On jest starszy...
-
PokaszHontas
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pt wrz 29, 2017 8:33 pm
On jest starszy...
Cześć wszystkim!
To mój pierwszy post, ale potrzebuję pilnej rady...Niedawno dostałam nową pracę. Wśród kolegów-współpracowników jest ON. Facet, na którego widok miękną mi nogi i serce tańczy. Niesamowicie przystojny, zadbany typ. Jest dla mnie absolutnie miły, taki trochę dżentelmen. Zawsze kiedy rozmawiamy, patrzy się takim przeszywającym spojrzeniem, jakby chciał mnie przejrzeć na wylot. Prosto w oczy, lekko się uśmiechając. Kiedy coś jest nie tak, pierwszy proponuje pomoc, już wielokrotnie dawał mi odczuć, że jest wobec mnie w jakimś stopniu troskliwy.
Chciałabym by coś z tego wynikło....Ciężko mi opisać to, co czuję. To się po prostu CZUJE. Jest tylko jeden mały problem. Ja mam lat 30, on 56...
To mój pierwszy post, ale potrzebuję pilnej rady...Niedawno dostałam nową pracę. Wśród kolegów-współpracowników jest ON. Facet, na którego widok miękną mi nogi i serce tańczy. Niesamowicie przystojny, zadbany typ. Jest dla mnie absolutnie miły, taki trochę dżentelmen. Zawsze kiedy rozmawiamy, patrzy się takim przeszywającym spojrzeniem, jakby chciał mnie przejrzeć na wylot. Prosto w oczy, lekko się uśmiechając. Kiedy coś jest nie tak, pierwszy proponuje pomoc, już wielokrotnie dawał mi odczuć, że jest wobec mnie w jakimś stopniu troskliwy.
Chciałabym by coś z tego wynikło....Ciężko mi opisać to, co czuję. To się po prostu CZUJE. Jest tylko jeden mały problem. Ja mam lat 30, on 56...
Re: On jest starszy...
To twoje wybory. Ja np. mam fobię co do starszych ode mnie facetów, bo nie czuję, żebym mogła być sobą w 100% przy nich, bo nie chcę wyjść na dziecko. Wiadomo, ja jestem od Ciebie młodsza- mam 22 lata, a będąc nastolatką poznawałam starszych kilka lat i nie czułam się przez nich traktowana poważanie. Może i było to logiczne, skoro w nastoletnim wieku nie prezentuje się sobą za dużo, raczej dzieciuch, który się uważa za nie wiadomo kogo, bo ma "aż" 16-17 lat. Ale przez to zrozumiałam, jak kiedyś istniały uczucia, wszystko było takie niewinne, mając do czynienia z kimś z swoim/zbliżonym wieku. I tylko na takich patrzyłam, aż znalazłam kogoś, z kim rozumiem się idealnie- bo dorastaliśmy "w tych samych czasach" (kompletnie nie rozumiem dzisiejszych dzieci/nastolatków, przepaść kompletna), i wiadomo, też się wydaje to fajne póki nie jest się rodziną i przychodzą poważne starcia z życiem, i często młodzi panowie dziś nic sobą nie reprezentują w tej kwestii, nie mają odpowiedniej sytuacji materialnej- stąd kobiety chcą tych starszych, odpowiedzialnych, już ustawionych życiowo, bo można na nich polegać i czuć się bezpiecznie. Bo uczucie zaraz zniknie jak nie ma co do garnka włożyć, bo facet nie jest odpowiedzialny, bajka się kończy. Ale nikt nie mówi, że każdy w młodym wieku taki jest. Niejednego szybko życie może nauczyć, jak trzeba sobie radzić i myśleć, jaką drogę obrać w życiu, żeby zapewnić sobie je na odpowiednim poziomie. To jest pewna umiejętność- bo nie każdy, kto pójdzie na dobre studia (bo jest w tej kwestii zdolny) jest osobą zaradną w życiu, mimo, że dobrze zarobi. Ale teraz należy sobie zadać pytanie- czy z doświadczeń z takimi mężczyznami widzisz coś wyjątkowego w zaradnej osobie w starszym wieku? Bo może wystarczy, że trafisz na odpowiedzialnego, pewnego siebie mężczyznę w zbliżonym wieku do Twojego- i to wystarczy? Wiele rzeczy wynosi się z własnego domu- może Twój ojciec pełnił rolę takiej osoby? U mnie było zupełnie odwrotnie, stąd tacy nieogarnięci synowie mamusi z głową w chmurach działają na mnie jak płachta na byka. Tak też mogło być. Wszystko zależy od Ciebie co wybierzesz, ale ja osobiście uważam, że rolę prawdziwego mężczyzny i głowy rodziny może pełnić ktoś młodszy (co dziś jest bardzo trudne do znalezienia), i przecież z taką osobą rodziny już raczej nie założysz... Omijam już konwencje, to co wypada, czy nie wypada, tylko warto sobie odpowiedzieć na podstawowe pytania własnych oczekiwań od drugiej połówki i tego jak obrazujemy planowaną w przyszłości rodzinę i z tego wyciągnąć wnioski 
http://impotencja-metody.pl
Re: On jest starszy...
Idż za głosem serca
Wiek nie ma aż takiego znaczenia (no poza oczywistymi kwestiami, że gdybyś weszła w ten związek, to za 10 lat on będzie dajmy na to na emeryturze, a Ty będziesz dalej młoda, atrakcyjna, gdzieś mniej więcej na środkowym etapie kariery itd.), ale nie ma znaczenia różnica wieku w takim sensie, czy się będziecie dogadywać. Niektórzy są bardzo dojrzali w wieku 30 lat, inni dziecinni, zależy od człowieka, więc jeśli będziesz do niego pasować jakby poziomem dojrzałości życiowej, to czemu nie? Poza tym są też kobiety, które lubią, jak facet w związku przewodzi, to taki starszy mógłby właśnie być tym bardziej odpowiedzialnym i decyzyjnym.
Re: On jest starszy...
idź za głosem serca
wiadomo nie od dziś że będziecie mieli wiele przeciwieństw ale jeśli coś do siebie poczuliście to warto zaryzykować
wiadomo nie od dziś że będziecie mieli wiele przeciwieństw ale jeśli coś do siebie poczuliście to warto zaryzykować
Minikredit online ohne schufa
-
bmartynska
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn paź 09, 2017 2:01 pm
Re: On jest starszy...
Liczy się związek, uczucie, porozumienia, nadawanie na tej samej fali, różnica wieku nie jest aż tak istotna 
Re: On jest starszy...
to twoje wybory nie pozwól by ktoś decydował za ciebie, zrób to co serce ci podpowiada 
Minikredit online ohne schufa
-
karpandzia11
- Miła Kobietka
- Posty: 35
- Rejestracja: czw wrz 28, 2017 12:03 pm
Re: On jest starszy...
liczy się to tu i teraz jeśli teraz nie zdecydujesz możesz później żałować
rób to co serce ci mówi
rób to co serce ci mówi
katalog pożyczek
Re: On jest starszy...
Podobno nie patrzy się na wiek, natomiast pamiętaj że to jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Szczerze 26 lat to dość duża różnica wieku...
hej naturalne piekno 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość