Przeszłość partnera/partnerki
Przeszłość partnera/partnerki
Czy myślicie czasem o przeszłości partnera/partnerki? Chodzi o czas, kiedy sie nie znaliście. Czy to rzutuje na Wasz związek? Bardzo to dla mnie ważne, bo czasem jest mi z tym trudno. Mam cudownego faceta, ale nie wszystko z jego przeszłości mnie się podoba. Jak sobie z tym radzić?
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Czasem myślę jak wyglądało jego życie kiedy mnie nie znał. Jest to jednak bardzo rzadko. Ale nie ma to znaczenia dla mnie, bo było minęło. Liczy się jedynie nasza przeszłość, nasze tu, i nasza przyszłość.
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Kolorysia pisze:Czy myślicie czasem o przeszłości partnera/partnerki? Chodzi o czas, kiedy sie nie znaliście. Czy to rzutuje na Wasz związek? Bardzo to dla mnie ważne, bo czasem jest mi z tym trudno. Mam cudownego faceta, ale nie wszystko z jego przeszłości mnie się podoba. Jak sobie z tym radzić?
Niekiedy nie robimy tego specjalnie ale czasami z czystej ciekawosci, ktora moze tak naprawde okazac sie gwozdziem do przyslowiowej trumny. Nie bez przyczyny mowi sie , ze to co nie jest to nie pisze sie w rejestr.
Jak sie dobrze zastanowisz to zrozumiesz ,o co tak naprawde w tym sledzeniu partnera w jego przeszlosci chodzi.
Madra i kochajaca kobietka stapajaca po ziemi wie, ze przeszlosc nalezy zostawic w spokoju , bo takie rozgrzebywanie najczesciej nikomu i niczemu dobremu nie sluzy.
Przeszlosc to cos co bylo i nie jest wazne czy to Ci sie podoba.
Liczy sie tylko TU i TERAZ!!!.
Zle duchy z przeszlosci ZAWSZE madry i rozwazny czlowiek zostawia w spokoju i nie burzy duchow ktore niekoniecznie sa przychylne terazniejszosci.
Ktos madry kiedys powiedzial , ze czasami sa sprawy o ktorych nawet filozofom sie nie snilo .
Wiec nie wywoluj swoim przesadnym zainteresowaniem sie przeszloscia wilka z lasu , bo mozesz tego
bardzo gorzko pozalowac.
Jesli jestes na taka konfrontacje gotowa to zmierz sie z przeszloscia swojego partnera ,ale wiedz , ze beda tego kroku okreslone konsekwencje.
Warto bys byla tego faktu swiadoma.
Zycze madrych wyborow.
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Ja często o tym myślę
w sumie większość życia nie znałam swojej drugiej połówki. Ale nie jestem typem detektywa i nie bedę urządzać śledztwa
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Sądzę, że każdy się w każdym związku choć przez chwilę się nad tym zastanawiał. Tylko że jedna osoba szybko te myśli przegoni i skupi się na teraźniejszości, a inna będzie drążyć i odnosić je do stanu obecnego. Nie muszę dodawać, że to drugie nic dobrego nie przynosi.
Ten temat przypomniał mi film "W pogoni za Amy", który ukazuje to zagadnienie z męskiego punktu widzenia. Pomimo głupkowatego początku okazuje się nieść całkiem mądre treści. Ale do tego trzeba lubić specyficzny styl Kevina Smitha.
Ten temat przypomniał mi film "W pogoni za Amy", który ukazuje to zagadnienie z męskiego punktu widzenia. Pomimo głupkowatego początku okazuje się nieść całkiem mądre treści. Ale do tego trzeba lubić specyficzny styl Kevina Smitha.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Życie nauczyło mnie bardzo ważnej rzeczy, mianowicie im mniej wiesz tym lepiej śpisz. Dotyczy kobiet jak i mężczyzn.
Po co rozgrzebywać czyjąś przeszłość? Dla ciekawości? Po co? Na co?
To co było, to było a teraz jest teraz. Tworzycie coś teraz i na tym powinno się skupiać całą uwagę. Bazowanie na przeszłości partnera lub naszej jest niepotrzebne i zazwyczaj do niczego nie prowadzi jedynie do rozpadu związku. Nikt Święty nie jest, na pewno co druga osoba ma na swoim koncie jakieś głupstwo. Można natrafić na kogoś, kto będzie te błędy wypominać lub same zaczniemy wytykać je partnerowi. A przecież nas czy ich wtedy nie dotyczyły. To bezsensu.
Po co rozgrzebywać czyjąś przeszłość? Dla ciekawości? Po co? Na co?
To co było, to było a teraz jest teraz. Tworzycie coś teraz i na tym powinno się skupiać całą uwagę. Bazowanie na przeszłości partnera lub naszej jest niepotrzebne i zazwyczaj do niczego nie prowadzi jedynie do rozpadu związku. Nikt Święty nie jest, na pewno co druga osoba ma na swoim koncie jakieś głupstwo. Można natrafić na kogoś, kto będzie te błędy wypominać lub same zaczniemy wytykać je partnerowi. A przecież nas czy ich wtedy nie dotyczyły. To bezsensu.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Dokładnie mniej wiesz o jego przeszłości to będziesz spokojniejsza, to powtarzam mojej córce poznała dobrego chłopaka, jest strasznie dociekliwa jego byłych związków. Czemu się roztali itd. Potem się nakręca jest zła, zazdrosna,mówię żyj tą chwilą, cokolwiek robił jak ciebie nie znał to nie powinno ciebie interesować, on nie pyta o jej przeszłość powiedział ten rozdział jest za nami liczy się co jest teraz
Re: Przeszłość partnera/partnerki
Dziękuję. Wasze odpowiedzi dały mi dużo do myślenia....
Chcę dawać szczęście i być szczęśliwa.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość