Toksyczna miłość do zonatego faceta
Toksyczna miłość do zonatego faceta
Cześć dziewczyny. Pisze tu z nadzieją że może któraś z Was była w sytuacji podobnej i będzie potrafiła mi w jakis sposób pomóc. Ponad rok spotykam się z mężczyzna który ma żonę i niestety małe 2letnie dziecko. Wiem że pewnie za sam ten fakt zostanę zlinczowana. O ile na początku była to fajna przyjacielsko partnerska relacja tak teraz jest to coś co pozbawia mnie snu z powiek każdej nocy. Z mężczyzna tym widzę się do dwóch razy w miesiacu. Tylko wtedy ma czas. Jedyne co pozostaje to maile smsy i telefony. Słyszę obietnicę o rozwodzie. I są to na razie obietnice. Zaczyna doskwierac mi wszystko. To że jest to małe dziecko i to nielogiczne że facet ten chce je zostawić. To że nie mamy kontaktu na żywo. To że muszę być na skinienie palcem. To zefacet ten jest zaborczy i coraz częściej bywa niemilo. Pomóżcie. Dopiero teraz widzę że tego typu relacja jedyne co robi to wpedza w jakaś chorobę. Jestem zagubiona i nie wiem już jak to wszystko odbierać. Brakuje mi przez to siły na podstawowe czynności. Zaniedbuje najbliższych. Szkole. Pracę. Mam 32 lata i póki co zero perspektyw. Zdałam sobie sprawę że od roku tkwie w zawieszeniu. Bardzo liczę na dyskusje. Nie mam z kim o tym pogadać dlatego pisze tu. Pozdrawiam
Re: Toksyczna miłość do zonatego faceta
Ja nie popieram takiego czegoś, jak branie się za faceta żonatego. To on zawalił sprawę, więc myślę, że i z Toba byłoby podobnie kiedyś, tak to jest właśnie. Ja mam 23 lata, ale u mnie sytuacja jest o wiele gorsza, i w innym temacie. Też pisałam post dziś, ale zero odzewu jak na razie
Re: Toksyczna miłość do zonatego faceta
Nie wiem, czy jestem jedyna osoba ktorej zapala sie kontrolna lampka gdy zonaty facet wykazuje mna zainteresowanie? Na jakiej podstawie mam uwazac, ze ze mna postapi lepiej? Byc glupią i uwazac, że ja jestem kims wyjatkowym? Zawsze mnie dziwi tok myslenia takich kobiet.
Re: Toksyczna miłość do zonatego faceta
Zerwij kontakt bo wbijasz się w lata a on i tak od żony nie odejdzie. Zresztą, po co Ci taki?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- skowroneczek
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 21
- Rejestracja: śr mar 27, 2019 4:32 pm
Re: Toksyczna miłość do zonatego faceta
Nigdy w życiu mężczyzna, który ma żonę i dziecko... Nie ma takiej opcji. Nawet nie chodzi o same etyczne podejście do tego co się dzieje, ale wex bądź z facetem, wiedza, że Wasz związek nie będzie niczym więcej niż seksem i od czasu do czasu posiedzeniem ze sobą. No way. Ja bym Ci radziła nie robić sobie złudzeń.
Re: Toksyczna miłość do zonatego faceta
Nigdy nie mów nigdy... Bardzo łatwo jest oceniać ludzi zanim nie znajdziemy się na ich miejscu.
W Twoim przypadku nic nie wskazuje na to, że ułożycie sobie wspólnie życie.
Jesteś na jego skinienie palcem, bywa dla Ciebie niemiły a relacje z nim źle na Ciebie wpływają.
Sama widzisz, że słowa nie idą w parze z czynami.
Poważnie tego chcesz?
Poza tym chyba nie wiesz na co się piszesz...
Związek z facetem, który jeszcze jest żonaty i mało tego ma dziecko nie jest łatwy.
Łatwo jest tylko z pozoru.
Jeśli myślisz, że wzięcie rozwodu to taka prosta sprawa to również się mylisz.
Zwykle mężczyźni boją się rozwodów, bo mogą zostać z niczym. To samo dotyczy kobiet.
Poza tym nie dostaną rozwodu od tak po prostu, bo któreś z nich znudziło się rodziną. Do tego dochodzi małe dziecko, które jest i będzie jego obowiązkiem czy tego chcesz czy nie.
I jego żona nawet jeśli zostanie jego ex żoną zawsze, ale to zawsze będzie w jego/waszym życiu uczestniczyć. A to nie jest taka prosta sprawa jak się wydaje na początku.
Poza tym z tego co opisałaś -nie odczuwam żadnych głębszych emocji między wami. Zauroczenie, miłość, namiętność? Raczej zwykły seks z inicjatywy faceta znudzonego monotonnością w związku.
Poza tym taka mała rada -nigdy nie wierz mężczyźnie, który nie ma jeszcze rozwodu.
W Twoim przypadku nic nie wskazuje na to, że ułożycie sobie wspólnie życie.
Jesteś na jego skinienie palcem, bywa dla Ciebie niemiły a relacje z nim źle na Ciebie wpływają.
Sama widzisz, że słowa nie idą w parze z czynami.
Poważnie tego chcesz?
Poza tym chyba nie wiesz na co się piszesz...
Związek z facetem, który jeszcze jest żonaty i mało tego ma dziecko nie jest łatwy.
Łatwo jest tylko z pozoru.
Jeśli myślisz, że wzięcie rozwodu to taka prosta sprawa to również się mylisz.
Zwykle mężczyźni boją się rozwodów, bo mogą zostać z niczym. To samo dotyczy kobiet.
Poza tym nie dostaną rozwodu od tak po prostu, bo któreś z nich znudziło się rodziną. Do tego dochodzi małe dziecko, które jest i będzie jego obowiązkiem czy tego chcesz czy nie.
I jego żona nawet jeśli zostanie jego ex żoną zawsze, ale to zawsze będzie w jego/waszym życiu uczestniczyć. A to nie jest taka prosta sprawa jak się wydaje na początku.
Poza tym z tego co opisałaś -nie odczuwam żadnych głębszych emocji między wami. Zauroczenie, miłość, namiętność? Raczej zwykły seks z inicjatywy faceta znudzonego monotonnością w związku.
Poza tym taka mała rada -nigdy nie wierz mężczyźnie, który nie ma jeszcze rozwodu.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Toksyczna miłość do zonatego faceta
Nie chciałabym być tą żoną, którą z Tobą zdradza mąż. Szkoda mi jej.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość