Witam. Jestem nowa na tym forum. Piszę tę wiadomość, ponieważ chciałabym się Was poradzić.
Ze swoim facetem jesteśmy od stycznia. Wiem, że świata poza mną nie widzi, jestem dla niego najważniejsza. Uwielbiam z nim spędzać czas, nawet zamieszkaliśmy razem. Jednak mam pewną tajemnicę. Na początku naszej znajomości z ukochanym, miałam, że się tak wyrażę, pewnego adoratora. Już na początku mój miły zawrócił mi w głowie i nie chciałam o nikim innym słyszeć. Zaczęliśmy ze sobą być już tak oficjalnie. Po paru dniach był weekend, podczas którego ja sama poszłam na imprezę gdzie m.in. był również mój ówczesny adorator. Wiadomo - trochę alkoholu, trochę palenia. Koniec końców skończyło się to tak, że przespałam się z tym adoratorem. Do dziś tego ogromnie żałuję, na następny dzień wyjaśniłam mu, że między nami nic nie będzie bo byłam zauroczona w tym moim. Dziś minęło już osiem miesięcy jak jesteśmy razem, a ja nadal nic mu nie powiedziałam. Dręczą mnie okropne wyrzuty sumienia, ale wiem, że gdy mu powiem prawdę, zostawi mnie. Chociaż prawdę mówiąc, pewnie na to zasługuję. Proszę, wyraźcie swoje opinie na ten temat.
Zuza.
Problem szczerości i zdarady.
-
cytrynkowelove
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn wrz 23, 2013 6:00 pm
Re: Problem szczerości i zdarady.
związek budowany na kłamstwie wg mnie długo nie przetrwa...
i w sumie... ja bym wolała powiedzieć, niż oszukiwać ukochanego....
zostawił by mnie trudno.. zasłuzyła bym...
został... znaczy że mnie szczerze kocha....
i w sumie... ja bym wolała powiedzieć, niż oszukiwać ukochanego....
zostawił by mnie trudno.. zasłuzyła bym...
został... znaczy że mnie szczerze kocha....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Problem szczerości i zdarady.
Mnie dziewczyna zdradziła, ale powiedziała pół prawdy, potem zaczęła strasznie kręcić...a gdyby powiedziała prawdę od razu, to pewnie bym wybaczył i jakoś o tym zapomniał dla dobra naszego związku. Ale stało się inaczej.
W każdym razie trzeba dużo odwagi, żeby się przyznać. Bo boisz się jednak, że twój partner Cie zostawi, ale zastanów się czy chcesz to ukrywać do końca życia? A jeśli dowie się od kogoś innego? Od tamtego kolesia który chcąc Cię zdobyć powie to twojemu obecnemu? Albo jakiś znajomy (bo jakiś cudem się dowie) mu powie? Musisz wybrać szczerość - co może oznaczać koniec, albo zataić to i żyć z błędem na sumieniu.
To trudny wybór, na pewno wiele osób tutaj wyrazi swoją opinię, ale pamiętaj, że ostatecznie to twoje życie i twoja decyzja.
Pozdrawiam Cię
W każdym razie trzeba dużo odwagi, żeby się przyznać. Bo boisz się jednak, że twój partner Cie zostawi, ale zastanów się czy chcesz to ukrywać do końca życia? A jeśli dowie się od kogoś innego? Od tamtego kolesia który chcąc Cię zdobyć powie to twojemu obecnemu? Albo jakiś znajomy (bo jakiś cudem się dowie) mu powie? Musisz wybrać szczerość - co może oznaczać koniec, albo zataić to i żyć z błędem na sumieniu.
To trudny wybór, na pewno wiele osób tutaj wyrazi swoją opinię, ale pamiętaj, że ostatecznie to twoje życie i twoja decyzja.
Pozdrawiam Cię
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Re: Problem szczerości i zdarady.
Wszystko zależy od tego na jakim etapie byliście z chłopakiem gdy go zdradziłaś. Jeżeli już wówczas spaliście ze sobą to napewno jest to zdrada i powinnaś mu to powiedzieć, a jeśli wtedy gdy go zdradziłas dopiero sie poznawaliście i nic więcej nie mów mu - wtedy jeszcze nie byliście parą. Związek się tworzy nie wtedy gdy powiesz "zgadzam się chodzić z tobą" tylko wtedy gdy sami zbudujecie ten związek 

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość