Nie mam z kim porozmawić, a może łatwiej coś napisać niż powiedzieć... Pisze tak, żeby się wygadać, bo nie ma rozwiązania mojego problemu, oprócz tego żeby odpuścić, ale to się nie stanie po tym, jak przeczytam komentarze " odpuść sobie go" " nie jest wart".
Nie jest ? Wiem. Mam odpuścić? Wiem. Tylko... jak ?
Leże, patrze w sufit i nie wiem co ze sobą robić, poczucie smutku, zdenerwowania i bezradności. Zakochałam się ? Chyba nie, zauroczyłam to tak.
'Nawet nie wiem co chce napisać... Poznałam faceta, on poznał inną, a ja muszę udawać jego koleżankę... Bo ja jestem twarda, nigdy nic mnie nie rusza, nie mam uczuć, nie jestem zazdrosna. Jak łatwo facetowi wmówić że tak jest, jak łatwo w to uwierzy. Bo tak jest wygodniej, myśleć że drugą osobę nic nie zaboli, nie da się jej zrobić przykrości. Ja też myślałam, że nie będzie bolało, że się nie da mnie skrzywdzić, że uodporniłam się na każde złe słowo, zły gest, że już mnie to nie rusza.
Jak uwierzysz w to że nigdy nic i nikt nie będzie na zawsze. Kiedyś wszystko stracisz, to nie boli. Wiedziałam że to nie jest na stałe, że to przygoda, a jednak boli.
Też tak masz ? uczucia
Też tak masz ? uczucia
Trzeba być trochę podobnym by się rozumieć, nieco różnym by się kochać...
Re: Też tak masz ? uczucia
Czyli rozumiem, że z nim byłaś, ale w ramach "przygody" ? A teraz po prostu kogoś poznał, z kim się związał na stałe ?
Widujesz sie z nim czy jak ? Pracujecie ? Macie wspólnych znajomych ?
Widujesz sie z nim czy jak ? Pracujecie ? Macie wspólnych znajomych ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Też tak masz ? uczucia
Dokładnie tak. Jest częstym gościem u mnie w pracy, przez co też mamy wspólnych znajomych i się widujemy.
Trzeba być trochę podobnym by się rozumieć, nieco różnym by się kochać...
Re: Też tak masz ? uczucia
Nie wierzę w związku na zasadzie przygody, bo kobieta zawsze się w jakiś sposób angażuje. Też parę razy to przeżywałam i mówiłam sobie, że jestem twarda, ale to nieprawda. Nikt nie jest twardy, a kiedy i tak uczucia wyjdą. Jedyny sposób to wyrzucić go z wszystkich kanałów social i unikać w pracy, rezygnować z wyjść gdzie możecie się spotkać. Nawet wyjście na kawę albo innej części biura powinno trochę na początku pomóc. Trzymam kciuki 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość