Niespodziewane zerwanie.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
justyna1610
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: czw sty 09, 2014 5:59 pm

Re: Niespodziewane zerwanie.

Post autor: justyna1610 »

Może i macie rację, ze może mieć kogoś innego chociaż z drugiej strony nie widziałam przez ostatni czas żeby pisał z kimś przez telefon albo rozmawiał z kimś innym w weekendy widzieliśmy się od piątku po jego pracy aż do poniedziałku rano przez ten czas wchodził swobodnie przy mnie na swojego fb, raz miałam taką wątpliwość i zostawił przy mnie swój telefon, nie wytrzymałam i sprawdziłam smsy ale nie było smsów od jakiś nieznanych osób. Potem miałam straszne wyrzuty, że sprawdziłam jego telefon, źle mi z tym było.
przykre aż tak zawieść się na osobie, którą - bądź co bądź - darzyło się uczuciem; ale niestety, my, kobiety, mamy tendencję do przymykania oczu, jesteśmy czasem tak zaślepione, że nie widzimy tego, co dla całego naszego otoczenia jest po prostu oczywiste ;/
Oj bardzo przykre niestety i to drugi taki zawód w moim życiu pierwszy mój chłopak zdradzał mnie z dziewczyną starszą nawet o niego o 5 lat, ten planował przyszłość, zaręczyny, dom itd a kilka dni później zerwał nagle bez żadnych oznak, że przestał mnie kochać, że przestało mu zależeć, zapomniał całkowicie o naszych wspólnych wyjazdach i innych pieknych chwilach, zapomniał że to ja byłam przy nim kiedy miał problemy. Zachowuje się teraz tak jakby w ogóle tego związku nie było i to mnie najbardziej boli.
W piątek zaraz po jego spotkaniu napisałam mu na gg żeby pamiętał, że w razie jakiś problemów w domu lub w swoim życiu zawsze będzie mógł zadzwonić i porozmawiać bo zawsze będzie miał we mnie wsparcie zyczyłam mu też powodzenia w prawie jazdy i pożegnałam się z nim po prostu, on odpisał mi wczoraj cały zadowolony nie wiadomo z czego, że dziękuję i że tez będę mogła do niego się odezwać w razie problemów itd itd co chwila pisząc te uśmieszki...nie odpisałam mu nic i uważam, że chyba nie ma sensu już mu odpisywać. Jemu jest dobrze beze mnie dobrze mu jest bez tej jak to nazwał dzień przed zerwaniem 5 listnej koniczynki...z jednej strony jestem wściekła, a z drugiej strasznie mnie to zraniło i bardzo mnie to boli bo wiele razy wolałam jemu oddać ten ostatni talerz zupy, który został bo wiedziałam, że wrócił z pracy nic nie jadł itd niż sama zjeść.
Nerissa może mieć rację, jesli tak gładko przechodzi Wasze rozstanie to może oznaczać że jego mysli zaprzątnięte s ą kimś innym... Wiem że to przykre i boli ale poradzisz sobie z tym, zobaczysz ;)
No bardzo gładko przechodzi to rozstanie tak jakby po prostu niczego nie było. Staram się sobie jakoś z tym poradzić raz jest lepiej, a za chwile znowu płacz niestety. Jakoś to będzie, Jestem ciekawa czemu skoro wczoraj do mnie napisał to nie upomniał się o swoje ubrania, ani nie napisał, że ktoś po nie przyjedzie mama albo jakiś kolega nawet. Spakowałam je i zaniosłam do piwnicy bo nie mogłam na nie patrzeć.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość