Ślubu nie będzie

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Ty przynajmniej wiedziałaś co robić, miałaś silną wolę, żeby się np. te dwa dni nie odezwać. Ja niestety nie zdążyłam naprawić swoich błędów. I pisze teraz szczerze: Nie będę już z nim, nie chce się w to pakować, a później znów czekać aż napisze, zadzwoni, przyjedzie. On wyjeżdża i jest mu wszystko jedno, czy to nie dowód na to, że tak naprawdę mnie nie kochał?
Wiem, że będzie mi ciężko, bo wszystko mi sie z nim kojarzy..
taa bardzo silną wolę miałam :P po prostu zauważyłam że im bardziej cisnę mu się do tyłka, tym jest gorzej, tym ja się bardziej poniżam a jemu to odpowiada że się przed nim płaszczę. I w pewnym momencie, gdy kłótnia naprawdę wynikła o nic (a było to przed komunią jego kuzynki) stwierdziłam że najwyżej nie pójdę na tą uroczystość i albo się rozstaniemy albo on zrozumie co zrobił. Jednak po tych dwóch dnia przeprosił, kupił mi nawet kwiaty! co się naprawdę rzadko w jego przypadku zdarza :D i jak z 2-3 razy mu tak zrobiłam (a uwierz mi że skręcało mnie aby do niego napisać!) to od tamtego czasu jest zupełnie inaczej. Mam wrażanie że zaczął mnie szanować, że przestał traktować jak gówniarę (jest ode mnie 5 lat starszy) i naprawdę sam mi za to podziękował że dałam mu taką szkołę życia :)
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Studiuję pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną z terapią pedagogiczną:) Wybrałam ten kierunek, bo chcę pracować z dziećmi. Co do dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci to chciałam mieć dziecko ze swoim esk, planowaliśmy zaraz po ślubie. Największe szczęścia to kochający mąż i dziecko. Cieszę się, że Ty sobie wszystko poukładałaś, gratuluję:)
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Mój poprzedni ukochany zmarł w wyniku ciężkiego wypadku, myślałam, że Bóg mi wynagrodził to cierpienie dając mi mojego eks narzeczonego, ale nie... on potraktował mnie jak jakąś gówniarę. Zadzwonię w poniedziałek i odwołam salę, powiem tacie (bo moja mama już wie) obawiam się tylko jak on zareaguje. Błedem z mojej strony było to, że eks przyjeżdżał kiedy chciał, zostawał na noc i wychodził kiedy chciał, moi rodzice bardzo go lubili. Wyciagne teraz odpowiednie wnioski.

przykro mi z powodu poprzedniego faceta..
jednak czasem aby być szczęśliwa musisz długo na to czekać. Ale za to gdy już znajdziesz ta drugą połówkę to będziesz naprawdę w siódmym niebie!
U mnie nie ma takiej możliwości. Nigdy ani ja ani on nie spaliśmy u siebie. Jedyne wspólne noce które spędzamy to są na wakacjach. Ja uważam że kobieta powinna się szanować. Nie powinna spać u faceta - czy on u niej. Po ślubie będziemy już do końca naszych dni skazani na siebie :D a wtedy będziemy od siebie uciekać by nie sypiać razem haha (żartuje) :D
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Żałuję, że tak się przed nim płaszczyłam, ale teraz, jeśli z kimś będę (choć na pewno szybko to nie nastąpi) to nie będę taka tolerancyjna i wyrozumiała. Mam żal do siebie o to, że nie miałam tyle sił w sobie.
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Studiuję pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną z terapią pedagogiczną:) Wybrałam ten kierunek, bo chcę pracować z dziećmi. Co do dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci to chciałam mieć dziecko ze swoim esk, planowaliśmy zaraz po ślubie. Największe szczęścia to kochający mąż i dziecko. Cieszę się, że Ty sobie wszystko poukładałaś, gratuluję:)
noo ja trochę inne studia wybrałam ;)
ja też chciałabym pracować z dzieciakami (troszkę starszymi ;)). Też planujemy mieć dzieci ale póki co nie, nie ma sensu od razu po ślubie mieć dziecka zwłaszcza w moim młodym wieku. Chcemy przynajmniej 2 lata po ślubie spędzić tylko we dwoje.
Póki co to tylko plany, mam nadzieję że je zrealizuję i nawet jeśli będę niektóre miała zmienić - to tylko w małym stopniu. A czy mój mąż będzie kochający? to się dopiero okaże.
Gorzej jak ja będę jędzą :D :angrywife
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Masz rację, nie powinnam była pozwalać by zostawał u mnie na noc, tylko tyle, że spał w pokoju gościnnym. Na pewno wyszło Ci to na dobre, bo Twój narzeczony ma więcej szacunku do Ciebie niż mój. Od tej pory mój dom nie będzie przytulnym hotelikiem, spanie dopiero po ślubie:)
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Żałuję, że tak się przed nim płaszczyłam, ale teraz, jeśli z kimś będę (choć na pewno szybko to nie nastąpi) to nie będę taka tolerancyjna i wyrozumiała. Mam żal do siebie o to, że nie miałam tyle sił w sobie.
już teraz nie ma co żałować tylko trzeba się wziąć za siebie! musisz stanąć na nogi! wiem że początki będą trudne, że przepłaczesz nie jedną noc. Ale ja ci powiem że swój poprzedni "związek" traktuję jak dużą bazę doświadczenia. Dzięki niemu nie robię już teraz tak podstawowych błędów jak wtedy, kilka lat temu z moim eks.
i też nie karć za wszystko swojego przyszłego faceta bo oni czasem są jak dzieci ;)
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Zastanawia mnie czy będzie chociaż troche tesknił jak już wyjedzie. Czy będzie dzwonił, pisał. Nie chce już do niego wracać, ale teraz chciałabym żeby dzwonił i żebym mogła mu pokazać, że teraz ja się nim nie interesuje, że nie obchodzi mnie, co robi, jak jego praca...
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Masz rację, nie powinnam była pozwalać by zostawał u mnie na noc, tylko tyle, że spał w pokoju gościnnym. Na pewno wyszło Ci to na dobre, bo Twój narzeczony ma więcej szacunku do Ciebie niż mój. Od tej pory mój dom nie będzie przytulnym hotelikiem, spanie dopiero po ślubie:)
noo jeszcze nie narzeczony ;) w tym roku na pewno bedziemy już narzeczonymi - ale jeszcze nie ;) ma mnie jakoś specjalnie zaskoczyć haha..

u mnie raczej nie byłoby możliwości spania. Jedynie to ze mną w łóżku a na to to by mama moja nie pozwoliła (i bardzo dobrze). My, jak powiedziałam, śpimy ze sobą tylko na wyjazdach (chociaż co to za spanie skoro on śpi w innym pokoju bo chrapie? :D), a tak to niejednokrotnie od jego mamy słyszałam że mogę np. w sylwestra u nich spać. Ale po co? mam własne łóżko, własny pokój i jest mi z tym dobrze. Jeszcze się razem naśpimy a naśpimy że będziemy mieć tego dosyć :P
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

I ten związek też będzie dla mnie doświadczeniem, bo wcześniej miałam dwóch chłopaków, ale z jednym byłam tylko około 3 miesiace, wiec wiele się widocznie nie nauczyłam. Na pewno przepłacze kilka dni i nocy, ale co mnie nie zabije to wzmocni, a mam nadzieję, że on kiedyś zda sobie sprawę, że starcił dziewczynę, która kochała nad życie.
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Zastanawia mnie czy będzie chociaż troche tesknił jak już wyjedzie. Czy będzie dzwonił, pisał. Nie chce już do niego wracać, ale teraz chciałabym żeby dzwonił i żebym mogła mu pokazać, że teraz ja się nim nie interesuje, że nie obchodzi mnie, co robi, jak jego praca...
no to pokaż mu właśnie to w taki sposób że nie będziesz odbierać jego telefonu, nie będziesz odpisywać na jego smsy. Noo ewentualnie po którymś tam smsie możesz odpisać że jesteś zajęta ;)
ja ci powiem że zostałam rzucona przez mojego eks dla innej. Czułam się z tym fatalnie. Ale bardzo dobrze się stało! początkowo go nienawidziłam za to zrobił! czułam do niego wstręt! potem przez krótki czas mi go brakowało. Może nie jako faceta do przytulania ale raczej jako osoby do rozmów. A potem stwierdziłam że dobrze się stało (rodzice go nie akceptowali od początku). Także jak widać różne uczucia już przeszłam - od nienawiści po radość z tej sytuacji. I naprawdę wyszło mi to na dobre bo mam dzięki temu worek doświadczeń życiowych ;)
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:I ten związek też będzie dla mnie doświadczeniem, bo wcześniej miałam dwóch chłopaków, ale z jednym byłam tylko około 3 miesiace, wiec wiele się widocznie nie nauczyłam. Na pewno przepłacze kilka dni i nocy, ale co mnie nie zabije to wzmocni, a mam nadzieję, że on kiedyś zda sobie sprawę, że starcił dziewczynę, która kochała nad życie.
są różni faceci. Jedni, tacy jak mój obecny, bardzo szybko sobie to uświadamiają co mogliby stracić i to naprawiają. Inni natomiast, jak mój eks, mają to w nosie bo posiadają nową laskę z którą są szczęśliwi. Także to już zależy od charakteru twojego narzeczonego.
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Duży szacunek, jeśli chodzi o tą sprawę ze spaniem. Wezmę przykład z Ciebie i na pewno już nie popełnie takiego błędu. I dobrze napisałaś, że Twoja mama dobrze zrobiła, że się nie zgodziła byście spali w jednym łożku.
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Chciałabym tylko, żeby tęsknił, przeprosił, ale niestety za wiele wybaczyłam i tego już nie mogę wybaczyć, nie chce po prostu. On czuje się bezkarny, zawsze się tak czuł, dlatego na wszystko sobie pozwalał: a to nie odbierał, później nie przyjeżdżał, spóźniał się itp.
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Duży szacunek, jeśli chodzi o tą sprawę ze spaniem. Wezmę przykład z Ciebie i na pewno już nie popełnie takiego błędu. I dobrze napisałaś, że Twoja mama dobrze zrobiła, że się nie zgodziła byście spali w jednym łożku.
może nawet nie tyle że ona się nie zgodziła (bo gdyby zaszła rzeczywiście taka pilna potrzeba, np. nooo nie wiem, zalanie domu czy coś, to na pewno by się zgodziła), co ja bardziej bym się po prostu wstydziła ją o to zapytać. Wiem że eks mojego faceta kilka razy u niego spała, ale sama w jego pokoju, on wtedy spał w innym pokoju. I jego rodzice nie mieli nic przeciwko a jednak dowiedziałam się niedawno że to mnie widzieli przy jego boku bardziej niż ją (mama mu to poweidziała gdy zaczęliśmy mówić o ślubie i naszych planach). I mam taką cichą nadzieję że to dlatego że po prostu się szanuję! oczywiście nie twierdzę że jestem święta i nigdy nie poszłam z nim do łóżka, no logiczne że niejednokrotnie w nim wylądowaliśmy. Ale mimo wszystko - mam swój dom w którym mam swoje łóżko :)
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

dooriss2 pisze:Chciałabym tylko, żeby tęsknił, przeprosił, ale niestety za wiele wybaczyłam i tego już nie mogę wybaczyć, nie chce po prostu. On czuje się bezkarny, zawsze się tak czuł, dlatego na wszystko sobie pozwalał: a to nie odbierał, później nie przyjeżdżał, spóźniał się itp.
a nigdy nie próbowałaś z tym zrobić porządku? mój raczej zawsze na czas przyjeżdża, ale kilka razy się spóźniał bo np. zaspał!!! to zrobiłam mu awanturę że co by było gdybym ja ciągle się spóźniała? i wiadomo że o 2-3 min nie zrobię awantury no ale jak szliśmy na urodziny, umówiliśmy się na 17 a on mi pisze o 16.45 że będzie o 17.30 bo zaspał to ojjj :D noo to teraz już mu piszę smsa na godzinę przed żeby nie zaspał (lubi po południu spać) ;P
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

i ci powiem że też niejednokrotnie narzekam na mojego faceta, marudzę na niego itd. Ale naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez niego!
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Może i narzekasz, ale widać, że się szanujecie wzajemnie, Twoj zdał sobie sprawę, co źle robił. Już jest mi trochę lepiej, najgorzej z tą salą...
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

to akurat prawda. Zapewne on na mnie też niejednokrotnie narzeka a jednak gdzieś tam w tym wszystkim się odnajdujemy.
no trudno, powiesz co i jak, na pewno wujek zrozumie.
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Dobrze, że mogłam się wygadać, heh... tak pewnie bym płakała cały dzień, albo wypisywała do niego... I znów bym się poniżyła, ale teraz jestem choć troszkę silniejsza.
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

nie wiem czy jakoś bardzo ci pomogłam, mam nadzieję że chociaż troszkę jest ci już lżej. Jeśli chcesz jeszcze pogadać to napisz na priv, podam ci mojego maila. Wtedy będziemy mogły poklachać na osobności :)
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Pomogłaś i to bardzo:) Dziękuję, dzięki Tobie zrozumiałam, że popełniłam wiele błędów. Możesz podać maila, na pewno będę potrzebować nie jednej rady czy wsparcia:)
paula

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: paula »

to się bardzo cieszę :)
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Kochani, czekam na Wasze komentarze i rady. Napiszcie, co o tym myślicie.
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Ślubu nie będzie

Post autor: dooriss2 »

Był po swoje rzeczy, z siostrą, heh (Troche dziecinne) ... Jest mi bardzo ciężko, ale muszę się z tym pogodzić. Beznadziejna sytuacja, chciałabym zapomnieć o nim raz na zawsze.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość