witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
witam was dziewczyny pomóżcie często się kloce z moim narzeczonym o głupoty, nie wiem jak zacząć go szanować, przestałam go szanować, ciągle go nie ma w domu, zapomniałam wspomnieć ze mieszkamy razem od ponad roku, mamy synka 7 miesiecznego:), ale od zaczęcia jego nowej pracy i poświęceniu czasu internetowi nie rozumiem co się z nim dzieje, mówi często w gniewie abym się zmieniła, bo nie widzi mnie w realizacji naszych planach MNIE, już nie wiem co sadzić i co robić, pewnie bełkot i nie poklei pisze ale tak ostatnio funkcjonuje istne szaleństwo w mojej głowie:( doradźcie kochane kobietki bo już uważam ze ostatecznym rozwiązaniem jest zaczerpnąć pomocy psychologa
i leczyć się na nerwice
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
Ale próbowałaś nim rozmawiać ?? Pomaga Ci przy dziecku ??
No i przede wszystkim, czy poświęca Wam czas... ??
Bo może ode tego trzeba zacząć..... Szczerej rozmowy i próby by więcej czasu razem spędzać...
No i przede wszystkim, czy poświęca Wam czas... ??
Bo może ode tego trzeba zacząć..... Szczerej rozmowy i próby by więcej czasu razem spędzać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
Myślę, że pierwsze co, to powinnaś zmienić swój stosunek do niego, czyli zacząć go szanować... Jeśli Ty kogoś nie szanujesz, ktoś nie będzie miał podstaw żeby szanować Ciebie. Piszesz, że kłócicie się o byle co. Może czas przestać wynajdywać we wszystkim problemy, czepiać się i krzyczeć a w zamian za to postarać się podchodzić do błahych spraw ze spokojem? Kłótniami i awanturami niczego się nie poprawi. Nie wiem jak to jest u was dokładnie, ale może on poświęca większy czas pracy, bo chce wam zapewnić godne warunki? Internet jest zazwyczaj ucieczką od rzeczywistych problemów, tak samo jak wyjścia z domu -takie oderwanie się od wszystkiego. Spróbuj z nim szczerze porozmawiać, bez zbędnych emocji, po prostu spokojnie, bo jeśli wybuchniesz złością to pewnie on zrobi to samo i z rozmowy nici. Powiedz mu co Cię boli, czego oczekujesz od niego, jak widzisz was związek i jak on to widzi. Jak Ci coś zarzuci, to zastanów się czy faktycznie nie ma racji albo przyjmij uwagi czy krytykę ze spokojem. Przetraw i przemyśl. Gdzieś coś się zepsuło i trzeba to naprawić. Bez rozmowy problemy i nieporozumienia będą się tylko dokładać.
Powodzenia.
Powodzenia.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
pewnie dziewczyny macie racje, jestem strasznie nerwowa, oboje teraz przechodzimy problemy z brakiem pieniędzy oraz szwankuje zdrowie, spędza czas z dzieckiem , ale np. wczoraj mieliśmy świętować nasza rocznice a on grał a obiecał kilka kilkakrotnie ze już zajmiemy się sobą, i w końcu zasnęłam a kiedy się obudziłam on nadal grał ja wybuchlam zamknęłam mu laptop i kłótnia a on do mnie ze nie miał ochoty ze mną spędzić czasu i nie mamy o czym rozmawiać
bo jego zdaniem nie umiem spokojnie pogadać tylko oczekuje i wymagam , ale dziewczyny zrozumcie mnie on w delegacji a ja sama w domu z synkiem brakuje mi go i naszych chwil przed urodzeniem dziecka
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
Odbieram takie wrażenie że on chyba nie do końca potrafi pogodzić sie z tym, że macie już dziecko i może nie do końca umie się w tym odnaleźć..
Teraz jednak by było pytanie czy faktycznie nie stałaś się bardziej nerwowa, przez to, że sama zostajesz z dzieckiem. Jednak dziecko to dziecko i często brak już nam do niego sił...
Teraz jednak by było pytanie czy faktycznie nie stałaś się bardziej nerwowa, przez to, że sama zostajesz z dzieckiem. Jednak dziecko to dziecko i często brak już nam do niego sił...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
dziecko i mnie kocha a ja mam wrazenie ze sie pogobil we wszystkim, staram sie zmienic ale nerwy i samotnosc maja przewage, juz nie mam sil na klotnie a dla niego ja nie mam argumentow jak zaczynam rozmowe
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
To tylko kryzys, który minie jeżeli razem się postaracie. Też odnoszę takie wrażenie, że chyba tu skok w rodzicielstwo was nieco przeraził i odsunął. A przecież można ten stres wyładowywać w milszych okolicznościach a nie kłótnią. Nie wiem, ale maleństwo to coś cudownego i warto się postarać żeby było między wami dobrze. Teraz jest was troje, tworzycie rodzinę.
Sądzę, że powiedział Ci tak w złości ale minimum prawdy w tym też może być. Sama byś wolała posiedzieć i porobić coś w samotności, mimo że przy nim, jeślibyś ciągle słuchała wyrzutów i miała dość kłótni na każdym kroku.
Jeśli Ci go brakuje to mów mu to, okazuj. Niech się facet poczuje wartościowy, potrzebny, kochany. Zacznij go doceniać, bo faceci nie znoszą gdy się starają, utrzymują swoją rodzinę a ciągle słyszą tylko pretensje i pretensje, wieczne niezadowolenie zamiast miłego słowa, pochwały, czegokolwiek czułego.
Sądzę, że powiedział Ci tak w złości ale minimum prawdy w tym też może być. Sama byś wolała posiedzieć i porobić coś w samotności, mimo że przy nim, jeślibyś ciągle słuchała wyrzutów i miała dość kłótni na każdym kroku.
Jeśli Ci go brakuje to mów mu to, okazuj. Niech się facet poczuje wartościowy, potrzebny, kochany. Zacznij go doceniać, bo faceci nie znoszą gdy się starają, utrzymują swoją rodzinę a ciągle słyszą tylko pretensje i pretensje, wieczne niezadowolenie zamiast miłego słowa, pochwały, czegokolwiek czułego.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
staram sie okazwywac kazdego dnia uczucie i podziekowanie za to iz zarabia na nas tzn mnie i synka , dziekuje za rady kochane kobietki
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
Więcej spokoju, opanowania i szczerych rozmów. Nie warto kłócić się bez powodu.
Trzymam kciuki za was.
Trzymam kciuki za was.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
nie dziekuje aby nie zapeszyc dam wam znac czy cos sie zmienilo po weekendzie bo moj tylko na weekendy wraca, a co do okazywania uczuc , doradzcie co mozna zrobic aby urozmaicic wieczor dwojga rodzicow zmeczonych po calym dniu opieki nad synkiem:) dodam iz synek spi juz od 18:30
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
Hmm, może jakaś przekąska, winko i dobry film? Lub zamiast filmu zdjęcia, wspominanie wspólnych przyjemnych chwil? U nas sprawdza się też masaż.
Nie mam na myśli typowo erotycznego. Długi i przyjemny dla relaksu. Mój jak jest zmęczony i wraca późnym wieczorem z pracy to czasami taki "rytuał" sobie robimy. Albo wspólna kąpiel jeśli macie możliwość.
Pomyśl co chciałabyś z nim zrobić przez ten wolny czas, bo pomysłów naprawdę jest sporo. Trzeba tylko je realizować.
Pomyśl co chciałabyś z nim zrobić przez ten wolny czas, bo pomysłów naprawdę jest sporo. Trzeba tylko je realizować.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: witam , prosze o pomoc nie daje rady ze wszystkim
O tak, winko i filmik i raczej nie poruszalabym tematow od ktorych najpewniej zacznie sie jazda.Wiesz tak sobie pomyslalam,piszesz ze jestes nerwowa, pij 2 razy dziennie melise tylko codziennie,wyciszy cie po paru dniach to mój wypróbowany sposób
A poki co mozesz napisac list do swojego faceta. Na papierze odpowiednio dobierzesz slowa aby nie poczul sie atakowany i opiszesz ze brakuje ci wspolnych chwil razem,ze potrzebujesz sie przytulic, pogadac ble ble ble.no wszystko to co probujesz mu powiedziec ale on nie slucha bo mowisz w zlosci i odbiera to jako atak. a list moze odebrac lagodniej. No tak mysle a zrobisz jak uwazasz. Powodzenia !
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość