W szponach nałogu.

Masz problemy ze zdrowiem? Jak dbasz o swoje zdrowie? Wszystko na temat chorób, leczenia, profilaktyki oraz opinie na temat służby zdrowia piszemy tutaj.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Zmienia się sposób postrzegania osób palących. Palenie prócz tego, że niesie za sobą nieuniknione konsekwencje zdrowotne, stało się zwyczajnie nie modne. W równej mierze cierpią też bierni palacze, którzy stają się bezbronnymi ofiarami uzależnienia innych. Zapraszam do rozmowy wszystkich, którzy znaleźli się w szponach nałogu i tych, którym udało się z niego wyrwać. Jeśli sami nie skorzystamy, to pomóżmy innym.
no.nie.wiem

Re: W szponach nałogu.

Post autor: no.nie.wiem »

Ja nie kopce juz prawie dwa miesiace !!!!! Hurrrrra
Dzieki ksiazce A.Carra.

Ostatnio wykaszlalam do umywalki swoje pluco. Strasznie brzydkie. Cygary sa be :)
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Witaj "no nie wiem":) Pierwsze słyszę o takiej książce. To jest jakaś specjalna terapia, leczenie farmakologiczne, czy może niekonwencjonalne? Powiedz proszę coś więcej na ten temat...
Baśka1971
Fajna Kobietka
Posty: 248
Rejestracja: śr lut 01, 2012 12:43 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Baśka1971 »

A czy któraś z was używa e-papierosa?
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Miałam i jestem sceptycznie do nich nastawiona. Mało że wywaliłam kupe kasy, bo dostępne były w komplecie po dwie sztuki, to bodajże po trzech tygodniach zepsuły się. Może i nie jest to złe, szczególnie mało uciążliwe dla otoczenia, niemniej odruch trzymania w dłoni papierosa pozostaje.
no.nie.wiem

Re: W szponach nałogu.

Post autor: no.nie.wiem »

Marlen pisze:Witaj "no nie wiem":) Pierwsze słyszę o takiej książce. To jest jakaś specjalna terapia, leczenie farmakologiczne, czy może niekonwencjonalne? Powiedz proszę coś więcej na ten temat...

Książka nosi tytuł "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie". Autor, jak juz wcześniej wspomniałam, Allen Carr.
Pan, palący 100 papierosów dziennie, po wieeelu nieudanych próbach udaje się na hipnozę dzięki której przestaje palić. Od owego momentu jego życie wypełnia nieprzerwane myślenie o "fenomenie" papierosa i jego wpływie na nasz mózg.
Zwykły człowiek w prosty sposób opisuje swoje spostrzeżenia na temat "Pułapki nikotynowej"
Na prawdę polecam. Ja w dalszym ciągu nie kopcę :)
dzo

Re: W szponach nałogu.

Post autor: dzo »

100 fajek dziennie :o nieźle gość kopcił...
no.nie.wiem

Re: W szponach nałogu.

Post autor: no.nie.wiem »

dzo pisze:100 fajek dziennie :o nieźle gość kopcił...
:) nie potrzebował zapalniczki chyba. Jeden od drugiego :shock:
Baśka1971
Fajna Kobietka
Posty: 248
Rejestracja: śr lut 01, 2012 12:43 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Baśka1971 »

Fizycznie wydaje mi się niemożliwe żeby aż tyle palić.
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Miałam w podstawówce nauczyciela, który w ciągu lekcji potrafił dwa razy wychodzić na dymka. O hipnozie jako metodzie walki z nałogiem słyszałam, ale jak rozumiem w Twoim przypadku "No nie wiem" wystarczyła sama lektura?
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Czyżby nikt nie miał problemów z papierosami? Zgodzę się, że to temat niemodny, ale w rzeczywistości wiele osób pali, wiele też chce z tym skończyć a nie potrafi.
olgie86
Jestem tu nowa :)
Posty: 16
Rejestracja: czw cze 21, 2012 8:13 am

Re: W szponach nałogu.

Post autor: olgie86 »

Oj ja jestem kopciuch straszny.Palę paczke dziennie. E-papieros nic nie pomógł. A może ja nie chciałam żeby pomógł? Problem w tym ze uwielbiam palić,sprawia mi to przyjemność a przede wszystkim do porannej kawy smakuje najlepiej
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

To prawda. Osobie palącej trudno się obejść bez papierosa przy używkach takich jak kawa czy piwo. Nie pomógł e-papieros to może trzeba szukać innych sposobów? Najważniejsze chyba jest podjęcie samej decyzji, że naprawdę chcę a nie tylko deklaruję rzucenie.
olgie86
Jestem tu nowa :)
Posty: 16
Rejestracja: czw cze 21, 2012 8:13 am

Re: W szponach nałogu.

Post autor: olgie86 »

Moim zdaniem to wszystko siedzi w głowie. Jeśli ktoś nie ma silnej woli i samozaparcia to nawet gumy i plastry nie pomogą
ive
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 07, 2012 3:11 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: ive »

ta ksiażka jest fajna, chociaz wkurzaja momenty, gdy 10 razy pisze to samo:D ale zawiera w niej takie proste prawdy o głodzie nikotynowym itp. Ja narazie pale, ale przeczytanie tej ksiazki do połowy pomaga mi w tym, zeby np jak przyjezdzam do domu, to kilka dni nie palic, co jeszcze baaaardzo niedawno wydawało mi sie niewyobrażalne ;)
Najgorsze jest to, ze ja w sumie lubie palic, lubie ten smak, i z tym jednym w tyej ksiazce nie moge sie wewnetrznie zgodzic...
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Może to jeszcze nie Twój czas? Choć z drugiej strony jaki sens jest truć się dla przyjemności. Wiem łatwo powiedzieć, z realizacją jest już gorzej.
simi
Miła Kobietka
Posty: 58
Rejestracja: wt lip 03, 2012 12:41 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: simi »

olgie86 pisze:Moim zdaniem to wszystko siedzi w głowie. Jeśli ktoś nie ma silnej woli i samozaparcia to nawet gumy i plastry nie pomogą
Święte słowa
"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Dokładnie. Paląc paczkę dziennie, tylko w ciągu roku wykonujemy ponad 7tys tych samych gestów. Czym je zastąpić?
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Miłość od pierwszego zaciągnięcia. Jakaż zdradliwa jest ta strzała amora...
Obrazek
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Byłam w aptece. Rozmawialiśmy m.in właśnie o paleniu. Okazuje się że jest tabex. Tabletki, które zastępują nikotynę. Można je dostać bez recepty. Warto spróbować.
perelka780

Re: W szponach nałogu.

Post autor: perelka780 »

Ja zaczelam walke z nalogiem w poniedzialek. nie potrafie rzucic od razu ale zeszlam z 2 paczek na 12 fajek dziennie. jutro mam zamiar zmniejszyc dawke o polowe. ale jak bedzie zobaczymy
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

Jest to wielki wyczyn, w tak krótkim czasie aż tak zmniejszyć dawkę papierosów. Trzymam za Ciebie kciuki. Wierzę, że dasz radę. Pisz często jak sobie radzisz.
perelka780

Re: W szponach nałogu.

Post autor: perelka780 »

:( nizej 12 nie zeszlam. cholernie ciezko bo moj facet kopci bez opamietania. jak nie pale to nie umie sie skupic na niczym. rozkojarzona jestem. pomaga jedynie fizyczna robota. tez tak macie czy tylko mi to tak opornie idzie?
Lady_Kojot

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Lady_Kojot »

ja wypijam bardzo dużo kawy więc staram się o tyle być mądrzejsza żeby pić naturalną ,a nie marketówki :) osobiście polecam sklep..........

treść zmieniona przez moderatora

proszę nie spamować
Awatar użytkownika
Marlen
Miła Kobietka
Posty: 98
Rejestracja: czw kwie 19, 2012 5:06 pm

Re: W szponach nałogu.

Post autor: Marlen »

perelka780 pisze::( nizej 12 nie zeszlam. cholernie ciezko bo moj facet kopci bez opamietania. jak nie pale to nie umie sie skupic na niczym. rozkojarzona jestem. pomaga jedynie fizyczna robota. tez tak macie czy tylko mi to tak opornie idzie?
Dokładnie tak samo. Zajęcie się czymś, praca daje możliwość zapomnienia o chęci zapalenia. Powiem Ci Perełko, że sama sobie wyznaczam, że dopiero po skończeniu danej czynności zapalę. Czasem praca przedłuży się o godz ale przecież o to chodzi. Dzięki temu też ograniczam ilość papierosów.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość