zakochanie
zakochanie
Dziewczyny, czy któraś z was była w takiej sytuacji ?
Wiem, że często kończyło się to końcem przyjaźni,
ale gdybyście zakochały się w swoim przyjacielu, powiedziałybyście mu o tym ?
Wiem, że często kończyło się to końcem przyjaźni,
ale gdybyście zakochały się w swoim przyjacielu, powiedziałybyście mu o tym ?
Re: zakochanie
Myślę, że pewnie i tak to prędzej czy później wyszłoby.
Uczuć nie da się tak do końca ukrywać.
Wszystko zależy od podejścia dwóch osób. Jedni dowiadują się co czuje przyjaciel/ przyjaciółka i ta przyjaźń rozpada się a drudzy jakoś z tym żyją i ich relacje nie zmieniają się. Jeszcze inni czują to samo.
Zakochałaś się w przyjacielu?
Uczuć nie da się tak do końca ukrywać.
Wszystko zależy od podejścia dwóch osób. Jedni dowiadują się co czuje przyjaciel/ przyjaciółka i ta przyjaźń rozpada się a drudzy jakoś z tym żyją i ich relacje nie zmieniają się. Jeszcze inni czują to samo.
Zakochałaś się w przyjacielu?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
niestety tak, dopiero to sobie uświadomiłam ;/
Re: zakochanie
A Ty jak uważasz -on coś może czuć więcej względem Ciebie?
Chcesz mu o tym powiedzieć?
Chcesz mu o tym powiedzieć?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
Chyba nie, chociaż mówiłam mu kiedyś że mogę się zakochać, ale nie przestał zachowywać się tak jak się zachowywał. tzn. przytulamy się nadal, całujemy..
Re: zakochanie
Więc to nie jest taka do końca przyjaźń. Pytałaś go jak on widzi to wszystko?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
Nie do końca przyjaźń ? Nie rozumiem ?..
Pytałam, tzn. rozmawialiśmy o tym, ale nic konkretnego nie powiedział.
Wiem tylko, że nikogo poza mną nie ma, z nikim się nie spotyka.
Pytałam, tzn. rozmawialiśmy o tym, ale nic konkretnego nie powiedział.
Wiem tylko, że nikogo poza mną nie ma, z nikim się nie spotyka.
Re: zakochanie
Przyjaciele nie mają zwyczaju całować się.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Pletwa Reborn
Re: zakochanie
Mam znajomą w identycznej sytuacji. Ciężka sprawa. Co mnie najbardziej zaskakuje w tej historii to: przejaciele-całujemy się, przytulamy (wtf?), ale moja koleżanka też tak robi... dla mnie to dziwne. Teraz wszystko zależy od ciebie, czy jesteś na tyle odważna by się o to jego spytać, czy wolisz to odwlec w czasie ryzykując spłyceniem uczucia między wami.
Re: zakochanie
Niby tak, Problem jednak w tym, że nie wiem, czy powinnam mu powiedzieć i się odsunąć, dać mu czas do namysłu, do przemyśleń czy trzymać to w sobie..
Re: zakochanie
Kobiety!!! Jaka przyjaźń? Sorki, ale tak zachowujący się facet albo świetnie się kamufluje ze swoim uczuciem, albo jest gejem... W zyciu nie uwierzę, że facet całujący kobietę robi to z "przyjaźni". Nawet mnie to rozbawiło...
Facet... po prostu facet.
Re: zakochanie
uważasz, że nie można sie przyjaźnić, a jednocześnie pociągać seksualnie ?
Re: zakochanie
No raczej... Prędzej czy później tacy przyjaciele lądują w łóżku a z przyjaciółmi się nie sypia. Przyjaźń ma inne wartości niż ''miłość''.Telavi pisze:uważasz, że nie można sie przyjaźnić, a jednocześnie pociągać seksualnie ?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
może masz rację ;/ w takim razie co mam robić.. powiedzieć czy nie ?
Re: zakochanie
Nie wiemy jaki on jest, nie znamy jego charakteru i niewiele możemy się domyślić.
Może traktować Cię jako ''przyjaciółkę'', ale wyłącznie do ''czegoś'', bo tak też się zdarza. Czyli przedmiotowo.
A może też coś do Ciebie czuje głębszego. Jak Ty to widzisz? Przebywasz z nim, więc możesz jakieś wnioski wyciągnąć.
Skoro już raz go pytałaś a on nie odpowiedział niczego konkretnie, to może nie jest do końca przekonany czego chce? W każdym razie -tak jak keks napisał -z przyjaźni Cię nie całuje.
Dopóki go nie zapytasz wprost, nie dowiesz się co on naprawdę czuje i jak to widzi dalej.
Może traktować Cię jako ''przyjaciółkę'', ale wyłącznie do ''czegoś'', bo tak też się zdarza. Czyli przedmiotowo.
A może też coś do Ciebie czuje głębszego. Jak Ty to widzisz? Przebywasz z nim, więc możesz jakieś wnioski wyciągnąć.
Skoro już raz go pytałaś a on nie odpowiedział niczego konkretnie, to może nie jest do końca przekonany czego chce? W każdym razie -tak jak keks napisał -z przyjaźni Cię nie całuje.
Dopóki go nie zapytasz wprost, nie dowiesz się co on naprawdę czuje i jak to widzi dalej.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
więc chyba lepiej powiedzieć. albo coś z tym zrobi, albo ucieknie i wszystko się rozpadnie, a ja pocierpię trochę i przejdzie.
-
Mandarynka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 19, 2015 1:13 pm
Re: zakochanie
Tak na prawdę to ja byłam w takiej sytuacji. Mój obecny mąż kiedys przez rok znajomości byl tylko moim przyjacielem. Zakochałam się w nim i mu o tym powiedziałam. On mi również wyznał miłość i tak byliśmy ze sobą 5 lat aż wzięliśmy ślub
Dlatego też jestem przekonania, że przyjaźń między facetem a babą jest niemożliwa ;P
Dlatego też jestem przekonania, że przyjaźń między facetem a babą jest niemożliwa ;P
Re: zakochanie
Mandarynka -gratuluję. 
Telavi -jak się sprawy mają?
Telavi -jak się sprawy mają?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
Sprawy..
wczoraj chciałam się spotkać, dać prezent urodzinowy i o wszystkim powiedzieć. Ale stwierdził, że jest zmęczony po pracy i nie ma siły. Więc albo powiem mu o co chodzi przez smsa, albo mam nawet nie zaczynać. Więc dałam sobie spokój, nie wiem kiedy zbiorę się następnym razem, żeby o wszystkim powiedzieć..
wczoraj chciałam się spotkać, dać prezent urodzinowy i o wszystkim powiedzieć. Ale stwierdził, że jest zmęczony po pracy i nie ma siły. Więc albo powiem mu o co chodzi przez smsa, albo mam nawet nie zaczynać. Więc dałam sobie spokój, nie wiem kiedy zbiorę się następnym razem, żeby o wszystkim powiedzieć..
Re: zakochanie
Praca czasami bywa naprawdę męcząca i człowiek wtedy nie ma sił na nic.
Czyli odpuszczasz...?
Czyli odpuszczasz...?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: zakochanie
Sama nie wiem..
narazie potrzebuję czasu dla siebie, aby jeszcze raz to przemyśleć, czy dobrze robię itd.
narazie potrzebuję czasu dla siebie, aby jeszcze raz to przemyśleć, czy dobrze robię itd.
Re: zakochanie
I jak? Udało Ci sie wyznać mu co czujesz? Jestem ciekawa Twojej histori, bo jestem w podobnym zwiazku z przyjacielem, bronię sie przed uczuciami i nawet długo mi się udawało, ale takie duszenie tego coraz bardziej mnie meczy, z drugiej strony mysle ze facet gdyby cos czuł wyszedłby z inicjatywą 
http://cracow-tourism.pl
Re: zakochanie
Nie wyznałam, nie było okazji. Moja odwaga minęła i uznałam, że póki co to nie ma sensu..
Nie spotykamy się na chwilę obecną i chyba tak jest lepiej.

Nie spotykamy się na chwilę obecną i chyba tak jest lepiej.
- Karolina23x
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 15
- Rejestracja: śr maja 20, 2015 10:00 am
Re: zakochanie
Ja bym mu raczej tego nie powiedziała ;/ Za duża strata ;C
Wiesz Kochana z tym to jest jak z kasynem możesz wygrać wiele ale równie dobrze możesz sporo stracić ;/
Wiesz Kochana z tym to jest jak z kasynem możesz wygrać wiele ale równie dobrze możesz sporo stracić ;/
Re: zakochanie
Parę ładnych lat temu przyjaźniłam się z pewnym chłopakiem. Zaczęło między nami iskrzyć i postanowiliśmy być ze sobą. Na początku było super! Ale z biegiem czasu to co wydawało nam się być atutem w naszym związku, zaczęło nam przeszkadzać (po prostu za dużo rzeczy o sobie wiedzieliśmy, że tak to ujmę). Szybko ze sobą zerwaliśmy, i szybko straciliśmy ze sobą kontakt. Bardzo tego żałowałam, bo jako przyjaciele byliśmy jak papużki nierozłączki, dogadywaliśmy się w każdej kwestii i mogliśmy zawsze na siebie liczyć. Myślę, że lepiej będzie to przemilczeć
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
