Witam serdecznie wszystkie Panie! ; )
Jestem tu nowa, więc musicie dać mi trochę czasu zanim wszystkiego się nauczę.
W każdym razie przechodząc do setna sprawy mam problem. Z facetem. Może zacznę od początku. Wybrałam się na 18 mojego kolegi, do klubu. Tam wiadomo- alkohol, śmiech, zabawa itp. Było naprawdę świetnie! Odważyłam się nawet tańczyć, co nie zdarza mi się często bo bardzo się wstydzę : ( W każdym razie, tańcząc, podszedł do mnie facet. W pierwszej chwili stanęłam jak wryta, po prostu tak mnie tym zaskoczył. Podszedł z kolegą, ja też byłam z moją przyjaciółką, ale oni zaraz od nas się odłączyli. Tańczyliśmy ze sobą, a ja nawet nie potrafiłam powstrzymać uśmiechu! To było cudowne. Ale szybko się skończyło, on zapytał o moje imię i zaraz sobie poszedł. Ja wszystko rozumiem, wiem co sie dzieje na imprezach i jak ludzie do tego podchodzą, ale ja nie potrafię przestać o tym myśleć! On zamieszał mi w głowie, poczułam, że mogę mu ufać, że dał mi całe mnóstwo szczęścia tylko tym, że zaczął ze mną tańczyć. Na następny dzień znalazłam go na facebooku. Ale teraz.... co robić? : O
NIE UMIEM PRZESTAĆ O NIM MYŚLEĆ!!!
Tylko błagam, nie bierzcie mnie za jakąś wielce zakochaną małolatę, choć tak to pewnie wygląda. Wiem, że to absurdalne. Ja nie czuję, że go kocham, tylko że coś bardzo mocno mnie do niego pcha.
Może tu przy okazji powiem, ze nigdy nie miałam faceta, czuje się kompletnie niepewna siebie, mam potworne kompleksy. ; <
no i co wy na to ?
pomożecie? <3
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: pomożecie? <3
zapros go do grona znajomych
-
kropeczka20
Re: pomożecie? <3
Napisz mu wiadomość, że super tańczyło ci się przy jego boku itd.. I tak jak Ela napisała zapros go do znajomych
- slodziusiaSdz
- Extra Kobietka
- Posty: 384
- Rejestracja: sob kwie 07, 2012 9:37 am
Re: pomożecie? <3
Dokladnie zrob jak dziewczyny pisza i zobacz jak sie sprawa dalej potoczy a noz widelec cos z tego wyjdzie.I po co te komleksy? Ja tez nie naleze ani do ladny,ani inteligentnych,ale wychodze z zalozenia,ze kazda swora znajdzie swojego amatora.Wiec nie przejmuje sie jak wygladam.
Bez wzgledu na to ile razy sie zalamie i upadne zawsze jest jakas czastka mnie,ktora mowi mi,ze to nie koniec,ze trzeba wstac i poprostu pojsc dalej.
Re: pomożecie? <3
Oczywiście zastanawiałam się już wielokrotnie czy do niego napisać, ale nawet nie wiem jak zacząć. No ale nie o tym chciałam wam powiedzieć. Moja koleżanka chciala załatwić mi do niego numer, bo jej kolega go zna. Dosłownie przed chwilą dostałam od niej wiadomość, że cały mój plan z napisaniem do niego "przez pomyłkę" nie zadziała, bo pisze do niego strasznie dużo dziewczyn. I wiecie co? W tym momencie się chyba poddaje. Skoro do niego piszą, to wielce prawdopodobne jest to, że ma już którąś na oku. A poza tym gdyby chciał, to pewnie już dawno by mnie na tym fejsie znalazł, tak jak ja jego.
Re: pomożecie? <3
Sprawa się wyjaśniła!
Nie napisałam wam tego, ale sama nie do końca byłam pewna, czy ten facet z facebooka to na pewno on. Ze zdjęć troche trudno to rozpoznać ; )
napisałam do niego, tak jak mi radziłyście... i okazało sie, że to nie on!
Przeżyłam bardzo duży szok. Ale pogodziłam się już z tym, ze podoba mi się ten, którego znam ze zdjęć i opowieści koleżanek oraz ten, z którym tańczyłam i do którego coś bardzo mocno mnie ciągnęło. Nigdy bym nie przypuszczała, że okażą się być dwoma innymi osobami. Dziwnie się teraz czuje. Jeszcze nigdy się tak nie czułam.
w każdym razie, dziękuję za wsparcie : )
Nie napisałam wam tego, ale sama nie do końca byłam pewna, czy ten facet z facebooka to na pewno on. Ze zdjęć troche trudno to rozpoznać ; )
napisałam do niego, tak jak mi radziłyście... i okazało sie, że to nie on!
Przeżyłam bardzo duży szok. Ale pogodziłam się już z tym, ze podoba mi się ten, którego znam ze zdjęć i opowieści koleżanek oraz ten, z którym tańczyłam i do którego coś bardzo mocno mnie ciągnęło. Nigdy bym nie przypuszczała, że okażą się być dwoma innymi osobami. Dziwnie się teraz czuje. Jeszcze nigdy się tak nie czułam.
w każdym razie, dziękuję za wsparcie : )
Re: pomożecie? <3
Ta wspólna koleżanka koleżanki może Ci przecież jakoś pomóc. Może jakieś wspólne wyjście na imprezę w dużej grupie, gdzie będziesz i Ty i on? Niby przypadkiem oczywiście
.
Chociaż z drugiej strony, z tego co piszesz, może on po prostu ma taki sposób bycia, że lubi sobie potańczyć z dziewczynami, poflirtować itp.
Chociaż z drugiej strony, z tego co piszesz, może on po prostu ma taki sposób bycia, że lubi sobie potańczyć z dziewczynami, poflirtować itp.
Bloguję:
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość