Tysiąc pytań do faceta
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Tysiąc pytań do faceta
I tutaj pewnie się mylisz... wyczuwam na odległośc fałszywych ludzi grających kogoś kim nie są... Taki dar... a czasami przekleństwo.
5 min mi wystarcza aby wiedzieć o kimś jaki jest naprawdę.
5 min mi wystarcza aby wiedzieć o kimś jaki jest naprawdę.
Re: Tysiąc pytań do faceta
Ano jestem ciekawa jakby to było. Bo ogólnie koledzy bardzo go lubią, często do niego dzwonią, zapraszają na piwko albo sami przychodzą, no kolega z niego super...
I chyba tą całą swoją słodycz musi trochę odkwasić w domu na żonie. Ale że ja nie widzialam przed ślubem jak on traktuje mamę.... prawdą jest żeby kobieta oceniła jak facet traktuje matkę bo tak będzie traktował żonę.
I chyba tą całą swoją słodycz musi trochę odkwasić w domu na żonie. Ale że ja nie widzialam przed ślubem jak on traktuje mamę.... prawdą jest żeby kobieta oceniła jak facet traktuje matkę bo tak będzie traktował żonę.
Re: Tysiąc pytań do faceta
Tu się z tobą nie zgodzę Cula, mój swoja matkę traktuje jak wyrocznię, bogini. a mnie nie
Oj to u Ciebie chyba ogólnie nie zaciekawie, pewnie to taki typowy samiec, pan i władca co traktuje żonę jak podnóżek .Zgadłam?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Tysiąc pytań do faceta
Zgdłaś w 10000% zresztą sam mówi np "chodź do swojego pana, sluchaj swojego pana"
Ale on dobrze wie jak ja na to reaguję.... parsknięciem
gadać to on sobie może ale do psa że jest jego panem a nie do mnie.
A mamę traktuje dokładnie jak mnie... a może ciut lepiej.... bo np pojdzie do niej do pokoju, położy się u niej w łóżku i rozmawiają a ze mną tak nie zrobi.
Ale on dobrze wie jak ja na to reaguję.... parsknięciem
gadać to on sobie może ale do psa że jest jego panem a nie do mnie.
A mamę traktuje dokładnie jak mnie... a może ciut lepiej.... bo np pojdzie do niej do pokoju, położy się u niej w łóżku i rozmawiają a ze mną tak nie zrobi.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Tysiąc pytań do faceta
tak to ptawda jak facet traktuje mame tak będzie traktowal zone
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Tysiąc pytań do faceta
Nie do końca się z Wami moje drogie PAnie zgodzę.
Ja nie traktuję swojej matki... jak mnie olałagdy miałem dwa lata.. to czemu teraz ja mam się nią przejmować?? Więc zasadniczo mam ją w... glęboko w nosie i jest dla mnie zupełnie obca osobą.
Żadnej mojej kobiety tak nie traktowałem i nie zamierzam tak traktować.
A jak dla mnie typ Pana i Władcy... to powinien dbać o swoją Królową bo jak królowa się wkurwi jak go kopnie w zad to będzie się długo zbierał...
Ja nie traktuję swojej matki... jak mnie olałagdy miałem dwa lata.. to czemu teraz ja mam się nią przejmować?? Więc zasadniczo mam ją w... glęboko w nosie i jest dla mnie zupełnie obca osobą.
Żadnej mojej kobiety tak nie traktowałem i nie zamierzam tak traktować.
A jak dla mnie typ Pana i Władcy... to powinien dbać o swoją Królową bo jak królowa się wkurwi jak go kopnie w zad to będzie się długo zbierał...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Tysiąc pytań do faceta
przykro , ze trafiłeś akurat na taka mame .
Wiesz ja mówiłam o takich co maja mame i synowie traktują je zle mimo ze te mamy zrobiły by wszystko dla nich . mam taka znajoma ma syna 17 latka ale nic jej nie pomoze a jeszcze okradnie w domu palcem niekiwnie a wszystko wyje z lodówki
Wiesz ja mówiłam o takich co maja mame i synowie traktują je zle mimo ze te mamy zrobiły by wszystko dla nich . mam taka znajoma ma syna 17 latka ale nic jej nie pomoze a jeszcze okradnie w domu palcem niekiwnie a wszystko wyje z lodówki
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Tysiąc pytań do faceta
Nie każda kobieta powinna mieć dzieci... a moja matka jest tego idealnym przykładem.
Re: Tysiąc pytań do faceta
Ja swój przykład podałam , mój matkę stawia zawsze na piedestale jak by miał wybierać to wiem że nawet chwili by się nie zastanowił i wybrał ją i bez znaczenia kto by mu kazał wybierać ja czy ona...Red to przykre, a kto cie wychowywał? Tata , dziadkowie czy dom dziecka? Nie musisz odpowiadać.. No więc Cula jak dla mnie jesteś dla niego zbyt miła. Ja tez byłam. teraz go przyzwyczaiłam że mam fochy że mi się np nie chce ugotować czy coś innego i zrobi to on. Ale przy matce jak się odezwę do niego chamsko, odmówię wykonania jakiejś czynności to widze że czuje się zmieszany. wywnioskowałam z tego że matka go strofuje że zaczął gotować itp a powinnam ja..
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Tysiąc pytań do faceta
No niestety u nas nie ma tak że ja strzelę focha i mu nie ugotuję, nie sprzątnę bo mieszkamy z teściami. Kiedyś chciałam go nauczyć żeby skarpetki zdejmował w łazience i wkładał je od razu do kosza na brudne ubrania, a nie w pokoju. I powiedziałam że ich nie sprzątnę, że może tu być góra śmierdzących skarpet a ja tego nie sprzątnę. No i co? i przyszła teściowa i je sprzątnęła. Dopóki będziemy z nimi mieszkać to on się niczego nie nauczy bo mamusia zrobi to za niego.
No, mój niestety matkę traktuje tak jak traktuje, czasem się na nią drze, nawet powie że z nią nie idzie wytrzymać, że on nie chce z nią mieszkać itd.
Red, przykre co piszesz, naprawdę takie kobiety nie powinny w ogóle mieć dzieci. Nie wyobrazam sobie aby ktoś mi odebrał mojego synka a sama w życiu bym go nie oddała.
Chociaż moja mama nic lepsza bo już 6 lat jak się do mnie nie odzywa. No ale jak dla niej synuś ważniejszy to trudno, już się z tym pogodziłam (chyba). Przynajmniej tak sobie wmawiam.
No, mój niestety matkę traktuje tak jak traktuje, czasem się na nią drze, nawet powie że z nią nie idzie wytrzymać, że on nie chce z nią mieszkać itd.
Red, przykre co piszesz, naprawdę takie kobiety nie powinny w ogóle mieć dzieci. Nie wyobrazam sobie aby ktoś mi odebrał mojego synka a sama w życiu bym go nie oddała.
Chociaż moja mama nic lepsza bo już 6 lat jak się do mnie nie odzywa. No ale jak dla niej synuś ważniejszy to trudno, już się z tym pogodziłam (chyba). Przynajmniej tak sobie wmawiam.
Re: Tysiąc pytań do faceta
Cula a dlaczego się nie odzywa? Wiesz z matkami tak jest że jak mają syna i córkę to syn zazwyczaj ten kochańszy, u mnie też tak jest. ja złego słowa na brata nie powiem bo ma bardzo dobre serce ale matka dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci kochać powinna jednakowo. chociaz ja w okresie dojrzewania dałam mamie popalic a on dorastał nad zwyczaj "dojrzale"
Jednak dziecko tez potrafi zrazić do siebie rodzica
Wiesz, my teraz razem nie mieszkamy więc mi to lata czy się obrazi czy nie ale jak mieszkałam u niego to tez miał wszystko zrobione i docenić nie potrafił. Ja odeszłam to mu mamusia obiadki gotuje, więc dla niego żadna różnica wygodnie ma tak czy siak.a powiedz macie możliwość zamieszkania osobno?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Tysiąc pytań do faceta
No właśnie gdybyśmy mieli możliwość to dawno byśmy mieszkali sami.... Są takie perspektywy no ale już 6 lat jak mieszkamy z nimi i tylko na mówieniu o własnym domu się zazwyczaj kończy. Nasz dom stoi na tej samej działce ale tam potrzeba bardzo dużo pieniędzy zeby go wykończyć, a przede wszystkim dach...
A z mamą to właściwie ona zawiniła, ja się obraziłam a potem ona się obraziła że ja się obraziłam i jak mi przeszło tak jej nie. I już 6 lat nie mamy w ogóle kontaktu. I tyllko mojego dziecka mi szkoda bo babci nie pamięta i w zasadzie jej nie zna.
A z mamą to właściwie ona zawiniła, ja się obraziłam a potem ona się obraziła że ja się obraziłam i jak mi przeszło tak jej nie. I już 6 lat nie mamy w ogóle kontaktu. I tyllko mojego dziecka mi szkoda bo babci nie pamięta i w zasadzie jej nie zna.
Re: Tysiąc pytań do faceta
próbowałaś sie pogodzić? Jes;lio Ty nie zywisz juz żadnej urazy to co ci szkodzi.. A swoja droga musi miec charakterek ta Twoja mam żeby się tyle czasu nie odzywać. Moja jak się pokłócimy to na drugi dzieć zraz zagaduje jak by nigdy nic, wkurza mnie to ale chyba lepsze udawanie że nic nie zaszło niz milczenie.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Tysiąc pytań do faceta
Próbowałam i to nie raz.... nawet pojechaliśmy z małym na komunię zaprosić to nam wcale drzwi nie otworzyła a wiem że była w domu. Mi jak mi ale wnukowi?
Re: Tysiąc pytań do faceta
O to nie ładnie
Bez przesady, każdy ma jakieś fochy ale tyle czasu , no i masz racje co wnuk winny. Nie przejmuj się, jakoś się ułoży, może jeszcze trochę czasu potrzebuje. Albo może najpierw lepiej zadzwonić?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Tysiąc pytań do faceta
Ja już sobie powiedziałam że tyle razy próbowałam a ona nic, że ja nie chcę więcej cierpieć. Bo wiesz, każde takie odrzucenie przypłacałam nerwami, płaczem... Niby się izoluję, wmawiam że jest ok ale jednak takie akcje bolą i to bardzo.
Nawet jak mama z lekkim udarem wylądowała w szpitalu to mnie nikt nie poinformował, bo po co? Brat mi powiedział że nawet jak mama umrze to mnie nie powiadomi. Z nim to sama zerwałam kontakt bo nie ma sensu.
Nawet jak mama z lekkim udarem wylądowała w szpitalu to mnie nikt nie poinformował, bo po co? Brat mi powiedział że nawet jak mama umrze to mnie nie powiadomi. Z nim to sama zerwałam kontakt bo nie ma sensu.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Tysiąc pytań do faceta
ojcowie kochają córeczki a mamusie synow
Re: Tysiąc pytań do faceta
nie powiedziała bym...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Tysiąc pytań do faceta
Wychowywali mnie dziadkowie ale zmarło im się mniej więcej jak miałem 16 lat. Wtedy też zaczeły się moje schody ze szkołą, moimi własnymi pomysłami na życie...Jamelia pisze:Red to przykre, a kto cie wychowywał? Tata , dziadkowie czy dom dziecka? Nie musisz odpowiadać..
Jak na razie tylko szkoły żałuję ale jakoś nie płaczę z powodu jej braku. Mam trochę szczęscia w życiu, i dwie łapki oraz własny mózg. Jak mi tego wszystkiego braknie.. to będzie lipa.
Re: Tysiąc pytań do faceta
W moim przypadku to się nie zgadza, tata zawsze wolał synka i to brat był faworyzowany, dopiero na moim weselu powiedzial mi że teraz widzi co traci...elzbieta45 pisze:ojcowie kochają córeczki a mamusie synow
Red, bardzo mi przykro, już swoje przeszedłeś z życiu... I dlatego że Cię nikt nie przypilnował nie skończyłeś szkoły, no cóż, młodość ma to do siebie że człowiek uczyć się nie chce a na starość żaluje... No może nie na starość ale jak już zmądrzeje...
Tylko że szkoła ma to do siebie że w każdym wieku teraz można ją skończyć no a matki nie zastąpi nikt... przykre
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Tysiąc pytań do faceta
tak załujemy po latach , taka jest młodość .
mnie wychowywała mama i to mój brat był jej oczkiem w głowie
mnie wychowywała mama i to mój brat był jej oczkiem w głowie
Re: Tysiąc pytań do faceta
No więc teoria się sprawdza że mamusie za synkami są bardziej
Red najważniejsze że dajesz sobie w życiu radę, nie jeden w takiej sytuacji by się po prostu stoczył na dno... Jestem z Ciebie dumna
Red najważniejsze że dajesz sobie w życiu radę, nie jeden w takiej sytuacji by się po prostu stoczył na dno... Jestem z Ciebie dumna
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Tysiąc pytań do faceta
tak to , ze sam wyszedł na ludzi wielki i ogromny szacunek . Tymbardziej , ze w dzisiejszym swiecie czycha wiele złych rzeczy na tych którzy nie umieja sobie poradzić
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Tysiąc pytań do faceta
Gdy ma się pasję to nic innego nie jest ważne. Może to mnie trzymało w pionie. A może to że nie lubie menelstwa, zalewania pały co piątek... nie wiem.
Pamiętam tylko tyle że wiecznie spędzałem czas w garażu dłubiąc lub gdzies na trasie upalając. I tak całe życie. Od rana do później nocy.
Pamiętam tylko tyle że wiecznie spędzałem czas w garażu dłubiąc lub gdzies na trasie upalając. I tak całe życie. Od rana do później nocy.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Tysiąc pytań do faceta
tak trzymać 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość