zakochana w przyjacielu
Re: zakochana w przyjacielu
może by jakoś go odciągnąć od tej dziewczyny?
- Kochajaca.
- Miła Kobietka
- Posty: 61
- Rejestracja: śr maja 01, 2013 11:20 am
Re: zakochana w przyjacielu
Hmmm... ja bym z tym nie kombinowała, to w końcu JEGO dziewczyna. A Ty jestes tylko koleżanką z pracy
.
Re: zakochana w przyjacielu
ale spróbować mogę chyba,nie?
- Nieuczesana
- Miła Kobietka
- Posty: 36
- Rejestracja: sob kwie 19, 2014 6:25 pm
Re: zakochana w przyjacielu
Od dawna wiem i powtarzam dziewczyny-Przyjażń między mężczyzną a kobietą nie istnieje!
Uważam że kiedy facet próbuje się jakoś zbliżyć do kobiety,jakoś zaprzyjaźnić,to jego podświadomość od samego początku mówi mu:"Zdobądź ją!".I to działa w obie strony.
Miałam kilka takich przyjaźni.Bałam się zawsze,że to się rozwinie w coś więcej.Bałam się,że będę musiała dać za dużo,że się pomylę.
Byli bardzo fajnymi kolegami,każdy na poziomie.Z bólem serca musiałam jakoś zasygnalizować,że nie chcę tego rozwijać.Płakałam do poduszki,miałam poczucie że jestem okropna,że zraniłam wspaniałych ludzi.
Tak,powiedziałam takie słowa:"zostańmy na razie przyjaciółmi".Wiecie,że po czymś takim moi męscy przyjaciele zaczęli się oddalać ode mnie..?
Przyjażń między kobietą a mężczyzną jest jak kompot z ogórków.Nie ma takiego kompotu!
Jeśli jesteś zakochana w przyjacielu,nigdy nie byłaś jego przyjaciółką.Zawsze podświadomie chciałaś go mieć całego dla siebie.
Nie jesteś smutna,dlatego że jesteś zakochana.Jesteś smutna,bo nie jesteś tą pierwszą.I dlatego,że on nie wie,że go kochasz...
Uważam że kiedy facet próbuje się jakoś zbliżyć do kobiety,jakoś zaprzyjaźnić,to jego podświadomość od samego początku mówi mu:"Zdobądź ją!".I to działa w obie strony.
Miałam kilka takich przyjaźni.Bałam się zawsze,że to się rozwinie w coś więcej.Bałam się,że będę musiała dać za dużo,że się pomylę.
Byli bardzo fajnymi kolegami,każdy na poziomie.Z bólem serca musiałam jakoś zasygnalizować,że nie chcę tego rozwijać.Płakałam do poduszki,miałam poczucie że jestem okropna,że zraniłam wspaniałych ludzi.
Tak,powiedziałam takie słowa:"zostańmy na razie przyjaciółmi".Wiecie,że po czymś takim moi męscy przyjaciele zaczęli się oddalać ode mnie..?
Przyjażń między kobietą a mężczyzną jest jak kompot z ogórków.Nie ma takiego kompotu!
Jeśli jesteś zakochana w przyjacielu,nigdy nie byłaś jego przyjaciółką.Zawsze podświadomie chciałaś go mieć całego dla siebie.
Nie jesteś smutna,dlatego że jesteś zakochana.Jesteś smutna,bo nie jesteś tą pierwszą.I dlatego,że on nie wie,że go kochasz...
Re: zakochana w przyjacielu
Co mam zrobic?Nieuczesana pisze:Od dawna wiem i powtarzam dziewczyny-Przyjażń między mężczyzną a kobietą nie istnieje!
Uważam że kiedy facet próbuje się jakoś zbliżyć do kobiety,jakoś zaprzyjaźnić,to jego podświadomość od samego początku mówi mu:"Zdobądź ją!".I to działa w obie strony.
Miałam kilka takich przyjaźni.Bałam się zawsze,że to się rozwinie w coś więcej.Bałam się,że będę musiała dać za dużo,że się pomylę.
Byli bardzo fajnymi kolegami,każdy na poziomie.Z bólem serca musiałam jakoś zasygnalizować,że nie chcę tego rozwijać.Płakałam do poduszki,miałam poczucie że jestem okropna,że zraniłam wspaniałych ludzi.
Tak,powiedziałam takie słowa:"zostańmy na razie przyjaciółmi".Wiecie,że po czymś takim moi męscy przyjaciele zaczęli się oddalać ode mnie..?
Przyjażń między kobietą a mężczyzną jest jak kompot z ogórków.Nie ma takiego kompotu!
Jeśli jesteś zakochana w przyjacielu,nigdy nie byłaś jego przyjaciółką.Zawsze podświadomie chciałaś go mieć całego dla siebie.
Nie jesteś smutna,dlatego że jesteś zakochana.Jesteś smutna,bo nie jesteś tą pierwszą.I dlatego,że on nie wie,że go kochasz...
- Kochajaca.
- Miła Kobietka
- Posty: 61
- Rejestracja: śr maja 01, 2013 11:20 am
Re: zakochana w przyjacielu
Tysiaczek, odpowiedz sobie z ręką na sercu, czy nie będziesz miała absolutnie żadnych wyrzutów sumienia, jeśli przyłożysz się do zakończenia cudzego związku?
Jak dla mnie, mega nieuczciwe podejście.
Jak dla mnie, mega nieuczciwe podejście.
Re: zakochana w przyjacielu
Zgadzam się z Tobą. Ale jeśli na serio ją kocha to nic się nie stanie.
Re: zakochana w przyjacielu
Oj Tysiaczku , Tysiaczku ryzykantka z Ciebie.tysiaczek pisze:Zgadzam się z Tobą. Ale jeśli na serio ją kocha to nic się nie stanie.
A ja myslalam , ze juz sobie to jakos poukladalas w glowce , a Ty jednak drazysz i kombinujesz, ze
az ciarki mnie przechodza.
Ciekawe jest to, ze nawet potencjalne konsekwencje Cie jakos nie wzruszaja.
Przypominasz mi w zachowaniu zla ksiezniczke z bajek ktora zle zyczy innej dziewczynie i obmysla
coby zrobic by krolewicz zakochal sie w niej a odkochal w swojej dziewczynie.
A moze ,,przepis,, na to jak sprawic by Twoj przyjaciel sie odkochal i zainteresowal sie Toba
znajdziesz po prostu w jakiejs bajce .
Ale wiedz , ze zycie lubi wystawiac ludziom rachunki za ich postepowania i to bardzo slone.
Wiec pomysl, czy warto az tak ryzykowac , by zaspokoic swoje zadze , dzialajac jak w amoku.?
Re: zakochana w przyjacielu
A ja powiem Ci coś takiego: Jeżeli go odbijesz nawet, to jaką masz pewność, że inna Ci go też nie odbiję? Bo ja bym nie chciał mieć dziewczyny która potrafię komuś odbić bo wiem, że mi też mogła by być niewierna. (Jakby kogoś zdziwiły moje słowa bo czytał mój pierwszy post - po prostu zmądrzałem)
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Re: zakochana w przyjacielu
Czyli mam być jego przyjaciolką i tyle?
Re: zakochana w przyjacielu
A to my mamy Ci powiedzieć co zrobić? Posłuchaj. Tego typu fora, są by szukać rad, bo może są ludzie który mieli już taki problem, powiedzą Ci jak go rozwiązali, albo po prostu pomogą spojrzeć na to z innej perspektywy. Każda osoba która wypowiedziała się i wypowie się na ten temat, da Ci tylko rady...nikt za Ciebie nie podejmie tej decyzji. Uważasz, że uszczęśliwisz go bardziej? Więc śmiało idź go odbić, ale jeżeli on Cie odrzuci i znienawidzi to nie dość, że to zaboli to poczujesz się jak kretynka bo pewnie Cie zwymyśla, za próbę rozbicia jego związku. Jeżeli by zostawił ją dla Ciebie to moim zdaniem nie będzie Ci wierny...Jeżeli odpuścisz to pocierpisz trochę, ale będziesz miała czyste sumienie. A z czasem znajdzie się ktoś inny. Ale to twoja decyzja co zrobisz. Amen.
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
-
sweetangel
- Miła Kobietka
- Posty: 32
- Rejestracja: czw cze 05, 2014 9:13 pm
Re: zakochana w przyjacielu
Związku nie rozbijesz, chyba, że nie daj Boże się rozstaną.
Ale aby to nie było przez Ciebie. Miałam podobną sytuację, mój najlepszy kumpel, którego znam od 11 lat, który ma dziewczynę przyszedł dwa miesiące temu i pocałował mnie. Potem przeprosił, bo ja też mam chłopaka, ale zastanowiło mnie czemu tak zrobił. Przez tyle lat to ja się w nim kochałam, a nagle on... Nieważne, nasza relacja nie zmieniła się. Więc póki on ma dziewczynę nic zrobić nie możesz.
Trzymaj się
Trzymaj się
Re: zakochana w przyjacielu
Tysiaczku , a Ty swoje w kolko.tysiaczek pisze:Czyli mam być jego przyjaciolką i tyle?
To na zasadzie chcialabym , a boje sie.
Wysil sie i zdecyduj sie na cos.
Masz tyle roznych naszych rad , podpowiedzi i komentarzy wiec najwyzsza pora by zastanowic sie
czego Ty sama tak naprawde chcesz.
Bo caly czas odnosze wrazenie, ze nic a nic nie zrozumialas z tego co tutaj wszyscy do Ciebie piszemy.
Drazenie w temacie w ktorym glowna postac czyli Ty jest taka niezdecydowana i nieokreslona emocjonalnie,
jest delikatnie mowiac kreceniem sie w koleczko bez efektow.
Jednym slowem My swoje i Ty z uporem maniaka swoje.
Teraz wlasnie przyszedl czas na Twoje ruchy i decyzje.
A co Ty zdecydujesz to jest juz wylacznie Twoja sprawa , a nam nic do tego, bo to Twoje i tylko
Twoje zycie.
- Nieuczesana
- Miła Kobietka
- Posty: 36
- Rejestracja: sob kwie 19, 2014 6:25 pm
Re: zakochana w przyjacielu
Czasem przyjaźń to jest coś najlepszego,co można dać innemu człowiekowi...
Dajesz mu miłość,a skąd wiesz,jak on się zachowa?Skąd wiesz tysiączku,że on podzieli to uczucie?To,że jest dobrym przyjacielem,nie znaczy że będzie równie dobrym partnerem w miłości.Wiesz na pewno,że to samo słowo dla nas,kobiet znaczy coś innego niż dla mężczyzn.Głupio zabrzmiało,ale to prawda!
Na Twoim miejscu obawiałabym się zniszczenia wspaniałej przyjaźni,przez coś co być może jest tylko zauroczeniem,albo chwilową fascynacją.
Dajesz mu miłość,a skąd wiesz,jak on się zachowa?Skąd wiesz tysiączku,że on podzieli to uczucie?To,że jest dobrym przyjacielem,nie znaczy że będzie równie dobrym partnerem w miłości.Wiesz na pewno,że to samo słowo dla nas,kobiet znaczy coś innego niż dla mężczyzn.Głupio zabrzmiało,ale to prawda!
Na Twoim miejscu obawiałabym się zniszczenia wspaniałej przyjaźni,przez coś co być może jest tylko zauroczeniem,albo chwilową fascynacją.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość