KWIECIEŃ 2017

Ten dział widoczny jest tylko dla osób zarejestrowanych
Zablokowany
Awatar użytkownika
laelia
Gadatliwa Kobietka
Posty: 589
Rejestracja: ndz paź 05, 2014 8:16 pm

KWIECIEŃ 2017

Post autor: laelia »

Hej, żyjecie jeszcze? Hadassa, Black Wolf, MalaMi, Redorange666 i reszta???

Ja zyję :D jeszcze. Mój mąż miał strasznie dużo roboty w robocie ;) przez co ja miałam też strasznie dużo roboty w ogarnięciu w pojedynkę całej reszty od rana do późnego wieczora. Ale już się skończyło i jest luz :)

Jak tam przygotowania do Świąt?? Red, wiem, nie obchodzisz :) A reszta?\

W tym roku ja organizuję święta, będzie parę osób. Ale z jedzeniem się nie wysilam, prawie wszystko zamówiłam.

Black, jak tam zdrowie? Jesteś w Polsce?
Malami jak biznes?
Had, jak ząbkowanie Kubusia?
Red co tam? jak autko, spisuje się?
Jasmin, ślub się chyba zbliża wielkimi krokami, co?
Fenek, jak kot? Już go masz?

No. Żeby wątek kwietniowy powstał dopiero w połowie miesiąca.. :angrywife :D ;-)
Obrazek
Awatar użytkownika
redorange666
Samiec
Posty: 2180
Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm

Re: KWIECIEŃ 2017

Post autor: redorange666 »

Hellołł... ;-)
Jestem zawalony pracą. Nie wiem w co łapy wkładać a samochodów przybywa.
Jestem w trakcie małej zmiany profilu...z typowej alfiarni przechodzę na samochody egzotyczne. Aston Martin, Maserati, Ferrari etc. Bylem na dwóch szkoleniachx na początku maja mam kolejne w samym centrum stolicy czarnego konia Modenie. Bardzo dużo nauki i przyswajania wiedzy bo chce mieć certyfikat autoryzowanego mechanika ferrari i Maserati.
Samochód...tak naprawdę nie mam kiedy się nim nacieszyć. Niby każdego dnia mi wiernie służy ale nie miałem okazji zaprowadzić ja na tor i trochę się pobawić. Ogromny plus to niskie spalanie przy takiej mocy. 12-15l średnio a przy 300 jedyne 18,9. Poza tym wygodna stateczna...często chcą się z nią ścigać właściciele audi, Mercedesów i bmw. Chyba taki jej urok. Mała kusicielka.
Święta...nie obchodzę ale...pasztet z gęsich watróbek jest już zrobiony, sernik jutro, szynka się dzisiaj ugotowała, w sobotę robie galaretę z kurczaka. Śląski żur się kisi, biała kiełbasa przyjechała z polski, chrzan zrobię w sobotę. Jajca ugotuje w sobotę, będzie malowanie i pisanki. Jeszcze mazurek mi chodzi po głowie...
Awatar użytkownika
Jaśmin
Gadatliwa Kobietka
Posty: 743
Rejestracja: czw gru 29, 2016 12:55 am

Re: KWIECIEŃ 2017

Post autor: Jaśmin »

redorange666 pisze: Święta...nie obchodzę ale...pasztet z gęsich watróbek jest już zrobiony, sernik jutro, szynka się dzisiaj ugotowała, w sobotę robie galaretę z kurczaka. Śląski żur się kisi, biała kiełbasa przyjechała z polski, chrzan zrobię w sobotę. Jajca ugotuje w sobotę, będzie malowanie i pisanki. Jeszcze mazurek mi chodzi po głowie...
Niby się nie obchodzi ale jednak te tradycje, potrawy są fajne, co? ;)
Ja nie malowałam jajek no i nic bardziej świątecznego nie było, ale kupiłam sobie parę ciuchów i dodatków w prezencie "świątecznym" bo każdy pretekst do tego jest dobry :D José wymienił konsolę na nową no i oglądamy sobie różne procesje bo to jest perełka świąt Wielkanocnych w Hiszpanii. Samo widowisko jak przenoszą wielkie figury na plecach jest fajne. No ale to tyle. Ramadan za to się zbliża wielkimi krokami :D A ja poszczę w Ramadanie i to jest moje "święto". Cieszę się bo José ma ciocię Marokankę (żona jego wujka) i będę miała z kim świętować, bo tak to nigdy nie było :D

Właśnie ostatnio się rozglądałam za tym wątkiem ale widziałam, że ogólnie jakoś na początku kwietnia wielu osób nie było, ja sama zniknęłam i chyba nie było komu założyć ;)

Święta, święta, ja też nie obchodzę. Moja teściowa nam dziś zapakowała jakąś świąteczną wyżerkę w pojemniki i zjedliśmy na kolację. Dostaliśmy ciecierzycę z dorszem i warzywami i ryż z mlekiem domowej roboty na deser. A w nocy, przed chwilą byliśmy na procesji. Nie wiem czy wiecie, w Hiszpanii w wielkim tygodniu przez cały dzień chodzą procesje z figurami Maryi, Jezusa, Krzyżem, różnymi świętymi. Procesje te prowadzą zakapturzone kongregacje podobne do Ku Klux Klanu... Narzeczony uparł się, że chce dziś zobaczyć Silencio - Ciszę. A, że mi to tito bo niby nie jestem katoliczką ale jemu zależało i mówił, że to fajne więc poszliśmy.

Procesja wychodzi nocą, w centrum miasta była dziś około 00:30. Ludzie zbierają się wzdłuż drogi. Na czas procesji wszystkie światła w centrum gasną. Zakapturzone, czarne Ku Klux Klany idą wolno po bokach ulicy, każdy ze swoją świecą, powiązane liną w pasie i z przyczepionymi do butów łańcuchami. Jest zupełna cisza i ciemność, widać tylko świece, słychać łańcuchy powłóczące po asfalcie i biją w bębny jednostajnym rytmem. Za nimi idzie jeszcze więcej zakapturzonych, którym widać tylko oczy (coś na kształt czarnego, muzułmańskiego nikabu) i niosą na barkach wielką na kilka metrów figurę Jezusa na krzyżu. Mega DZIWNE doświadczenie. Dziś chyba będę miała koszmary...

Jeśli macie ochotę mieć koszmary razem ze mną to znalazłam ten spektakl na youtubie, to z mojego miasta z zeszłego roku:

Obrazek
Creepy.

;)

No a tak bardziej przyziemnie to jedziemy jutro na weekend w okolice Gibraltaru, zamierzamy zwiedzić Gibraltar i plażę surferską w Tarifie, jeśli się uda. No i jeszcze podobno ładne miasteczko Algeciras w prowincji Kadyksu, nasz hotel jest niedaleko. Tutaj teraz już jest ponad 25 stopni. Wracamy w poniedziałek wieczorem :)

A ślub... nadal nie ma daty. Mieli dać odpowiedź do 14 kwietnia (czekamy już 2 miesiące!!!) także we wtorek jak tylko wrócimy idę do urzędu drzeć japę i liczę, że coś ugram. Mniej więcej już mamy w głowach jak nasze wesele ma wyglądać, gdzie, jaka suknia i garnitur, mam wymyśloną fryzurę, bukiet, buty, wybraną druhnę i świadka. Od przyszłego tygodnia zaczniemy wszystko już załatwiać. Ależ się tym wszystkim cieszę. Ślub, całe te przygotowania to naprawdę fajne przeżycie. Nie mogę się doczekać tego dnia.

Laelia a kto u Ciebie będzie na świętach? Co fajnego pozamawiałaś do jedzenia? :)
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo
Obrazek