Opuścił mnie z dnia na dzień.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
berta23
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 12:58 pm

Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: berta23 »

Witam wszystkie dziewczyny, kobiety, dla których babskie sprawy nie są obce. Jestem 23-letnią dziewczyną, dla której świat zawalił się po odejściu faceta... to bardzo długa historia i być może podobny temat był poruszany tu już wcześniej, nie gniewajcie się, po prostu mam w sobie takie poczucie wygadania się komuś postronnemu. Był ze mną 6 miesięcy, być może wydaje się to być krótkim okresem czasu, ale czas dla nas nie miał znaczenia... odmienił moje życie, a ja odmieniłam po części Jego. Byliśmy jak ogień i woda, całkiem różni a jednak tak podobni, uzupełnialiśmy się nawzajem idealnie, tak idealnie, nie boje się użyć tego słowa. Nigdy o nic się nie kłóciliśmy, mieliśmy wrażenie ze znamy się całe życie i wiedzieliśmy że całe życie chcemy być razem. Ostatnią normalną rozmowę odbyłam z Nim w pewien piękny poranek, przez telefon, po czym zapadł jak kamień w wodę... Nie potrafię zliczyć ile smsów, połączeń telefonicznych wykonałam w przeciągu 4 dramatycznych dla mnie dni, żeby dowiedzieć się co się stało. Udało mi się dwa razy, ale usłyszałam jedynie że to nie rozmowa na telefon, że musimy się spotkać. Po 5 dniach czekania na spotkanie otrzymałam sms, że On nie chce ze mną być, ze nie jesteśmy sobie przeznaczeni... Cała nadzieja utracona, poprosilam o spotkanie, a na nim mnóstwo płaczu, próśb, czasami gorzkiego śmiechu.. Do dziś nie wiem i nie rozumiem co się stało i dlaczego. Czy wszystko faktycznie działo się za szybko? Czy to moja wina, ze nie umiałam sprawić by szalał za mną każdego dnia? Czy to jakaś przysłowiowa rutyna wkradła się i zniszczyła wszystko? Czy byłam za dobra? Mnóstwo pytań na minutę, zero korzystnych odpowiedzi. Nie potrafię zapomnieć, nie potrafię ruszyć z miejsca... Nie mam w sobie złości a jednak tak bardzo tęsknię i tak bardzo nadal kocham.. Czy miłość po prostu może przejść, wypalić się..? Ehh.. pierwszy raz pytam o coś na forum dyskusyjnym, nie chce robić siebie ofiary ale poznać Wasze zdanie, pomóc samej sobie zrozumieć, zapomnieć, wyleczyć się...
Where you invest your love, you invest your life...
Awatar użytkownika
Yola
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: śr gru 19, 2012 2:08 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: Yola »

Naprawdę nie podał Ci żadnego powodu rozstania? Tak Cie po prostu zostawił, bo mu się odwidziało...? Nie rozumiem kolesia... :/
Awatar użytkownika
berta23
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 12:58 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: berta23 »

Nic. Zero wyjaśnień. Powiedział, że nie ma innej, ale że po prostu ( cytuję) przeszło tylko jakoś powoli. Myślałam, że może po jakimś moim zachowaniu, ale stwierdził, ze nie, że nie jestem niczemu winna... Po tygodniu nieodzywania się do mnie... To była męka, nieprzespane noce. Odwrócił się ode mnie i swoich przyjaciół. Martwiliśmy się wszyscy, że coś się stało, że może ktoś Go szantażuje... Nie potrafię zrozumieć jak ogromne uczucie może minąć. Po rozstaniu nazwał mnie "świetną kumpelą". Dzwonił żeby spytać czy wszystko w porządku, chce umawiać się ze mną na piwo, pojechać na jakąś wycieczkę, być dla mnie oparciem... A ja? Robiłabym sobie tylko nadzieje... Więc powiedziałam wprost, że nie chce by dzwonił, nie chce być kumpelą... i głupia mam wyrzuty sumienia, bo po raz pierwszy Go odrzuciłam. Nie wiedziałam ze to takie trudne. 4 miesiące wcześniej pocieszałam moją przyjaciółkę, facet zrobił Jej to samo. Ile wtedy nasłuchałam się od mojego ( ehh.. już byłego chłopaka), że jakim trzeba być draniem i chamem żeby takie coś zrobić dziewczynie.. Nigdy nie przypuszczałabym, że spotka mnie to samo.
Where you invest your love, you invest your life...
Awatar użytkownika
Anna_N
Miła Kobietka
Posty: 58
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 2:27 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: Anna_N »

Moim zdaniem coś jest nie tak, coś tu nie pasuje ... Skoro byliście tyle czasu ze sobą to powinien z Tobą porozmawiać - może ktoś go zmusił ? Nie wiem rodzina ? A może cię zdradził i nie chce ci tego powiedzieć ? Albo kogoś poznał
Awatar użytkownika
berta23
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 12:58 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: berta23 »

Rodzinę ma cudowną.. Do tego stopnia, że chcą dalej się ze mną widywać. Wszyscy byli w szoku, nie większym niż ja... To śmieszne, ale nawet po wszystkim miałam do Niego zaufanie, że jeśli powiedział, ze nie ma innej to Mu wierzyłam. Ale ta cała sytuacja nie daje mi spokoju.. Może rzeczywiście jest ta Druga.. Może nie chce się przyznać, a tym samym wyjść na kłamcę i... ehh szkoda słów. Dziewczyny, czy można w związku być zbyt dobrym??? Ja nie jestem osobą, która się kłóci, przegaduje czy dąsa... Zawsze wolałam pogadać, iść na kompromis... Dawałam Mu tą część związku, która stanowi "osobistą wolność", czas dla przyjaciół, kumpli, całodniowe wypady. I na koniec usłyszałam, ze naprawdę warto ze mną być ale On nie chce. To odrzucenie, że nie chce się z kimś być pomimo tego ze jest się wspaniałym, cudownym boli najbardziej. I słowa, że nigdy nie spotkał w życiu wspanialszej osoby.
Where you invest your love, you invest your life...
Awatar użytkownika
agape84
Miła Kobietka
Posty: 63
Rejestracja: pt wrz 13, 2013 9:06 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: agape84 »

Ja tez bardzo czesto zadaje sobie pytanie, jak ktos kto kiedys kochal tak bardzo dzis moze byc obcym czlowiekiem, jak takie silne uczucie moze sie po prostu wypalic. Przezylam to samo co Ty 1,5 roku temu i wiem jak to boli. Bylam z kims kogo kochalam nad zycie, kto tez mnie kochal, ale niestety jego milosc do mnie zgasla gdy poznal pewna dziewczyne. Od tego momentu w ciagu miesiaca wszystko miedzy nami leglo w gruzach i stwierdzil, ze juz mnie nie kocha. Stwierdzil, ze chce byc sam bo potrzebuje wolnosci. oczywiscie po jakims tygodniu od zerwania byl juz z nia a tydzien temu ozenil sie z ta dziewczyna. Dla mnie w tamtym momencie zawalil sie swiat i chcialam umrzec, ale po malu doszlam do siebie.Teraz jest juz dobrze, jednak wspomnienie tamtego uczucia bedzie mi zawsze towarzyszyc. Moim zdaniem chodzi wiec o inna kobiete, lecz nie chcial Cie ranic mowiac tego wprost. Postaraj sie z tym pogodzic i nie obwiniaj siebie, to nie Twoja wina. Czasem po prostu tak sie dzieje, ze uczucie wygasa.
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: Hadassa »

mi się wydaje, że albo ma inną, albo z inną wpadł...
tylko co teraz masz zrobić Ty,.....
możesz spróbować jakoś wyjaśnić sytuację...
ale nie wiem czy nie lepiej by było dla Ciebie gdybyś zrobiła wszystko by o nim zapomniec....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
berta23
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 12:58 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: berta23 »

agape84 - współczuję, ze musiałaś przez to przejść... wiecie, czasami czuje w sobie siłę, taką wewnętrzną pewność siebie, że wszystko się ułoży, że mogę jeszcze być szczęśliwa... i nagle popatrzę na zwykłą, głupią rzecz, jaką jest np lampka nocna, z której zawsze się śmiał i wszystko powraca.. wiem, że rzecz w tym , ze muszę spróbować zapomnieć, pozbyć się tego uczucia ale na razie nie mogę... chciałabym poczuć na Niego złość, wściekłość. cokolwiek co może by mi pomogło, a jednak nie potrafię... pamiętam te wszystkie ważne i błahe, piękne rzeczy, sytuacje jakie nas łączyły w przeciągu ostatnich miesięcy... to tragiczne, żeby w świecie, który nikomu nie pomaga w życiu, trzeba jeszcze walczyć o taką kwestię jaką jest Miłość i Szczęście... nie wiem co będzie ze mną, jeśli będę wiedzieć że jest inna dziewczyna.. ze była kiedy jeszcze był mój...
Where you invest your love, you invest your life...
Awatar użytkownika
drobna
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn wrz 02, 2013 3:07 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: drobna »

Może facet faktycznie ma problemy, o których nikt nie wie i chce je zachować dla siebie.

A może też on po prostu udawał całe uczucie jakim Cię darzył. W sensie, że było mu po prostu z Tobą dobrze na tyle, że związał się z Tobą pomimo, że nie czuł do Ciebie nic. Po pewnym czasie uświadomił sobie to na tyle, ze postanowił odejść. Wiem, że brzmi to strasznie, ale jest to tylko moja hipoteza poparta własnym doświadczeniem.
Buduje swoje życie na miłości fundamencie.
Awatar użytkownika
berta23
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 12:58 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: berta23 »

Być może masz racje... Zanim związał się ze mną był w związku aż 5 lat. Wtedy zostawiła Go dziewczyna... Może był ze mną bo nie chciał być sam, wydawało mu się ze mnie kocha a było całkiem inaczej... byłam chusteczką na otarcie łez po tamtej?.. ehh... jestem z siebie dumna bo nie pisze do Niego od środy. To tylko 2 dni ale dla mnie ogromny sukces..
Where you invest your love, you invest your life...
ladybug
Miła Kobietka
Posty: 88
Rejestracja: wt lut 12, 2013 4:39 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: ladybug »

Tak się czasami w życiu dzieję, że jedna ze stron budzi się pięknego dnia i mowi to koniec.
Ale niestety nie dość,że cierpisz z powodu odejscia to najgorsza jest ta niewiedza, no cóż nic nie dzieje się bez przyczyny, a skoro on nie potrafił Ci logicznie uzasadnić powodu Waszego rozstania to świadczy tylko o nim. Na pewno coś go do tego skłoniło i albo Ty wyciagniesz to od niego aby uspokoić ciekawość albo musisz to przełknąć i układać sobie życie na nowo w niewiedzy co tak naprawdę go do tego skłoniło.
Awatar użytkownika
berta23
Miła Kobietka
Posty: 64
Rejestracja: czw wrz 26, 2013 12:58 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: berta23 »

Myślę, że jednak to zostawię. Nie mogę zmusić Go do czegoś, czego nie chce. Nie mam z Nim kontaktu i jest dobrze. Jeśli faktycznie ma inną to i tak z czasem to wyjdzie... Znalazłam ciekawy fragment :
"Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość. On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy. Jego misja jest zakończona. Podziękuj mu i pozwól odejść. On miał tylko poruszyć strunę. Teraz Ty musisz nauczyć się na niej grać..."
Where you invest your love, you invest your life...
ladybug
Miła Kobietka
Posty: 88
Rejestracja: wt lut 12, 2013 4:39 pm

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: ladybug »

Piękny fragment !
Mnie też kilka lat temu ktoś potraktował jak rzecz z dnia na dzien odszedł, cierpiałam jak nigdy. Po tych kilku latach spotkaliśmy się i dał mi odczuć że żałuje tego co zrobił.
Pamietaj, że karma zawsze wraca : ))
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Opuścił mnie z dnia na dzień.

Post autor: Astra »

Od czasu tego przykrego dla Ciebie w skutkach zdarzenia pewno wiele w Twoim zyciu sie zmienilo.
Ale niezaleznie od tego jak jest obecnie to trzeba wiedziec, ze zycie potrafi w perfidny i okrutny sposob nas wszystkich zaskakiwac ,raniac.
To czego Ty doswiadczylas przezywa wiele osob i to niezaleznie od plci, ktorzy nie sa w stanie
pozbierac sie zyciowo i zaangazowac na nowo w zwiazek z innym partnerem.
Duzo czasu musi uplynac by znowu komus mozna zaufac .
Przezywalas , bo kochalas szczerze i ufalas nie przypuszczajac , ze chlopak nie zaslugiwal
na Twoje uczucia a to dopiero po tym przykrym zyciowym kopniaku moglas w pelni
ocenic i zrozumiec.
Chce powiedziec, ze niezaleznie od motywow jakimi kierowal sie chlopak postapil wobec Ciebie jak bezduszny i egoistyczny potwor. :o
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości