W szponach nałogu.
W szponach nałogu.
Zmienia się sposób postrzegania osób palących. Palenie prócz tego, że niesie za sobą nieuniknione konsekwencje zdrowotne, stało się zwyczajnie nie modne. W równej mierze cierpią też bierni palacze, którzy stają się bezbronnymi ofiarami uzależnienia innych. Zapraszam do rozmowy wszystkich, którzy znaleźli się w szponach nałogu i tych, którym udało się z niego wyrwać. Jeśli sami nie skorzystamy, to pomóżmy innym.
-
no.nie.wiem
Re: W szponach nałogu.
Ja nie kopce juz prawie dwa miesiace !!!!! Hurrrrra
Dzieki ksiazce A.Carra.
Ostatnio wykaszlalam do umywalki swoje pluco. Strasznie brzydkie. Cygary sa be
Dzieki ksiazce A.Carra.
Ostatnio wykaszlalam do umywalki swoje pluco. Strasznie brzydkie. Cygary sa be
Re: W szponach nałogu.
Witaj "no nie wiem":) Pierwsze słyszę o takiej książce. To jest jakaś specjalna terapia, leczenie farmakologiczne, czy może niekonwencjonalne? Powiedz proszę coś więcej na ten temat...
Re: W szponach nałogu.
A czy któraś z was używa e-papierosa?
Re: W szponach nałogu.
Miałam i jestem sceptycznie do nich nastawiona. Mało że wywaliłam kupe kasy, bo dostępne były w komplecie po dwie sztuki, to bodajże po trzech tygodniach zepsuły się. Może i nie jest to złe, szczególnie mało uciążliwe dla otoczenia, niemniej odruch trzymania w dłoni papierosa pozostaje.
-
no.nie.wiem
Re: W szponach nałogu.
Marlen pisze:Witaj "no nie wiem":) Pierwsze słyszę o takiej książce. To jest jakaś specjalna terapia, leczenie farmakologiczne, czy może niekonwencjonalne? Powiedz proszę coś więcej na ten temat...
Książka nosi tytuł "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie". Autor, jak juz wcześniej wspomniałam, Allen Carr.
Pan, palący 100 papierosów dziennie, po wieeelu nieudanych próbach udaje się na hipnozę dzięki której przestaje palić. Od owego momentu jego życie wypełnia nieprzerwane myślenie o "fenomenie" papierosa i jego wpływie na nasz mózg.
Zwykły człowiek w prosty sposób opisuje swoje spostrzeżenia na temat "Pułapki nikotynowej"
Na prawdę polecam. Ja w dalszym ciągu nie kopcę
-
no.nie.wiem
Re: W szponach nałogu.
dzo pisze:100 fajek dziennienieźle gość kopcił...
Re: W szponach nałogu.
Fizycznie wydaje mi się niemożliwe żeby aż tyle palić.
Re: W szponach nałogu.
Miałam w podstawówce nauczyciela, który w ciągu lekcji potrafił dwa razy wychodzić na dymka. O hipnozie jako metodzie walki z nałogiem słyszałam, ale jak rozumiem w Twoim przypadku "No nie wiem" wystarczyła sama lektura?
Re: W szponach nałogu.
Czyżby nikt nie miał problemów z papierosami? Zgodzę się, że to temat niemodny, ale w rzeczywistości wiele osób pali, wiele też chce z tym skończyć a nie potrafi.
Re: W szponach nałogu.
Oj ja jestem kopciuch straszny.Palę paczke dziennie. E-papieros nic nie pomógł. A może ja nie chciałam żeby pomógł? Problem w tym ze uwielbiam palić,sprawia mi to przyjemność a przede wszystkim do porannej kawy smakuje najlepiej
Re: W szponach nałogu.
To prawda. Osobie palącej trudno się obejść bez papierosa przy używkach takich jak kawa czy piwo. Nie pomógł e-papieros to może trzeba szukać innych sposobów? Najważniejsze chyba jest podjęcie samej decyzji, że naprawdę chcę a nie tylko deklaruję rzucenie.
Re: W szponach nałogu.
Moim zdaniem to wszystko siedzi w głowie. Jeśli ktoś nie ma silnej woli i samozaparcia to nawet gumy i plastry nie pomogą
Re: W szponach nałogu.
ta ksiażka jest fajna, chociaz wkurzaja momenty, gdy 10 razy pisze to samo:D ale zawiera w niej takie proste prawdy o głodzie nikotynowym itp. Ja narazie pale, ale przeczytanie tej ksiazki do połowy pomaga mi w tym, zeby np jak przyjezdzam do domu, to kilka dni nie palic, co jeszcze baaaardzo niedawno wydawało mi sie niewyobrażalne 
Najgorsze jest to, ze ja w sumie lubie palic, lubie ten smak, i z tym jednym w tyej ksiazce nie moge sie wewnetrznie zgodzic...
Najgorsze jest to, ze ja w sumie lubie palic, lubie ten smak, i z tym jednym w tyej ksiazce nie moge sie wewnetrznie zgodzic...
Re: W szponach nałogu.
Może to jeszcze nie Twój czas? Choć z drugiej strony jaki sens jest truć się dla przyjemności. Wiem łatwo powiedzieć, z realizacją jest już gorzej.
Re: W szponach nałogu.
Święte słowaolgie86 pisze:Moim zdaniem to wszystko siedzi w głowie. Jeśli ktoś nie ma silnej woli i samozaparcia to nawet gumy i plastry nie pomogą
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
Re: W szponach nałogu.
Dokładnie. Paląc paczkę dziennie, tylko w ciągu roku wykonujemy ponad 7tys tych samych gestów. Czym je zastąpić?
Re: W szponach nałogu.
Miłość od pierwszego zaciągnięcia. Jakaż zdradliwa jest ta strzała amora...


Re: W szponach nałogu.
Byłam w aptece. Rozmawialiśmy m.in właśnie o paleniu. Okazuje się że jest tabex. Tabletki, które zastępują nikotynę. Można je dostać bez recepty. Warto spróbować.
-
perelka780
Re: W szponach nałogu.
Ja zaczelam walke z nalogiem w poniedzialek. nie potrafie rzucic od razu ale zeszlam z 2 paczek na 12 fajek dziennie. jutro mam zamiar zmniejszyc dawke o polowe. ale jak bedzie zobaczymy
Re: W szponach nałogu.
Jest to wielki wyczyn, w tak krótkim czasie aż tak zmniejszyć dawkę papierosów. Trzymam za Ciebie kciuki. Wierzę, że dasz radę. Pisz często jak sobie radzisz.
-
perelka780
Re: W szponach nałogu.
-
Lady_Kojot
Re: W szponach nałogu.
ja wypijam bardzo dużo kawy więc staram się o tyle być mądrzejsza żeby pić naturalną ,a nie marketówki
osobiście polecam sklep..........
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
treść zmieniona przez moderatora
proszę nie spamować
Re: W szponach nałogu.
Dokładnie tak samo. Zajęcie się czymś, praca daje możliwość zapomnienia o chęci zapalenia. Powiem Ci Perełko, że sama sobie wyznaczam, że dopiero po skończeniu danej czynności zapalę. Czasem praca przedłuży się o godz ale przecież o to chodzi. Dzięki temu też ograniczam ilość papierosów.perelka780 pisze:nizej 12 nie zeszlam. cholernie ciezko bo moj facet kopci bez opamietania. jak nie pale to nie umie sie skupic na niczym. rozkojarzona jestem. pomaga jedynie fizyczna robota. tez tak macie czy tylko mi to tak opornie idzie?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość