Witam drogie Panie,
Mam do Was pytanie co myślicie o sytuacji w której się znajduję.
Ja 28lat, ona 31lat.
2 miesiące temu poznałem kobietę przez internet. Na początku rozmowy na messengerze, wszystko dobrze, wspólne tematy i zainteresowania, następnie spotkanie i kolejne spotkania, miło spęczony czas brak ciszy, ciągłe rozmowy i poznawanie się. Po kilku spotkaniach pojawiły się pierwsze czułości, przytulenie, dotyk, trzymanie za rękę czy pocałunki. Z rozmów poznałem dużo jej przeszłości, co w życiu przeżyła, problemów, ewidentnie ma dużo na głowie. Nie brakowało zainteresowania i czułości ale zdarzało się że wplatała stwierdzenia, że nie wie czy z kimś chce być, żebym się nie nakręcał i nie zakochał bo sama nie wie czy chce z kimś być czy singielka. Myślę ze sama też się nakręciła tak jak i ja, wspominając że chciałaby żebym teraz był przy niej, ale nie chce mnie zwodzić bo zaczęło się robić za poważnie a ona sama nie wie czy chce z kimś teraz być. Zdarzyło się po którymś spotkaniu też że stwierdziła że zarażam ją optymizmem, wyrozumiałością dobrocią i spokojem, dostrzega w sobie złe cechy i chce je zmienić i będziemy się razem wspierać i dążyć do swoich celów. Innym razem pisze że nie zasługuje na nią bo mnie zostawi (wracając za granice) i nie chce mnie ranić bo mam dobre serce i że nie chce w tym kraju zostać ani minuty bo popada w depresje a tam miała spokój. Powiedziałem jej ze to moje ryzyko czy mnie zrani czy nie i ja mimo wszystko chcę spróbować zobaczyć co z tego wyjdzie. Wie że nie odpuszczam, że na każdą jej próbę odrzucenia mam argument, albo kończę temat pisząc i dążąc do rozmowy w 4 oczy przy której zawsze rozmawiając się uspokajała. Robiła mi próby i pytania czy nie będę jak kolejny jej facet (zazdrosny o pierdoły) albo czy mogłybym zdradzić.
Stwierdziła że chce naszą relację trochę ukrócić bo miało iść powoli a poszło szybko, że się wkręciłem w przyszłość a ona mi mówiła że jej jest niepewna. Porozmawiałem z nią, że nie chcę jej ograniczać ani nie oczekuję pośpiechu, wręcz przeciwnie niech będzie powoli. Po tym przestałem ja inicjować spotkania i to wtedy ona inicjowała i pytała czy przyjadę.
Ostatnio dużo swoich celów do zrealizowania odpuściła, jakby popadała w depresje, jest zmęczona, bardziej leniwa (gdzie jest osobą która nie usiedzi cały dzień w domu), spodobało jej się codziennie wypicie paru piwek. Powiedziała że widzi że już przegina z alkoholem i musi to ograniczyć bo przez to jest niewyspana, zmęczona i nie ma na nic siły i ochoty. Przez ostatnie parę dni się trochę ogarnęła, przystopowała z piwkami, nadal piszemy ale odmawia spotkań mówiąc ze chce pobyć sama.
Ogólnie wciąż ma dużo problemów na głowie ale jest nauczona życiem ze wszystko sama ogarnie.
Na tym etapie nie chce odpuszczać, chce spróbować zobaczyć co z tego wyjdzie, jak myślicie drogie Panie jest szansa długoterminowa na poprawę? Ma mętlik w głowie czy jest bardziej już niechętna i na nastawiona na nie?
Trudna decyzja
Re: Trudna decyzja
Dziewczyna kilkakrotnie Cię informowała o tym, że nie chce być w związku = chce się z Tobą spotykać, ale tylko tymczasowo. Niepotrzebnie szukasz drugiego dna, czasem warto posłuchać, a nie robić sobie niepotrzebne nadzieje. Znajdź taką, która ma podobne cele do twoich
Poza tym ewidentnie widzisz, że dziewczyna ma jakieś problemy ze sobą, po co chcesz się w to pakować, depresje niech leczy jej psycholog, nie Ty!
Re: Trudna decyzja
Zdaję sobie sprawę jak bardzo męcząca może być taka relacja. Być może ta dziewczyna potrzebuje pomocy specjalisty, ale jeżeli Ci na niej zależy to może sam też udaj się po poradę do psychologa? Taka rozmowa może wiele rozjaśnić i pomóc. W https://psychomedic.pl/psychiatra-lodz/ jest wielu doświadczonych i wyspecjalizowanych terapeutów, nie zaszkodzi spróbować.
Re: Trudna decyzja
Nie zostawiaj jej teraz, ma trudny okres i potrzebuje wsparcia mimo, że mówi inaczej. Nie naciskaj na związek, bądź przy niej i jej pomagaj. Nikt w takich chwilach nie powinien być sam. Może jak już się ułoży w jej życiu to coś z tego wyjdzie ale nigdy nie wiadomo
Re: Trudna decyzja
Szczerze? Moim zdaniem to furtka:”Chce być z tobą ale na moich zasadach kiedy mi to pasuje”. Sadze, ze nie wynika to ze złej woli, a jedynie z pogubienia w życiu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości