Z resztą tutaj u mnie to zbiorowisko wszystkich nacji.
Chrzciny, Komunie itp. to uroczystości, na które już nie przepadam chodzić. A wszystko to przez mentalność ludzi. Kasa, kasa, prezenty. Dziecku rower i zegarek już nie wystarcza. Ale są i rodzice, którzy nie uczą dziecka materializmu i to trzeba cenić.
Obecnie jedyne plusy w tego typu uroczystościach widzę tylko w jedzeniu.
