<wraca i Madi do piekla>
<pachołków pogania przed sobą>
No pomóżcie nam, bo tyle tego..
rady nie dajemy..
heh... ale ciężkie...
<sapie i dyszy>
<kładzie kartony, pachołkom płaci myto>
To ja też mam
<z oddali słychać ryk ogromnego silnika diesla...>
<ryk zbliża się>
....
...
..
.
<słychać łomot, przerywniki w stylu o rzesz kurwa, ja pierdolę niech ja dorwę tego co te schody robił>
...
..
.
<cytrus wtoczył sie do piekła>
DOSTAWA PRZYJECHAŁA!!!!!! DIOBŁY I DIOBLICE!!!! 40 TON WÓDY PIWA I WSZELAKIEGO DOBRA!!! A teraz przydał by się jakiś pachoł co by to tu wniósł.