Obojętność męża- co zrobic?
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Obojętność męża- co zrobic?
Witam...
nie wiem już co mam zrobic... mój mąż jest wobec mnie obojętny, oschły, nie okazuje mi uczuc...
Od kilku miesięcy mąż jest w domu tylko w weekend, pracuje na wyjazdach... Wcześniej sam pisał w wolnej chwili, dzwonił, okazywał uczucia...
niestety to się zmieniło, każdego tygodnia pisał coraz mniej, rozmawialiśmy coraz krócej...
Nie podobało mi się to, rozmowy nie pomagały, proszenie także...
Teraz mąż napisze kilka esek wieczorem jak już "prawie spi" , rozmawiamy tylko po moim wcześniejszym naleganiu, choć często nie chce mu się rozmawiać więc nie rozmawiamy.... W poniedziałek pojechał do pracy i rozmawialiśmy tylko raz do tej pory...
JA mu często mówiłam, że potrzebuje jego bliskości, czułości, lecz on z każdym tygodniem okazywał coraz mniej uczuc...
Teraz nie okazuje ich w ogóle... mówiłam mu wczoraj, że tęsknie za nim,że jest mi przykro, że nie poświęca mi czasu na kilka minut rozmowy wieczorem... że bardzo tego potrzebuje a on przestał okazywać mi uczucia... Napisał mi, że takie jest życie.. JA napisałam, że życie nie jest takie o miłość trzeba dbać zawsze... niestety usłyszałam, że ciągle mi źle.. ja już wielokrotnie mówiłam mu , żeby poświęcał mi trochę wolnego czasu, bo przecież nie widzę go cały tydzień, ale on to olewa, nic się nie polepsza wręcz jest coraz gorzej... Gdy jest już w domu to siedzi przed laptopem, tv lub śpi... Nie chce rozmawiać, nie chce mu się nigdy nic, sex jest mechaniczny, szybki bez uczuć.. Nie wiem jak mam z nim rozmawiać, co zrobić żeby dotarło do niego, że go potrzebuje, potrzebuje miłości, tego uczucia bycią kochaną, najważniejszą... Dodam że jesteśmy młodymi ludzmi.. mąż ma 23 lata, mamy ponad roczną córeczkę...
Proszę o rady...
nie wiem już co mam zrobic... mój mąż jest wobec mnie obojętny, oschły, nie okazuje mi uczuc...
Od kilku miesięcy mąż jest w domu tylko w weekend, pracuje na wyjazdach... Wcześniej sam pisał w wolnej chwili, dzwonił, okazywał uczucia...
niestety to się zmieniło, każdego tygodnia pisał coraz mniej, rozmawialiśmy coraz krócej...
Nie podobało mi się to, rozmowy nie pomagały, proszenie także...
Teraz mąż napisze kilka esek wieczorem jak już "prawie spi" , rozmawiamy tylko po moim wcześniejszym naleganiu, choć często nie chce mu się rozmawiać więc nie rozmawiamy.... W poniedziałek pojechał do pracy i rozmawialiśmy tylko raz do tej pory...
JA mu często mówiłam, że potrzebuje jego bliskości, czułości, lecz on z każdym tygodniem okazywał coraz mniej uczuc...
Teraz nie okazuje ich w ogóle... mówiłam mu wczoraj, że tęsknie za nim,że jest mi przykro, że nie poświęca mi czasu na kilka minut rozmowy wieczorem... że bardzo tego potrzebuje a on przestał okazywać mi uczucia... Napisał mi, że takie jest życie.. JA napisałam, że życie nie jest takie o miłość trzeba dbać zawsze... niestety usłyszałam, że ciągle mi źle.. ja już wielokrotnie mówiłam mu , żeby poświęcał mi trochę wolnego czasu, bo przecież nie widzę go cały tydzień, ale on to olewa, nic się nie polepsza wręcz jest coraz gorzej... Gdy jest już w domu to siedzi przed laptopem, tv lub śpi... Nie chce rozmawiać, nie chce mu się nigdy nic, sex jest mechaniczny, szybki bez uczuć.. Nie wiem jak mam z nim rozmawiać, co zrobić żeby dotarło do niego, że go potrzebuje, potrzebuje miłości, tego uczucia bycią kochaną, najważniejszą... Dodam że jesteśmy młodymi ludzmi.. mąż ma 23 lata, mamy ponad roczną córeczkę...
Proszę o rady...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
a pytałaś się go dlaczego tak się zachowuje? czy jest jakiś powód?
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
tak...
mówi, że nie wie czemu tak jest, mówi, ze nad tym nie myślał..
Mówiłam mu, żeby o tym pomyslał, że może się wpalił a on nic...
mówi, że nie wie czemu tak jest, mówi, ze nad tym nie myślał..
Mówiłam mu, żeby o tym pomyslał, że może się wpalił a on nic...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
On ma inna dupę na boku... on ma inna dupę na boku... tego jestem pewny.
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
nie ma...
Pracuje w rodzinie... cały czas jest z moim bratem, i swoją rodziną...
Pracuje w rodzinie... cały czas jest z moim bratem, i swoją rodziną...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
porozmawiaj z nim może jeszcze, niech się zastanowi co jest przyczyną tej sytuacji. Czy widzi jakieś wyjście dla Waszego dobra i dobra Waszej córki... Jakoś go trzeba skłonić do mówienia i zastanowienia się.
Może go za bardzo naciskasz?
Może go za bardzo naciskasz?
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
raczej nie naciskam na niego, jego nigdy nie ma, a gdy jest i jest ok staram się o tym nie mówić, tylko przed wyjazdem mówię, że będę teskniła więc pisz kochanie.... raz kilka miesięcy temu udało mi się z nim porozmawiac , i nie powiem przez pewien okres było dobrze, temat poszedł w zapomienie... niestety teraz jest gorzej...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Moim zdaniem jeżeli to nie inna kobieta i nie problemy w pracy to może sytuacja?
czy wy jesteście małżeństwem z miłości czy wpadka?
czy wy jesteście małżeństwem z miłości czy wpadka?
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Tylko szczera rozmowa was ratuję
Aisha odbierz PW
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
ślub z miłości... mąż mówił, że nie chciał jeszcze dziecka i jakby mógł cofnąć czas, to by to zrobił...
zabolało mnie to, bo nie zabezpieczaliśmy się i on dochodził we mnie przez rok więc ciąża była kwesią czasu...
zabolało mnie to, bo nie zabezpieczaliśmy się i on dochodził we mnie przez rok więc ciąża była kwesią czasu...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Może wypalił się rodzinnie ma wahania nastroju jest przygnebiony i mało z Tobą rozmawia bo nie lubi mówić o problemach ktore Bardo jego dotyczą.
Nie wiadomo co siedzi w jego głowie o czym myśli gdy jest sam lub gdy jesteście razem.
Może jak nie wiesz jak z nim rozmawiać zrób mu jakąś niespodziankę może romantyczna kolacja coś co go zaskoczy by wzbudzić w nim jakieś uczucia emocje?
Nie wiadomo co siedzi w jego głowie o czym myśli gdy jest sam lub gdy jesteście razem.
Może jak nie wiesz jak z nim rozmawiać zrób mu jakąś niespodziankę może romantyczna kolacja coś co go zaskoczy by wzbudzić w nim jakieś uczucia emocje?
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
powiem ci szczerze, że mam dość jego obojętności wobec mnie... czuje, że wypaił się, nie kocha już...
Facet który kocha nie mógł by tak olewać kobiety. po co ja mam się starać skoro on ma na to wyjebane.
Już mam dość dziś przerósł swoje możliwości...
Dziękuje za rady.
Facet który kocha nie mógł by tak olewać kobiety. po co ja mam się starać skoro on ma na to wyjebane.
Już mam dość dziś przerósł swoje możliwości...
Dziękuje za rady.
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Co kolwiek postanowisz to będzie Twoja decyzja zrób tak byś była szczesliwa
Powodzenia ;*
Powodzenia ;*
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Mysle, ze miedzy wami jest sporo spraw do przedyskutowania.
Twoj maz moim zdaniem czuje sie znuzony i zniechecony.
Byc moze uczucie jest tylko z Twojej strony.
A moze Twoj maz ma zyciowo inne plany ?
Jestescie w takim wieku , ze wszystko zdarzyc sie moze.
Obojetnosc nie wynika z faktu zmeczenia meza , ale z pewnoscia on sam musi Ci wyznac jak na spowiedzi co go tak naprawde
ostudzilo do Ciebie.
Wiesz najgorsza rzecza sa niedomowienia i domyslanie sie , wiec koniecznie powinnas szczerze porozmawiac z mezem w cztery oczy i przelknac to co moze Ci wyznac.
Przyszlo mi namysl , czy Twoj maz moze ma taki rozleniwiony temperament, bo ostatnio sporo mezczyzn zachowuje sie
bardzo podobnie jak Twoj maz, czyli obojetnie.
Moze to jest wlasnie ta przyczyna?
Rozwaz kwestie wspolnej rozmowy , byc moze wyjasnicie sobie przyczyny takiego zachowywania sie meza.
Mysle tez , ze szkoda czasu na zadreczanie sie , lepiej go spozytkowac na znalezienie sposobu na poprawienie intymnych relacji miedzy wami.
Twoj maz moim zdaniem czuje sie znuzony i zniechecony.
Byc moze uczucie jest tylko z Twojej strony.
A moze Twoj maz ma zyciowo inne plany ?
Jestescie w takim wieku , ze wszystko zdarzyc sie moze.
Obojetnosc nie wynika z faktu zmeczenia meza , ale z pewnoscia on sam musi Ci wyznac jak na spowiedzi co go tak naprawde
ostudzilo do Ciebie.
Wiesz najgorsza rzecza sa niedomowienia i domyslanie sie , wiec koniecznie powinnas szczerze porozmawiac z mezem w cztery oczy i przelknac to co moze Ci wyznac.
Przyszlo mi namysl , czy Twoj maz moze ma taki rozleniwiony temperament, bo ostatnio sporo mezczyzn zachowuje sie
bardzo podobnie jak Twoj maz, czyli obojetnie.
Moze to jest wlasnie ta przyczyna?
Rozwaz kwestie wspolnej rozmowy , byc moze wyjasnicie sobie przyczyny takiego zachowywania sie meza.
Mysle tez , ze szkoda czasu na zadreczanie sie , lepiej go spozytkowac na znalezienie sposobu na poprawienie intymnych relacji miedzy wami.
Re: Obojętność męża- co zrobic?
To ze pracuje z bratem o niczym nie świadczy tzn ze nie ma innej dupy na boku moze brat go kryje może ich dwóch wiąże jakaś tajemnica nawzajem tzn twoj mąż nie gada o nim a brat o nim.
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
tylko, że on nie widzi w tym żadnego problemu, on ma taką zlewkę na mnie, nie obchodzi go to, że wieloma słowami i zachowaniem sprawia mi ból...
A rozmowa z nim ciężko rozmawiać... mogę mówić co mi leży na sercu a on albo powie, że ciągle mi źle, albo, że to moja wina, albo jeszcze coś bardziej przykrego aby mnie obrazić, żebym już z nim nie rozmawiała...
on przyzwyczaja mnie do bycia samej bez niego, on żyje tak jakby był sam, cały tydzień w pracy, sobota pojedzie gdzieś coś załatwiać, pojeździć na tirze(zdaje prawko) a my siedzimy w domu bo nie ma auta i jesteśmy uwiązane, wróci zje obiad i ogląda tv... i tak zleci cała sobota, a w niedziele jedziemy do rodziców, to też zawsze z kimś gada i pójdzie np. na dwór... i tak to u mnie wygląda, przez cały tydzień rozmawiałam z nim raz, o sms nie wspomnę, z jego strony przez te 5 dni, zaledwie z 10... (co tam, aha, dobranoc)... i tyle...
JA mogę pisać on nie odpisuje... myśląc ze śpi pisze dobranoc ..cisza, po 2 godzinach es dobranoc...
No i co ja mam sobie myśleć???
Totalne olewanie, jak to jeszcze nazwać nie wiem...
Co do planów, zawsze chciał jeździć tirami, ja nie byłam za tym za bardzo, więc temat się skończył...
Miesiąc temu zapisał się na prawko, dobra niech prawko ma, powiedziałam, że dobrze, zawsze na zimę jakoś prace będzie miał..
Ale nie on powiedział, że jak zda prawko i te różne sprawy tego dotyczące, to będzie jeździł tylko na tirach za granice...
JAk to wygląda? najczęściej wyjazdy 2-3tygodniowe, weekend w domu, czasem 3 dni i dalej wyjazd..(kilku znajomych pracuje więc wiem)..
Ot jego plany...
A rozmowa z nim ciężko rozmawiać... mogę mówić co mi leży na sercu a on albo powie, że ciągle mi źle, albo, że to moja wina, albo jeszcze coś bardziej przykrego aby mnie obrazić, żebym już z nim nie rozmawiała...
on przyzwyczaja mnie do bycia samej bez niego, on żyje tak jakby był sam, cały tydzień w pracy, sobota pojedzie gdzieś coś załatwiać, pojeździć na tirze(zdaje prawko) a my siedzimy w domu bo nie ma auta i jesteśmy uwiązane, wróci zje obiad i ogląda tv... i tak zleci cała sobota, a w niedziele jedziemy do rodziców, to też zawsze z kimś gada i pójdzie np. na dwór... i tak to u mnie wygląda, przez cały tydzień rozmawiałam z nim raz, o sms nie wspomnę, z jego strony przez te 5 dni, zaledwie z 10... (co tam, aha, dobranoc)... i tyle...
JA mogę pisać on nie odpisuje... myśląc ze śpi pisze dobranoc ..cisza, po 2 godzinach es dobranoc...
No i co ja mam sobie myśleć???
Totalne olewanie, jak to jeszcze nazwać nie wiem...
Co do planów, zawsze chciał jeździć tirami, ja nie byłam za tym za bardzo, więc temat się skończył...
Miesiąc temu zapisał się na prawko, dobra niech prawko ma, powiedziałam, że dobrze, zawsze na zimę jakoś prace będzie miał..
Ale nie on powiedział, że jak zda prawko i te różne sprawy tego dotyczące, to będzie jeździł tylko na tirach za granice...
JAk to wygląda? najczęściej wyjazdy 2-3tygodniowe, weekend w domu, czasem 3 dni i dalej wyjazd..(kilku znajomych pracuje więc wiem)..
Ot jego plany...
Ostatnio zmieniony pt lip 04, 2014 10:35 am przez Jamelia, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Łączenie postów
Powód: Łączenie postów
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Może sie nie spotykac z zadna kobieta ale byc jakąś zauroczony, np. i już nastawienie do ciebie jest inne.
Ale czasem człowiek po prostu budzi się rano i jest jakos inaczej, patrzy na partnera i nie czuje nic...ewentualnie niechęć, zastanawia się co ich tak na prawdę łączy. zaczyna zastanawiac się nad swoim istnieniem i sensem bycia, nad praca i wszystkim innym. to się nazywa stan depresyjny
Czasem wywołanym zbyt długim stresem, monotonią w życiu.
Zaczepianie go teraz, duszenie, zmuszanie do rozmowy, dzwonienie ,pisanie smsów to najlepsza rzecz jaką mozesz zrobic by odepchnąć go jeszcze bardziej.
Ja wiem że nie chcesz by on o tobie zapomniał, ale zauważ że to nie przynosi zadnego pozytywnego skutku. Musisz odczekac aż go opuści ta handra. Nie dzwonić ,nie pisać. nie poruszać tematów WAS. Za to staraj się w miedzy czasie, coś zmienić, w swoim wyglądzie, w wystroju mieszkania? No i zacznij wychodzić, na spacery, gdzie kolwiek .On nie może Cię postrzegac jako nudziary, to najgorsze co kobieta moze soba reprezentowac. nie ma auta to nie ma, nie znaczy że na łańcuchu jesteś ptrzecież. No i najwazniejsze, zawsze jak jest w domu boądz usmiechnięta i zadowolona, nawet jeśli w środku czujesz że zaraz się rozpłaczesz
p.s sposób wypróbowany
Ale czasem człowiek po prostu budzi się rano i jest jakos inaczej, patrzy na partnera i nie czuje nic...ewentualnie niechęć, zastanawia się co ich tak na prawdę łączy. zaczyna zastanawiac się nad swoim istnieniem i sensem bycia, nad praca i wszystkim innym. to się nazywa stan depresyjny
Zaczepianie go teraz, duszenie, zmuszanie do rozmowy, dzwonienie ,pisanie smsów to najlepsza rzecz jaką mozesz zrobic by odepchnąć go jeszcze bardziej.
Ja wiem że nie chcesz by on o tobie zapomniał, ale zauważ że to nie przynosi zadnego pozytywnego skutku. Musisz odczekac aż go opuści ta handra. Nie dzwonić ,nie pisać. nie poruszać tematów WAS. Za to staraj się w miedzy czasie, coś zmienić, w swoim wyglądzie, w wystroju mieszkania? No i zacznij wychodzić, na spacery, gdzie kolwiek .On nie może Cię postrzegac jako nudziary, to najgorsze co kobieta moze soba reprezentowac. nie ma auta to nie ma, nie znaczy że na łańcuchu jesteś ptrzecież. No i najwazniejsze, zawsze jak jest w domu boądz usmiechnięta i zadowolona, nawet jeśli w środku czujesz że zaraz się rozpłaczesz
p.s sposób wypróbowany
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Nie wiem czy tu wspominałam, ale już pierwsza nie pisze, nie odzywam się, nie nalegam, nie dzwonie, gdy napisze odpisze, zapytam jak w pracy, gdy nie odpisze po godzinie pisze dobranoc i tyle, ale gdy on odpisuje dobranoc po 2 godz to szlag mnie trafia, wiedząc, że potrzebuje jego uczuć, czułości, on robi na złość, nie piszac, olewając mnie . On zaczął oddalać się stopniowo z tyg na tydzień, na początku starałam się jeszcze na niego wpłynąć później odpuściłam, teraz efekt,że napisze 2-3 esy , nie dzwoni, olał to całkowicie, oczywiście wychodzę z córką co dzień, nawet gdy on jest w domu, tylko na spacer bo do rodziny za daleko... w swoim wyglądzie już coś zmieniłam ale nie dla niego lecz dla siebie. nie przyniosło to żadnego skutku jak widać. Jestem ładna, szczuplą kobietą, faceci często się za mną oglądaja, zaczepiają. On wie, że takim zachowaniem niszczy to co jest między nami, przecież może mnie stracić... Czy on mysli, że może traktować mnie jak powietrze a ja wiecznie będę tkwić w takim związku? jestem jeszcze bardzo młoda, całe życie przede mną. Nie chcę teraz odchodzić, bo kocham go i zależy mi na nim.. Ale Jego obojętność sprawia, że między nami nie ma już nic, nie czuje się przy nim szczęśliwa kochaną kobieta... raczej traktuje mnie jak matke. jedzenie podane, pranie zrobione, w domu czysto, po proś go o coś "zaraz, jutro, teraz nie mam czasu, teraz nigdzie nie idę..." [(Kochanie jedziemy na zakupy, na spacer z córką, itp.. - jutro, dziś nigdzie nie jadę,nie idę, nie chce mi się, dzwoni telefon(-a nic siedzę w domu,- no ok zaraz będę)] tak to wygląda, oczywiście mogę iść sama z córką, ale dlaczego? skoro chce aby on spędził troche czasu z nami, po całym tyg nie obecności...
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Rozumiem Cię, wiem jak to jest...
Ale kiedy wytrwale będziesz trwać przy olewaniu jego, on to w końcu zauważy i zacznie mu tego brakować.
Po co mu piszesz dobranoc, nie odpisuj tez od razu i nie zawsze. Niech odczuje na własnej skórze jak to jest, najpierw będzie myslał ze robisz to celowo, ale potem przyjdzie refleksja "a moze z kims jest... może z kims innym pisze" Dltego ważne bys czasem wyszla gdzies sama bez dziecka, wtedy kiedy on jest w domu. a nawet jak z dzieckiem to na dłużej niz zwykle, musi być jakis bodziec żeby on zaczął sie zastanawiać, mysleć co się stało że ona mi juz nie brzęczy, nie wyciaga na spacery ,BA! nawet sama woli chodzić na nie beze mnie.
Na początku będzie olewal, żebys sobie nie myslała ze on zazdrosny. Ale w ktoryms momencie zwyczajnie go to przygniecie. Tylko ważne żeby zacząć i w tym trwać, nie wazne ile czasu to zajmie. Im dłużej będziesz zwlekać tym wieksze ryzyko że on po prostu się przyzwyczai do tego stanu rzeczy i nie bedzie mu sie chciało nic dostrzec.
No a w razie ewntualności, wyprowadzka. Może to będzie najsilniejszy bodziec...
Ale kiedy wytrwale będziesz trwać przy olewaniu jego, on to w końcu zauważy i zacznie mu tego brakować.
Po co mu piszesz dobranoc, nie odpisuj tez od razu i nie zawsze. Niech odczuje na własnej skórze jak to jest, najpierw będzie myslał ze robisz to celowo, ale potem przyjdzie refleksja "a moze z kims jest... może z kims innym pisze" Dltego ważne bys czasem wyszla gdzies sama bez dziecka, wtedy kiedy on jest w domu. a nawet jak z dzieckiem to na dłużej niz zwykle, musi być jakis bodziec żeby on zaczął sie zastanawiać, mysleć co się stało że ona mi juz nie brzęczy, nie wyciaga na spacery ,BA! nawet sama woli chodzić na nie beze mnie.
Na początku będzie olewal, żebys sobie nie myslała ze on zazdrosny. Ale w ktoryms momencie zwyczajnie go to przygniecie. Tylko ważne żeby zacząć i w tym trwać, nie wazne ile czasu to zajmie. Im dłużej będziesz zwlekać tym wieksze ryzyko że on po prostu się przyzwyczai do tego stanu rzeczy i nie bedzie mu sie chciało nic dostrzec.
No a w razie ewntualności, wyprowadzka. Może to będzie najsilniejszy bodziec...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
SamotnaKobieta
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw lip 03, 2014 12:49 pm
Re: Obojętność męża- co zrobic?
jedynie mogę wyjść z dzieckiem... on z nią nie zostaje, nie chce... został z nią sam zaledwie 2 razy...
Ale zacznę robić tak jak mówisz, nie wiem czy dam rade, ale spróbuje jak długo tylko się da...
Dziękuje za rade
Tylko on jak zacznie myśleć, że kogoś poznałam to prędzej mnie zostawi niż zacznie się starać...i tego trochę się boje..
Ale zacznę robić tak jak mówisz, nie wiem czy dam rade, ale spróbuje jak długo tylko się da...
Dziękuje za rade
Tylko on jak zacznie myśleć, że kogoś poznałam to prędzej mnie zostawi niż zacznie się starać...i tego trochę się boje..
Re: Obojętność męża- co zrobic?
Musial by miec jakiś dowód, pewnośc że tak jest. A przeciez nie będzie miał.
Zresztą tak jak Ci pisałam czasem potrzebne jest ostre ciecie żeby dotarło...
Zresztą tak jak Ci pisałam czasem potrzebne jest ostre ciecie żeby dotarło...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość