Ślubu nie będzie
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
Mysle , ze dobrze zrobilas rozstajac sie . Pamietaj o tym jesli byl i zachowywal sie tak w nazeczenstwie to by bylo jeszcze gorzej w małzenstwie . Bo wtedy zmienia sie osoby nabieraja pewnosci i traktowanie jest gorsze niz gdy jest sie para . Bo nie ma zadnych zachamowan abys ty sie czula jak 5 kolo u wozu , a po slubie zapewne nie liczyłby sie wogole z toba . A chyba niechciałabys takiego zycia
Re: Ślubu nie będzie
Ja tez mam historie. Przez 4 lata siedzialam z chlopakiem i tez niby byla milosc i tez niby mial byc slub, ale byly sprzeczki czasem spore awantury, coraz czesciej zaczelam sie zastanawiac czego tak naprawde chce...jego jako meza czy byc panna mloda w pieknej sukni? Rozstalismy sie, 2 lata pozniej poznalam kapitalnego chlopaka od pierwszych chwil poprostu wszystko NATURALNIE sie uklada. razem chcielismy byc razem i pobrac sie i miec rodzine i tak wlasnie sie stalo. Jestem kochana i szanowana przez meza, ktory kazdego dnia mowi mi jak bardzo mnie kocha, ze jestem piekna i jakie to on ma szczescie ze jestesmy razem. Maz cieszko pracuje ale w domu pomaga i czesto bawi sie z naszym synkiem, bardzo dba zeby niczego nam nie brakowalo (zeby jego nam nie brakowalo).
Kiedys ktos mi powiedzial ze prawdziwa para to ta ktora patrzy w jednym kierunku a nie na siebie, dzis wiem co to znaczy. A innymi slowy recepta na dore zycie jest jedna ''Nie brac gowna'' albo jestes szczesliwa albo stac cie na cos lepszego i tyle.
Pozdrawiam i trzymam kciuki
Kiedys ktos mi powiedzial ze prawdziwa para to ta ktora patrzy w jednym kierunku a nie na siebie, dzis wiem co to znaczy. A innymi slowy recepta na dore zycie jest jedna ''Nie brac gowna'' albo jestes szczesliwa albo stac cie na cos lepszego i tyle.
Pozdrawiam i trzymam kciuki
-
paula
Re: Ślubu nie będzie
ale czy brak kłótni jest oznaką szczęścia? chyba niegarbaz pisze:Ja tez mam historie. Przez 4 lata siedzialam z chlopakiem i tez niby byla milosc i tez niby mial byc slub, ale byly sprzeczki czasem spore awantury, coraz czesciej zaczelam sie zastanawiac czego tak naprawde chce...jego jako meza czy byc panna mloda w pieknej sukni? Rozstalismy sie, 2 lata pozniej poznalam kapitalnego chlopaka od pierwszych chwil poprostu wszystko NATURALNIE sie uklada. razem chcielismy byc razem i pobrac sie i miec rodzine i tak wlasnie sie stalo. Jestem kochana i szanowana przez meza, ktory kazdego dnia mowi mi jak bardzo mnie kocha, ze jestem piekna i jakie to on ma szczescie ze jestesmy razem. Maz cieszko pracuje ale w domu pomaga i czesto bawi sie z naszym synkiem, bardzo dba zeby niczego nam nie brakowalo (zeby jego nam nie brakowalo).
Kiedys ktos mi powiedzial ze prawdziwa para to ta ktora patrzy w jednym kierunku a nie na siebie, dzis wiem co to znaczy. A innymi slowy recepta na dore zycie jest jedna ''Nie brac gowna'' albo jestes szczesliwa albo stac cie na cos lepszego i tyle.
Pozdrawiam i trzymam kciuki
-
paula
Re: Ślubu nie będzie
na zawsze o nim nie zapomnisz, to akurat pewne. Ja też czasami (rzadko ale jednak mimo wszystko czasem..) gdzieś tam w pamięci odkopuje te przykre prawie 3 lata z moim eksdooriss2 pisze:Był po swoje rzeczy, z siostrą, heh (Troche dziecinne) ... Jest mi bardzo ciężko, ale muszę się z tym pogodzić. Beznadziejna sytuacja, chciałabym zapomnieć o nim raz na zawsze.
Re: Ślubu nie będzie
Do garbaz:
Mam nadzieję, że ja też znajdę faceta, który będzie mnie szanował, kochał i liczył się z moim zdaniem. Pocieszyłaś mnie mówiąc, że byłaś z nim 4 lata, a po rozstaniu z nim
znalazłaś kogoś tak wyjątkowego. Muszę teraz zbierać siły. Gratuluję udanego małżeństwa i życzę powodzenia:)
Mam nadzieję, że ja też znajdę faceta, który będzie mnie szanował, kochał i liczył się z moim zdaniem. Pocieszyłaś mnie mówiąc, że byłaś z nim 4 lata, a po rozstaniu z nim
znalazłaś kogoś tak wyjątkowego. Muszę teraz zbierać siły. Gratuluję udanego małżeństwa i życzę powodzenia:)
Re: Ślubu nie będzie
"Mysle , ze dobrze zrobilas rozstajac sie . Pamietaj o tym jesli byl i zachowywal sie tak w nazeczenstwie to by bylo jeszcze gorzej w małzenstwie . Bo wtedy zmienia sie osoby nabieraja pewnosci i traktowanie jest gorsze niz gdy jest sie para . Bo nie ma zadnych zachamowan abys ty sie czula jak 5 kolo u wozu , a po slubie zapewne nie liczyłby sie wogole z toba . A chyba niechciałabys takiego zycia"
Oczywiście, że nie chciałabym takiego życia, też myślę, że po ślubie byłoby tylko gorzej. Skoro teraz nie szanował to później na pewno by się nie zmienił. Niepotrzebnie tyle razy wybaczałam i dalej brnęłam w ten związek.
Oczywiście, że nie chciałabym takiego życia, też myślę, że po ślubie byłoby tylko gorzej. Skoro teraz nie szanował to później na pewno by się nie zmienił. Niepotrzebnie tyle razy wybaczałam i dalej brnęłam w ten związek.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
Na tym jednym swiat sie nie konczy . mimo , ze rozstania bola . Zycze Ci abys znalazla te swoja polowke
Re: Ślubu nie będzie
Obudziłam się oczywiście z myślami o moim eks, on jest już w innym kraju. Brakuje mi go trochę. Ale teraz jestem pewna, że dobrze że się rozstaliśmy. Nie żałuję tego. Najgorsze jest to, że muszę jeszcze z nim pogadać o odwołaniu tej sali, bo wczoraj nie mógł się tam dodzwonić. Mam nadzięję, że dziś to załatwi, poinformuje mnie i będę już miałą spokój:)
-
paula
Re: Ślubu nie będzie
będzie dobrze! zobaczysz!
choć powiem że rok 2013 to póki co okropnie się zaczął, a przed nami jeszcze 10 długich miesięcy... aż się boję co będzie dalej...
choć powiem że rok 2013 to póki co okropnie się zaczął, a przed nami jeszcze 10 długich miesięcy... aż się boję co będzie dalej...
Re: Ślubu nie będzie
Mi na pewno źle się rozpoczął, a co się dzieje? Jakieś kłopociki:(?
Re: Ślubu nie będzie
Pisz, co się dzieje, lepiej się wygadać:)
-
paula
Re: Ślubu nie będzie
tutaj babskiesprawy.pl/watpliwosci-przedslubne-t7437.html" class="postlink" rel="dofollow">http://www.babskiesprawy.pl/watpliwosci ... t7437.html wszystko opisałam 
Re: Ślubu nie będzie
dziewczyny prosze o pomoc.mieszkam z chlopakiem 3lata.Ogolnie dobrze nam bylo.Ale od dluzszego czasu czegos mi brakowalo.Nie chcialam czuc sie wieczna konkubina.Na dodatek dobijaly mnie informacje znajomych ktorzy co chwile sie zareczali.Owszem na poczatku dawal mi do zrozumienia ze kiedys tam owszem pomyslimy o tym.Mowil mi zartobliwie zonko.Jak jego kolega mial swoje wesele stwierdzil ze popyta ile trwaja takie przygotowania.Takze same widzicie
pare miesiecy temu przeprowadzilismy sie do mieszkana po mojej babci.To moj chlopak zaplacil za remont.Ok 70 tys.Myslalam naiwnie ze remontuje to dla nas.Ale tydzien za tygodniem mijal a tu cisza o zareczynach.Zblizaly sie moje urodziny na pytanie co chce dostac zartem powiedzialam pierscionek.To juz byl powod do krzykow i klotni.w poniedzialek przed walentynkami odwiedzilismy jego rodzine.wtedy cod we mnie peklo
bylo mi przykro poplakalam sie i powiedzialam ze jest egoista.Przenioslam sie z sypialni do salonu.Przez dwa dni wracal pozzno do domu.W srode w walentynki byly moje urodziny 29.Rano wstal nawet zyczen nie zlozyl.POTEM TYLKO zapytal smsem co z remontem na ktory dal kase.Ostatnie dni byly koszmarem.Chcial mnie zgnebic psychicznie wie ze nie mam kasy.Postanowilam popytac o kredyt...powiedzialam ze moge mu dac 30tys wysmial mnie.JEST MI TRUDNO myslalam ze nasz zwiazek sie kiedys umocni ze bedziemy w stanie cos razem zbudowac.Jak poruszylam temat dziecka powiedzial ze bysmy go nie ochrzcili bo po co narzucac malemu dziecku jakies teorie.On w Boga nie wierzy wygadywal straszne rzeczy.Plakac sie chce ze 3 lata to dla niego nic.On uwaza ze to mi sie odwidzialo...Dziewczyny co tu robic.Nie chce sie meczyc zostac stara panna.Nie stac mnie tez na 50 tys ktore chyba by go urzadzaly 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
to sa wolne zwiazki z ktorych wynikaja problemy . A to niestety chłopak nie dla ciebie i masz teraz problem i to niewarto byc z nim dla kasy . musisz z nim porozmawiac i chociaz w ratach oddac . bo mysle , ze takiego zycia niechcesz dla siebie . a zapamietaj , ze zadnego człowieka tak do konca niepoznasz
Re: Ślubu nie będzie
Do Limonka:
Po pierwsze bardzo mi przykro, też przechodzę ciężkie chwile, bo my odwołaliśmy ślub. I wiesz to jak zachował się w walentynki i wypomniał Ci kasę-dno! Mój zachował się identycznie, olał mnie w walentynki, a mówił tylko o kasie. A dziś wyobraźcie sobie, że jego siostra mi napisała, że doiłam go z kasy, że jestem tą ostatnią itp. Kobieta 30 lat, a zachowuje je się jak gówniara. I dziś powiedziałam sobie, że żal mi tego gnoja, nawet nie miał odwagi sam odwołać sali
(tylko groziła mi jego siostra, że jak sama tego nie zrobię to wyrobi mi opinie) Gdzie on ma honor??? DNO, DNO, ale się już nie przejmuję, bo nie jest tego wart. A i wiecie co? Najlepsze jest to, ze siostra mojego eks wie o każdym aspekcie mojego życia, o problemach zdrowotnych, prywatnych a NAWET ŁÓŻKOWYCH!!! Co Wy na to moje drogie?
Po pierwsze bardzo mi przykro, też przechodzę ciężkie chwile, bo my odwołaliśmy ślub. I wiesz to jak zachował się w walentynki i wypomniał Ci kasę-dno! Mój zachował się identycznie, olał mnie w walentynki, a mówił tylko o kasie. A dziś wyobraźcie sobie, że jego siostra mi napisała, że doiłam go z kasy, że jestem tą ostatnią itp. Kobieta 30 lat, a zachowuje je się jak gówniara. I dziś powiedziałam sobie, że żal mi tego gnoja, nawet nie miał odwagi sam odwołać sali
(tylko groziła mi jego siostra, że jak sama tego nie zrobię to wyrobi mi opinie) Gdzie on ma honor??? DNO, DNO, ale się już nie przejmuję, bo nie jest tego wart. A i wiecie co? Najlepsze jest to, ze siostra mojego eks wie o każdym aspekcie mojego życia, o problemach zdrowotnych, prywatnych a NAWET ŁÓŻKOWYCH!!! Co Wy na to moje drogie?
Re: Ślubu nie będzie
Do Limonka:
Wolałabym na Twoim miejscu być starą paną niż mieć takiego męża, jeśli nie jest niewierzący a Ty tak, to jak chcesz z nim wziąść ślub? Przecież on nie będzie przestrzegał nawet jednego z przykazań czy przysięgi małżeńskiej. Dziewczyno, proszę Cię, opamiętaj sie. Ja tak jak Ty też zmarnowałam 3 lata życia. Ty masz o tyle gorzej, że wisisz mu tą kasę. Hm... popytaj kogoś z rodziny, albo jeśli jest to Twoje mieszkanie i jest duże to np. sprzedaj i kup kawalerkę albo wynajmij coś.
Wolałabym na Twoim miejscu być starą paną niż mieć takiego męża, jeśli nie jest niewierzący a Ty tak, to jak chcesz z nim wziąść ślub? Przecież on nie będzie przestrzegał nawet jednego z przykazań czy przysięgi małżeńskiej. Dziewczyno, proszę Cię, opamiętaj sie. Ja tak jak Ty też zmarnowałam 3 lata życia. Ty masz o tyle gorzej, że wisisz mu tą kasę. Hm... popytaj kogoś z rodziny, albo jeśli jest to Twoje mieszkanie i jest duże to np. sprzedaj i kup kawalerkę albo wynajmij coś.
Re: Ślubu nie będzie
I lepiej nie mieć mieszkania i tylu pieniędzy, a być wolną i niezależną, a na pewno nie być zależną od faceta, który teraz Ci wypomina kasę, Wiem, że jest Ci ciężko. Ja mam na to sposób, dziś cały dzień spędziłam ze znajomymi, jutro biorę sie za solidne porządki (heh:D) a wieczorem idę do kina z kolegą:) Sama jestem zaskoczona, że tak sobie radzę, a minęły tylko 3 dni od rozstania ( a uwierz, że była do niego przywiązana, zawsze ja dzwoniłam i tylko sie płaszczyłam przed nim) Lepiej zmarnować trzy lata niz całe życie.
Ostatnio zmieniony pn lut 18, 2013 3:20 am przez dooriss2, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Ślubu nie będzie
przez elzbieta45 » wczoraj, o 23:28
to sa wolne zwiazki z ktorych wynikaja problemy . A to niestety chłopak nie dla ciebie i masz teraz problem i to niewarto byc z nim dla kasy . musisz z nim porozmawiac i chociaz w ratach oddac . bo mysle , ze takiego zycia niechcesz dla siebie . a zapamietaj , ze zadnego człowieka tak do konca niepoznasz
elzbieta45
I oczywiście zgadzam się z koleżanką: takiego życia dla siebie nie chcesz, a od miłości do nienawiści jeden krok!
to sa wolne zwiazki z ktorych wynikaja problemy . A to niestety chłopak nie dla ciebie i masz teraz problem i to niewarto byc z nim dla kasy . musisz z nim porozmawiac i chociaz w ratach oddac . bo mysle , ze takiego zycia niechcesz dla siebie . a zapamietaj , ze zadnego człowieka tak do konca niepoznasz
elzbieta45
I oczywiście zgadzam się z koleżanką: takiego życia dla siebie nie chcesz, a od miłości do nienawiści jeden krok!
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
tak to prawda ze od miłosci do ninawisci dzieli tylko krok .
a wart sie zastanowic czy chcemy zyc tak przez cale nasze zycie ? bo niewarto meczyc sie czy zakładac z wdziecznosci . a mezczyzni to jednak dranie sa .
Nie przejmujci sie , dziewczyny gl,owy do gory bedzie dobrze bedzie dzien bedzie rada .
a wart sie zastanowic czy chcemy zyc tak przez cale nasze zycie ? bo niewarto meczyc sie czy zakładac z wdziecznosci . a mezczyzni to jednak dranie sa .
Nie przejmujci sie , dziewczyny gl,owy do gory bedzie dobrze bedzie dzien bedzie rada .
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
Doriss2
nie zazdroszcze Ci takiego drania . a siostrzyczka ex niech swego tyłka pilnuje bo zajmowaniem sie czyim ti zle na zdrowie jej moze wyjsc z biegiiem czasu
nie zazdroszcze Ci takiego drania . a siostrzyczka ex niech swego tyłka pilnuje bo zajmowaniem sie czyim ti zle na zdrowie jej moze wyjsc z biegiiem czasu
Re: Ślubu nie będzie
Na każdego przyjdzie pora: dobro i zło do człowieka powraca. Ja poczekam na dzień sprawiedliwości, kiedy ja będę na szczycie, a on będzie nieszcześliwy i jak wtedy zadzwoni ( ab była taka sytuacja jak mieliśmy przwrwe w związku) to ja mu już powiem dosadnie, kim dla mnie jest.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
tak to prawda wszystko wraca
Re: Ślubu nie będzie
Straszne, przed chwilą znów się kłóciłam przez telefon z siostrą mojego eks, żal mi tych ludzi. Za wszelką cenę chcą mnie wyprowadzić z równowagi. Ale ja jestem opanowana.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Ślubu nie będzie
nie powinnas odbierac . ta kobieta niema wstydu wydzwaniajac i wtracajac sie w nieswoje sprawy pogon ja

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość