niestety się zauroczyłam

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Napisałaś że był zraniony, to może on sie ciebie boi że ty go też zranisz i się wycofuje
więc wszystko jest w twoich rękach i przejmij inicjatywę, ale pamiętaj że najpierw jest koleżeństwo i przyjaźń a dopiero potem może coś s tego wyjść
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

tak jestem tego świadoma. Tylko że ktoś też mnie zranil i nie wiadomo co go łaćzy z nią. Nie chcę wchodzić w coś przykrego. Na dodatek to wykladowca, boje się mu coś proponować. Nie wiem czy to nie za późno 3 tygodnie temu skończył mi się semestr, w którym były zajęcia z nim. Boje się konsekwencji "uczelnianych". On też może się wystraszyć skoro lubi sam zdobywać. Gdyby to był zwykły chlopak pewnie nie miałabym aż takich wahań. I na dodatek on wie, że go obgadywałam. Strasznie się drażniliśmy nawzajem, obgadywanie właśnie w to wchodziło. bardzo mnie męczy z ciekawości o co mu chodziło z podsłuchiwaniem mnie, jak odpowiadałam... Nie rozumiem go. Miałam problem z jasnością jego poleceń, wykładów a co dopiero z czymś poważniejszym ;/
Ostatnio zmieniony ndz mar 03, 2013 9:10 pm przez mloda89, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Dziewczyny co sie z wami dzieje?Sylwia, Black, Słodziusia, Ela, zanna, kropeczka. Amogor odpisywać bo koleżanka ma problem i chciała by usłyszeć również wasze zdanie.
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Możliwe że podsłuchiwał cie dlatego że chciał podziwiać to z jakim zapałem się uczyłaś. Mój nauczyciel w technikum też tak robił jak ktoś się uczył i nawet poprawiał jak ktoś mówił źle
Jeśli nikt nie zrobi kolejnego kroku to nic z tego nie będzie więc ty zrób ten krok. Na uczelni nikt by nie musiał wiedzieć że tworzycie parę( jeśli będziecie tworzyć, tego bym wam życzył) on poza szkołą będzie twoim kociakiem a na uczelni profesorem i tyle.
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

To nie był z nim egzamin. Po prostu magicznie się pojawiał obok mnie przy każdym egzaminie. Podsłuchiwał, w ogóle podszedł do mnie kiedy ta koleżanka była już odpytywana, a więc nie przy niej. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, nie chce się domyślać. Miałam w tedy gorączkę i na koniec stwierdziłam że mam już dosyć i się odwróciłam, miał bardzo poważna, jakbym cos złegp powiedziała, nie wiem może zdenerwowaną minę i odszedł nie zdążyłam nic powiedzieć i tak jest zawsze. Zawsze gdy czekam aż coś powie to stoi chwilę, a później peszy się i ucieka zanim ja się odezwę. ewentualnie zaraz po dzień dobry powie do widzenia i jeszcze bardziej peszy. Nawet nie wiem jak mogłabym zdążyć coś powiedzieć, bo jestem przekonana, że to on coś musi powiedzieć

Może zrobi jednak pierwszy krok. Na koniec zajęć wysyłałam mu przez maila pracę. Zażartowałam z błędu który zauważył podczas prezentacji. Myślałam, że pociągnie temat, ale nie odpisał. Zniechęciłam się
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

może podszedł do ciebie żeby życzyć ci powodzenia ;) ale onieśmielasz go tak że nie umie wydusić przy tobie ani jednego słowa :lol: je też tam mam. tutaj niby piszę ale jak bym ci to miał tłumaczyć prosto w oczy to nie powiedział bym ci nic, bo bym się zawiesił :)
Więc ja bym ci radził żebyś ty pierwsza zaczęła konwersacje. Wiem że to nie pasuje żeby kobieta zabiegała o faceta no ale cóż ja ci mam na to poradzić, tacy już niektórzy jesteśmy że nie potrafimy zrobić tego pierwszego kroku
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Nie jest naprawdę nieśmiały bardzo rozmowny i wesoły facet. Skoro nawiązał takie bądź inne relacje z inna to nie wiem czym miałby mieć problem. Pięknością aż taka nie jestem żeby wszyscy mdleli na mój widok ;p poza tym na maila mógł odpisać nie pesząc się. Gdy mi pomagał zdobyć informację i pozwolenia na wykonanie tej pracy był bardzo pomocny, odpisywał nawet po 1 w nocy
oOosylwiaoOo

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: oOosylwiaoOo »

Adix257 pisze:może podszedł do ciebie żeby życzyć ci powodzenia ;) ale onieśmielasz go tak że nie umie wydusić przy tobie ani jednego słowa :lol: je też tam mam. tutaj niby piszę ale jak bym ci to miał tłumaczyć prosto w oczy to nie powiedział bym ci nic, bo bym się zawiesił :)
Więc ja bym ci radził żebyś ty pierwsza zaczęła konwersacje. Wiem że to nie pasuje żeby kobieta zabiegała o faceta no ale cóż ja ci mam na to poradzić, tacy już niektórzy jesteśmy że nie potrafimy zrobić tego pierwszego kroku
Dokładnie tak, zgadzam się z Adrianem :) Czasami faceci boją się zrobić ten pierwszy krok i wszystko pozostaje w naszych rękach :)
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Wiesz młoda co innego nawiązać kontakt na uczelni a co innego nawiązać kontakt w sprawach uczuć
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Nie rozumiem. Mówię o nawiazaniu kontaktu z moją koleżanką z roku. To potrafił. Na prawdę nie jest nieśmiały tylko został zraniony, a nie mam dowodu że nie jest z tą koleżanką Może być rzeczywiście tak, że ten jego mail jest za bardzo służbowy żeby mógł swobodnie odpisać, zażartować, umówić się
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

A może on traktuje ją jak koleżankę. Z koleżankami to ja też umie rozmawiać. Schody się zaczynają jak mnie któraś dziewczyna interesuje to wtedy koniec, staje się niemową jak by mi ktoś język obciął.
On może też chorować na tą przypadłość
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Nie wiem jak ją traktuje. Plotki są takie że są lub byli razem, bo może z nim zerwała, części mówi że się przyjaźnią. Dla mnie się przyjaźnią, ale tylko widzę to co robią ze sobą na uczelni. Jak na razie nie mam ochoty nic robić, za bardzo mnie bolą te plotki, a ciągle o tym głośno. Jakby mu zależało to by się wziął w garść i zrobił pierwszy krok. Ja mogę czekać, ale tak mnie sobą zniesmaczył, że dał się może jej wykorzystać.
Ostatnio zmieniony ndz mar 03, 2013 11:06 pm przez mloda89, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

uparta jesteś
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

bo codziennie słysze ze są parą...
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

plotki jak sama nazwa wskazuje są plotkami a ty dalej będziesz się w nim podkochiwać, zamiast się z nim umówić na luźną rozmowę przy kawie to dalej będziesz żyła w nieświadomości jak na prawdę jest.
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Jak się będziesz miała rozczarować to się i tak rozczarujesz, lepiej prędzej niż później bo szybciej się rany zagoją
Ostatnio zmieniony ndz mar 03, 2013 11:15 pm przez Adix257, łącznie zmieniany 1 raz.
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

dobra ja to nazwałam plotkami, może to prawda nie ważne. Chciałabym, ale to jest mój WYKŁADOWCA a nie zwykły chłopak, nie mam odwagi. Poza tym ma opinie zdobywcy że jest niezależny i lubi sam działać. Kiedy ja zadziałam może uciec, oddalić się już w ogól. Może jest z nią i nic dlatego nie robi
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Wykładowca na uczelni a my mówimy o twoim prywatnym życiu i w dodatku w swoim pierwszym temacie napisałaś że nie masz już z nim zajęć
A kiedy nie zadziałasz to może wcale nie podejść do ciebie i też się oddali od ciebie.
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Wiesz on też może trzymać do ciebie dystans z tego powodu że jest czy był twoim wykładowcą
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Na razie nie mam, Ale w ostatnim roku mogę mieć. Ale zagadać muszę na uczelni... Może i też tak się oddalić. Po prostu nie umiem się przełamać, bo nie wiem na czym stoję. Poza tym on to może rozgadać

ale do tej koleżanki już nie ma dystansu :p Sytuacja bez rozwiązania, coraz bardziej to tak widzę. Może też nie być gotowy na związek, w tamtym roku rozstał się z dziewczyną. Nie chodził do pracy i go wywalili z niej
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Jak jest w porządku to nie rozgada
Ja cię nie będę namawiać bo zrobisz jak zechcesz ale powiem ci tyle że jak nie spróbujesz to się nie dowiesz na czym stoisz.
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Wiem. Minęły ponad 2 tyg. odkąd go po raz ostatni widziałam. 5 tygodni od ostatnich zajęć. Nie ma chyba różnicy czy i kiedy to zrobię. Nie rozumiem go. Mówisz trzyma do mnie dystans, do niej nie. To nie ważne. Ale fizycznie nie mam jak do niego zagadać. Mogę wysłać maila z załączoną historia, ale co to da. Nie odp na ostatniego maila nawet. Chciałam tak rozpocząc z nim znajomośc, od maila i rzeczy ktore nas interesują.
Nic nie robi.
Nie znam go, nie wiem czy rozgada, dla mnie jest zagadką
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Nie trzyma do niej dystansu może dlatego że ją znał wcześniej zanim zaczęła uczęszczać na uczelnię
To może spróbuj na niego wpaść "przypadkiem" w miejscu gdzie on przebywa najczęściej na przykład w barze, restauracji gdzie chodzi jeść czy na jachcie (z tego co pamiętam to się tym interesujecie obydwoje)
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

W sumie to tak racja, znali się zanim zaczęła z nim zajęcia, ale bardzo długo też się nie znają. Nie mówiłam nic o jachcie. Nie wiem gdzie on najczęściej przebywa, nie mamy stołówki na uczelni. Nic właściwie. Ma polubionych parę pubów na FB i tylko tyle
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

To widocznie się pomyliłem z tymi jachtami przepraszam
Mam jeden taki malutki pomysł: spróbuj go zaczepić i spytać się go dlaczego tak podchodzi do ciebie a jak się odwracasz to sie odwraca na pięcie i ucieka?
Adrian
:P
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości