niestety się zauroczyłam

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Mam zamiar tak zrobić, ale gdy podejdzie, gdy np się zobaczymy i mi powie dzień dobry, chciałam zagadać że wcześniej nie udało nam się porozmawiać i coś powiedzieć
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

no to ciesze się że masz jakieś rozwiązanie
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Całkiem niezobowiązujące. Tylko jakoś na siebie ostatnio nie trafiamy :/. Tylko nadal sprzeczny z moimi poglądami ale najbardziej liberalny ;p. Wolałabym żeby on jako zdobywca zrobił pierwszy krok. Mam nadzieję że nie jest na nic za późno, od razu pewnie to mi się nie uda
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Spokojnie na pewno jeszcze na siebie traficie nieraz. Trzymam kciuki za ciebie i muszę cię już niestety pożegnać,bo jutro wcześnie musze wstać. papa :kiss2
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Przez prawie 2 lata na niego nie trafiałam, teraz też nie. Ok dzięki za pomoc. Mam nadzieję że jeszcze ktoś napiszę w tym temacie, Im więcej opinii tym lepiej.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Czasami żeby coś osiągnąć trzeba niestety łamać wszystkie zasady. No od razu to nawet księżyca nie podbili. No trzymaj sie :kiss2
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Chociaż nie wiem mam małe wahania decyzji. Zresztą [przekonała mnie do tego jedna osoba. Boję się że to kolejny który chce mnie skrzywdzić, chociaż nie wiem czy skrzwdzić bo nie rozumiem jego zachowań. Najchętniej zostawiłabym tą sprawę. Nie wiem już sama. Nie umiem sobie radzić z facetami kiedy sytuację nie są jasne. Widać że on nie jest fair, przynajmniej pozornie, a jak jest naprawdę to już tylko Bóg wie :(
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Zobaczysz co będzie dalej. Czas pokaże, a masz go bardzo dużo ;)
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Gorzej jak już nie będzie mnie pamietał. Ale to przegrana sytuacja...
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Adix257 »

Jak nie będzi cie pamiętał to zawsze może cię poznać jeszcze raz :kiss2
Adrian
:P
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

No nie wiem, czy chce tak poznawać studentki. To za długi czas kurde... mogłam to zrobić jakoś po skończeniu zajęć. Teraz to wszystko o kant roztrzaskać :(
Myślę że kojarzy, ale 100% pewności nie mam. Może nie pamietać co najwyżej mojego nazwiska
Karmelia
Jestem tu nowa :)
Posty: 24
Rejestracja: pt mar 01, 2013 11:08 am

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: Karmelia »

Moim zdaniem nie powinna żadna z Was wchodzić w związek z wykładowća! Po co sobie robić kłopoty z innymi prowadzącymi? Olej to, dziewczyno, poszukaj chłopaka w swoim kręgu znajomych. Facet, który umawia się ze swoimi studentkami, ejst niepowazny.
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Sytuacja trochę nabrała tempa. Po miesiącu brak kontaktu, gdy już próbowałam sie odkochać i zapomnieć. Odnaleźliśmy się na korytarzu. Stałam z koleżankami, stałam tyłem, był na tyle blisko że czułam go i przez chwile przysłuchiwał się o czym mówię,gdy się odwróciłam uciekł. Parę dni później szedł z wykładowca, minął mnie bokiem, odprowadził wykładowcę do gabinetu, zszedł na dół i wrócił z powrotem do mnie. Wtedy zrobił coś cudownego cały sobą się uśmiechał, był skierowany do mnie, zamglone i świecące oczy, przymrużył oko i bezdźwięcznie powiedział "cześć". Na tyle pozwolił sobie jak na razie, kiedy już byliśmy sami. Oczywiście odwdzięczyłam się. Wie, że już go nie odpycham. Trochę zbił mnie z tropu. Z tego co wiem, zerwał kontakt z tamtą koleżanką, Nie umawiał się z nią, przyjaźnili się, a ona podsysała temat wymyślając różne rzeczy.
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

pomoze ktoś?
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

nie chcę być ciągle olewana...doradzi ktoś, co robić?
kleopatra31
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr mar 27, 2013 7:24 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: kleopatra31 »

Najlepiej pokaż że czujesz się olewana, zrób tak żeby wszyscy zwrócili na Ciebie uwagę
Oświadczam wszem i wobec że biżuteria to mój życiowy bzik :D
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Jak sobie dać radę?

Post autor: mloda89 »

Wiem, że trochę czasu już minęło, ale ma ktoś jakieś świeższe spojrzenie na tę sprawę?
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: mloda89 »

Pisałam jakiś czas temu o tym. Chodzi o mnie i o wykładowce (jest młody, niewiele ode mnie starszy).Kiedy mieliśmy zajęcia był flirt, drażnienie się ze sobą, jego ciągla pomoc kiedy jej nie chciałam wręcz wyręczanie, wspierał mnie.
Zaczepiłam go dzisiaj po jego zajęciach. Był zaskoczony, nie spodziewał się mnie, bo zajęcia z nim mi się już skończyły parę miesięcy temu. Niedawno na uczelni mieliśmy duże sympozjum Pochwaliłam je, prowadził sympozjum ze swoim kołem i pochwaliłam jego wsytąpienie. Było mu głupio, bo stwierdził ze sympozjum to nie jego zasługa. Zaproponował mi uczestniczenie w kole zawołał studentkę która miała z nim zajęcia, akurat była przewodniczącą koła. Objał mnie mocno, był naprawdę blisko, odruchowo uciekłam a później wtuliłam w jego rekę, czyli odchyliłam do tyłu i tak przez pare minut (rękę miał na mojej tali) Polecał mnie i przedstawił. Bardzo mu zalezało, żebym juz przyszła na spotkanie koła mimo że rok się kończy, mimo że ta studentka mówiła ze już nie da rady i ja również. Porozmawialiśmy troche, gdy studentka odeszła. Nie wiem, czy on coś zaczyna czuć?
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: elzbieta45 »

może to tylko twoje urojenia bo ty chcesz aby on cops czuł .
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: Hadassa »

może po prostu dobrze mu się z Tobą rozmawia ;) i tyle :)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: mloda89 »

no tak chciałabym coś czuł...
w tamtym semestrze dużo się miedzy nami działo opisałam to w poprzednim wątku.Potrafił podsłuchiwać co mówie w grupie na przerwie przytulał się od tyłu a gdy to poczułam uciekał, na mój widok wszystko mu spadywało, przepraszał mnie że źle wytłumaczył zadanie (jako jedyną mnie przepraszał). Trzasnęłam mu przed nosem drzwiami bo się pokłóciliśmy. Gdy flirtowałyśmy jego kolega się smiał z nas.
To subtelne znaki, sama nie wiem co myśleć, a od poczatku na tym forum w przeciwieństwie do innych jstem posądzana jak wariatka o urojenia...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: Hadassa »

wiesz, podsatwowa zasada i tak jest taka, że to Twój wykładowca...
więc dopóki nie skończysz szkoły nie ryzykowała bym....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
mloda89
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 2:10 pm

Re: Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: mloda89 »

ale czym ryzykować? Poza tym nawet nie wiem czy czymś ryzykuje skoro piszesz że nic z jego strony nie ma...
parę osób ma romans z wykładowcami i na każdej uczelni tak jest. Owszem krzywo patrzą na to, ale to nie jest karalne. Poza tym został mi rok
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Czy on coś zaczyna czuć?

Post autor: Hadassa »

to może warto przeczekać rok i spróbować za rok ??
a chciała byś by jakas zawistna kolezanka powiedziała, że masz zaliczenie przez romans??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość