Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
adelina
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: wt sie 26, 2014 6:44 pm

Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: adelina »

Witajcie :)
Mam 20 lat od 6 miesiecy spotykam sie ze swoim chlopakiem (22lata) (jest to moj pierwszy chłopak a ja jestem jego pierwsza dziewczyna), chodzimy razem na uczelnie do tej samej grupy.
Wiec moj chłopak chce wspolnych wyjazdów, chce zebym u niego nocowała itp a moi rodzice uwazaja ze jest na to za wczesnie i pozwalaja mi narazie na wyjazdy jednodniowe lub z jednymi lub drwugimi rodzicami. Powiedzili to mojemu X ale sie obraził i do mnie nie przyjeżdza i ciagle sie teraz na te tematy kłocimy. Postawiłąm sie rodzicom i chciałm z nim jechac ale nie wypalilo, teraz jade z nim na działke ,powiedziałm mu ze moge u niego nocowac i na odwrot gdy nie ma rodzicow ( juz tak robilismy kiedy moi pojechali na wakacjie itp ) ale on mowi ze to tak jak bysmy tego nie robili wcale, kiedy oni o tym nie wiedza. Nie mam pojecia jak rozwiazać ta sytuacje bo nie chce sie sprzeciwiac rodzicom bo szanuje to jak mnie wychowali ale chciałabym zeby moj chlopak jakos zaakceptował ze sie staram dogodzic kazdej ze stron .
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Astra »

Szczerze mowiac to troche dla mnie taka ,,dziwna,, sytuacja.
Przeciez wszystko mozecie spokojnie sobie uzgodnic.
Zastanawia mnie tez to takie prowadzenie za ,,raczke ,, przez Twoich rodzicow.
Jestes osoba pelnoletnia , wiec w czym problem ?
Rozumiem , ze chcesz miec pozwolenstwo od swoich rodzicow i dopiero wtedy bedziesz czula komfort sytuacji.
Ale to tak sie nie da by wszyscy byli wokol zachwyceni i zadowoleni , a tymbardziej Twoj chlopak.
Moze zdecydowana i szczera rozmowa z rodzicami , jak rowniez z Twoim chlopakiem pozwoli Wam na spokojne spotykanie sie wraz z nocowaniem.
Musisz zwrocic uwage rodzicom na fakt , ze nie jestes juz mala dziewczynka , ktora wymaga by za nia decydowac i ukladac jej zycie.
Przygotuj sie na niezbyt mila rozmowe , ale bez niej bedziesz ciagle stala w miejscu i nie pojdziesz za glosem serca .
To , ze Twoj chlopak chce jasnej i czytelnej sytuacji to wcale mnie nie dziwi, bo to tak jakby Twoi rodzice byli dyrygentami ktorzy wiedza lepiej co dla ich corki jest dobre i kiedy jest na to czas.
Musisz rodzicow oswiecic , bo to najwyzsza pora. :pisze:
Elmirka
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr sie 27, 2014 9:12 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Elmirka »

A co do tego mają rodzice?
To jest Twoja sprawa. Jesteś dorosła i chyba umiesz decydować za soebie
wrozka-bajuszka
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: wrozka-bajuszka »

ja mam 24 lata, jestem z moim facetem ponad 5 lat, za rok ślub i wiesz co? :)
wyjeżdżamy razem gdy to tylko możliwe, wyjazdy jednodniowe, weekendowe, tygodniowe.
mimo wszystko ja u niego nie śpię. Nie chcę zbędnych komentarzy mojej mamy (która jest bardzo przeciwna spaniu u faceta przed ślubem zwłaszcza gdy on mieszka ze swoją mamą), on nie śpi u mnie. Ale czy to jest problem? myślę że nie :)
jeśli chodzi o Twoich rodziców, cóż.. oni go znają dopiero pół roku (albo jeszcze krócej) więc nie ma co się dziwić że nie za bardzo odpowiada im to że zostaniecie całkowicie sami. I nie chodzi im zapewne o ciążę (bo zajść w ciążę można i bez wspólnego spania :P ) ale raczej o to że oni się o Ciebie martwią. Oni chcą dla Ciebie jak najlepiej, oni nie potrafią znieść myśli że znasz chłopaka kilka miesięcy i znikasz z nim na tygodniowe wakacje. Przynajmniej ja to tak widzę :)
a Elmirka masz rację, autorka jest dorosła i może decydować za siebie, ale czasem warto posłuchać rodziców.
I jeszcze jedno..
jeśli Twój facet ciągle się o to kłóci że razem nie wyjeżdżacie to naprawdę nie jest Ciebie wart. Bo można wyjechać na całodniową wycieczkę za miasto i jest wtedy dużo przyjemniej aniżeli wyjazd tygodniowy. Przemyśl to sobie :) i pogadaj ze swoim facetem bo naprawdę to nie jest powód do kłótni.
Awatar użytkownika
reni1087
Jestem tu nowa :)
Posty: 17
Rejestracja: wt sie 26, 2014 6:20 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: reni1087 »

Mam takie pytanie, często u siebie nocujecie? Daleko od siebie mieszkacie? Jest to w zasadzie początek waszej znajomości więc się wcale rodzicom nie dziwie ale też i Tobie. Niestety rodzice się tak szybko nie przestawiają. Pogadaj ze swoim chłopakiem, że muszą Wam na razie starczyć wspólne wypady, dajcie trochę czasu rodzicom na oswojenie się z tą myślą. Jeśli jest mądry to powinien to zrozumieć. U mnie było podobnie, rodzice nie byli zadowoleni moimi wypadami i nocowaniem ale z biegiem czasu jak lepiej poznali mojego chłopaka nie robiło im to już różnicy.
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: redorange666 »

Ogólnie jestem załamany...
po pierwsze postawą rodziców-przecież nasz córka jest taka pobożna i grzeczna... dziewicą do ślubu zostanie.
po drugie-wróżka bajuszka- bez mieszkania razem ślub... do 2-3 lat wróżę Ci rozwód... bo to zupełnie cos innego niż miszkanie z mamusia i tatusiem... ale to Twoja sprawa.
po trzecie Twój facet. Ja mu się nie dziwię. Też chciałbym ze swojąkobietką spędzać 24h/dobę a nie tylko w dzień i najlepiej z przyzwoitką. Troche przesadza co do tego co rodzice powinni wiedzieć ale...ogólnie to w tym wypadku ja mu się nie dziwię.
Tak naprawdę mając 20 lat zaczyna się budować własne związki i zaczyna się razem pomieszkiwać. W końcu zaczyna się razem mieszkać... potem zapewne jakiś tam ślub a później pojawiają się ufoludki zwane dziećmi. Im więcej z nim spędzisz czasu i im więcej będziecie razem mieszkać tym lepiej poznasz jego wady a on przy okazji Twoje. Poznasz sztuke kompromisu i dbania o własne gniazdko.
A rodzicom czasami dać pstryczka w nos... bo sami zapewne zapomnieli co robili za młodu lub.. boja się że Ty możesz robić to samo co oni.. więc pewnie sa hipokrytami. :)
Awatar użytkownika
reni1087
Jestem tu nowa :)
Posty: 17
Rejestracja: wt sie 26, 2014 6:20 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: reni1087 »

Masz racje redorange666 sobie nie wyobrażam ślubu z kimś z kim nawet nie spałam, sorry no to nie średniowiecze ;P owszem rodzice mają wątpliwości bo chyba przypomina im się co oni wyprawiali jak byli młodzi. Jak już mówiłam moi też nie byli zachwyceni tym faktem ale się nie dałam. Pomieszkujemy u siebie co trochę (praca niestey nie zawsze na to pozwala) i naprawde bardzo dużo mozna się dowiedzieć o drugiej osobie.
wrozka-bajuszka
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: wrozka-bajuszka »

redorange666 pisze: po drugie-wróżka bajuszka- bez mieszkania razem ślub... do 2-3 lat wróżę Ci rozwód... bo to zupełnie cos innego niż miszkanie z mamusia i tatusiem... ale to Twoja sprawa.
owszem moja sprawa i niech tak zostanie :) nikt nie ma prawa wtrącać się w to czy ja mieszkam z facetem czy nie. I wspólne życie to nie tylko wspólne mieszkanie - pamiętaj, wspólne życie jest na dobre i na złe. Uwierz mi, że w tym roku w mojej rodzinie zdarzyło się zbyt dużo złego. I dzięki temu jeszcze bardziej jestem przeświadczona o tym, że chcę być jego żoną. Tu nie chodzi o zostawianie skarpetek pod łóżkiem czy niesprzątnięcie gaci do automatu. Raczej w małżeństwie przede wszystkim chodzi na wspieraniu się, na byciu ZE SOBĄ a nie OBOK SIEBIE - co jest sporą różnicą. Ja mam zdanie takie - mieszkanie razem bez ślubu (w momencie gdy nie jesteśmy do tego zmuszeni) wcale nie jest dobrym wyjściem. I mogę z nim mieszkać rok, dwa, trzy.. ale nie zapominaj że drugą osobę poznajesz CAŁE ŻYCIE :)
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: redorange666 »

Tylko te brudne majty i walające się skarpety ropierdzielają związki... ale Ty wiesz najlepiej co jest ważne...
Tak naprawdę dowiesz się jak pomieszkasz z nim... i jak zaczną się awantury o... śmieci majtki pranie prasowanie i inne naprawe ważne sprawy..
Ja już swoje przeżyłem, coś już wiem, a Ty puki co dopiero się uczysz.. więc obyś nigdy nie wspomniała mnie bo lądowanie będzie bardzo bolesne... i... szokujące.
Ale w końcu poznajesz ludzi przez całe życie.. to jedyna trafna rzecz którą tu powiedziałaś.
Awatar użytkownika
Fas_Olka24
Fajna Kobietka
Posty: 234
Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Fas_Olka24 »

wrozka-bajuszka proszę Cię... opowiadasz bajki typu " wspólne życie to nie tylko wspólne mieszkanie - pamiętaj, wspólne życie jest na dobre i na złe." Kurde, wspólne mieszkanie to zupełnie co innego jak głupie randkowanie. Tak naprawdę dopiero gdy zamieszkacie razem poznacie się lepiej, on pozna Twoje złe i dobre nawyki, a Ty jego. Będziecie musieli nauczyć się pogodzić wspólne domowe obowiązki z pracą zakupami i wolnym czasem a później zapewne z opieką nad dzieckiem. No ale skoro Ty do tego podchodzisz tak, że będziecie się kochać na zawsze bo dużo przeszliście to ja osobiście życzę Wam powodzenia.

Ja bym kota w worku nie kupiła. To samo z seksem. Jak mogłabym wyjść za faceta nie wiedząc czy będę zadowolona z naszego życia i pożycia nie sprawdzając tego wcześniej. Tak samo jak Red wróżę Ci rozwód za 2-3 lata od ślubu bo albo niesprawdzony "towar" okaże się całkiem niezły albo całkowicie beznadziejny.
G****

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: G**** »

wrozka-bajuszka powiem Ci, że masz takie trochę dziecinne podejście do życia... Bo my się kochamy to musi być dobrze, otóż powiem Ci, że wcale tak nie jest bo miłość miłością ale są problemy życia codziennego i miłością raczej ich nie rozwiążesz...Mówisz, że drugą osobę poznaje się przez całe życie. Owszem zgadza sie i dlatego lepiej jest zacząć ją wcześniej poznawać co umożliwia mieszkanie razem. Wtedy możesz zobaczyć jak jest naprawdę, bo co innego jest spotkać się na randce, a co innego mieszkać razem. Dostrzegasz inne rzeczy, których na randce w żaden sposób nie dostrzeżesz. Jak już będziesz wiedziała co i jak to możesz podjąć odpowiednie kroki żeby temu zapobiec a w ostateczności rozstać się. I tu też jest łatwiej bo lepiej jest się rozstać przed ślubem niż po...Sama powiedziałaś, że tu chodzi o CAŁE ŻYCIE także lepiej wiedzieć co Cię czeka, niż pchać się w to bez sensu.

Ja mieszkałam ze swoim mężem przed ślubem rok i teraz stwierdzam, że to zdecydowanie za mało. Gdybym mogła cofnąć czas to na pewno byłby to dłuższy limit tego naszego mieszkania razem i poznawania się.
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Astra »

Widze, ze dyskusja osiagnela swoje obroty.
I bardzo dobrze, bo by cos zrozumiec zawsze trzeba poznac dwie strony medalu.
Jedno jest pewne i nie podlega zadnym dyskusjom , ze zycie to nie jest bajka ani wrozenie z fusow .
Zycie jest brutalne i to wielu z nas sie o jego metodach przekonalo.
Red slusznie zauwaza i wyluskuje te wszystkie niuanse ktore tylko to potwierdzaja.
Olcia i Gusia widac , ze doskonale wiedza dziewczyny o czym mowia , bo zdobyte doswiadczenia pozwalaja im przypuszczac , ze nigdy nie ma tak by Milosc byla panaceum na udane , szczesliwe i niebianskie zycie .
Wspolne mieszkanie przed slubem to doskonaly sprawdzian na to czy do siebie pasujemy , ale przenigdy w zyciu nie jest i tak miernikiem dozgonnej milosci .
Jesli ktos mysli, ze wie wszystko o szczesciu to chyba napil sie oleju rycynowego.
Nie ma madrego na idealne zycie i uwazam , ze wszystkie sposoby i proby pozwalaja sie nam tylko troche sie poznac i nic ponadto.
Wspolna codziennosc jest czesto ogromnym pasmem utrapien i szarpaniny praktycznie biorac o wszystko.
Dlatego na hipokryzje nie ma tu miejsca.
Tak to wyglada. :pisze:
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: redorange666 »

Zawsze mi się chce śmiać jak ktoś mi mówi że on zna swoja pratnerke czy partnera na wylot. To jest największa bzdura jaką można usłyszeć. Tak samo że jestem pewny pewna że on zrobi tak albo siak lub założenie że on ona mnie nigdy nie zdradzi.
Niestety jest wiele osób które nie widzą tego problemu a jak się już zwiążą a po weselne konfetti opadnie.. zacznie się wspólne życie... gdzie w wypadku kłótni nie ma powrotu do domu, nie ma że jak mi przejdzie to do niej niego zadzwonię... ogólnie ja tu widzę jeden wielki kwas rozwody i niesnaski.
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Astra »

Powiem tylko , ze madrze prawisz.
Ale wiekszosc ludzi niestety widocznie woli sie przekonac jak to jest na wlasnej skorze, bolesnie dostajac baty od zycia.
Byc moze wtedy przejrza na oczyska i zweryfikuja dotychczasowy punkt widzenia , bo klapki z oczu
opadna.
Tylko na niektore podjete decyzje juz niestety wplywu miec raczej nie beda , bo odwrot moze byc
juz niemozliwy.
Kto jest pojetny to zrozumie, ze zycie, tak jak mowilam wczesniej nie jest bajka i pasmem nieustajacego i wiecznego szczescia.
By byc szczesliwym nie wystarczy tylko kochac i mowic , ze sie kocha .
Nic samo sie nie zrobi , warto o tym pamietac. :pisze:
Awatar użytkownika
Sol
Miła Kobietka
Posty: 95
Rejestracja: pt sie 29, 2014 12:57 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Sol »

Wtrącę się na chwilę.
Moim zdaniem chłopak powinien uszanować to, że wolisz realizować prośby rodziców. Widać to jest dla Ciebie ważniejsze niż chadzanie na noc do niego, czy wyjazdy na kilka dni. Tak Cię wychowywano, i tego oczekują. Jeśli mu to przeszkadza, to może powinnaś mu wyjaśnić, że w Twoim rodzinnym domu takie rzeczy są odbierane jako niestosowne i póki jesteś na rachunku rodziców... to nie ma mowy by robić na przekór rodzicom.
Niech pozytywna energia Cię nie opuszcza.
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Astra »

Oj, to moze nie byc latwe ani do powiedzenia ani tez do zrozumienia
przez chlopaka.
Wydaje mi sie , ze takie rozmowy i w takim duchu moga byc opatrznie zrozumiane i byc nawet powodem
zakonczenia takiego niewygodnego lub nawet nieforunnego zwiazku.
Z tego co wiem , mezczyzni nie przepadaja za takimi ograniczeniami ktore wynikaja z przekonan rodzicow ktorejs
ze stron.
No nie wiem i jakos takie podejscia mnie nie przekonuja .
Ale mozna probowac takiej rozmowy , a noz chlopak zmieknie i da sie zlapac na takie wyjasnienia.
Osobiscie, raczej nie bylabym optymistka. :pisze:
oppsdedek
Jestem tu nowa :)
Posty: 15
Rejestracja: pt maja 02, 2014 2:09 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: oppsdedek »

Fas_Olka24 pisze:wrozka-bajuszka proszę Cię... opowiadasz bajki typu " wspólne życie to nie tylko wspólne mieszkanie - pamiętaj, wspólne życie jest na dobre i na złe." Kurde, wspólne mieszkanie to zupełnie co innego jak głupie randkowanie. Tak naprawdę dopiero gdy zamieszkacie razem poznacie się lepiej, on pozna Twoje złe i dobre nawyki, a Ty jego. Będziecie musieli nauczyć się pogodzić wspólne domowe obowiązki z pracą zakupami i wolnym czasem a później zapewne z opieką nad dzieckiem. No ale skoro Ty do tego podchodzisz tak, że będziecie się kochać na zawsze bo dużo przeszliście to ja osobiście życzę Wam powodzenia.

Ja bym kota w worku nie kupiła. To samo z seksem. Jak mogłabym wyjść za faceta nie wiedząc czy będę zadowolona z naszego życia i pożycia nie sprawdzając tego wcześniej. Tak samo jak Red wróżę Ci rozwód za 2-3 lata od ślubu bo albo niesprawdzony "towar" okaże się całkiem niezły albo całkowicie beznadziejny.

Zgadzam sie calkowicie, albo rozwod za 2 -3 lata albo bedziecie ciagnac nieszczesliwe malzenstwo do konca zycia. Zwiazek jak w gimnazjum, zero inwestycji w przyszlosc. Mieszkanie z kims to nie tylko brudne skarpetki pod lozkiem. W domku mamusia ugotuje obiad, tatus naprawi kran a ty czasami upieczesz muffinki. Mimo, ze wydaje Ci sie ze wszystko wiesz i wszystko potrafisz, jak bedziecie na swoim to bedzie inaczej. Bedziecie musieli podzielic sie obowiazkami, dogadac pod wzgledem kasy, urzadzic mieszkanie.
Awatar użytkownika
Culagula
Kobietka Expert
Posty: 2642
Rejestracja: czw paź 03, 2013 6:56 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Culagula »

Siedzę i czytam i oczy otwieram ze zdumienia.
Ale po dłuższym zastanowieniu się przed ślubem też myślalam "on się zmieni, będziemy szczęśliwi do końca życia".
Minęło 9 lat i ile razy chciałam uciekać? Ile razy myślałam o rozwodzie?
Przed ślubem pomieszkiwaliśmy razem, tzn ja u niego. A to i tak tylko maleńka kropelka w wielkim oceanie. Musiałabym z nim mieszkać faktycznie kilka ładnych lat żeby stwierdzić czy chcę z nim być czy nie.
I wróżko uwierz mi że kiedyś zrobisz mężowi awanturę o brudne skarpetki pod łóżkiem.... teraz twierdzisz że nie, ale uwierz mi że zrobisz... teraz jesteś zakochana i wieeeelu rzeczy nie dostrzegasz. Poczekaj kilka lat, oczy Ci się otworzą na wiele spraw. Takich codziennych.
A wiem co mówię bo nie jestem już 20-latką i na wiele rzeczy patrzę inaczej niż 10 lat temu.
Awatar użytkownika
Sol
Miła Kobietka
Posty: 95
Rejestracja: pt sie 29, 2014 12:57 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: Sol »

Dla mnie jeśli facet rzuca kobietę, bo pojawia się coś co mu nie pasuje do idealnej wizji związku, to jest frajerem. Ot co.
W związku jest się pomimo drobnych przeszkód, a nie dopóki się nie pojawią.
Niech pozytywna energia Cię nie opuszcza.
pam
Miła Kobietka
Posty: 31
Rejestracja: sob sie 30, 2014 12:54 am

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: pam »

Nie jesteś już małym dzieckiem, rodzice powinni się z tym liczyć. Również uważam że szczera rozmowa dużo da :)
pam
niezapominajka6
Miła Kobietka
Posty: 45
Rejestracja: śr lip 17, 2013 8:37 pm

Re: Jakie wy macie zdanie na ten temat?

Post autor: niezapominajka6 »

Kompletnie nie rozumiem co wy wszyscy bronicie tak tego obrażalskiego chłopaka! A rodzice tej dziewczyny to pewnie są dziećmi i nie wiedzą co robią zakazując jej nocować z chłopakiem, którego praktycznie nie zna!? Wszyscy tutaj wypowiadają się, że życie to nie bajka itp., większość ma doświadczenia, które pozwalają tak stwierdzić, wszystko się zgadza, ale dziewczyna ma jeszcze bardziej doświadczonych rodziców, którzy wiedzą co jest dla niej dobre, a co nie, więc nie rozumiem po co komentarze w stylu, że rodzice nie powinni się wtrącać w jej osobiste życie. Jestem ciekawa czy gdyby, któryś z komentujących miał dorosłą córkę, którą chłopak wykorzystał, pobawił się i zostawił kiedy mu się znudzi, co wtedy byście jej doradzali???
Jeśli teraz chłopak robi jej problemy, o za przeproszeniem pierdoły, to nie jest jej wart i pokazuje tylko tyle, że nie dojrzał do związku.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość