On, jego była i ich dzieci...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Lena64
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw gru 13, 2012 1:34 pm

On, jego była i ich dzieci...

Post autor: Lena64 »

Ja kobieta z przeszłością. On meżczyzna po przejściach. Jesteśmy parą od kilku lat. Moje dzieci dorosłe na swoim jego tez dorosłe, ale młodszy syn z mamusią, która po rozpadzie swojego nowego zwiazku wróciła do domu. Przez te kilka lat jej niobecności kontakty z naszymi dziećmi, jego i moimi były bardzo dobre. Jego starsza córka przychodziła po rady, zwierzała się. Poświęcałam jej więcej czasu jak rodzona matka. Były wspólne świeta, wyjazdy na urlop. Większość zanjomych podziwiała Nas. Sielanka trwała do czasu....
Wróciała jego była i tak zmanipulowała syna, że dziś jest moim wrogiem. jej wymysły intrygi doprowadziły do tego, że nawet ze soba nie rozmawiamy. Mój Krzyś jest ciągle smutny ponieważ nie spodziewał się takiego zachowania własnego syna, który coraz bardziej naciska by wrócił do mamy.... Moim zdaniem chodzi tu sprawy finansowe. Skończyły sie jej pieniądze jakie dostała przy rozowdzie ( a wcale nie były małe) do pracy nie jest skora, więc mój Krzys jest dla niej ,,wyjściem awaryjnym".
Nie wiem jak się zachować? Porozmawiać z Łukaszem dlaczego tak się odwrócił? Otworzyć mu oczy jak cierpi jego ojciec! Zbliżaja się święta i smutno mi jest, że nie złożymy sobie życzeń a on wciąż będzie wrogiem...
Martlajtis
Jestem tu nowa :)
Posty: 19
Rejestracja: pn gru 17, 2012 11:53 am

Re: On, jego była i ich dzieci...

Post autor: Martlajtis »

Hej po przeczytaniu Pani postu nasunęła mi się tylko jedna myśl (rada) . Powinna pani nakłonic swojego partnera , jego syna i byłą żonę i oczywiscie zeby Pani była przy tym na szczerą rozmowe by wyjasnic raz na zawsze jak sprawa stoi bez kłutni ani żali... Po prostu powinien pani Partner w obecnosci was wszystkich powiedziec ze nie wroci do byłej zoby ze zostanie tak jak ejst i by syn to zrozumiał i wzioł to do siebie. Myśle ,że to ejst najlepsze rozwiązanie...Szczera rozmowa
Lena64
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw gru 13, 2012 1:34 pm

Re: On, jego była i ich dzieci...

Post autor: Lena64 »

Witaj. Bardzo dziękuje, że odpisałaś... Tak zastanawiam się czy bardziej potrzebowałam rady czy to aby z kims zupełnie obiektywnym o tym porozmawiać. Rzecz w tym, że takie rozmowy przeprowadził mój partner w obecności swoich rodziców. Powiedział, że nie wróci i, ze jest szczęśliwy i nie zamierza niczego zmieniać w swoim zyciu. Całą rozmowę opowiedzieli mi jego rodzice on zaraz po tym spotkaniu nie mógł spokojnie rozmawiać. Żałuję tylko, ze nie byłam przy tej rozmowie a kiedy zapytałam dlaczego ? Odpowiedział, że chciał mi zaoszczędzić nerwów ponieważ wie na co stać jego byłą!!! Jest wulgarna i bzwzględna. Oznajmił im, ze nie wróci kilka miesięcy temu, ale oni wciąż szukają sposobu by nas skłócić. Ja należę do osób spokojnych, nie daję im powodów a brak mojej reakcji na ich zaczepki skłania ich do dalszych intryg. Nie możemy zmienić miasta z powodu pracy i wyrobionej marki firmy, która funkcjonuje na tym rynku od bardzo dawna. Staram się nie zauważać ich zachowania, ale wiele mnie to kosztuje, nie poruszam tego tematu w domu by nie dolewać oliwy do ognia tylko, że nie wiem jak długo to wytrzymam. Wydaje mi się, że nie ma tu złotego lekarstwa. No może kiedy ona kogoś pozna... Obawiam się, że kolejna rozmowa nic nie da. Bo czy można normalnie rozmawiać z kims kto zrobił wielka awaturę o to, ze z Krzysiem byliśmy na urodzinach ich wspólnej koleżanki z którą utrzymujemy bardzo dobre kontakty. To jest chore a lekarstwa wciąz brak. Pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość