Kłopoty w związku.
Kłopoty w związku.
Jestem nowa ale juz potrzebuję rady i wsparcia ;( Mam niecale 20 lat. W tym roku matura itp.
Jestem z moim chlopakiem ponad 3,5 roku.Na początku związku stwierdzil że nie powinnam pisac z kolegami i chodzic sama na imprezy bo skoro jestesmy razem to powinno byc troche inaczej. No ok zgodzilam się i on tez sie zgodzil. W tym czasie starciłam wszystkich znajomych ;( on nikogo nie stracił. Nawet nie zauwazylam kiedy to się stało i nie mogłam tego powstrzymac. Byłam świeżo zakochana i zauroczona. Było dobrze przez ponad 2 lata.
Niestety od czasu jego wybrykow cos sie popsulo.
Pół roku temu moj chlopak wymknął się na imprezę bez mojej wiedzy. Mielismy ustalone ze albo idziemy razem albo osobno ale tego samego wieczoru. Na drugi dzien dowiedzialam się gdzie był od jego mamy. Stwierdziła, że wrócił o 4 rano i to pijany. A chwilę przed tą wiadomością dzwoniłam do niego jak sie czuje bo go niby brzuch bolał. Gadał ze mną bez zadnych wyrzutów sumienia. Wtedy z nim zerwalam na tydzien ale utrzymywalismy ze sobą kontakt. Jak zwykle to ja wyciągnęłam pierwsza rękę ;/ a do tego dowiedzialam się , że pisal od kilku dni ze swoją koleżanką ( pisał tak jakby im na sobie zależało) całkiem się załamałam. Po tym incydencie zrobił coś jeszcze. Przeprosił mnie itp ale ja mu już nie ufam. I mam takie wrażenie jakby się spotykał z innymi dziewczynami na boku bo zawsze miał dla mnie czas a teraz coraz mniej. Najgorsze jest to , że na imprezy jest pierwszy a jak ma się ze mną spotkac to zasypia albo coś ma do zrobienia. Też mi się wydaje jakby zależało mu tylko na seksie. Zawsze ale to zawsze jak leżymy to ma "chcice" a ja nie zawsze mam ochotę! ;/
Nie wiem co sie dzieje ale ciągle mnie wkurza i irytuje nawet błahostkami. Jest leniwy i czasem bardzo wredny. Jak coś potrzebuje to zawsze do mnie dzwoni , ale tylko wtedy bo tak to smsy pisze ;/ Ciągle za nim tęsknię i brakuje mi go ;( on nie rozumie ze potrzebuje wsparcia poczucia bezpieczestwa i opieki ( problemy z sercem).Nie mam juz nikogo z kim bym mogła wyjsc albo pogadac. Wszytkich stracilam. Ja ciągle siedzę w domu a on wychodzi z kolagami na mecze itp. Kocham go bardzo ale kurcze nie jestem pewna czynie wygrywa przyzwyczajenie. Dodam że nigdy nie wyszlam nigdzie bez poinformowania go ale przez kilka dni pisalam z kolegą o czym się dowiedział odemnie i zdarzylo się pare razy że byly kłamstwa. Co zrobic aby naprawić ten związek ? ;( Muszę z kimś porozmawiać !
Jestem z moim chlopakiem ponad 3,5 roku.Na początku związku stwierdzil że nie powinnam pisac z kolegami i chodzic sama na imprezy bo skoro jestesmy razem to powinno byc troche inaczej. No ok zgodzilam się i on tez sie zgodzil. W tym czasie starciłam wszystkich znajomych ;( on nikogo nie stracił. Nawet nie zauwazylam kiedy to się stało i nie mogłam tego powstrzymac. Byłam świeżo zakochana i zauroczona. Było dobrze przez ponad 2 lata.
Niestety od czasu jego wybrykow cos sie popsulo.
Pół roku temu moj chlopak wymknął się na imprezę bez mojej wiedzy. Mielismy ustalone ze albo idziemy razem albo osobno ale tego samego wieczoru. Na drugi dzien dowiedzialam się gdzie był od jego mamy. Stwierdziła, że wrócił o 4 rano i to pijany. A chwilę przed tą wiadomością dzwoniłam do niego jak sie czuje bo go niby brzuch bolał. Gadał ze mną bez zadnych wyrzutów sumienia. Wtedy z nim zerwalam na tydzien ale utrzymywalismy ze sobą kontakt. Jak zwykle to ja wyciągnęłam pierwsza rękę ;/ a do tego dowiedzialam się , że pisal od kilku dni ze swoją koleżanką ( pisał tak jakby im na sobie zależało) całkiem się załamałam. Po tym incydencie zrobił coś jeszcze. Przeprosił mnie itp ale ja mu już nie ufam. I mam takie wrażenie jakby się spotykał z innymi dziewczynami na boku bo zawsze miał dla mnie czas a teraz coraz mniej. Najgorsze jest to , że na imprezy jest pierwszy a jak ma się ze mną spotkac to zasypia albo coś ma do zrobienia. Też mi się wydaje jakby zależało mu tylko na seksie. Zawsze ale to zawsze jak leżymy to ma "chcice" a ja nie zawsze mam ochotę! ;/
Nie wiem co sie dzieje ale ciągle mnie wkurza i irytuje nawet błahostkami. Jest leniwy i czasem bardzo wredny. Jak coś potrzebuje to zawsze do mnie dzwoni , ale tylko wtedy bo tak to smsy pisze ;/ Ciągle za nim tęsknię i brakuje mi go ;( on nie rozumie ze potrzebuje wsparcia poczucia bezpieczestwa i opieki ( problemy z sercem).Nie mam juz nikogo z kim bym mogła wyjsc albo pogadac. Wszytkich stracilam. Ja ciągle siedzę w domu a on wychodzi z kolagami na mecze itp. Kocham go bardzo ale kurcze nie jestem pewna czynie wygrywa przyzwyczajenie. Dodam że nigdy nie wyszlam nigdzie bez poinformowania go ale przez kilka dni pisalam z kolegą o czym się dowiedział odemnie i zdarzylo się pare razy że byly kłamstwa. Co zrobic aby naprawić ten związek ? ;( Muszę z kimś porozmawiać !
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
wiesz musicie tego oboje chciec a przedewszystkim byc szczerzy podług siebie . sama nic nie zdzialasz jak on nie bedzie chciał to twoje starania nic nie dadza SZCZEROSC
-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Witam Cie.. Hmm sama nie wiem co Ci napisać jak doradzić.. Jestem w Twoim wieku.. Jestem z moim dwa lata od roku mieszkamy że sobą. Ją też byłam taka zaślepiona moim facetem, że poszłam na jego warunki, co bardzo żałuję bo teraz nie mam ani koleżanki ani przyjaciółki. Jedynie został mi ten forum.
. Mojemu facetowi nie odpowiadały moje koleżanki o kolegach to już wogóle nie wspomnę. Gdy się spotykałam z moimi koleżankami to kłóciłam się z moim facetem bo on nie chciał, abym z kim kolwiek się spotykała. Po usówał mi wszystkie numery tel jedynie zostawił kontakty rodziny. Kupił mi nowa kartę startowa, aby nikt nie miał mojego numeru. No i wygrał!!! Nie mam znajomych. A mój baran chodzi sobie gdzie chce. Nie liczy się zmoim zdaniem. Sama jestem zła na siebie, że tak się dałam. Więc kochana naprawdę nie wiem co mam ci doradzić bo sama nie wiem co robić-ją nie wiem czy go jeszcze kocham, czy przezwyczajenie. Raczej przezwyczajenie, ale mimo to nie potrafię odejść od tego dupka. 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
bo to sa ciezkie decyzje
-
mary_pink1664
- Miła Kobietka
- Posty: 50
- Rejestracja: czw sty 03, 2013 9:11 pm
Re: Kłopoty w związku.
wiesz co... ja bym zrobiła tak: napisała bym do jednej z koleżanek nawet jeśli straciłyście kontakt z taką którą trzymałaś sie najbardziej i poszły na impreze poznała jakiś fajnych chłopaków i zapomniała o tym dupku!
-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Oj bardzo ciężkie.. Kiedyś jak byłam mała, myślam, że miłość jest piękna jak w bajce pięknie , kolorowo. Ale aj aż szkoda gadać.. Owszem jest piękna miłość, ale gdy się trafi na ta wyjątkową osobę.. Ją niestety nie trafiłam na taka osobę (na początku tak myślam, że to wyjątkową osoba ), ale pokazał swoje rogi, a mimo to tkwie w tym związku.
i to mnie niszczy.
doskonale zdaje sobie sprawę , że piepsze sobie życie, ale i tak ciągnę ten związek bo nie potrafię odejść. 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
wiesz kropeczka 20 ze zycie mamy tylko jedno i smi musimy o nie zadbac o to swoje szczescie nie pozwalac sobie go niszczyc
-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Elżbietko masz rację, ale ją na własne życzenie piepsze sobie życie bo tkwie w tym głównie (przepraszam za wyrażenie ). Nie potrafię tego zrobić powiedzieć mu wypier... Jestem taka zła na siebie
. Wiem pewnie kiedyś sobie tak powiem , boże jaką ją głupia byłam, że byłam z taka idiota.

Re: Kłopoty w związku.
pytanie tylko dlaczego nie potrafimy od nich odejsc ;/ to jest nienormalne.
ja swojego i kocham i jestem przyzwyczajona ale bardziej to druugie i to coraz bardziej przeszkadza w uczuciach.
kropeczka ale Twoj przesadził z tą nową kartą , z jednej strony rozumiem usunięcie numerow chlopakow ale ze kolezanek ? frajer kurde ;(
ja swojego i kocham i jestem przyzwyczajona ale bardziej to druugie i to coraz bardziej przeszkadza w uczuciach.
kropeczka ale Twoj przesadził z tą nową kartą , z jednej strony rozumiem usunięcie numerow chlopakow ale ze kolezanek ? frajer kurde ;(
-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Ania ją wiem, że przesądził.. Ale sama jestem temu winna bo pozwoliłam na to.. Wsumie ją to samo zrobiłam z nim wszystkie numeru jego dziwek (sorki za wyrażeńie ) wykasowałam i odcięłam go również od wszystkich jego znajomych z jego miejscowości. Mieszka u mnie i jedynie zadaje się z osobami z mojej miejscowości, ale za bardzo sie zakumplowal z nimi bo gamoń ma z kim wychlać. Ją z moim facetem sie nawet bije. Nie raz czuje że z chęcią bym mu łeb wykręciła

-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Kochana a co jest najlepsze to on mi z dziecięc numerów już mi zmieniał. Bo jak zobaczył, że ktoś zdobył mój nowy numer to zaraz leciał do sklepu i kupywal nowa kartę.. Nie raz to mam ubaw z niego, bo to naprawdę jest dziecinne. On jest starszy o 10l i powinien być mądrzejszy a tu wygląda na to, że to ją jestem mądrzejsza nawet jego mamusią tak twierdzi hi.
palnąc tylko w ten pusty łeb 
Re: Kłopoty w związku.
to sporo jest starszy. dziwne ze nie wyrósł jeszcze z takich zabaw. bo ogolnie faceci w wieku 16 - 22 lata nie są jeszcze rozgarnięci emocjonalnie( takie jest moje zdanie) moj mi zrobil scene pod domem jak poszlam ze znajomym na piwo i nie mialam jak mu odpisac bo mi konto zablokowali. cale osiedle slyszalo ;/ ale jak on sie na*ebie i zatacza sie na ulicy to nic nie moge powiedziec
-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Dokładnie . Mój mi potrafi awanturę zrobić z byle czego.. A jak ją zacznę się drzeć na niego bo chla lub nie przyjdzie prosto z pracy do domu bo pójdzie na piwo to zaraz się wkur i się obraża , że dre się na niego. A jak on zacznie sapać to jest dobrze. Wiesz co jesteśmy takie głupie i naiwne , że szkoda gadać.. Ale miłość hm raczej przezwyczajenie do tych pacanów góra.
Re: Kłopoty w związku.
do dupy to wszystko za przeproszeniem ;/ my jestesmy same bez znajomych a oni robią co chccą , z nami tez robią co im sie podoba ;( ja pierrdziele nie chce z nim zrywac bo go potrzebuje ale nie mam siły do tego wszystkiego
-
kropeczka20
Re: Kłopoty w związku.
Kiedyś będziemy pluć sobie w gębę, że tak już powiem. Że tak się dałyśmy tym ...aj boże czemu jesteśmy,aż tak głupie . Kochana piepszymy sobie życie na własne życzenie.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
to trzeba tez postawic na swoim a nie ulegac i robic tak jak chca trzeba tez miec swoje zdanie i go bronic 
-
oOosylwiaoOo
Re: Kłopoty w związku.
Zgadzam się z Wami dziewczyny. Trzeba mieć przecież własne zdanie 
-
G****
Re: Kłopoty w związku.
Dziewczyny jak nie prośba to groźba, a jak to nie pomoże to pięścią ;P
Re: Kłopoty w związku.
O rety, nie spieprzcie sobie życia, jesteście młode i nie można się godzić na coś takiego dla niedojrzałego faceta -bo wasi tacy są. Dawno dawno temu miałam podobną sytuację. Zero znajomych, bo nie wolno,bo zazdrość, zero wyjść osobno ale on to hulaj dusza za plecami. Rogami to bym się do Tesco nie zmieściła. 4 lata zmarnowałam i to najlepsze lata, w których powinno się cieszyć życiem, oddychać, spotykać się z przyjaciółmi, wychodzić gdzieś, poznawać innych ludzi, spełniać swoje własne potrzeby i marzenia itd. itp. Odeszłam i jedyne czego żałuję to, to że nie zrobiłam tego wcześniej.
Ale to zamknięty rozdział, teraz jestem szczęśliwa u boku kogoś zupełnie innego niż tamten człowiek.
Ale to zamknięty rozdział, teraz jestem szczęśliwa u boku kogoś zupełnie innego niż tamten człowiek.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
Tak ja tez tak mowie odejsc bo tkwienie w chorych zwiazkach niema sensu .
- mr.healthy
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: wt sty 08, 2013 4:22 pm
Re: Kłopoty w związku.
No to jako facet (i trochę starszy niż 20 lat) powiem, że...
...na zbity pysk takich dupków wyrzucać.
Wiek nie usprawiedliwia tego, że traktuje się dziewczynę/kobietę jak rzecz, nie usprawiedliwia hipokryzji i podwójnych standardów.
Dajcie sobie spokój z baranami. Poboli serduszko trochę, ale to przejdzie, a życie Wam się wyprostuje. I poszukajcie kogoś, kto nie myśli tylko o tym, żeby mieć monopol na dobieranie się do Waszych majtek i wyklucza Was z życia towarzyskiego.
Kopa w cztery litery i nie patrzeć za siebie.
Normalni, uczciwi i dobrzy faceci są na świecie (i do "zagospodarowania").
Powodzenia.
...na zbity pysk takich dupków wyrzucać.
Wiek nie usprawiedliwia tego, że traktuje się dziewczynę/kobietę jak rzecz, nie usprawiedliwia hipokryzji i podwójnych standardów.
Dajcie sobie spokój z baranami. Poboli serduszko trochę, ale to przejdzie, a życie Wam się wyprostuje. I poszukajcie kogoś, kto nie myśli tylko o tym, żeby mieć monopol na dobieranie się do Waszych majtek i wyklucza Was z życia towarzyskiego.
Kopa w cztery litery i nie patrzeć za siebie.
Normalni, uczciwi i dobrzy faceci są na świecie (i do "zagospodarowania").
Powodzenia.
lampy mosiężne
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
tu mezczyzna sie odezwał i wyjasnił wam jasno jak postapic , szkoda czasu na marnowanie sobie zycia
Re: Kłopoty w związku.
cięzko mi go zostawic bo go kocham ;/ może on sie zmieni z czasem ;(
albo może sie oszukuje ;/
albo może sie oszukuje ;/
Re: Kłopoty w związku.
To raczej jest przywiązanie a nie miłość. Może daruję sobie opisywać własne błędny i napiszę tak. Ty jesteś młoda ale upierasz się, że to jest miłość. Faktycznie Ty go kochasz, ale on raczej nie kocha Ciebie. Więc prawdziwej miłości tu nie ma. Moja mama była od nas starsza i dostała książkę o przywiązaniu do drugiej osoby, która pozwoliła jej zrozumieć parę rzeczy.Anka02 pisze:cięzko mi go zostawic bo go kocham ;/ może on sie zmieni z czasem ;(
albo może sie oszukuje ;/
Z ciekawości też ją przeczytałam. Pomogła jej odejść od ojczyma, który się nad nią znęcał psychicznie i fizycznie.
Ty robisz podobnie do niej. Usprawiedliwiasz wszystkie grzechy własnego chłopaka i rozpaczasz nad odejściem, nie wyobrażasz sobie tego, ale moim zdaniem każdej kobiecie należy się szczęście. Nieważne ile ma się lat czy 19 czy 60. Ważne być szczęśliwą i wolną od chorych związków.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kłopoty w związku.
Tak przedmowczyni ma racje . Przewaznie w zwiazkach chorych to jest przyzwyczajenie , a potem trudno jest odejsc podjac te decyzje . Kazdy ma prawo do szczescia bezwzgledu na wiek , zycie mamy jedno i spedzmy je tak aby byc szczesliwymi
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość