Hej hej, u mnie ok chociaż przez tydzień było lekko depresyjnie ale przeszło (dlatego też nie pisałam).
Nie nadrobię tego co napisałyście niestety, napiszę krótko co u mnie i może się jakoś wdrożę
No właśnie ta depresja, a ja mam skłonność do nich, ale na szczęście tym razem szybko przeszło, m.in. dzieki temu że zaczęłam się dobrze odżywiać (dużo owoców, warzyw, witaminy).
Mam masę spraw do załatwienia i muszę się w końcu za to wszystko wziąć.
Adaś w nowym przedszkolu dobrze, panie go chwalą że bardzo dobrze się zachowuje (choć w poprzednim bywało różnie, jest uparciuch więc czasem coś krzykiem próbował wymusić. Chyba w końcu z tego wyrasta). On wraca zadowolony, ma koleżankę i kolegę, także jest ok.
Michał też chyba trafił na dobre towarzystwo w gimnazjum, mówi że klasa fajna, koleguje się ze wszystkimi chłopakami. Oceny ok choć do nauki trzeba zaganiać
Mój mąż ma urodziny 40 właśnie, dzisiaj po południu imprezka
Także lecę szykować.
A jeszcze tylko napiszę jaka jestem roztargniona, mam problem z włosami bo szybko mi się przetłuszczają - myję rano a następnego dnia rano już przetłuszczone, jeden dzień tylko są dobre. Kupiłam jakiś czas temu suchy szampon, przywiozłam do domu i czytam: spryskać, wmasowywać kilkanaście minut. No to mówię WTF? Co, tak długo wmasowywać? To ja w tym czasie zdążę włosy sobie wymyć i po co mi taki szampon? Po czym wczoraj jeszcze raz go wzięłam w rękę, czytam, a tam - kilkanaście SEKUND..
