Piekiełko....
Re: Piekiełko....
Snajper heroicznie podnosi się z ziemi brawurowo łapie równowagę a potem podchodzi do Madlen.
Jestem twardy - zapewnia. - Tak twardy, że jak chcę spróbować miodu to przeżuwam pszczoły.
beka dyskretnie, po czym częstuje się z butelki Madlen.
Jestem twardy - zapewnia. - Tak twardy, że jak chcę spróbować miodu to przeżuwam pszczoły.
beka dyskretnie, po czym częstuje się z butelki Madlen.
Re: Piekiełko....
Haha Snajper ;D
No wiedziałam, że to podpucha..
usiądziesz ze mną towarzystwa dotrzymać??
<nerwowo odbiera Snajperowi butelkę>
To moje...<grzmi groźno> oddawaj!!
No wiedziałam, że to podpucha..
usiądziesz ze mną towarzystwa dotrzymać??
<nerwowo odbiera Snajperowi butelkę>
To moje...<grzmi groźno> oddawaj!!
Re: Piekiełko....
No oczywiście - posiedzimy, pogadamy
ale - dyskretnie zerka na buteleczkę - tak dla zdrowotności jeszcze jeden kielich by się przydał. 
Re: Piekiełko....
<Madlen uśmiecha się znacząco>
<odsłania to co ma za plecami, a tam oczom Snajpera ukazuje się stos różnych trunków>
Jak myślisz wystarczy nam??
<puszcza oczko do Snajpera>
<odsłania to co ma za plecami, a tam oczom Snajpera ukazuje się stos różnych trunków>
Jak myślisz wystarczy nam??
<puszcza oczko do Snajpera>
Re: Piekiełko....
No ba ! Klasyka tematu
Snajper uśmiecha się równie znacząco
Z wprawą chwyta shakera. Jakiego drinka mam dla pani przyrządzić ?
Digestif, Egg-noggs, Flipy, Sours Grog, Poncz - a może po prostu popijemy z gwinta, jak w piekle mają w zwyczaju mało wymagające demony ?
Z wprawą chwyta shakera. Jakiego drinka mam dla pani przyrządzić ?
Digestif, Egg-noggs, Flipy, Sours Grog, Poncz - a może po prostu popijemy z gwinta, jak w piekle mają w zwyczaju mało wymagające demony ?
Re: Piekiełko....
Ja poproszę Kamikaze jak już chcesz coś wyśmigać w tym shejkerze 
I pokaże Ci jak go pijemy..
< Madlen czeka aż Snajper wyczaruje jednego z jej ulubionych drinów>
Z gwinta porządnym Diabłom nie przystoi..
I pokaże Ci jak go pijemy..
< Madlen czeka aż Snajper wyczaruje jednego z jej ulubionych drinów>
Z gwinta porządnym Diabłom nie przystoi..
Re: Piekiełko....
Już działam. Snajper z wprawą miesza składniki
50 ml wódki
50 ml Blue curacao
50 ml soku z cytryny
W sam raz na dwa drinki.
Rozlewa do pucharów i szarmacko podaje w kryształowych szklanicach.
Na zdrowie i na pohybel aniołom - proponuje toast
50 ml wódki
50 ml Blue curacao
50 ml soku z cytryny
W sam raz na dwa drinki.
Rozlewa do pucharów i szarmacko podaje w kryształowych szklanicach.
Na zdrowie i na pohybel aniołom - proponuje toast
Re: Piekiełko....
< Kwiczy ze szczęścia>
Dobrze niech będzie
Więc zdrowie
Ach tego potrzebowałam
<oblizuje się i prosi o jeszcze>
Tylko Snajperku daj więcej wódki
Dobrze niech będzie
Więc zdrowie
Ach tego potrzebowałam
<oblizuje się i prosi o jeszcze>
Tylko Snajperku daj więcej wódki
Re: Piekiełko....
zgodnie z życzeniem. Snajper uśmiecha się demonicznie:
100 ml wódki
20 ml Blue curacao
20 ml soku z cytryny
Za zdrowie i na pohybel skrzydlatym
100 ml wódki
20 ml Blue curacao
20 ml soku z cytryny
Za zdrowie i na pohybel skrzydlatym
Re: Piekiełko....
OOOO tak.... 
< unosi brwi i spogląda na Snajpera radosnym spojrzeniem>
Czuję się niebiańsko...
...
Ups.. znaczy piekielnie dobrze
< unosi brwi i spogląda na Snajpera radosnym spojrzeniem>
Czuję się niebiańsko...
...
Ups.. znaczy piekielnie dobrze
Re: Piekiełko....
Ja też tak się czuję ... nawet aż za bardzo dobrze
Snajper wychyla ostatniego drinka, spogląda z uśmiechem do Madlen a potem nieoczekiwanie zwala się na ziemię i zasypia z chrapaniem.
No i znów kobiety skusiły mężczyzn do złego...

Snajper wychyla ostatniego drinka, spogląda z uśmiechem do Madlen a potem nieoczekiwanie zwala się na ziemię i zasypia z chrapaniem.
No i znów kobiety skusiły mężczyzn do złego...
Re: Piekiełko....
Snajper no..
No wstawaj... !!
<potrąca znów swego kompana i zatroskaną miną przygląda się Snajperowi>
Obudź się!!!
<widząc, że Snajper nie reaguje, okrywa Go ciepłym kocykiem>
<Szepcąc- życzy słodkich snów>
...
Eh i znów sama zostałam..
<otwiera kolejną butelkę i pociąga długiego łyczka>
No wstawaj... !!
<potrąca znów swego kompana i zatroskaną miną przygląda się Snajperowi>
Obudź się!!!
<widząc, że Snajper nie reaguje, okrywa Go ciepłym kocykiem>
<Szepcąc- życzy słodkich snów>
...
Eh i znów sama zostałam..
<otwiera kolejną butelkę i pociąga długiego łyczka>
Re: Piekiełko....
<wygramoliła się z kąta pełnego butelek>
głośniej się nie dało...
<przekręca się i idzie spać dalej>
głośniej się nie dało...
<przekręca się i idzie spać dalej>
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Piekiełko....
Co się z tymi Diabełami dzieje...
<rozgląda się Madlen po piekle>
< jeden Diabeł urżnięty między butelkami, drugi pod stołem>
Ciekawe gdzie się jeszcze pochowali...
<Madlen z demonicznym uśmiechem gmera coś przy kotle>
<wyciąga dużą butelkę bimbru i siada blisko kociołka by trochę się ogrzać>
<rozgląda się Madlen po piekle>
< jeden Diabeł urżnięty między butelkami, drugi pod stołem>
Ciekawe gdzie się jeszcze pochowali...
<Madlen z demonicznym uśmiechem gmera coś przy kotle>
<wyciąga dużą butelkę bimbru i siada blisko kociołka by trochę się ogrzać>
Re: Piekiełko....
<wpada Kay>
eeee... Kris w bitwie o podium trunkiem częstował
ale już jestem
eeee... Kris w bitwie o podium trunkiem częstował
ale już jestem
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Piekiełko....
Toć toż u nas lepsze rarytaski!!
<wpatruje się w Kay wielkimi, zdumionymi oczkami>
Lubujesz w tym towarzystwie wypić coś na rozluźnienie??
<Mad szybko bierze puchary i rozochocona ciągnie Kay do siebie i nalewa Jej do pełna>
Musisz spróbować tych wszystkich pyszności..
<przechyla i wypija do dna>
<wpatruje się w Kay wielkimi, zdumionymi oczkami>
Lubujesz w tym towarzystwie wypić coś na rozluźnienie??
<Mad szybko bierze puchary i rozochocona ciągnie Kay do siebie i nalewa Jej do pełna>
Musisz spróbować tych wszystkich pyszności..
<przechyla i wypija do dna>
Re: Piekiełko....
To rozumiem ze my gorsze towarzystwo tak 
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Piekiełko....
<Bierze Krisa za rękę, ciągnie bliżej kociołka>
No coś Ty, nie twierdzę tak!
Tylko u nas lepsze truneczki w posiadaniu
<polewa Krisowi żeby i On mógł spróbować>
No pij, za Twoją umowę tym razem
No coś Ty, nie twierdzę tak!
Tylko u nas lepsze truneczki w posiadaniu
<polewa Krisowi żeby i On mógł spróbować>
No pij, za Twoją umowę tym razem
Re: Piekiełko....
<wyrywa Krisowi trunek i sama pije>
Co to za nie dzielenie się ze mną ja sie pytam???
Co to za nie dzielenie się ze mną ja sie pytam???
Re: Piekiełko....
<podchodzi wolnym lecz stanowczym krokiem do kociolka>
Dzięki Mad chętnie skosztuje waszego trunku i ocenie czy lepiej ryje czerep...
<podchodzi do vanilki i wyrywa jej jego złoty kielich>
Oddawaj mój kielich maszkaro i poszukaj sobie swojego
Dzięki Mad chętnie skosztuje waszego trunku i ocenie czy lepiej ryje czerep...
<podchodzi do vanilki i wyrywa jej jego złoty kielich>
Oddawaj mój kielich maszkaro i poszukaj sobie swojego
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Piekiełko....
o nie, co z ciebie za dżentelmen tak to nie bedzie!
<wyrywa szybko kielich krisowi i ucieka>
<wyrywa szybko kielich krisowi i ucieka>
Re: Piekiełko....
<Madlen obserwuje zachowanie Diabełków>
Nie tak nerwowo, dla wszystkich wystarczy:)
Kris w końcu dotarłeś w te piekielne czeluści..
<znika gdzieś w kącie, gmyra znów, to szarpie>
No kielich dla Vanilki, żeby Ci nie porywała
Masz Vanilka<podaje wypełniony po brzegi puchar>
Nie tak nerwowo, dla wszystkich wystarczy:)
Kris w końcu dotarłeś w te piekielne czeluści..
<znika gdzieś w kącie, gmyra znów, to szarpie>
No kielich dla Vanilki, żeby Ci nie porywała
Masz Vanilka<podaje wypełniony po brzegi puchar>
Re: Piekiełko....
hmm Vanilka przypominam że to piekiełko a nie niebo 
o dzięki Mad juz myślałem że nie odzyskam swojego kielicha
<próbuje trunku podanego przez Mad >
< po łyku ledwo łapiąc oddech, pyta Mad>
kurcze toż to paliwo rakietowe, kto ukręcił tego sponiewieracza?:)
o dzięki Mad juz myślałem że nie odzyskam swojego kielicha
<próbuje trunku podanego przez Mad >
< po łyku ledwo łapiąc oddech, pyta Mad>
kurcze toż to paliwo rakietowe, kto ukręcił tego sponiewieracza?:)
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Piekiełko....
<Madlen kręci nóżką lekko zaczerwieniona>
Znalazłam takie ooo, leżało tam w kącie..
Wszystko się nadaje, byle by dobrze szumiało potem
<puszcza oko i śmieje się>
Znalazłam takie ooo, leżało tam w kącie..
Wszystko się nadaje, byle by dobrze szumiało potem
<puszcza oko i śmieje się>
Re: Piekiełko....
<lekko zachryoniętym głosem mówi >
Oj Madi wiesz co dobre , jeśli pozwolisz zadomowie się na dłużej
< spogląda z zaciekawieniem na reakcje gospodarza >
Oj Madi wiesz co dobre , jeśli pozwolisz zadomowie się na dłużej
< spogląda z zaciekawieniem na reakcje gospodarza >
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
