Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
też jestem za tym aby udała się do specjalisty
a jak nie chcesz chodzić sama to podeślę Ci mojego byłego który ma schizofrenie
razem raźniej 
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
Koleżankę mógł mieć zanim ją poznał, a teraz on jet z nią i nie ma prawa mieć koleżanek. Ma być wierny, kochający i oddany.
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
Nie wiem czy myślimy o tej samej osobie, ale wszystko się zgadza.GarbatyZenek pisze:Jeżeli piszesz prawdę to być może domyślam się co to za osoba. Ja przez wiele lat miałem do czynienia z taką. Wszyscy lubią taką osobę, zachowuje się zupelnie normalnie i od razu zyskuje aprobatę otoczenia. Dużo opowiada, jest dowcipny nie wygląda na to żeby sztucznie starał się być polubianym. Przychodzi mu to zupełnie naturalnie. Tyle że jak mu się z bliska przyjrzeć to może się okazać że jest mitomanem. Jednak żeby to stwierdzić potrzeba czasu i inwigilacji.Może być też egoistą i mieć brak empatii i poczucia winy. Jednak potrafi to zamaskować. Oby nie to co myślę...
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
a przeprasza co robili ?? Całowali się.. albo coś...vista pisze:Koleżankę mógł mieć zanim ją poznał, a teraz on jet z nią i nie ma prawa mieć koleżanek. Ma być wierny, kochający i oddany.
Bez przesady !!! To że się z kimś wiążę, nie znaczy że spotkanie się ze znajomymi jest dla mnie zabronione, obojętnie jakiej płci....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
O jeny, kobieto nie przesadzaj.. Kay ma rację.. oni się nie całowali, nie dotykali czy nie wiem co, żebyś twierdziła że nie jest Tobie oddany itp..
nie uwiązuj faceta na smyczy bo to się nie dobrze dla Ciebie skonczy... facet tez musi miec swoje zycie, jakis znajomych a nie tylko kobieta, kobieta i nic poza tym..
nie uwiązuj faceta na smyczy bo to się nie dobrze dla Ciebie skonczy... facet tez musi miec swoje zycie, jakis znajomych a nie tylko kobieta, kobieta i nic poza tym..
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
On o nią jest ponoć bardzoooooo zazdrosny. A sam spotyka się z kobietami. Tym bardzo z jego przeszłością.
Dziwi mnie, że ona pozwala mu wychodzić z facetami do klubów ( ona mówi na to męskie wyjścia).
Dziwi mnie, że ona pozwala mu wychodzić z facetami do klubów ( ona mówi na to męskie wyjścia).
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
a jeżeli ona to akceptuje, to co Ci do tego ?
po co się chcesz wpychać ze swoimi buciorami w cudzy związek....
wszystkie Ci powiedziały, jak chcesz to porozmawiaj z nia i powiedz..
ale bądz gotowa wypić piwo jakie nawarzysz...
a jak nie.. to wg mnie temat do zamknięcia...
bo dyskusja jest bezcelowa
po co się chcesz wpychać ze swoimi buciorami w cudzy związek....
wszystkie Ci powiedziały, jak chcesz to porozmawiaj z nia i powiedz..
ale bądz gotowa wypić piwo jakie nawarzysz...
a jak nie.. to wg mnie temat do zamknięcia...
bo dyskusja jest bezcelowa
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
Vista masz rację! Musisz iść do kuzynki i powiedz jej, że wiesz o tym, że jak ona z nim nie była, to on zdradzał inną. Że absolutnie nie powinna pozwalać mu wychodzić z domu, bo przecież może iść do kawiarnii z kobietami różnymi. Najlepiej doradź, żeby go związywała kajdankami.
Pytasz Nas tutaj o takie rzeczy, czy Ty jesteś tego świadoma?? Przecież człowiek, który potrafi myśleć i używać głowy, jest w stanie zastosować sobie do tych sytuacji analogię. Gwarantuję Ci, że jak wpierniczyć w jakikolwiek związek, to będziesz najgorsza. I to, czy masz rację czy nie, jest akurat najmniej ważne. Po mojemu jesteś uprzedzona. Są ludzie charyzmatyczni i nie muszą być od razu mitomanami. Jeżeli tak bardzo Cię on uwiera, to go obserwuj - jeżeli tak bardzo tego potrzebujesz do szczęścia. O.o
A gdy się okaże, że masz rację, będziesz musiała sprowokować jakąś sytuację, w której on się całkowicie skompromituje w oczach kuzynki. Teraz nie ma co imputować ponad miarę. Chcesz to się baw w detektywa. Jeżeli będziesz to robić..., to szczerze powiedziawszy...żal mi Ciebie i Twojego jakże nudnego życia, a raczej jego braku, skoro wolisz żyć życiem kuzynki i kolesia, który Ci nie pasuje. Może warto rozejrzeć się w poszukiwaniu jakiegoś hobby?
Pytasz Nas tutaj o takie rzeczy, czy Ty jesteś tego świadoma?? Przecież człowiek, który potrafi myśleć i używać głowy, jest w stanie zastosować sobie do tych sytuacji analogię. Gwarantuję Ci, że jak wpierniczyć w jakikolwiek związek, to będziesz najgorsza. I to, czy masz rację czy nie, jest akurat najmniej ważne. Po mojemu jesteś uprzedzona. Są ludzie charyzmatyczni i nie muszą być od razu mitomanami. Jeżeli tak bardzo Cię on uwiera, to go obserwuj - jeżeli tak bardzo tego potrzebujesz do szczęścia. O.o
A gdy się okaże, że masz rację, będziesz musiała sprowokować jakąś sytuację, w której on się całkowicie skompromituje w oczach kuzynki. Teraz nie ma co imputować ponad miarę. Chcesz to się baw w detektywa. Jeżeli będziesz to robić..., to szczerze powiedziawszy...żal mi Ciebie i Twojego jakże nudnego życia, a raczej jego braku, skoro wolisz żyć życiem kuzynki i kolesia, który Ci nie pasuje. Może warto rozejrzeć się w poszukiwaniu jakiegoś hobby?
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
Nic dodac nic ujac...aii pisze:Vista masz rację! Musisz iść do kuzynki i powiedz jej, że wiesz o tym, że jak ona z nim nie była, to on zdradzał inną. Że absolutnie nie powinna pozwalać mu wychodzić z domu, bo przecież może iść do kawiarnii z kobietami różnymi. Najlepiej doradź, żeby go związywała kajdankami.
Pytasz Nas tutaj o takie rzeczy, czy Ty jesteś tego świadoma?? Przecież człowiek, który potrafi myśleć i używać głowy, jest w stanie zastosować sobie do tych sytuacji analogię. Gwarantuję Ci, że jak wpierniczyć w jakikolwiek związek, to będziesz najgorsza. I to, czy masz rację czy nie, jest akurat najmniej ważne. Po mojemu jesteś uprzedzona. Są ludzie charyzmatyczni i nie muszą być od razu mitomanami. Jeżeli tak bardzo Cię on uwiera, to go obserwuj - jeżeli tak bardzo tego potrzebujesz do szczęścia. O.o
A gdy się okaże, że masz rację, będziesz musiała sprowokować jakąś sytuację, w której on się całkowicie skompromituje w oczach kuzynki. Teraz nie ma co imputować ponad miarę. Chcesz to się baw w detektywa. Jeżeli będziesz to robić..., to szczerze powiedziawszy...żal mi Ciebie i Twojego jakże nudnego życia, a raczej jego braku, skoro wolisz żyć życiem kuzynki i kolesia, który Ci nie pasuje. Może warto rozejrzeć się w poszukiwaniu jakiegoś hobby?
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Powiedzieć kuzynce co odkryłam ?
Kuzynka w poniedziałek miała operacje wyrostka. Dzisiaj pojechałam do niej do szpitala nie była w stanie rozmować, leżała cały czas skulona, i albo spala, albo leżała taka jakaś nie zorientowana. Jak byłam u niej to on siedział z nią dobrze, że zaraz po mnie przyszła jej mama, bo z nim to tematów nie mam, a z nią nie było szans porozmawiać. Chociaż zdziwiona byłam, że on siedział z nią, a ponoć czasu mu brakuje na pracę, rozprawa za rozprawą a on siedzi z nią. Jedynie co to powiedział jej mamie, że jakby mogła to żeby przyjechała ok. 16 bo on musi wyskoczyć do kancelarii po ustalać z ojcem coś tam. Szkoda ni jej. Zawsze myślam że wyrostk po operacji nie boli, a ona...aż mi jej szkoda. Bidula.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot], Snappy [Bot] i 3 gości

