No i to niestety jest największy problem w tym wszystkim..majerka pisze:Jeśli jest się w długim związku to potem mamy dylemat czy to miłość, a może tylko przyzwyczajenie do drugiej osoby, że budzisz się z nią na co dzień lub robisz inne ciekawe razem czynności. Obawa przed byciem samym, i możliwie nie znalezienie nikogo innego doprowadza, że chcemy nadal tkwić w toksycznym związku.
Uzależniona od niego?
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
Re: Uzależniona od niego?
Sama brniesz w coś co faktycznie dobre dla Ciebie nie jest.
I tak naprawdę nic Cię przy nim nie trzyma. Żadna obawa przed jego reakcją, żadne przyzwyczajenie, żadna miłość. Widocznie jest Ci wygodnie żyć w nieszczęśliwym związku, w którym facet czuje się zbyt pewien siebie i tego, że może zrobić dosłownie wszystko a Ty i tak przy nim zostaniesz.
Marnujesz tylko czas na kogoś takiego, ale chyba chcesz go marnować.
Życie jest w Twoich rękach -Ty decydujesz co zrobisz i czego chcesz.
Niepewność? Strach przed byciem samej? Dobrze wiesz, że nie ma czegoś takiego jak samotność. Chyba, że samotność z wyboru, gdzie nie chcesz wiązać się z kimś ponownie.
Także to jest tylko szukanie wymówek moim zdaniem. Sama siebie bronisz przed prawdziwym szczęściem -czyli przed mężczyzną, który będzie Ciebie godny i zapewni to, co w normalnym i zdrowym związku potrzeba.
Pytanie tylko po co? Po co męczyć się w związku?
I tak naprawdę nic Cię przy nim nie trzyma. Żadna obawa przed jego reakcją, żadne przyzwyczajenie, żadna miłość. Widocznie jest Ci wygodnie żyć w nieszczęśliwym związku, w którym facet czuje się zbyt pewien siebie i tego, że może zrobić dosłownie wszystko a Ty i tak przy nim zostaniesz.
Marnujesz tylko czas na kogoś takiego, ale chyba chcesz go marnować.
Życie jest w Twoich rękach -Ty decydujesz co zrobisz i czego chcesz.
Niepewność? Strach przed byciem samej? Dobrze wiesz, że nie ma czegoś takiego jak samotność. Chyba, że samotność z wyboru, gdzie nie chcesz wiązać się z kimś ponownie.
Także to jest tylko szukanie wymówek moim zdaniem. Sama siebie bronisz przed prawdziwym szczęściem -czyli przed mężczyzną, który będzie Ciebie godny i zapewni to, co w normalnym i zdrowym związku potrzeba.
Pytanie tylko po co? Po co męczyć się w związku?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
LauraStanewicz
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 7
- Rejestracja: śr paź 14, 2015 4:13 pm
Re: Uzależniona od niego?
Nie można sobie pozwolić by być uzależnionym od faceta.
Ogromny wybór markowych okularów przeciwsłonecznych - http://eyemasters.pl/pl/Home.
Re: Uzależniona od niego?
A jeszcze czym innym jest uzależnienie finansowe i emocjonalne. Co sądzicie o takim rozgraniczeniu?
Re: Uzależniona od niego?
Jeden pies. Jestem zdania, że każdy powinien być samodzielny, niezależnie od płci.A jeszcze czym innym jest uzależnienie finansowe i emocjonalne. Co sądzicie o takim rozgraniczeniu?
Re: Uzależniona od niego?
Nie można się wzajemnie uzależniać... Nie ważna płeć...
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
Może i nie można, ale najwyraźniej się da i to bardzo mocno :/
Re: Uzależniona od niego?
Da się również wziąć w garść. Jeszcze kiedyś będziesz się zastanawiała, co Ty w nim widziałaś.
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
Czy jest wgl jakiś sposób, żeby zwiększyć swoją asertywność? Nie chodzi mi tutaj jedynie o sprawy w związku, ale też ogólnie. Niestety u mnie właśnie to jest chyba największą wadą, brak własnego zdania. ;/
Re: Uzależniona od niego?
Spróbuj robić tak aby Tobie było dobrze. Nie patrz na innych ciągle, bo przez całe życie będziesz wykorzystywana. Mów ''nie'' gdy myślisz ''nie''. Nie tłumacz się jeżeli nie chcesz. To naprawdę ułatwia życie i pomaga osiągnąć zamierzony cel niż wieczne przytakiwanie, robienie wbrew swojej woli i tak aby komuś było dobrze.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
Zrobiłam to. Tydzień temu zerwałam z nim, nie wytrzymałam tego wszystkiego, a jeszcze dowiedziałam się o nim innych (nie)ciekawych rzeczy. Na początku byłam z tego szczęśliwa, że wreszcie się odważyłam mu postawić i zawalczyć o swoje szczęście i nie dać sobą pomiatać. Wiadomo, że przez pierwsze trzy dni on mnie błagał o wybaczenie, chciał mojego powrotu, mówił, że wszystko się ułoży, żebym znów dała mu szansę, ja dalej byłam nieugięta i dalej się tego oczywiście trzymam. Jednak teraz pojawiła się we mnie jakaś tęsknota do niego, brakuje mi go trochę, wiadomo ponad 4 lata to jednak jest trochę czasu no i najzwyczajniej w świecie się do niego przyzwyczaiłam. I czy to jest normalne? Czy kiedy to ja zerwałam czy mam prawo za nim tęsknić po tym wszystkim co mi zrobił? Najgorsze są momenty, kiedy wiem , że on w tym czasie powinien być właśnie u mnie, ale z wiadomych względów go nie ma.. Czy jest jakiś sposób na to, żeby się z niego wyleczyć? I czy dalej powinnam po nim płakać?
Re: Uzależniona od niego?
Gratuluje zerwania toksycznego i wyniszczającego związku. Mimo to rozumiem, że tęsknisz i czujesz się źle - to jest całkiem normalne. Daj sobie czas, zajmij się czymś, znajdź hobby, rób cokolwiek, tylko nie tkwij w miejscu, bo będziesz się nakręcać. Jesteś jeszcze bardzo młoda, wszystko przed tobą. Znałam kilka kobiet po podobnych przejściach i wiesz co? Teraz są szczęśliwe, a jedna z nich niedługo bierze ślub z innym o wiele lepszym mężczyzną. Pokonała cierpienie, wyszła z tego obronną ręką, ale początki nie były łatwe. Daj sobie czas.
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
No nie zaprzeczę, że było to dla mnie bardzo trudne zrobić ten krok, aby to wszystko zakończyć, wystarczył do tego jeden impuls i już wiedziałam, że muszę to przerwać, bo nigdy bym się z tego nie wyplątała. Teraz owszem czeka mnie długi okres zapominania i wracania do tej rzeczywistości sprzed związku, do tej samotności i być może kiedyś w przyszłości znów się zakocham, lecz teraz będę musiała być ostrożniejsza i niełatwo mi będzie komuś nowemu zaufać.
Re: Uzależniona od niego?
To nigdy nie jest łatwy czas. Trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieję, że staniesz na nogi i szybko z tego wyjdziesz. Wielkie gratulacje za ten krok 
Re: Uzależniona od niego?
Obawiam się, że ten człowiek się nie zmieni i co gorsze z wiekiem będzie gorzej. Facet który uprawia seks z 12-13 - latką to pedofil... Nie mówiąc o tym policji jesteś współwinna tym przestępstwom - nie wiem od czego się uzależniłaś: od upokorzenia?, ciągłych kłamstw?, zdrady? Czas dorosnąć i zacząć się szanować.
http://silveris.pl - świat srebrnej biżuterii
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
Witam, od zerwania minęły już (tylko) prawie trzy miesiące, a moje myśli wciąż krążą wokół niego.. Eh wiem, że tak nie powinno być, że to chore, że jak mogę tęsknić za kimś takim, ale już sama nie wiem co mam robić.. A to wszystko znów wróciło po tym jak dowiedziałam się, że kogoś już ma. Dlaczego tak się dzieje? Przecież nie mogę być zazdrosna, nie powinnam tęsknić ani za nim płakać, co ze mną jest nie tak? :/ Poznałam nawet kogoś, miałam nadzieję, że to się jakoś rozwinie, już nam się tak fajnie rozmawiało, przebywało ze sobą, ale no niestety znów się zawiodłam.. Zdecydowanie za szybko się przywiązuje do ludzi i to mnie niszczy :/
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Uzależniona od niego?
przeczytłam i nie wierzę normalnie jestem w szoku to co tu się wydarzyło.
moja droga - decyzja jaką podjęłaś jest w 100% słuszna i nie powinnaś nawet przez sekundę myśleć o tym że żałujesz że chcesz wrócić. choć jesteś od niego uzależniona zupełnie nie rozumiem dlaczego to jednak nie próbuj sobie wmawiać że tylko on i nikt inny. nie będę mówiła ci tego co powiedziały dziewczyny wyżej bo przecież jesteś dorosła na pewno rozumiesz i wszelkie przekazy były jak najbardziej trafne.
ale jedno mnie ciekawi bo chyba nie zauważyłam tego. ty masz 19 lat... a on ile ?
a i dlaczego nie wyszło ci z tym innym ?
moja droga - decyzja jaką podjęłaś jest w 100% słuszna i nie powinnaś nawet przez sekundę myśleć o tym że żałujesz że chcesz wrócić. choć jesteś od niego uzależniona zupełnie nie rozumiem dlaczego to jednak nie próbuj sobie wmawiać że tylko on i nikt inny. nie będę mówiła ci tego co powiedziały dziewczyny wyżej bo przecież jesteś dorosła na pewno rozumiesz i wszelkie przekazy były jak najbardziej trafne.
ale jedno mnie ciekawi bo chyba nie zauważyłam tego. ty masz 19 lat... a on ile ?
a i dlaczego nie wyszło ci z tym innym ?
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
-
zagubiona76
- Miła Kobietka
- Posty: 29
- Rejestracja: śr cze 10, 2015 8:59 pm
Re: Uzależniona od niego?
No już mam 20, ale to nie jest takie ważne, on ma 25.. No po prostu nie wyszło, na początku było super ekstra, a potem nagle urwał kontakt, ja próbuję go nadal jakoś podtrzymać, daję mu sygnały, że mi na nim zaczęło zależeć, ale to wszystko na nic.. Kiedyś pisał sam od siebie po kilka razy dziennie, a teraz tylko ja do niego piszę i czuję przy tym, że mu się narzucam i nie wiem czy jest sens to jeszcze "naprawiać"..
Re: Uzależniona od niego?
Jestem z Ciebie dumna dziewczyno. W końcu zrobiłaś to, co powinnaś była zrobić dawno temu.
Daj sobie czas, ochłoń i ''wylecz się'' z poprzedniego związku nim wpakujesz się w kolejny.
Nie szukaj związku na siłę. Zajmij się teraz sobą i swoimi potrzebami.
Nie ma co tęsknić za kimś, kto tego nie jest wart... W każdym związku bywały dobre chwile. Nawet w tych z tragiczniejszym zakończenie. Niestety liczą się również te złe.
Było, minęło. Jeszcze przed Tobą wiele szczęśliwych chwil u boku odpowiedniego faceta.
Daj sobie czas, ochłoń i ''wylecz się'' z poprzedniego związku nim wpakujesz się w kolejny.
Nie szukaj związku na siłę. Zajmij się teraz sobą i swoimi potrzebami.
Nie ma co tęsknić za kimś, kto tego nie jest wart... W każdym związku bywały dobre chwile. Nawet w tych z tragiczniejszym zakończenie. Niestety liczą się również te złe.
Było, minęło. Jeszcze przed Tobą wiele szczęśliwych chwil u boku odpowiedniego faceta.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
- kokoszanel
- Super Gaduła
- Posty: 1182
- Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am
Re: Uzależniona od niego?
dziewczyno spokojnie jesteś tak bardzo młodziutka że jeszcze spotkasz kogoś odpowiedniego, tak jak w Black napisała... ochłoń!
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"
~ Coco Chanel
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość