Dziwne rozstanie

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Elizak55
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: pt lis 04, 2016 9:15 am

Dziwne rozstanie

Post autor: Elizak55 »

Dziewczyny mam problem. Mam 18 lat a moj byly chlopak 19. Bylismy para przez poltora roku... nasi rodzice sie znali spotykali sie cale rodziny w sumie sie znaly. Mielismy juz zabukowane ferie na 2017 wspolne wyjazdy i mieszkanie juz gotowe na przyszly rok dzieki jego bratowej. We wrzesniu zwykle po rozmowach z matka robil sie dla mnie oschly pisal, ze nie wie czy mnie kocha i zrywal, ale nastepnego dnia udawal ze nic sie nie stalo i mowil ze jest idiota. Dwa tygodnie temu w niedziele wszystki bylo pieknie planowal ze mna przyszlosc mowil, ze kocha najbardziej... jakos po godzinie 20(oczywiscie znowu rozmawial z matka) zerwal ze mna... tym razem juz na 100%. W poniedzialek powiedzial, ze mnie nie kocha od pol roku i ze udawal( oczywiscie nie moge w to uwierzyc, bo byl kochany i wszystko bylo w porzadku, oczywiscie byly jakies male spiny ale zawsze sie rozumielismy). Napisal, ze ma dosc i nie chce dluzej tego ciagnac a jak chcial ze mna zerwac wczesniej to mu po prostu mieklo serce. Przyjechal oddal mi rzeczy i nawet nie spojrzal mi w oczy wszystko robil w takim pospiechu.Zerwal ze mna przez wiadomosci a prosto w oczy nic mi nie powiedzial bo nawet nie chcial. Usunal mnie ze wszystkich portali i nagle jakas dziewczyna z jego szkoly zaczela mu komentowac serduszkami itp. Nie mial czasu by mnie z nia zdradzac bo praktycznie kazdy dzien ze mna spedzal chyba, ze w szkole.. Jestem zalamana. On olewa wszystkich przyjaciol a do mnie sie nie odzywa odkad zerwalismy. W ostatnia niedziele jego mama napisala do mojej czy pomimo tego co sie stalo beda mogli wpasc na kawe, napisala tez ze mlodzi sie schodza i nie ma zamiaru stawac po zadnej ze stron.Zero skruchy z jej strony. Nie wiem co mms myslec, czy chodzi o to ze ma inna? O to ze jego matka go zmusila ?czy o to ze naprawde udawal? Strasznie go kocham ale wiem ze nie moge sie odezwac, bo potraktowal mnie tak jakbym go zdradzila albo oszukala. Czy on zateskni i zrozumie? Czy nie? Pomozcie blagam, jestem w rozsypce :(
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Dziwne rozstanie

Post autor: Hadassa »

A skad ta pewnosc ze zerwal przez swoja matke?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Elizak55
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: pt lis 04, 2016 9:15 am

Re: Dziwne rozstanie

Post autor: Elizak55 »

Znalazl sobie inna dziewczyne juz wiem :€
Olensa
Miła Kobietka
Posty: 27
Rejestracja: czw mar 01, 2012 8:27 pm

Re: Dziwne rozstanie

Post autor: Olensa »

na pewno jest Ci ciężko, ale jeśli go szanujesz to uszanuj też jego decyzję... Nawet jeśli teoretycznie zejdziecie się znowu to już nigdy nie będzie tak samo. Wiem z doświadczenia :/ A dla Ciebie im szybciej się z tym pogodzisz i pozbierasz tym lepiej. Jesteś młoda i dużo jeszcze przed Tobą! Jest mnóstwo fajnych facetów :) Głowa do góry !
Ostatecznie jestem kobietą... i bardzo mnie to cieszy!
Pletwa Reborn

Re: Dziwne rozstanie

Post autor: Pletwa Reborn »

Olensa pisze: ale jeśli go szanujesz to uszanuj też jego decyzję...
Oooo nie nie nie
Z opisu brzmi to jakby wszystko działo się z dnia na dzień. Ile czasu minęło odkąd powiedział, że z tobą zrywa do czasu aż się upewniłaś że kogoś ma?

Bo dla mnie to brzmi jakby kręcił z kimś jeszcze za czasów jak byli razem, a to według mnie jest obrzydliwe i nie zasługuje na szacunek
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Dziwne rozstanie

Post autor: Hadassa »

No na pewno nie zasluguje na szacunek oszukiwanie drugiej osoby. Ale skoro tak sie zachowal to nie ma co sie ponizac i sie przed nim blaznic
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość