Obojętność?Cham ?!
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Obojętność?Cham ?!
Witam Was.
Mam wrazenie ze juz przez ostatni rok stalam sie chora psychicznie lub bez uczuc przez pewnego chłopaka który narobil mi w zyciu balaganu.
Tak jak w tytule nie wiem juz nic.Stad te znaki zapytania przejde do setna sprawy.
Od roku ponad jestem w zwiazku spedzam z nim cale dnie nie raz noce.Jest starszy o 8 lat lecz to dzieciak - woli glupy ze mna od seksu ..nie potrafi wyrazic swoich uczuc do mnie.
Na poczatku tak jak zawsze wszystko pieknie imponowal mi soba.Po tygodniu znajomosci juz bylismy razem.Byl mily , cieply wzgledem mnie codziennie seks, starania.Dodam , ze ma problemy z marihuanna , fajkami i pracuje jako przemytnik ( przewozi alkohol do Norwegi).Poczatkowo dawal wszystko za darmo fajki i marihuane codziennie .. niestety popadlam w nałóg tego i tego.A ten teraz juz mysli tylko o sobie z wielkim wyrzutem i daje to.
Pare razy w zwiazku mnie uderzyl mialam siniaki.Teraz zero uczuc z jego str do mnie tylko mam mu sprzatac , robic zakupy, masowac itp.Raz złapali go i siedzial na tydzien wyszedl i byl mily jeden dzien.I juz nie jezdzil do Norwegii nie pracowal a ja musialam zalatwiac pieniadze na jego potrzeby przez 3miesiace chociaz nie pracuje bo sie ucze.Wynosilam z domu nawet jedzenie dla niego ciagle.On pootem zaczal znowu wyjezdzac na ten przemyt.I podobno mnie zdradzil.Jednej nocy nie odbieral tel i napisal po 7 dopiero rano.Moja kolezanka przejrzala swojej siostry facebooka z ciekawosci i znalazla tam rozmowe jak pisze przyjaciolce ze spala z moim chlopakiem ze on sie smieje ze mnie ze mnie nie kocha tylko to kwestia przyzwyczajenia a ten mi gadal to sao na zarty niby pare dni wczesniej.Jednak uwierzylam mu ze to nie prawda chociaz mialam dowody.Staralam sie go zostawiac kilka razy bo mnie wykancza ten zwiazek juz stalam sie obojetna na wszystko juz tyle tego bylo..jestem strasznie zamknieta juz w sobie.Nie wierze mu w nic.Pare dni teraz mieszkalam u niego bo poklocilam sie z rodzicami oni go nie toleruja.I bylam sama u niego bo byl na wyjezdzie.
Znalazlam tam w histori steki stron z filamami zdj porno jak mnie wygania do domu to w tych godz siedzi nad tym a ze mna sie kochac nie chce..gada ciagle cos o mnie zlego mi w twarz pomimo ze nie jestem brzydka , nie gruba..wielu chlopakom sie podobam.Lecz to mu wszystko poswiecilam nawet znajomych, rodzine...W historii rowniez byly portale ktore ma takie jak facebook i nie wylogowal sie zobaczylam ze spotkal sie z jedna dziewczyna ale potem olał ją juz jej nie odpisuje, zaczepia inne,ma fotke.pl i jakis potral inny gdzie pisze z innymi dupami oglada setki zdj dziennie innyc dziewczyn..i strony z anonsami gdzie szuka sie dup na seks za kase..Dzisiaj kazali mi wrocic rodzice do domu , wrocilam ..nie odzywam sie z nikim oprocz niego..Nawet juz zazdrosna nie jestem ...Pogubilam sie..mam wrazenie ze jestem oblakana jakas juz...choc wiem o tym wszystkim nie potrafie odejsc po prostu nie wiem czemu cierpiac ale mi wygodnie przy nim..Prosze pomozcie mi....a i do tego co smieszne jest to mnie nawet w znajomych nie ma na facebooku a ja jestem przez niego kontrolowana na kazdym kroku i nic nie moge ..a on ma ciagle status wolny .. i tlumaczy ze nie jest moja wlasnoscia..
Mam wrazenie ze juz przez ostatni rok stalam sie chora psychicznie lub bez uczuc przez pewnego chłopaka który narobil mi w zyciu balaganu.
Tak jak w tytule nie wiem juz nic.Stad te znaki zapytania przejde do setna sprawy.
Od roku ponad jestem w zwiazku spedzam z nim cale dnie nie raz noce.Jest starszy o 8 lat lecz to dzieciak - woli glupy ze mna od seksu ..nie potrafi wyrazic swoich uczuc do mnie.
Na poczatku tak jak zawsze wszystko pieknie imponowal mi soba.Po tygodniu znajomosci juz bylismy razem.Byl mily , cieply wzgledem mnie codziennie seks, starania.Dodam , ze ma problemy z marihuanna , fajkami i pracuje jako przemytnik ( przewozi alkohol do Norwegi).Poczatkowo dawal wszystko za darmo fajki i marihuane codziennie .. niestety popadlam w nałóg tego i tego.A ten teraz juz mysli tylko o sobie z wielkim wyrzutem i daje to.
Pare razy w zwiazku mnie uderzyl mialam siniaki.Teraz zero uczuc z jego str do mnie tylko mam mu sprzatac , robic zakupy, masowac itp.Raz złapali go i siedzial na tydzien wyszedl i byl mily jeden dzien.I juz nie jezdzil do Norwegii nie pracowal a ja musialam zalatwiac pieniadze na jego potrzeby przez 3miesiace chociaz nie pracuje bo sie ucze.Wynosilam z domu nawet jedzenie dla niego ciagle.On pootem zaczal znowu wyjezdzac na ten przemyt.I podobno mnie zdradzil.Jednej nocy nie odbieral tel i napisal po 7 dopiero rano.Moja kolezanka przejrzala swojej siostry facebooka z ciekawosci i znalazla tam rozmowe jak pisze przyjaciolce ze spala z moim chlopakiem ze on sie smieje ze mnie ze mnie nie kocha tylko to kwestia przyzwyczajenia a ten mi gadal to sao na zarty niby pare dni wczesniej.Jednak uwierzylam mu ze to nie prawda chociaz mialam dowody.Staralam sie go zostawiac kilka razy bo mnie wykancza ten zwiazek juz stalam sie obojetna na wszystko juz tyle tego bylo..jestem strasznie zamknieta juz w sobie.Nie wierze mu w nic.Pare dni teraz mieszkalam u niego bo poklocilam sie z rodzicami oni go nie toleruja.I bylam sama u niego bo byl na wyjezdzie.
Znalazlam tam w histori steki stron z filamami zdj porno jak mnie wygania do domu to w tych godz siedzi nad tym a ze mna sie kochac nie chce..gada ciagle cos o mnie zlego mi w twarz pomimo ze nie jestem brzydka , nie gruba..wielu chlopakom sie podobam.Lecz to mu wszystko poswiecilam nawet znajomych, rodzine...W historii rowniez byly portale ktore ma takie jak facebook i nie wylogowal sie zobaczylam ze spotkal sie z jedna dziewczyna ale potem olał ją juz jej nie odpisuje, zaczepia inne,ma fotke.pl i jakis potral inny gdzie pisze z innymi dupami oglada setki zdj dziennie innyc dziewczyn..i strony z anonsami gdzie szuka sie dup na seks za kase..Dzisiaj kazali mi wrocic rodzice do domu , wrocilam ..nie odzywam sie z nikim oprocz niego..Nawet juz zazdrosna nie jestem ...Pogubilam sie..mam wrazenie ze jestem oblakana jakas juz...choc wiem o tym wszystkim nie potrafie odejsc po prostu nie wiem czemu cierpiac ale mi wygodnie przy nim..Prosze pomozcie mi....a i do tego co smieszne jest to mnie nawet w znajomych nie ma na facebooku a ja jestem przez niego kontrolowana na kazdym kroku i nic nie moge ..a on ma ciagle status wolny .. i tlumaczy ze nie jest moja wlasnoscia..
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Obojętność?Cham ?!
zmien swoje zycie jak najszybciej . Czytajac to niechce mi się wierzyc , ze można być az tak uzalezniona osoba . Odejdz i poszukaj szczerj uczciwej miłosci
Re: Obojętność?Cham ?!
Ela ma rację.
Nie możesz tak żyć. Ten facet nie jest Ciebie wart.
Powinnaś poukładać sobie życie i to bez niego.
Jest tylu dobrych facetòw a Ty trzymasz się tego, który Cię nie szanuje i perfidnie śmieje się z Twojej naiwności.
Ocknij się dziewczyno i nie wmawaj sobie, że wolisz przy nim cierpieć niż być bez niego.
On ma gdzieś Twoje uczucia i Twoje "cierpienie". Chcesz marnować przy nim życie czy znaleźć kiedyś kogoś kto Cię będzie kochać i dla kogo będziesz w końcu coś warta? Zastanów się, bo przez tego "chama" ominie Cię prawdziwe szczęście.
Nie możesz tak żyć. Ten facet nie jest Ciebie wart.
Powinnaś poukładać sobie życie i to bez niego.
Jest tylu dobrych facetòw a Ty trzymasz się tego, który Cię nie szanuje i perfidnie śmieje się z Twojej naiwności.
Ocknij się dziewczyno i nie wmawaj sobie, że wolisz przy nim cierpieć niż być bez niego.
On ma gdzieś Twoje uczucia i Twoje "cierpienie". Chcesz marnować przy nim życie czy znaleźć kiedyś kogoś kto Cię będzie kochać i dla kogo będziesz w końcu coś warta? Zastanów się, bo przez tego "chama" ominie Cię prawdziwe szczęście.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Re: Obojętność?Cham ?!
Dziewczyny to nie jest takie latwe.. duzo razy probowalam go zostawic najdluzej miesiac prawie nie bylam z nim..i co i tak zalowalam juz po paru dniach ze odeszlam..bo w sumie to nie jest tak ze ja mu jestem obojetna bo wlasnie nie..on sie martwi np o moje zdrowie kaze mi o swoje zdrowie dbac i np wciska we mnie jedzenie jakies zdrowe..jest cholernie zazdrosny.Zreszta zawsze staram sie znalezc jakies plusy ..ktore i tak sa niczym co do tych minusów..To jest uzalenienie ? - tak myslalam jakies 3 miesiace temu .. ale teraz juz nawet mi to jest obojetne wszystko to jest moja codziennosc tak jak np nauka .trudno mi jest zmienic swoj tryb zycia ..on jest na dzien dzisiejszy glownym celem kazdego kolejnego dnia..
ale po tej histori przegladania jego co zobaczylam wczoraj to strasznie sie czuje psychicznie tak jakby oblakana ; // juz inaczej go traktuje tak chamsko..bo jestem taka zla za to..ale nie moge mu o tym powiedziec bo obiecalam ze jak wyjedzie to nie bede szperała mu w laptopie w historii ..Nie raz mam wrazenie ze mnie traktuje jako swoja niewolnice..lub siostre.. to jest chore jednym slowem...Nie potrafie sie uwolnic od niego .. nie potrafie..
ale po tej histori przegladania jego co zobaczylam wczoraj to strasznie sie czuje psychicznie tak jakby oblakana ; // juz inaczej go traktuje tak chamsko..bo jestem taka zla za to..ale nie moge mu o tym powiedziec bo obiecalam ze jak wyjedzie to nie bede szperała mu w laptopie w historii ..Nie raz mam wrazenie ze mnie traktuje jako swoja niewolnice..lub siostre.. to jest chore jednym slowem...Nie potrafie sie uwolnic od niego .. nie potrafie..
Re: Obojętność?Cham ?!
Nie wmawiaj sobie ze obłakana jestes. Co najwyzej zszokowana ze ktos komu zaufalas potrafi tak podle Cie traktować .Ale nie martw sie ,za jakis czas wyjdziesz z oszołomienia i z całą wyrazistością dostrzeżesz ile czasu poswięciłaś podłej kanalii... Nalezysz najwyrazniej do tego typu kobiet co ja a mianowicie żeby odejśc od kogos musimy od tej osoby porzadnie oberwac psychicznie lub fizycznie,az nam zbrzydnie. Mysle ze jestes na dobrej drodze.Osobiscie z tego co czytam to nie widze miedzy Wami zadnego uczucia 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Re: Obojętność?Cham ?!
To jest tak , ze napoczatku czulam ze go kocham kiedy normalnie wspolzylismy i cos robilismy innego niz tylko siedzenie w domu codziennie i kiedy mialam tez inne zajecia oprocz niego..tesknilam za nim kiedy wyjezdzal...ale teraz kiedy go nie ma to mi nawet nie starcza dni zeby odpoczac..Skoro go nie kocham to czemu cos mnie powstrzymuje przed odejsciem ? a najgorsze , ze nie wiem co ...Kiedy jestem zla na niego bo cos zrobic nawet jak zdradzi i mam na to dowody to pozloszcze sie troche ale kiedy juz widze ze on sie oddala to mija mi zlosc i wierze w ta fikcje ktora mi wciska i walcze o niego dalej pomimo ze tak naprawde nie chce tego robic ..Pierwszy raz tak mam ..i pierwszy raz spotkalam taka osobie jak on..w pewnych chwilach jest fajnie dogaduje sie z nim jak z bratnia dusza rozumiemy sie bez slow..ale to tylko chwile..no i niby przeciez dba o mnie nawet mi pieniadze daje jak wyjezdza a nie musi przeciez bo z nim nie mieszkam..chociaz potem mi wypomina to ze mi dal..on teraz nie kocha sie ze mna wcale ..nie mowi ze mnie kocha ..nie pisze nawet na dobranoc sms-a nie raz pol dnia mi nie odp ...bo po prostu mu sie nie chce..Mu jest wygodnie sprzatam piore robie to co on chce ..zakupy dzwigam ciezkie az ludzie nie raz sie smieja ..wie ze jestem tylko jego...nie jestem brzydka to czemu ogl te porno i pisze z innymi i spotyka sie ?? czemu on mi to robi??? skoro sie martwi o mnie i twierdzi ze mnie kocha ; (((
Re: Obojętność?Cham ?!
Facet jak widzi ze kobieta sie nie szanuje to wykorzystuje ja na maxa. wyzywa sie na niej i sprawdza ile jeszcze wytrzyma. to im sprawia frajde. skoro sama nie odchodzisz to on cie nie bedzie wyganial, do prania i sprzatania sie przydajesz przeciez... a ty czemu od niego nie odchodzisz? moze w domu rodzinnym ci zle? Nie wiem,ale jak sama piszesz nie tesknisz za nim, gdy go nie ma odpoczywasz. wiec gdzie tu milosc?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Re: Obojętność?Cham ?!
Miłość czuje wtedy kiedy go juz zazwyczaj praktycznie nie mam.. i sa dni takie w ktorych zyje z mysla ze on juz nie wroci do mnie po raz kolejny.. i wtedy placze i dre sie ze go kocham sama do siebie..chodzilam nawet juz psychologa i nic nie pomogl niby zrozumialam wszystko ale to na pare dni po wymiekalam zawsze on zrobil tak zebym to ja chciala wrocic..np wie ze wystarczy mnie olac totalnie zebym przyleciala.. niestety strasznei sobie mnie wychowal i wie co zrobic zeby bylo tak jak on chce..Mam tak ze jak nie mial co jest to sama wolalam nie zjesc a mu dac..Sa takie tygodnie nawet miesiace ze jest okey .. bo mam podejscie takie - bede robila to co chce to bedzie mily .Ale kiedy dowiaduje sie o zdradzie o tych teraz filmikach porno i innych portalach o ktorych nie wiem .. zeby on mnie nawet w znajomych nie mial na facebooku fakt ze to jest glupi portal ale inne jakies dziewczyny ma i oglada ich zdj kilka razy dziennie a mnie nie chce nawet zaakcpetowac do znajomych..nie rozumiem tego wszystkiego..Chcialam zalozyc konto na tych portalach i pisac z nim jako inna dziewczyna i zobaczyc co bedzie pisal jak podchodzil do sprawy i czy sie bedzie chcial spotkac ..pewnie bym go zostawila .. tylko ciekawe na ile..chociaz zawsze mi mowi ze nie wroci..i boje sie ze to kiedys nastapi..bo kiedy tak jest to potrafie godzinami siedziec wpatrujac sie w sciane nic do mnie nie dociera..
Re: Obojętność?Cham ?!
Musisz miec jakies zajecie,swoje zycie. Bo jak sie calymi dniami czas spedza tylko na mysleniu to dobrze nie bedzie. Tez tak mialam ze ciezko bylo sie rozstac no i wracalismy do siebie kilkakrotnie.a teraz bez emocji. Zahartujesz sie,zobaczysz.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Re: Obojętność?Cham ?!
Ciagle mam w glowie wyobrazenia ze kiedy nie odp i chce odpoczac ode mnie to masturbuje sie przy tych filmikach albo oglada zdj innych zeby sie z ktoras umowic i mnie zdradzic .. jade z nim samochodem i widze jak sie patrzy na inne mowi ze moglabym cos ze soba zrobic .. a nie raz gada ze gdyby mnie nie znal to by sie mna jaral z wygladu.. ; / a podobno to kobieta zmienna jest Nie potrafie mu juz wierzyc w zadne slowo...ale na sama mysl o kolejnej probie rozstania plyna mi lzy i wiem ze ja i tak wymiekne a boje sie ze nie wroci .. i ze sie zalamie calkiem..Mysliscie ze podanie sie za jakie dziewczyny na portalach to dobry pomysl ? zeby mu to udowodnic zawsze musze miec konkretne dowody bo potem sie wypiera wszystkiego ..a nie moge powiedziec ze przegladalam historie mu.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Obojętność?Cham ?!
jeśli ty sama się niebedziesz szanować to pamiętaj nikt cie niebedzie szanować . i niemow , ze nie jest to łatwe proste . Jeśli się chce zmienić swoje zycie a je masz tylko jedno to staniesz na glowie i je zmienisz . a tłumaczenie cos tam cos tam ........ to tylko zagłuszanie samej siebie . i tak wlasnie jest w związkach gdzie facet wie , ze ma gore i jest panem i władca a ty tylko niewolnica na usługach
Re: Obojętność?Cham ?!
Dziewczyno... wez Ty się za siebie i go zostaw... to totalnie toksyczny związek... Tylko niszczysz siebie i swoją psychikę...
To nie ma sensu... On nie jest Twoją własnością, ale Ty jego tak...
Poważnie.. uwolnij się od niego ...
To nie ma sensu... On nie jest Twoją własnością, ale Ty jego tak...
Poważnie.. uwolnij się od niego ...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Obojętność?Cham ?!
Straszne to co czytam dalej. Dziewczyno nie wiem czego Ty dajesz z siebie robić niewolnice. Ten facet Cię wykorzystuje nic więcej. Tak naprawdę on Cię nie potrzebuje do niczego innego jak po to żeby mu usługiwać. Nawet się nie kochacie, bo woli bzykać się na prawo i lewo z innymi albo używać ręki przy filmach porno. To jest CHORE.
Po co Ci logowanie się na portalach i cała ta szopka z podawaniem się za inną osobę. Masz przecież czarno na białym jakim jest człowiekiem. Nie musisz mu nawet tłumaczyć swojego odejścia od niego, bo po co? Nawet tłumaczeń nie jest wart.
To, że interesuje się Twoim zdrowiem, daje pieniądze itp. to zwykła gra, bo wie że takim zachowaniem Cię przy sobie przytrzyma. On ma za przeproszeniem w d... to jak się czujesz. Nie widzisz tego? Chce niani i ma nianię a nie kobietę, bo tych kobiet ma sporoo... Przestań się użalać, że bez niego nie dasz rady, że musisz z nim być, bo to bzdury. Możesz w każdej chwili odejść i dasz sobie radę bez tego idioty. Poznasz kogoś, kto będzie Ciebie wart. Nie chciałabyś mieć kochającej osoby przy sobie? Czuć się kochana i niewykorzystywana? Chciałabyś. Przy tym facecie nie będziesz nigdy kochana, pożądana, bo będziesz do końca życia mu robić zakupy, sprzątać i zero seksu.
Twoje życie w Twoich rękach. Szkoda tylko, że je marnujesz.
Po co Ci logowanie się na portalach i cała ta szopka z podawaniem się za inną osobę. Masz przecież czarno na białym jakim jest człowiekiem. Nie musisz mu nawet tłumaczyć swojego odejścia od niego, bo po co? Nawet tłumaczeń nie jest wart.
To, że interesuje się Twoim zdrowiem, daje pieniądze itp. to zwykła gra, bo wie że takim zachowaniem Cię przy sobie przytrzyma. On ma za przeproszeniem w d... to jak się czujesz. Nie widzisz tego? Chce niani i ma nianię a nie kobietę, bo tych kobiet ma sporoo... Przestań się użalać, że bez niego nie dasz rady, że musisz z nim być, bo to bzdury. Możesz w każdej chwili odejść i dasz sobie radę bez tego idioty. Poznasz kogoś, kto będzie Ciebie wart. Nie chciałabyś mieć kochającej osoby przy sobie? Czuć się kochana i niewykorzystywana? Chciałabyś. Przy tym facecie nie będziesz nigdy kochana, pożądana, bo będziesz do końca życia mu robić zakupy, sprzątać i zero seksu.
Twoje życie w Twoich rękach. Szkoda tylko, że je marnujesz.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Re: Obojętność?Cham ?!
Macie wszystkie racje.Wczoraj we mnie cos pękło jak kolejny raz mnie perfidnie oszukał..Mówił ze idzie spac i zebym poszla od niego ... wchodze na jeden z tych portali i co dostepny byl tam ..a jak dzwonilam to nie odbieral rano mi napisal ze spal .Postranowilam cos z tym zrobic oczywiscie pol nocy nie spalam i przeplakalam ze jak on tak moze itp..to bylo akurat nie potrzebne.Ale dzisiaj poszlam do psychologa innego i pomogl mi troche napisal mi metody jakie mi moga w tym pomoc abym zaczela szanowac siebie , byla pewna siebie i nie pozwolila jemu na to i w koncu zebym byla gotowa na rozstanie z nim..Te metody bede wykonywala przez 3 tygodnie zanim go zostawie zalozylam to jednak konto jako inna dziewczyna i pisze z nim .. po 3 tyg pisania umowie sie z nim jako ona jesli przyjedzie na miejsce spotkania to wtedy mu dam w twarz bo tylko na to zasluguje i powiem ze o wszystkim wiem o klamstwach jego ..i ze ma mi w koncu dac zyc . I odejde wtedy..myslicie ze to dobry pomysl ?
Re: Obojętność?Cham ?!
Jeśli to Ci w końcu pomoże odejść od niego to ok... Spróbuj.
Współczuję Ci bardzo, że trafiłaś na takiego faceta. Mam nadzieję, że nie dasz się kolejny raz przekonać do powrotu do niego. Nie warto, trzeba odciąć się od niego raz na zawsze.
Powodzenia Ci życzę.
Współczuję Ci bardzo, że trafiłaś na takiego faceta. Mam nadzieję, że nie dasz się kolejny raz przekonać do powrotu do niego. Nie warto, trzeba odciąć się od niego raz na zawsze.
Powodzenia Ci życzę.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Obojętność?Cham ?!
Odważny krok... Trzymam kciuki, by udało Ci się stanć na nogach i się od niego uwolnić 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Obojętność?Cham ?!
Witam Cię Nikolu was dziewczyny
Nikolu odnoszę takie wrażenie że ty boisz się od niego odejść a uwierz mi że musisz się od niego uwolnić, bo on cię niszczy.
Nikolu odnoszę takie wrażenie że ty boisz się od niego odejść a uwierz mi że musisz się od niego uwolnić, bo on cię niszczy.
Adrian

-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Obojętność?Cham ?!
tez odniosłam to samo wrazenie , musisz zatroszczyć się o siebie i zadbac o to abys ty była szczesliwA
Re: Obojętność?Cham ?!
No jesli rzeczywiscie ci to pomoze to faktycznie moze i sie z nim umow jako inna laska. Nie daj sie i uciekaj od tego popaprańca .
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
KruczoCzarna
- Miła Kobietka
- Posty: 46
- Rejestracja: wt lut 19, 2013 10:37 am
Re: Obojętność?Cham ?!
Przeczytałam połowę, ale to mi wystarczy - dziewczyno! Czemu jesteś z kimś, z kim nie ma przyszłosci? Przemytnik? Z tego będziecie żyli? A co, jak wpadnie? Zostawi Ciebie, a może i w przyszłości dzieci? Chcesz dla siebie takiego partnera? Poza tym popadłaś przez niego w uzaleznienia. No i uderzył Cie, dla mnie to by był koniec. Zastanów się, dlaczego właściwie chcesz być z nim...
-
NicolAa123
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 12
- Rejestracja: wt maja 14, 2013 4:06 pm
Re: Obojętność?Cham ?!
Wszystkie plany poszly na marne...Pisałam z nim jako ta dziewczyna wkrecił się pisał ze od pol roku jest sam ..mielismy sie spotkac ale tak bajerowal ze moja psychika nie wytrzymywala tego jak on moze tak pisac do innej i napisalam ze jest dupkiem i kazdy z nich jest taki sam..on usunal konto z tego portalu..dzisiaj wymieklam..bo bylam strasznie chamska dla niego i ten ciagle co mi jest ze on sie stara i mnie tak kocha a ja taka jestem to mu wygarnelam to wszystko..ze wiem o tym ze to ja bylam ta dziewczyna z ktora mial sie spotkac..powiedzial ze zrywa bo nie mialam prawa i obiecalam mu ze nie bede szperala w jego laptopie..a wczesniej byl taki mily te dwa dni jak bylam chamska i pewnie sie domyslal ze to ja sie podszywam za tamta jak juz go wyzywalam od dupkow itp skoro usunal konto..mydlił mi oczy to kino to wypady na obiady gdzies do restauracji..i jak zerwal to ja oczywiscie ze nie ze nie sprawdzalalm tej historii ale wyskakiwaly mi ciagle te portale dwa to zalozylam to konto zeby zobaczyc czy on pisze z innymi .. a ten dalej najezdza na mnie ze jestem psychicznie chora ze on nie ma zadnego konta ze ktos sie moze podawal za niego przyznal sie do tego drugiego portalu gdzie go na nim nie sprawdzilam ..No i znowu wrocilo do normy tak jak bylo nienawidze samej siebie ...chyba sie nie uwolnie od niego...;(( on ma cholerny wplyw na mnie .! wiekszy niz ja sama...!! I teraz mysli ze jestem taka naiwna ze mu uwierzylam ze to nie on...i dalej mna pomiata ...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Obojętność?Cham ?!
żal mi ciebie dziewczyno , marnujesz sobie zycie .
Każdy jest kowalem własnego losu
Każdy jest kowalem własnego losu
Re: Obojętność?Cham ?!
Jak to czytam, to aż sie przykro robi i szkoda mi ciebie. Zostaw Go. mimo ze wydaje ci sie ze nie umiesz bez niego żyć za 2 miesiace powiesz "Boże dziwie sie ze z nim byłam" Ja byłam w zwiazku 4 lata też myślałam pije pali oszukuje ale dobrze mi przy nim nie umiem bez niego- Bzdura. To boli, wiadomo ale lepiej teraz niż miałabyś zajść w ciąże i dopiero zrozumieć z jakim chamem jesteś. Skoro uważasz ze jestes ładna to pomyśl stać cie na wiecej niż żyć z kimś takim i dać sie tak traktować. Rzuć palenie. Ja nie pale od sylwestra i jest git.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Obojętność?Cham ?!
Paula_s22 pisze:Jak to czytam, to aż sie przykro robi i szkoda mi ciebie. Zostaw Go. mimo ze wydaje ci sie ze nie umiesz bez niego żyć za 2 miesiace powiesz "Boże dziwie sie ze z nim byłam" Ja byłam w zwiazku 4 lata też myślałam pije pali oszukuje ale dobrze mi przy nim nie umiem bez niego- Bzdura. To boli, wiadomo ale lepiej teraz niż miałabyś zajść w ciąże i dopiero zrozumieć z jakim chamem jesteś. Skoro uważasz ze jestes ładna to pomyśl stać cie na wiecej niż żyć z kimś takim i dać sie tak traktować. Rzuć palenie. Ja nie pale od sylwestra i jest git.
tak popieram . poprzedniczka ma racje . Zastanow się tylko nad sobą , to nieprawda , ze nie idzie zyc bez drugiej osoby . Idzie , boli i nieraz długo ten bol trwa , ale rade się da . To jest osoba z marginesu i nie jest dobrym kandydatem na przyszłość i materiałem na meza i ojca
Re: Obojętność?Cham ?!
Nie masz znajomych ?? Nic?? Nikogo kto CI może pomóc sie wyrwać ???
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość