Kryzys
Kryzys
Napiszcie mi proszę jak wy to widzicie, bo ja już tracę zmysły i sama nie wiem czy tak może być czy nie.
Dla niego zrobiłabym wszystko, jestem na każde skinienie palca, co on chce...ma, bo boję się że mnie zostawi a to mój pierwszy chłopak. Dla niego usunęłam Facebooka bo był zazdrosny, a on ma i pisze sobie z kim mu się podoba. Gdy powiedziałam że potrzebuje Facebooka bo SYTUACJA NA OSTATNIM ROKU STUDIÓW TEGO WYMAGAŁA...Ciągle czegoś nie miałam, nie wiedziałam, przez to zbierałam kapy, lub byłam ostatnia. Dał mi jakieś fikcyjne konto o nazwie typu "Stadzio", no wstyd mi było wchodzić i pisać że zapisuje się na listę np do egzaminu. Ostatnio pod jego nieobecność weszłam na jego konto, miał otwarte i zobaczyłam jako sobie pisał z koleżankami i zapraszał na piwo, a do jednaj napisał że ją kocha. Wściekłam się, wiecie jak się tłumaczył że to przyjaciółka, wygłupy itd,itd !!
Ok wybaczyłam, ale ostatnio poczułam się jak pies...
W mieszkaniu miał bardzo brudno, nieposprzątane, istny bałagan rodzice mieli go odwiedzić na drugi dzień zadzwonił że potrzebował pomocy. Byłam chora, czułam się fatalnie, ledwo co stałam na nogach - dosłownie. Przyjechałam posprzątałam i trzęsłam się z zimna, zmęczenia, katar mi się ciurkiem lał, gardło piekło paskudnie, głowa wszystko naraz bolało. A mój facet patrząc na mnie mówi lepiej jedz do domu, bo ja nie chcę być chory. Godzina była 23, ciemno i zimno. Powiedziałam że ok pojadę, ale autobus mam o 24 więc sobie tu jeszcze poczekam. Położył się na łóżku i zasnął. Uwierzcie mi, że gdybym miała siłę wyszłabym z tego domu, ale ciało odmawiało mi posłuszeństwa, do tego nadzwyczajnie się bałam. Położyłam się pod kocem na ziemi...nie mogłam spać, było mi zimno i przykro że mężczyzna który mówi że mnie kocha pozwolił mi spać na ziemi chorej. Nie wypomniałam mu tego, wszystko jest ok ale mnie gdzieś to tam trzyma. Nawet taka głupia studniówka która była z 5 lat temu siedzi mi gdzieś tam w serduchu. Poszedł z koleżanką bo ze mną się wstydził, twierdził że byłam wtedy dzieckiem.
Dla niego zrobiłabym wszystko, jestem na każde skinienie palca, co on chce...ma, bo boję się że mnie zostawi a to mój pierwszy chłopak. Dla niego usunęłam Facebooka bo był zazdrosny, a on ma i pisze sobie z kim mu się podoba. Gdy powiedziałam że potrzebuje Facebooka bo SYTUACJA NA OSTATNIM ROKU STUDIÓW TEGO WYMAGAŁA...Ciągle czegoś nie miałam, nie wiedziałam, przez to zbierałam kapy, lub byłam ostatnia. Dał mi jakieś fikcyjne konto o nazwie typu "Stadzio", no wstyd mi było wchodzić i pisać że zapisuje się na listę np do egzaminu. Ostatnio pod jego nieobecność weszłam na jego konto, miał otwarte i zobaczyłam jako sobie pisał z koleżankami i zapraszał na piwo, a do jednaj napisał że ją kocha. Wściekłam się, wiecie jak się tłumaczył że to przyjaciółka, wygłupy itd,itd !!
Ok wybaczyłam, ale ostatnio poczułam się jak pies...
W mieszkaniu miał bardzo brudno, nieposprzątane, istny bałagan rodzice mieli go odwiedzić na drugi dzień zadzwonił że potrzebował pomocy. Byłam chora, czułam się fatalnie, ledwo co stałam na nogach - dosłownie. Przyjechałam posprzątałam i trzęsłam się z zimna, zmęczenia, katar mi się ciurkiem lał, gardło piekło paskudnie, głowa wszystko naraz bolało. A mój facet patrząc na mnie mówi lepiej jedz do domu, bo ja nie chcę być chory. Godzina była 23, ciemno i zimno. Powiedziałam że ok pojadę, ale autobus mam o 24 więc sobie tu jeszcze poczekam. Położył się na łóżku i zasnął. Uwierzcie mi, że gdybym miała siłę wyszłabym z tego domu, ale ciało odmawiało mi posłuszeństwa, do tego nadzwyczajnie się bałam. Położyłam się pod kocem na ziemi...nie mogłam spać, było mi zimno i przykro że mężczyzna który mówi że mnie kocha pozwolił mi spać na ziemi chorej. Nie wypomniałam mu tego, wszystko jest ok ale mnie gdzieś to tam trzyma. Nawet taka głupia studniówka która była z 5 lat temu siedzi mi gdzieś tam w serduchu. Poszedł z koleżanką bo ze mną się wstydził, twierdził że byłam wtedy dzieckiem.
Re: Kryzys
Kochana uciekaj od niego jak najszybciej to nie facet to jakis tyran jest.Nie zasługujesz na takie traktowanie,jak można chorej i do tego własnej kobiecie pozwolic kłaść się na podłodze??
jak bym go dopadła oj nie ręczyłabym za siebie.
Moja rada i podejrzewam że nie tylko moja odejdz od niego zasługujesz na lepszego ciepłego faceta a nie na cos takiego co tylko facetem sie zwie .
Moja rada i podejrzewam że nie tylko moja odejdz od niego zasługujesz na lepszego ciepłego faceta a nie na cos takiego co tylko facetem sie zwie .
Re: Kryzys
On nazywa się facetem tylko dlatego że ma jaja, a tak naprawdę to jest pseudo facet który traktuje cię jak piąte koło u wozu. Jeśli teraz cię tak traktuje to pomyśl sobie co będzie potem kiedy weźniecie ślub i będziecie mieli dzieci. Nie daj się bo tak jak on cię traktuje to ani zwierząt się tak nie traktuje.
Adrian

Re: Kryzys
Zgadzam się Adix z Tobą w pełni to nie facet jest,jak będzie ślub i dzieci to będzie jatka dopiero,będzie uważał że jesteś jego własnością i nie dość że koło dzieci będziesz chodzić to i koło niego i tylko wiecznie pretensje będą że coś nie jest zrobione,więc poważnie się zastanów czy tak chcesz żyć??
-
paula
Re: Kryzys
Po moich przeżyciach z facetami jestem w stanie powiedzieć jedno:
zrobię dla ukochanego dużo, ale nie wszystko.
Nie możesz bezgranicznie mu się oddawać bo to Cię po prostu zgubi. Pomyśl przede wszystkim o sobie, a na drugim miejscu o nim. Bo jak widzisz, on po prostu nie jest Ciebie wart. Jeśli potrzebujesz facebooka czy innych tego typu portali to jak najbardziej zakładaj tam konto, bo sama jestem na studiach drugiego stopnia, dopiero co mamy początek roku, nowa grupa, a naprawdę wiele wiadomości dowiesz się właśnie z forum na fb. Dlatego nie patrz na jego zazdrość.
Oo a może inaczej - czy gdyby Tobie to przeszkadzało że ma fb, to usunąłby swoje konto?
Noo... właśnie.. odpowiedź jest chyba taka o jakiej myślę.
Nie daj sobą pomiatać bo naprawdę będzie źle. Możesz iść na ustępstwa, ba! Powinnaś!! ale nie do tego stopnia że dla niego robisz wszystko a on dla Ciebie nic. A zwłaszcza że (z tego co zrozumiałam) on jest od Ciebie starszy więc powinien też być rozumniejszy, ale widzę że panowie bardzoooo powolutku dorastają
zrobię dla ukochanego dużo, ale nie wszystko.
Nie możesz bezgranicznie mu się oddawać bo to Cię po prostu zgubi. Pomyśl przede wszystkim o sobie, a na drugim miejscu o nim. Bo jak widzisz, on po prostu nie jest Ciebie wart. Jeśli potrzebujesz facebooka czy innych tego typu portali to jak najbardziej zakładaj tam konto, bo sama jestem na studiach drugiego stopnia, dopiero co mamy początek roku, nowa grupa, a naprawdę wiele wiadomości dowiesz się właśnie z forum na fb. Dlatego nie patrz na jego zazdrość.
Oo a może inaczej - czy gdyby Tobie to przeszkadzało że ma fb, to usunąłby swoje konto?
Noo... właśnie.. odpowiedź jest chyba taka o jakiej myślę.
Nie daj sobą pomiatać bo naprawdę będzie źle. Możesz iść na ustępstwa, ba! Powinnaś!! ale nie do tego stopnia że dla niego robisz wszystko a on dla Ciebie nic. A zwłaszcza że (z tego co zrozumiałam) on jest od Ciebie starszy więc powinien też być rozumniejszy, ale widzę że panowie bardzoooo powolutku dorastają
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Kryzys
dziewczyno uciekaj pokiczas , stać cie na faceta który będzie cie szanował . Uwierz , ze on się nie zmieni dla ciebie . jeśli teraz Cie nie szanuje , a nie szanuje to nie zaznasz nigdy szacunku . I z tego powodu będziesz cierpieć . A miłości ci nie wystarczy . Bo to , ze kochasz ty ale on wogole . uciekaj
Re: Kryzys
Brakuje mi słów...Bez obrazy, ale dużo winy jest też i w Tobie, bo sobie na to pozwoliłaś - niestety. Teraz już go nie zmienisz, ani on się nie zmieni. Prawda jest taka, że on Cię już wyczuł i jest perfidną świnią, bo to wykorzystuje. On nie ma pojęcia, co to partnerstwo, widzi tylko siebie i z nim nie stworzysz związku. Osoba, która kocha, nie pozwoliłaby, aby chory partner przeżywał to co przeszłaś Ty.... Już 5 lat temu, pokazał Ci, jak mu na Tobie zależy..Ułóż sobie życie, takie abyś się z niego cieszyła i była szczęśliwa. Przy nim szczęścia nie zaznasz.
Re: Kryzys
Moja znajoma była w podobnej sytuacji. Wtedy jeszcze jej chłopak (teraz mąż) traktował ją bardzo podobnie, a jak coś było z jego winy to tak odwrócił kota ogonem,że to ona go przepraszała. Ja jej mówiłam, żeby go zostawiła bo ile można? Zostawiła. Przepraszał, przyjeżdżał z kwiatami i w końcu się zeszli. Było wszystko w porządku, niby się na prawdę zmienił, wzięli ślub i... mają dziecko, a on jest chyba gorszy niż był, a ona nie umie od niego odejść bo dziecko...
Nie pozwól by Twoje sprawy zaszły za daleko, bo wtedy będzie jeszcze gorzej niż teraz. Uciekaj póki pora.
Nie pozwól by Twoje sprawy zaszły za daleko, bo wtedy będzie jeszcze gorzej niż teraz. Uciekaj póki pora.
http://off-topic-mojegozycia.blogspot.com/
Re: Kryzys
Zgadzam się z poprzednimi mówcami. Niepotrzebnie byłaś na każde zawołanie, On to teraz wykorzystuje, bo wie, że dla Niego zrobisz wszystko..
A jak między Wami układa się na co dzień?? Jak On się odzywa do Ciebie, jak się zachowuje, traktuje??
A jak między Wami układa się na co dzień?? Jak On się odzywa do Ciebie, jak się zachowuje, traktuje??
Re: Kryzys
Wszystko zostało powiedziane...
Po co z nim jeszcze jesteś ??
Chcesz być tak traktowana przez całe swoje życie ??
Po co z nim jeszcze jesteś ??
Chcesz być tak traktowana przez całe swoje życie ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Kryzys
Dziewczyno uciekaj póki czas , miej swoją godność , to nie jest dobry człowiek , brak szacunku dla ciebie , jest okropnie nieodpowiedzialny człowiek , w chorobie powinien być czuły a nie w ten sposób ciebie potraktować , otrząśnij się , jesteś młoda i masz jeszcze czas żeby spotkać odpowiedzialnego człowieka . Życia sobie przechlapiesz , Tak czytam i nie wierzę że można tak kogoś traktować , lekceważyć . Za kogo on ciebie uważa , ????????

Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Kryzys
Ale dlaczego kryzys? To nie kryzys, tylko jakaś chora gra psychicznego sado - macho, z której czerpiecie satysfakcję? spełnienie? czy co tam jeszcze? W jaki jeszcze sposób musi chłopak Tobą wzgardzić abyś wreszcie sobie poszła. On nie ma swojej dziewczyny, tylko natrętną służącą, Ty nie masz swojego chłopaka tylko kapryśnego pana i władcę. O co pytasz? Czy wystarczająco dobrze pozwalasz się opluwać? Tak, jesteś bliska mistrzostwa. Czy on się zmieni w partnera? Oczywiście, że nie! Czy masz odejść? Odpowiedz sama....
Od dzieciństwa interesuje się modą, dlatego założyłam sklep http://portfelowo.pl, który oferuje portfele, teczki, torebki i galanterię skórzaną. Zapraszam, na pewno będziesz zadowolona z zakupów
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 2 gości
