiec wyposrodkowac i poswiecic czas przyjaciolom tez.. a chlopak takich poswiecen jak Ty nie robi... wiec nie warto..
-
Martusia20
- Miła Kobietka
- Posty: 91
- Rejestracja: ndz lut 03, 2013 3:20 pm
Re: zero przyjaciół.:(
Cześć kochane 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
jaktam kropeczka u lekarza
-
kropeczka20
Re: zero przyjaciół.:(
byłam dziś u lekarza.
stracę swoją dzidzie!!!!! Bóg jest niesprawiedliwy!!!
nie mam już sił
znów tracę coś bardzo cennego! Dlaczego? ! ! Dlaczego ją! ! !
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
to nie wezna ciebie do szpitala
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: zero przyjaciół.:(
Kropeczko co sie dzieje?Dlaczego nic z tym nie zrobia?
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Witajcie dziewczyny ......
Jak tam kropeczka
Jak tam kropeczka
-
kropeczka20
Re: zero przyjaciół.:(
A jak ma być Elu
. Jestem załamana.. Wczoraj lekarz mi powiedział, że jeżeli za tydzień wyjdzie mi takie samo usg co wczoraj to idę do szpitala na wywołanie poronienia
. Lekarz dał mi tylko 20%że będzie dobrze.. A to bardzo mało.
. Dziś pojadę do lekarza przywatnie zobaczę co on mi powie
tak się boję
nie chce przeżywać tego drugi raz
. 
Re: zero przyjaciół.:(
Kochana jeszcze nic straconego. Nie poddawaj się tak szybko. Wiesz ile kobiet słyszy od lekarzy, że nie mają szans donosić ciąży albo, że płód nie ma szans żeby rozwinęło się serduszko albo jest rzekomo martwe? Jest masę przeróżnych rzeczy, które przekreślają szczęście i lekarze proponują wywołanie poronienia albo coś gorszego... Niektóre głęboko wierzą, nie poddają się, czekają do końca i nie zgadzają się na propozycje lekarzy i co? I ich wiara i czekanie się opłaca, bo nagle okazuje się, że dziecko zaczyna się rozwijać, że po prostu ono będzie -i to zdrowe. Gdyby się wcześniej poddały i dostosowały do zaleceń lekarzy nie miałyby tych dzieciątek. Mocno, bardzo mocno trzymam kciuki żeby w Twoim przypadku także wszystko wyszło na dobre...!
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
kropeczka20
Re: zero przyjaciół.:(
Dziękuję twoje słowa podnieśly mnie na duchu.. Ale co mam robić.
tak bardzo się boję.
doktorka kazała mi przyjść na wizytę za tydzień i jak nic się nie zmieni to do szpitala na wywołanie poronienia!!!
. I dlatego dziś idę przywatnie, chce zobaczyć co inny lekarz mi powie. Nie chce przeżywać kolejny raz tego samego bólu.
tak mi ciężko 
Re: zero przyjaciół.:(
Ja bym walczyła do końca bez względu na to co mówiliby lekarze. Nawet jakby przekonywali, namawiali, mówili że jestem idiotką, bo nie ma szans, bo mam złudną nadzieję itd. to nie zgodziłabym się na żadne wywołanie porodu ani na nic z tych rzeczy. Wolałabym żyć z myślą, że zrobiłam dosłownie wszystko a nie żałować, że odpuściłam...
Pójdź do tego prywaciarza ale bez względu na to co Ci powie nie poddawaj się.
Pójdź do tego prywaciarza ale bez względu na to co Ci powie nie poddawaj się.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: zero przyjaciół.:(
Musisz być silna kropeczko. Trzymamy mocno kciuki...!!!
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: zero przyjaciół.:(
Tak walcz do konca ,
Re: zero przyjaciół.:(
Kropusio ja też trzymam kciuki za ciebie i żeby twoja dzidzia znalazła się w tych 20%
Adrian

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości