Straciłam prawdziwą Miłość

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

Chcę podzielić się z Wami swoją historią... mam męża ostatnio nie układało się nam najlepiej..jesteśmy ze sobą od 10 lat i myślałam że to zwykły kryzys który zdarza się w każdym związku. Jednak 11 miesięcy temu coś się wydarzyło w moim życiu..a mianowicie zaczęłam się z kimś spotykać.. To nasz wspólny przyjaciel, który też jest w związku...Jego dziewczyna jest też naszą koleżanką. Odkąd się poznaliśmy coś nas do siebie przyciągało, świetnie się dogadywaliśmy, lubimy te same rzeczy mamy te same pomysły na spędzanie czasu..nigdy jednak nie pomyślałam, że mogłoby nas coś połączyć. Stało się inaczej..przez przypadek zaczęliśmy ze sobą pisać o swoich potrzebach seksualnych i jak łatwo się domyślić były podobne, żeby nie powiedzieć takie same.. spotkaliśmy się raz, drugi, trzeci... było nam dobrze, tylko w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że...że Go kocham:( długo nie mogłam przyznać się do tego.. nigdy Mu o tym nie powiedziałam..bałam się, że jak Mu powiem to przestraszy się i już więcej się nie spotkamy.. Teraz jest już za późno:( Jego dziewczyna jest w ciąży.. wiem, że się nie kochają i nie są ze sobą szczęśliwi.. a ja straciłam szansę na swoje szczęście.. nie zaryzykowałam, nie walczyłam.. pomimo tego cieszę się że miałam okazję zasmakować jak to jest być z Nim, w jego ramionach, jak patrzy na mnie wzrokiem pełnym pożądania, jak dotyka całuje przytula..to było najpiękniejsze 11 miesięcy w moim życiu.. jestem mu wdzięczna bo dzięki Niemu wiem że prawdziwa Miłość istnieje.. Nie wiem czy On czuje to samo, nigdy Mu tego nie powiem teraz to nie ma znaczenia..będzie miał swoja Rodzinę a ja nie zamierzam jej niszczyć :( nie widzieliśmy się od czasu gdy się okazało że zostanie Ojcem i modlę się żeby więcej nie napisał że chce się spotkać bo nie wiem czy będę na tyle silna żeby odmówić.. Wiem też że na pewno będziemy się spotykać w większym gronie z racji tego że się wszyscy przyjaźnimy..choć nie potrafię sobie tego wyobrazić. Wiem, że wiele z Was potępi moje zachowanie zdradziłam męża i koleżankę.. to okropne ale jeśli któraś z Was to przeżyła to mnie zrozumie.. chcę żebyście wiedziały że jeśli spotkacie na swojej drodze osobę, z którą czujecie że moglibyście zrobić dla niej wszystko jeśli pojawi się choć malutki znak że to właśnie ta osoba przeznaczona dla nas nie rezygnujcie z szansy na spróbowanie wspólnego szczęścia..może się nie uda może się pomylicie ale nie będziecie żałować że nie spróbowałyście...
myszencja

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: myszencja »

A z mężem masz zamiar zostać?
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

Sama nie wiem....co robić
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: mycha25 »

A mi sie wydaje że i tak by z tego nic nie było nawet jakbyś mu powiedział co czujesz.On raczej nie czuł do Ciebie tego samego skoro sypiał również ze swoją dziewczyną.Gdyby było inaczej to sam próbowałby zmienić tą sytuację.Przykro mi że jestes w takiej sytuacji i że cierpisz ale może właśnie tak miało być?Daj sobie z mężem jeszcze jedną szansę,może nie wszystko stracone.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

może masz rację...tylko teraz juz nigdy sie nie dowiem... co by bylo gdybym... co do męża to chyba dobra rada zeby jeszcze sprobować..
najgorsze ze ciagle o Nim mysle i niestety bede musiala sie z Nim widywac..co bedzie mi to utrudnialo...ale z czasem moze uda mi sie zapomniec
Awatar użytkownika
witch
Fajna Kobietka
Posty: 107
Rejestracja: pn lip 23, 2012 7:07 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: witch »

:witch

Tylko niech Cię nie oświeci i na litość boską nie mów mężowi. Nic to nie da, a stracisz jego zaufanie. Twój błąd- Twój ból. Zostaw to sobie. Inaczej Wasz związek może się rozpaść i nie będzie ani wróbla w garści ani kanarka na dachu. Wiem że to brzmi brutalnie ale jestem szczera bo sama przeżyłam wiele. Co do samego faceta (nie męża) to faktycznie koleżanka ma rację, gdyby czuł podobnie to by nie miał obecnie dziecka w drodze.
Czas tracony z rozkoszą nie jest czasem zmarnowanym.


Obrazek
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

tak..macie racje!!! Mezowi nigdy nie powiem jestem tego pewna, wiem ze zrobilby sie z tego jeszcze wiekszy balagan niz jest, wyszlabym na najgorsza bo zdradzilam i meza i kolezanke :(
mstuv

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: mstuv »

zostań z mężem skoro kiedy go kochałaś może to jeszcze powróci ;)
bazia
Miła Kobietka
Posty: 43
Rejestracja: ndz lip 29, 2012 9:21 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: bazia »

Pomyliłaś Prawdziwą Miłość z dobrym bzykankiem. Takie jest moje zdanie i wcale Ci nie współczuję. Współczuję twojemu mężowi i jego narzeczonej (żonie).
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

mstuv pisze:zostań z mężem skoro kiedy go kochałaś może to jeszcze powróci ;)
zostanę...
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

bazia pisze:Pomyliłaś Prawdziwą Miłość z dobrym bzykankiem. Takie jest moje zdanie i wcale Ci nie współczuję. Współczuję twojemu mężowi i jego narzeczonej (żonie).
oczywiście masz do tego prawo... jest wiele innych rzeczy które nas łączą a o których nie pisałam i nie chodzi tylko o łóżko... ale faktem jest że to dziecko o czyms świadczy...
brunecia
Extra Kobietka
Posty: 404
Rejestracja: ndz wrz 16, 2012 9:25 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: brunecia »

LostLove pisze:tak..macie racje!!! Mezowi nigdy nie powiem jestem tego pewna, wiem ze zrobilby sie z tego jeszcze wiekszy balagan niz jest, wyszlabym na najgorsza bo zdradzilam i meza i kolezanke :(
burdel który zrobiłaś ze swojego małżeństwa nazywasz bałaganem? mówisz, że nie chcesz facetowi niszczyć rodziny a nie myślisz o tym któremu ślubowałaś... w ogóle nie jest mi Ciebie żal, wybacz bo pewnie oczekiwałaś czegoś innego niż gnojenie ale nie toleruje zdrad ani kłamstwa...
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

rozumiem... też kiedyś tak myślałam..
brunecia
Extra Kobietka
Posty: 404
Rejestracja: ndz wrz 16, 2012 9:25 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: brunecia »

LostLove pisze:rozumiem... też kiedyś tak myślałam..

rozumiem to na zasadzie "też myślałam że zdrada i kłamstwo to najgorsze rzeczy które można zrobić najbliższym,ale nie zrozumiesz tego dopóki sama się nie dopuścisz". Otóż, nigdy nie mów nigdy, ale chyba jako ludzie jesteśmy istotami rozumnymi i potrafimy powstrzymać nasze żądze i chuci. Zrobiłaś to w premedytacją więc nie rozumiem sensu zakładania tutaj wątku. Powiedz szczerze, oczekiwałaś że ktoś Cię tu pogłaszcze po głowie i powie, nie przejmuj się, jakoś to będzie? Niestety, ode mnie tego nie dostaniesz, trzymam jedynie kciuki, że jakoś inteligentnie to rozegrasz (czyt: nie powiesz nic mężowi i od tej pory będziesz nieskazitelną żoną, oczywiście pod względem wierności).Pozdrawiam
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

rozumiem to na zasadzie "też myślałam że zdrada i kłamstwo to najgorsze rzeczy które można zrobić najbliższym,ale nie zrozumiesz tego dopóki sama się nie dopuścisz". Otóż, nigdy nie mów nigdy, ale chyba jako ludzie jesteśmy istotami rozumnymi i potrafimy powstrzymać nasze żądze i chuci. Zrobiłaś to w premedytacją więc nie rozumiem sensu zakładania tutaj wątku. Powiedz szczerze, oczekiwałaś że ktoś Cię tu pogłaszcze po głowie i powie, nie przejmuj się, jakoś to będzie? Niestety, ode mnie tego nie dostaniesz, trzymam jedynie kciuki, że jakoś inteligentnie to rozegrasz (czyt: nie powiesz nic mężowi i od tej pory będziesz nieskazitelną żoną, oczywiście pod względem wierności).Pozdrawiam[/quote]

tak, to rozumiem dokładnie to miało znaczyć. Nie oczywiscie że nie oczekiwałam że mnie ktoś pochwali za to co zrobiłam. Wiem, że zachowałam się jak okropna suka.. i wiem też, że zawsze mówiłam, że nigdy zdrady bym nie wybaczyła dopóki nie zostałam zdradzona i wybaczyłam. Dlatego też dopóki ktos czegoś nie przeżyje na własnej skórze nie moze mowic żenigdy by tego nie zrobił.
Owszem zrobiłam to z premedytacją i pełną świadomością po prostu miałam ochotę i to zrobiłam nie usprawiedliwiam sie w żaden sposób.
brunecia
Extra Kobietka
Posty: 404
Rejestracja: ndz wrz 16, 2012 9:25 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: brunecia »

w takim razie czego tutaj oczekujesz?jestes masochistka i lubisz jak sie na Ciebie robi nagonke,a moze sadzisz ze jak Cie zgnoimy to wyrzuty sumienia sie zmniejsza? Mowisz ze zostalas zdradzona i dlatego wiesz jak to boli,to skoro wiesz jak moglas w tak skurwysy**ki sposob skrzywdzic meza(zakladajac ze sie dowie bo zawsze to moze sie zdarzyc).nigdy nie mow nigdy?skoro zyjesz ta zasada to wroze Ci swietlana przyszlosc...
Awatar użytkownika
ania
Miła Kobietka
Posty: 66
Rejestracja: ndz maja 06, 2012 6:22 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: ania »

hm...czytam...i tak mi do głowy przychodzi tylko jedno.... ktos kiedys mądry powiedzial nie oceniaj i się nie zarzekaj że nigdy czegos podobnego nie zrobisz ...nie wiesz tego ...nie wiesz co będzie za chwile za godzinę nie wiesz dopoki ta chwila nie nadejdzie....staram sie życ własnie według tych zasad ....nie oceniam :) i życze powodzenia
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: Tinuviel »

A moim zdaniem można wiedzieć. Tu nie chodzi o to, że "dzisiaj nie lubię hot-dogów, ale może w przyszłości polubię". Tutaj chodzi o zasady moralne. Tak jak koleżanka wcześniej wspomniała jesteśmy istotami myślącymi! Potrafimy myśleć, analizować, wyciągać wnioski. A jeżeli ktoś nie wie, czy w przyszłości sam nie dopuści się takiego czynu jak zdrada, to dla mnie jest po prostu idiotą. Pokazuje tylko, że nie potrafi myśleć!

Co do całej sytuacji: popieram całkowicie brunecie. Po 1 - w takiej sytuacji nie ma mowy o przyjaźni. Takimi słowami nie można łatwo rzucać. Skoro zrobiłaś coś takiego, to nie są to Twoi przyjaciele. Po 2 - aż mi się nóż w kieszeni otwiera jak czytam, że sama zostałaś zdradzona, a zrobiłaś to człowiekowi, z którym jesteś tyle czasu i który na pewno wiele Ci dał z siebie! Po 3 - tego typa też nie kochasz. Gówno, a nie prawdziwa miłość. Wiedząc, że jest w związku, zrobiłaś coś takiego. Zepsułaś wszystkie relacje wokół siebie.

Moim zdaniem powinnaś mieć chociaż na tyle godności by się do tego przyznać. Nawarzyłaś sobie piwa to teraz je wypij, a nie tchórzliwie wracaj do męża i dziel z nim życie. Tak bardzo zachciało Ci się romansu to trzeba teraz ponieść konsekwencje. Myślisz, że jak przyznasz się na "publicznym" forum, to zmniejszy się Twoja wina? Prawda zawsze wyjdzie na jaw, prędzej czy później. W Twoim przypadku życzę Ci by to było szybciej.

Tak mnie zdenerwował ten cały wątek, że aż mnie nosi. Takich ludzi jak Ty, postawiłabym pod ścianą i wystrzelała. Przez takie jednostki ten świat schodzi na psy. Wybaczcie, inne użytkowniczki, za mocne słowa, ale nie mogłabym tego ująć łagodniej (chętnie wygarnęłabym w jeszcze ostrzejszych słowach).
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Patrycja1986
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: wt wrz 18, 2012 1:32 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: Patrycja1986 »

ciężko napisać cokolwiek z sensem, pamiętasz co przysięgałaś mężowi, między innymi była to wierność, jeżeli nie byłaś pewna swoich uczuć trzeba było nie brać ślubu, romans był twoją własną wolą, sama się na to pisałaś, tacy ludzie jak ty są najgorsi, piszesz o swoim szczęściu, a męża odstawiasz na drugi plan, mieliście przecież stanowić jedność, tak zapewne było wam powiedziane w dniu ślubu, zrobiłaś rzecz nie wybaczalną, nie umiem ci pomóc, ja mojego męża kocham i wiem, że on mnie też, jeżeli on by mi zrobił takie świństwo z pewnością, nie przeżyła bym tego za dobrze
usługi detektywistyczne
Awatar użytkownika
ania
Miła Kobietka
Posty: 66
Rejestracja: ndz maja 06, 2012 6:22 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: ania »

wy wszystkie macie rację ....każdy swoją i każdy w swoją wierzy ...nie popieram zdrady ani tez jej nie usprawiedliwiam ...ale wiem jedno żeby kogos potępic ocenic trzeba go bardzo dobrze znać, jego i jego rodzinę ...tak naprawde nie wiemy nic ani o tej kobiecie ani tez o jej męzu nie wiemy jak jest miedzy nimi...pisała o zdradzie, że t przeżyła ...tez nie wiemy kto ja zdradził, (a moze to własnie mąz) wiem jedno łatwo jest kogos ocenić i potępić i zbyt czesto niestety przychodzi nam to za łatwo ...... słynny cytat " kto z was jest bez grzechu niech piewrszy rzuci kamieniem " moze nie dosłownie napisałam ale sen jest taki sam :)
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: Tinuviel »

Jak dla mnie nic nie tłumaczy takiego niemoralnego zachowania. Nieważna jest jej sytuacja rodzinna, dzieciństwo, wcześniejsza zdrada. Czyli zdrada jest w porządku jeżeli jest zemstą i odreagowaniem? Wątpię. Każdy powinien wiedzieć co robi i myśleć (powtarzam).
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
LostLove
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 14, 2012 11:03 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: LostLove »

ania pisze:wy wszystkie macie rację ....każdy swoją i każdy w swoją wierzy ...nie popieram zdrady ani tez jej nie usprawiedliwiam ...ale wiem jedno żeby kogos potępic ocenic trzeba go bardzo dobrze znać, jego i jego rodzinę ...tak naprawde nie wiemy nic ani o tej kobiecie ani tez o jej męzu nie wiemy jak jest miedzy nimi...pisała o zdradzie, że t przeżyła ...tez nie wiemy kto ja zdradził, (a moze to własnie mąz) wiem jedno łatwo jest kogos ocenić i potępić i zbyt czesto niestety przychodzi nam to za łatwo ...... słynny cytat " kto z was jest bez grzechu niech piewrszy rzuci kamieniem " moze nie dosłownie napisałam ale sen jest taki sam :)
nie licze na to że mnie będziecie tutaj pocieszać, ale prawda jest że to co napisałam to tylko część mojej historii, mojego życia:( co do zdrady to własnie mąż mnie zdradził (tyle że wteedy jeszcze nie byliśmy po ślubie ) ale nie zrobiłam tego z zemsty ani przez chwile nie czulam z tego satysfakcji ze go zdradzalam niestety ale myslalam wtedy o sobie:(
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: mycha25 »

ania pisze:wy wszystkie macie rację ....każdy swoją i każdy w swoją wierzy ...nie popieram zdrady ani tez jej nie usprawiedliwiam ...ale wiem jedno żeby kogos potępic ocenic trzeba go bardzo dobrze znać, jego i jego rodzinę ...tak naprawde nie wiemy nic ani o tej kobiecie ani tez o jej męzu nie wiemy jak jest miedzy nimi...pisała o zdradzie, że t przeżyła ...tez nie wiemy kto ja zdradził, (a moze to własnie mąz) wiem jedno łatwo jest kogos ocenić i potępić i zbyt czesto niestety przychodzi nam to za łatwo ...... słynny cytat " kto z was jest bez grzechu niech piewrszy rzuci kamieniem " moze nie dosłownie napisałam ale sen jest taki sam :)

Popieram!Łatwo jest kogoś osądzać i potępiać ale tak naprawdę nigdy nie wiadomo co nas w życiu spotka i co jesteśmy w stanie zrobić.Nikt nie jest bez winy więc nie ma prawa tak naprawdę osądzać.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
myszencja

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: myszencja »

mycha25 pisze: Popieram!Łatwo jest kogoś osądzać i potępiać ale tak naprawdę nigdy nie wiadomo co nas w życiu spotka i co jesteśmy w stanie zrobić.Nikt nie jest bez winy więc nie ma prawa tak naprawdę osądzać.
Ja jestem bez winy. Ale nie będę kopać autorki, bo po co. Takie wątki chociaż przypominają, żeby zawsze pamiętać o konsekwencjach swojego zachowania.
margeritta
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: wt wrz 18, 2012 8:38 pm

Re: Straciłam prawdziwą Miłość

Post autor: margeritta »

bazia pisze:Pomyliłaś Prawdziwą Miłość z dobrym bzykankiem. Takie jest moje zdanie i wcale Ci nie współczuję. Współczuję twojemu mężowi i jego narzeczonej (żonie).
a skąd wiesz, że jej mąż może też nie bzykał się z inną ?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości