Wieczny obrazalski

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
niezapominajka6
Miła Kobietka
Posty: 45
Rejestracja: śr lip 17, 2013 8:37 pm

Wieczny obrazalski

Post autor: niezapominajka6 »

Hej dziewczyny, ja już nie mam siły moj narzeczony wczoraj obraził się o to, bo powiedziałam, że jego eks dziewczyna wygląda niemal jak jego mama( jest dość gruba), ok może i miałby powód się obrazić tylko, że ja to powiedziałam w odpowiedzi na jego wyśmiewanie się z moich byłych chłopaków! I to powtarza się co jakiś czas, brałam to zawsze pół żartem pół serio, ale wczoraj chciałam mu się odciąć i nie być mu dłużną, tylko on to wziął na serio i się obraził! I ja mam tego już dosyć! Powiedziałam mu aby się wyprowadził, bo tak jak sam słusznie stwierdził: "ty nie możesz znieść milczenia" i to jest prawda, mogę znieść jeśli jeszcze wiem, że jest konkretny powód i ja zawiniłam, ale nie kiedy znów on się nie odzywa a ja nie czuje się winna. Mam dość, bo to mnie psychicznie wykańcza. Niby przeprosił po tym jak powiedziałam, że ma się wyprowadzić, ale tylko tyle, dalej popadł w milczenie, więc powiedziałam mu, że podtrzymuję to że ma się wyprowadzić, powiedział, że się zastanowi! No i co ja mam zrobić? niby za rok mamy ślub heh :(
wrozka-bajuszka
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: wrozka-bajuszka »

sytuacja wręcz komiczna.. :P
ja swego czasu bardzooo alergicznie reagowałam na cokolwiek związanego z eks mojego faceta, ale jesteśmy od roku zaręczeni, za rok ślub więc.. nie ma się czym przejmować bo ona jest przeszłością.

Natomiast mam wrażenie że Twój facet sobie troszkę za dużo pozwala. Nie można obrażać się o coś co się samemu robi. On się wyśmiewa z Twoich byłych chłopaków - ok... ale Ty masz pełne prawo by wyśmiewać się z jego byłej dziewczyny i to jest coś całkiem normalnego. Nie pozwalaj sobie by wchodził Ci na głowę. Sama wiem po sobie że trzeba niektóre sprawy przed ślubem już omówić by za rok nie było z tym problemów. Bo serio może się okazać że on co i rusz będzie obrażalski bo: przestawiłaś stolik, ubrałaś się inaczej niż on by chciał, nie zgadzasz się z jego zdaniem - ale to naprawdę nie są problemy!! Problemem DOROSŁYCH ludzi jest choroba lub śmierć bliskiej osoby. Naprawdę nie warto marnować życia na obrażanie się o to że ktoś obraża moją/mojego eks! Porozmawiaj z nim szczerze - i albo skończcie temat byłych waszych partnerów raz na zawsze albo nie obrażajcie się o to. Bo wiem z własnego doświadczenia że to nic nie da :)
niezapominajka6
Miła Kobietka
Posty: 45
Rejestracja: śr lip 17, 2013 8:37 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: niezapominajka6 »

Masz oczywiście rację. On stwierdził, że obraziłam jego gust obrażając jej wygląd, a on nie mówił nic na temat wyglądu a jedynie o osobowości, przez co uważa że ja zachowałam się nie fair i popsułam mu humor i nie miał ochoty się do mnie odzywać.Tylko jak się zapytałam, czy w takim razie nie obraziłby się jakbym śmiała się z jego eks dziewczyny charakteru to na to już nic nie odpowiedział, a ja wiem że byłoby dokładnie tak samo o ile nie gorzej. Nigdy nie byłam zazdrosna o jego była, bo tyle złych rzeczy jakie mi opowiadał o niej, dodatkowo wg mnie dosyć pokaźnych rozmiarów, więc chyba nie mam o co. Tu bardziej chodzi o jego charakter. Znając jego to najlepiej jak zakończymy temat byłych, a właściwie on, bo to on ciągle sobie z nich żartuje. Nie wiem co będzie dzisiaj czy będzie chciał to wyjaśnić i się pogodzić czy będzie chciał się wyprowadzić...ehhh
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: Jamelia »

Tak przy okazji to troche pojechałaś po jego matce...może o to ten faktyczny foch?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Magda_Lenka
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: pn cze 02, 2014 11:55 am

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: Magda_Lenka »

Ja rowniez uwazam ze to nie o eks sie obrazil tylko o mamusie ;)
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: Astra »

A ja mysle, ze zwsze tak naprawde warto uwazac na slowa , bo potrafia zranic i doprowadzic do roznych niepotrzebnych sytuacji.
Czesto powodem sa niby z pozoru tylko zarty i swobodna wymiana mysli .
Ale tak jakos jest , ze bardzo latwo przecholowac i tu zaczyna sie naprawde problem polegajacy na obrazeniu sie .
Oczywiscie nie kazdy sie obraza po uslyszeniu roznych slow , ale jak widac Twoj wybranek tak.
Mysle, ze poczul sie dotkniety Twoimi zarto-slowami i pewno tez Twoim rygorystycznym zadaniem wyprowadzki.
Zastanawiam sie gdzie tu jest sens a gdzie logika?
Twierdze, ze to co sie miedzy wami wydarzylo nie powinno byc odbierane i traktowane w tych ostrych w wymowie zadaniach jak wyprowadzka.
To tez byly tylko niepotrzebnie ubrane w slowa wasze emocje.
Mysle, ze oboje tutaj zawiniliscie i oboje wzajemnie przecholowaliscie.
Warto uderzyc sie w piersi i po prostu wygarnac sobie szczerze w rozmowie otwartej na wszystko to co boli jego i boli ciebie.
Bez takie brutalnej szczerosci naprawde bardzo trudno jest myslec o jakiejkolwiek wspolnej przyszlosci, bo jej moze zwyczajnie
nie byc.
Skoro teraz nie mozecie znalezc nitek porozumienia sie w takim problemie ktorego podlozem sa wasze emocje ,to co
bedzie sie dzialo gdy przyjda do rozwiazania ogromne zyciowe problemy i problemiki.
Jak sobie poradzicie?
Mysle, ze zastanowcie sie czy warto taka uraza rozwalac wszystko i burzyc.
Twoj wybranek sie napewno nie zmieni , a wiec moze warto sprobowac znalezc zloty srodek, czyli zwracac uwage na to co moze stac sie zarzewiem roznych obrazalskich konfiktow miedzy wami.? :pisze:
Sko
chwistas

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: chwistas »

Nie warto się ranić na wzajem, nawet docinać mało znaczącymi głupstwami bo zamienisz najcudowniejszy związek w masakrę. Kochaj, szanuj - dawaj z siebie wszystko a dostaniesz to w zamian - jeśli osoba jest warta bycia z tobą ;)

Pozdr.
niezapominajka6
Miła Kobietka
Posty: 45
Rejestracja: śr lip 17, 2013 8:37 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: niezapominajka6 »

Tak obrazil się o to ze dotknelam jego mame, ale to całkiem przypadkowo I mu to tlumaczylam. Tzn.chcialam powiedzieć "jakby byla twoja mama".
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: AiShA »

Niestety na słowa trzeba uważać jak i on tak i Ty.
bo oboje ranicie się niepotrzebnie
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: redorange666 »

Facet nie ma dystansu do siebie i do swoich bliskich... koszmar. Do tego jest z grupy mam focha... to kolejny dramat. Disaster.

Ja bym się od niego odciął... bo w przyszłośći takich cichych dni pewnie będzie ogrom... dobrze że to teraz wyszło a nie później.

Szukaj kogoś innego fajniejszego. :)
niezapominajka6
Miła Kobietka
Posty: 45
Rejestracja: śr lip 17, 2013 8:37 pm

Re: Wieczny obrazalski

Post autor: niezapominajka6 »

Ja właśnie coraz mniej mam siły na te wieczne fochy o bzdury, powiedziałam mu aby się wyprowadził nie tylko pod wpływem emocji, bo już się takie rzeczy zdarzały, że mówiłam tak, ale wtedy to raczej chciałam nim potrząsnąć, a ku memu zdziwieniu on to brał do siebie i rzeczywiście chciał się wyprowadzić. Dlatego jak teraz mu to powiedziałam to nie były tylko emocje, sądziłam, że tak jak zawsze weźmie to do siebie i się wyprowadzi. Tym razem stwierdził, że mu dobrze w tym mieszkaniu i się nie wyprowadzi. Poza tym zapłacił już za salę na wesele, więc za późno wg niego.
Ja wiem, że może palnęłam bez sensu, ale dosłownie ledwo skończył mu się jeden foch poprzedniego dnia i już następny i dlatego nie mam siły :cry: Jeszcze z oczu opuchlizna po przepłakanej nocy mi nie zdążyła zejść a tu już kolejna awantura i foch!!!! Twierdzi, że to że on nie płacze to nie znaczy, że to wszystko mniej niż mnie go boli, a ja się z tym nie zgadzam! Teraz to chociaż jeszcze jakoś reaguje na mój płacz, po tym jak mu kiedyś powiedziałam, że źle mi, kiedy ja płaczę a on ma to gdzieś i zajmuje się swoimi sprawami.
On mi nawet przyznaje racje, kiedy stwierdzam, że jest bardziej obrażalski ode mnie. Wychodzi więc na to, że mimo iż ja jestem wrażliwsza( raz że kobieta, dwa, że w ogóle jestem z typu tych bardzo delikatnych i wszystko baaardzo przeżywających), to on zbyt wrażliwy raczej nie jest, chyba że na swoim punkcie.
Ach nie wiem czy ten związek ma sens, ale odejść nie jest łatwo...może gdybym była młodsza byłoby mi łatwiej, a w wieku 27 lat to ja już nie mam chęci znów kogoś nowego poznawać, zresztą nie łatwo jest znaleźć kogoś...Myślę sobie, ze każdy ma wady, ja je mam i on je jakoś akceptuje, więc może i ja po prostu muszę nauczyć się bardziej pilnować i wtedy jakoś się ułoży.



No właśnie boję się chyba najbardziej tego, że w przyszłości może być jeszcze gorzej z tymi fochami, generalnie to po raz pierwszy zdarzyło mi się mieć do czynienia z takim facetem i nie umiem sobie z nim poradzić. Bo to przecież nie jest tak, że ja chcę źle, człowiek czasami coś palnie nie chcący.
Jak do tej pory nigdy nie mówiłam nic na nikogo z jego rodziny, a o jego byłej jak mi pokazał kiedyś zdjęcia z jego 18 urodzin tylko sobie pomyślałam, że trochę śmiesznie wyglądali, bo ona była dwa razy taka jak on, i przeszło mi przez myśl, że mogłaby być bardziej jego mamą, a teraz to palnęłam, ale nie sądziłam, że wyjdzie tyle szumu o to, skoro on też podśmiewa się z moich byłych.
Suma sumarum ustaliliśmy, że nie będzie już mowy o naszych eks i ja mam nigdy więcej nie wypowiadać się o jego mamie.
Ostatnio zmieniony pn lip 07, 2014 8:56 am przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: łączenie postów
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość